www.sympatia/single.pl

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)
  • Autor
    Wpisy
  • #84305

    ciapa

    Hmmm, więc tak mam kumpla, fajnego, bardzo bliskiego naszej rodzinie, wyjechał z naszej prowincji w wielki swiat 🙂 mieszka w Wawie, ostatnio dziewczyna po 7 latach go zostawiła, w dodatku w cholernie świński sposób i on bardzo to przezywa, bardzo, ostanio pochwalił nam się profilem na wyżej wymienionych portalach, był juz na kilkunastu spotkaniach i… ja jestem jakoś tak, nie wiem zniesmaczona, zaszokowana, nie wiem nawet jakiego słowa użyć. Zawsze mi się wydawało, ze takie serwisy oblegane są przez tłumy nastolalek, osób, które są w jakiejś desperacji, no nie wiem…on facet przystojny, z wyższym wykształceniem, menager w firmie komputerowej. Większość próbuje mnie nawrócić, ze to teraz norma, że tak się ludzie poznają, dobierają w pary, że nie ma czasu na chodzenie po imprezach, poznawanie ludzi w realny sposób, zostaje sieć. Ale kurcze dla mnie to jakieś takie, no nie wiem.. sztuczne, odrealnione. Nie chce nikogo urazić, w żaden sposób, nie oceniem, nie generalizuje, ale mam bardzo mieszane uczucia w zwiazku z ta całą sytuacją. Chciałabym poznać Wasze zdanie na ten temat. Może faktycznie, to ja jestem zacofana, nie ide z duchem czasu, techniki, postepu. Ale pamietam jak dziś, dzien kiedy zobaczyłam pierwszy raz mojego męża, z rumieńcami na twarzy od mrozu, i pomyślałam to te facet, czuc od razu było jakąś chemię… A tutaj wyglada to zupełanie inaczej, rozmowa przez sieć, umówienie na spotkanie, na kolejne z inna dziewczyną.. takie to dla mnie dziwne. Szukanie partnera życiowego przez sieć. Wiem sławny ostatnio film i te sprawy.. ale prosze odpowiedzcie co o tym sądzicie

    Kaska i Mikołaj 18.09.2003

    #1242794

    Anonim

    Re:

    Ja jestem jak najbardziej „za”, nawet namawiałam dobrą koleżankę do spróbowania szczęścia na takim portalu. Dziewczyna ładna, mądra, a faceta jakoś znaleźć sobie nie może… ma 33 lata i marzy o założeniu rodziny… Myślę, że każdy sposób jest dobry, tylko niestety trzeba chcieć :-).

    Asia, Julia 4 latka i Lenka 22.12.2006



    #1242795

    olinja

    Re:

    Jeżeli można sieprzyjaźnic przez sieć to jak najbardziej mozna sie odnaleźc.
    W końcu chyba własnie przez sieć najwięcej sie rozmawia, poznaje.
    Ciekawe ile czasu poświecamy swoim partnerom na rozmowę taką szczerą, głęboka…..

    Jonatan (20.04.2005)

    #1242796

    kateczka

    Re:

    Ja nie lubie internetowych randek i nigdy w taki sposob nie zawieralam znajomosci ale nie szokuje mnie to…

    Katka&Krzys(26.01.06)

    #1242797

    figa

    Re:

    Ja nie wiem…

    Z jednej strony to takie niespontaniczne i nienaturalne (jak buro matrymonialne). I niebezpieczne.
    Z drugiej strony… jeśłi skuteczne, to czemu nie 😉

    Mój brat poznał swoją wkrótce-żonę poprzez internet.
    Ale nie poprzez serwis randkowy tylko na jakimś czacie. To jednak bliższe naturze 😉

    #1242798

    agat79

    Re:

    nie widze w tym nic zlego. Jak z kims popiszesz pare maili, to nie znaczy, ze od razu musisz z nim stawac na slubnym kobiercu. Wiadomo, ze teraz ludzie maja wiele form poznawania sie przez neta, bo nie tylko listy, ale sa tez videokonferencje itd. Znam to z doswiadczenia, nie wlasnego, lecz mojej mamy, ktora namowilam na taki rodzaj poznania ludzi. W tej chwili moze nie znalazla tego „jedynego”, ale poznala mnostwo fajnych ludzi, nietylko facetow, ale tez babek, robia sobie zjazdy, odwiedzaja sie, pisza do siebie. Mama jest zadowolona, ma w calej Polsce dobrych znajomych, z ktorymi utrzymuje staly kontakt. A nuz pozna kogos, o kim pomysli powazniej, kto wie?? Jest w koncu singlem 😉 Pozdrawiam



    #1242799

    dinna

    Re:

    a ile kolega ma lat?
    mnie sie wydaje ze duza czesc tzw klientow takich stronek to wlasnie:
    – ludzie np po 30
    – wyksztalceni
    – zajeci wyrabianiem pozycji w pracy

    abo i nie, wystarczy ze sa juz w jakims wieku a ich znajomi sa juz zonaci, sparowani a nawet dzieciaci a oni nie maja gdzie poznac tej drugiej polowki :((

    H.

    #1242800

    kroolik

    Re:

    Moja koleżanka wykształcona dziewczyna , wiek 28 lat poznała przemiłego facetawłasnie w taki sposób. Po prostu znudzona swoim towarzystwem przeciętnych adoratorów postanowiła napisać parę słów w takowym serwisie i… poznała go. Są już ze sobą ponad rok i się kochają,myślą o małżeńswie.

    Niewszystkim takie randki udają się. Ja chyba bym nie skorzystała z takiej formy,w końcu nie muszę.

    #1242801

    kamuszka

    Re:

    Mam znajomych, którzy się w ten sposób odnaleźli, kilka par, są szczęśliwi, wdzięczni komputerom, internetom itp.
    Osobiście nie mam nic przeciwko, jeśli On może zapracowany jest, mało ma czasu na chodzenie na imprezy, a nie chce już być sam … kto wie.

    #1242802

    eunike

    Re:

    W odpowiedzi na:


    Ale pamietam jak dziś, dzien kiedy zobaczyłam pierwszy raz mojego męża, z rumieńcami na twarzy od mrozu, i pomyślałam to te facet


    … a ja pamiętam Jego pierwszą wiadomość na GG do mnie, przysłał emotkę z bukietem kwiatów i nie umiał wydusić żadnych słów z siebie, mimo że (jak się potem okazało) straszna gaduła z niego i bardzo śmiały do ludzi Ale byłam już wcześniej uprzedzona przez naszą wspólną znajomą, że On bardzo chce mnie poznać…
    To nie był serwis randkowy ani nic w tym stylu, po prostu pewne forum tematyczne, na którym byłam stałą bywalczynią, stąd mnie ‚znał’, i stąd też mamy wielu znajomych, przyjaciół z którymi widujemy się chętnie w realnym świecie.

    Naprawdę nie ma znaczenia gdzie się poznaje tego Kogoś, a że w dzisiejszych czasach pojawiło się coś takiego jak internet, co w dodatku sprzyja zawieraniu znajomości, nic dziwnego że jest coraz więcej par, które się w ten akurat sposób poznały.
    Choć co do serwisów randkowych – też traktuję je troszkę z przymróżeniem oka, ale nie wykluczam, że ktoś mógłby poznać swoją połówkę właśnie w takim serwisie.


    Cyprianek (listopad 2005)



    #1242803

    k8-77

    Re:

    W odpowiedzi na:


    wystarczy ze sa juz w jakims wieku a ich znajomi sa juz zonaci, sparowani a nawet dzieciaci a oni nie maja gdzie poznac tej drugiej polowki :((


    no wlasnie. moi rozwiedzieni 30 paro letni przyjaciele swoich nowych partnerow poznali na sympatii. bo gdzie mieli szukac? romans w pracy?
    ja poznalam meza na studiach i to bylo takie „naturalne”. ale gdybym chciala poznac kogos teraz, to co bym miala robic? wysiadywac samotnie w knajpach? samotnie – bo wieksosc naszych znajomych jest „zaklepana”. chodzic samotnie np. do kina i liczyc na to, ze spotkam tam innego samotnego?
    poza tym dla mnie to nie jest „nienaturalne”. umieszczasz swoj profil na portalu, wpisujesz swoje zainteresowania, ulubiony cytat z ksiazki itp. odzywaja sie ludzie, ktorzy to kojarza. spotykasz sie, gadacie – jest ok, bez internetu mogli nie spotkac sie nigdy. jesli gadalo sie bardzo fajnie – jest nastepne spotkanie (jesli nie, mowicie sobie czesc). i nastepne. poznawanie sie i zakochiwanie. normalna droga do milosci 🙂

    k8 i jej Szczęścia

    #1242804

    ciapa

    Re:

    No ale właśnie, inaczej jest jak się kogoś poznaje przez jakieś forum internetowe, tematyczne, Nie mam nic przeciwko internetowym przyjaźniom, nawet spotkaniu w ten sposób drugiej połówki itd
    Ale trochę inaczej jak się pisze swoja ofertę matrymonialna i czeka się na kandydatów. To jest jakieś takie „sztuczne”. Kiedyś biura matrymonialne były czymś marginalnym, kojarzyły się raczej ze starszymi osobami, które są po rozwodzie, wdowcami i szukają tej drugiej połówki lub też z osobami, które nie mogą znaleźć kogos chociaż szukaja juz bardzo długo (przynajmniej mi się tak kojarzyły :))).
    A teraz okazuje się, że takie internetowe witryny są szalenie popularne, stają pewną normą. Jakby odwalają całą robotę, wystarczy wejść, przejrzeć kandydatów, wybrać, zagadać, umówić się… jakieś to dla mnie takie dziwne.
    I to piękni, młodzi, wykształceni, często ustawieni zawodowo, finansowo ludzie są ich głównymi klientami.

    Kaska i Mikołaj 18.09.2003



    #1242805

    mirabelka79

    Re:

    ja poznalam meza przez net – i chwale sobie:)
    i wcale nie bylismy jakimis glupkowatymi gowniarzami – ja 23 lata na koncowce studiow, on przystojny 26 letni magister:)
    Umowilismy sie jak to piszesz „nienaturalnie” na spotkanie (wczesniej swoich zdjec nie widzielismy – poprostu pisalismy maile do siebie jakis czas i byla w nich jakas magia- wiec wyglad byl nam jakos obojetny i ani ja ani on nie wpadlismy nawet na to by sobie wysylac zdjecia)….spotkalismy sie, spodobalismy sie sobie bardzo – zaczelismy sie umawiac na kolejne spotkania az w koncu tym razem naturalnie zostalismy para:)

    nie widze nic zlego w zawieraniu tego typu znajomosci – i bardziej podoba mi sie ta forma poznawania nawet przyszlych partnerow niz wysiadywanie w knajpie i filowanie;)

    acha – ja nie mialam wiecej internetowych randek – maz tez nie – to byl nasz pierwszy raz i bingo:)

    #1242806

    kasiejka

    Re:

    Ja jestem jak najbardziej za mimo, że jasne , że fajniej zderzyć się z drugą osobą na rogu prostopadłych do siebie ulic-jednak także w kwestii szukania swej połówki warto być otwartym na ducha czasu i w żadnym razie nie wyklucza to magii tych pierwszych chwil, emocji z tym związanych, romantyzmu poznania, poznawania się głębiej już w realu. Dla wielu wartościowych lecz na przykład nieśmiałych albo sparzonych związkiem z kimś kogo znali od początku w realu a jednak nie poznali do końca lub po prostu dzisiejszych, zabieganych,pracujących do późna młodych,lub niemłodych a samotncyh ludzi to często jedyny sposób by wreszcie kogoś poznać i porozmawiać o wielu tematach, o których w realu rozmawiało by się dopiero po jakimś dłuższym czasie gdyż otwieranie się przed drugim człowiekiem w rzeczywistym życiu nie przychodzi tak natychmiastowo jak ułatwia to internet. Nie wszyscy mają na to czas, mając na przykład 30 lat na karku jak było to w przypadku innej mojej znajomej- nie ma się czasu na długie szukanie i eksperymenty.

    Mój przyjaciel tak właśnie poznał swoją żonę- oboje z wyższym wykształceniem ona nawet w tej chwili robiąca doktorat(a więc to kolejny dowód na to,że zaglądają tam ludzie z aspiracjami) No i poprzez takie pisanie na portalu poznali swoje zapatrywania na różne sprawy, polubili się, coś musiało zaiskrzyć a potem się spotkali i jak nam opowiadają w tym pierwszym momenice zobaczenia siebie byli pewni, że w tej chwili spotkali swoje przeznaczenie. Są obecnie tak wspaniałym małżeństwem- taka między nimi jedność, takie dopasowanie, że naprawdę cieszę się , że mój przyjaciel poznał taaaką śwetną kobietę a i ona szczęściara bo on też chłopak z wartościami, z fajną filozofią na życie, a do tego ciepły, dobry, kochający mąż. To moje takie może komplementowanie ich ale naprawdę nie da się będąc obiektywnym w ocenie odbierać ich inaczej.Gdyby nie sieć pewnie nigdy by siebie nie odnaleźli.

    #1242807

    wasia

    Re:

    A ja na Sympati właśnie poznałam mojego kochanego faceta. Zaczęło się od przyjaźni a teraz jesteśmy razem i myślimy o sobie jako o rodzinie:) Zaiskrzyło podczas pierwszego – przyjacielskiego – spotkania. Tak się zaczęło…

    Takie portale są potrzebne. Tylko trzeba mieć do nich zdrowe podejście, pełno jest ludzi szukającyhc jedynie przygody, trzeba umieć wyczuć ich od razu, bo szkoda czasu na takich bubków.

    Aga i Ania 3,5

    sentymentalna fotka 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close