wybłagane badania

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #33044

    anies

    wyprosiłam na lekarce badanie kupki Wojtusia
    o badaniu krwi nawet nie chciała słyszeć
    dobre i to
    prosiłam delikatnie, było ciężko ale sie udało
    mój chłop chciał iść i opieprz…., ale ja chciałam delikatnie
    w końcu to najbliższa przychodnia

    i co z tym badaniem??
    jak juz mam skierowanie i poszłam po pojemniczek do sanepidu, tam gdzie mnie skierowano z przychodni, okazało sie że ta przychodnia nie ma podpisanej umowy z sanepidem

    szlak mnie trafił
    no i juz nie było delikatnie
    chyba wzieli mnie za wariatkę, bo pani stwierdziła żebym jednak przyniosła ta kupkę to zrobią badanie, niech stracą

    czy my nie możemy żyć w normalnym kraju??

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #436729

    zula

    Re: wybłagane badania

    chyba niestety nie możemy… mój synek już prawie miesiąc choruje na zapalenie oskrzeli i „nasza” pediatra, która wysłała naszego malucha do szpitala i która tam go też leczyła była dzisiaj zdziwiona: „jak to: to nie zlecono państwu prześwietlenia klatki piersiowej???” scyzoryk mi się w kieszeni otwiera… no szkoda babo, żeś w szpitalu takowego prześwietlenia nie zleciła!!! teraz tylko musimy znowu jeździć i robić badania, które na dobrą sprawę dawno powinny być już zrobione…

    Ania i 10,5-miesęczny Wiktorek



    #436730

    ewa250

    Re: wybłagane badania

    niestety, chyba same musimy byc wyroczniami w sparawach naszych maluchow. mnie lekarka nawet nie zasugerowala posiewu z kupki Jasiowej… a powinna bo kupy sa paskudne (prawdopodobnie z gronkowem i nie wiadomo z czym jeszcze…). sama zawiozlam i zaplacilam za badania, inaczej nigdy chyba bym sie nie doczekala.

    Ewa z Jasiem (09.07.2003)

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close