wszystko na złość

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #47465

    Anonim

    kiedy przychodzi taki dzień jak dziś chce mi się wyć
    wszystko idzie nie tak trzeba

    dziecko zamiast o 6-7 rano budzi się po 8; i pewnie w innych okolicznościach skakałabym ze szczęścia, ale na 9 mieliśmy być u lekarza…
    na dzień dobry oczywiście kupa, ale dziecię ani myśli myć pupska (a przecież do śniadania z kupą go nie posadzę); negocjacje trwały 20 min., dziecię łaskawie dało się umyć;
    o wiele ciekawsza od ubierania okazała się zabawa samochodzikami… kolejne 5 min. stracone; robię śniadanie… dziecię głodne ciągnie mnie już za nogawki, po czym za 2 sek. zajmuje się jakże odpowiednim na tę porę czytaniem książeczek; kolejne 15 min. mijają mi na przekonaniu dziecka, że śniadanie zjeść należy;

    ufff, to jeszcze tylko założyć spodenki, buty i biegiem do przychodni…

    nic bardziej mylnego, dziecię się „skupia”
    kolejne pół godziny tracę na opowiadaniu, jak to fajnie jest mieć czysty zadek, jak pupa lubi zapach mydełka, jak samochodzikom przeszkadza smrodek ulatniający się z pieluszki; jak to grzeczni chłopcy powinni się szybko ubierać, że nie wolno wrzucać samochodzików do sedesu, że po nocniku nie chodzi się w butach, że szczoteczką do zębów nie szoruje się pralki…

    10.20. zdążyliśmy :)))

    rety, jeszcze jeden taki poranek, a będziecie mi paczki do Pruszkowa wysyłać

    [i]Ewa i Krzyś (18 mies.)

    #615047

    teo

    Re: wszystko na złość

    och jak dobrze to znam….może nie wersje z lekarzem…ale jest ich często u nas tyle ile waznych wyjśc…waznych dni………….

    ILONA I KUBEK(21.02.02)



    #615048

    klucha

    Re: wszystko na złość

    :)))) jakbym czytała o swoim poranku

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #615049

    o-d

    Re: wszystko na złość

    ufff!!! już po nim… było… minęło… i niech nie wraca !!!

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #615050

    Anonim

    Re: wszystko na złość

    hihihi skąd ja to znam? czasem przydają się …. szkolenia z negocjacji handlowych, jakie miałam kiedyś i…. codzienna praktyka negocjowania z klientem 🙂

    Kaśka z Natusią (2 lata + 2 miesiące 🙂

    #615051

    Anonim

    Re: wszystko na złość

    ja myślałam, ze te zachowania z wiekiem przechodza, a tu widze, ze się nasilają:)

    rany:(((((((((((((((((((((((((9

    Bruni i Filipek’04.2003



    #615052

    jane

    Re: wszystko na złość

    niestety, takie dni zdarzaja sie kazdej z nas. Szkoda tylko, ze dzieci tego nie rozumieja i robia wtedy wszystko na zlosc (oczywiscie nie specjalnie)

    Jane i Małgosia 04.05.2003

    #615053

    lea

    Re: wszystko na złość

    Zaimponowało mi wytrwałe tłumaczenie…
    U mnie problemu nie byłoby ze wstaniem, mogę go obudzić o dowolnej godzinie i jestem pewna, ze jesli ja wstane, on tez bedzie chciał. Wiele zrozumienia mam natomiast do problemu z jedzeniem, kiedy trzeba szybko i na głodniaka wyjsc nie mozna… o rany, mozna sobie tłumaczyc… na nic 🙁
    Uzasadnienia mycia pupy przed jazdą samochodem mnie powaliły hihi samochodziki mają duszę!

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #615054

    mamma

    Re: wszystko na złość

    hehe…Ewa,ale mnie rozbawiłaś ! :o)
    no tak,fajnie się czyta i się śmieje,ale w rzeczywistości to…pewnie się któregoś dnia w tym Pruszkowie spotkamy…i może nas nawet razem „zakwaterują” ;o))))))))))))))))

    pozdrowionka

    Aga +
    Dominika

    5.grudzień 2001

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close