Wyciąganie szczebelków z łóżeczka

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #59211

    ewelka23

    No właśnie, kiedy wyciągacie szczebelki? Bo ostatnio na próbę wyciągnęłam Erykowi ale nie bardzo wiedział o co chodzi….

    Ewelka 23 i Eryk 07.01.2004.

    #756192

    shibaa

    Re: Wyciąganie szczebelków z łóżeczka

    Musisz mu pokazać – wejść do łóżeczka i pokazać jak się wychodzi :)))))))))))))))

    Agata + Ania 7.09.2004



    #756193

    monikachorzow

    Re: Wyciąganie szczebelków z łóżeczka

    ja nie prędko wyjme.łóżeczko to jedyne miejsce gdzie mały nie psoci i jak go włoże to moge na chwile wyjść np.do łazienki nie nasłuchując co znów zrzuci albo o co sie przewróci.zreszta musi już chodzić do czego marcinowi daleko.

    Monika i Marcinek (15.01.04)

    #756194

    lea

    Re: Wyciąganie szczebelków z łóżeczka

    Mnie sie wcale nie spieszylo.

    Lea i Mateuszek

    #756195

    ewelka23

    Re: Wyciąganie szczebelków z łóżeczka

    Wiesz…jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić jak ja wielka baba przeciskam się przez tą małą szparę…. 😉

    Ewelka 23 i Eryk 07.01.2004.

    #756196

    lunea

    Re: Wyciąganie szczebelków z łóżeczka

    Ja wyciągnęłam Małej szczebelki jak już miała skończony roczek. Maluch musi umieć chodzić (przynajmniej dobrze raczkować) no i oczywiście schodzić z np. tapczanu. Ale ja jej wyciągam dopiero nad ranem, gdy pije mleczko, bo w nocy strasznie się wierci i bałabym się, że po prostu wypadnie. Ale kilka dnia temu Mała sama nauczyła się wyciągać szczebelki… co mi się nie bardzo podoba…
    Pozdrowionka!

    lunea i Weronika (24.09.03)



    #756197

    malka

    Re: Wyciąganie szczebelków z łóżeczka

    Mimo, że Jaś już i chodzi, i wspina się na tapczan i z powrotem – ja z własnej woli nie wyjmę! Tzn. czekam na moment kiedy wpadnie na pomysł wychodzenia górą.
    Na razie łóżeczko to gwarancja jakiegoś bezpieczeństwa. Gdyby Jasiek sam wychodził – wolę nie myśleć co mógłby nad ranem zbroić (prawie w ogóle nie mamy drzwi w mieszkaniu)… Już wystarczy mi jego mrożących krew w żyłach pomysłów w ciągu dnia 🙂

    pozdrawiam
    Magda, Jaś (04.01.04) i Majowa Dziewczynka

    #756198

    Anonim

    Re: Wyciąganie szczebelków z łóżeczka

    hihi my nie wyciągamy….Mamy 50-letnie łóżeczko z którego nie da się wyjąć szczebelkow….

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

    #756199

    bourbonetka

    Re: Wyciąganie szczebelków z łóżeczka

    Martula od kilku dni wspina się na kanapy itp. wczoraj chcąc zobaczyć jej reakcję wyciągnęłam szczebelki w łóżeczku. Momentalnie zorientowała się o co chodzi i przez pół godziny miała zabawę – wchodziła i wychodziła z łóżka.

    Najbardziej się jednak zdziwiła gdy wieczorem, szczebelki zostały wmontowane na miejsce a ona nadal usiłowała wyjść tylko wyjście wąskie się zrobiło .

    Myślę, że w ciągu dnia szczebelki będzie mieć wyciągnięte ale na noc jeszcze zostawię łóżeczko zabezpieczenie.

    Agnieszka i Martusia (11,5 m-ca)

    #756200

    kra

    Re: Wyciąganie szczebelków z łóżeczka

    Ja wyjęłam, jak Wiktorek miał jakieś 11 miesięcy. Na początku nie mógł trafić nogami w szparę i grzęzły mu one między szczebelkami, ale szybko się nauczył. Woli jednak wychodzić przodem, tj. siada na krawędzi i idzie przed siebie.

    Kra, Wiktorek (19.11.2003) i * (10.08.2005)



    #756201

    maz-lunei

    Re: Wyciąganie szczebelków z łóżeczka

    Ciesz się tą chwilą. U Weroniki było tak samo, ale niebawem zorientowała się do czego służy dziura w szczebelkach i teraz nie można nad nią zapanować. Kiedy nie chce spać po prostu wyciąga szczebelki i wychodzi z łóżeczka.

    Mąż Lunei (męski punkt widzenia) Tata Weroniki (24.09.2003)

    #756202

    laura1

    Re: Wyciąganie szczebelków z łóżeczka

    Jak Mateusz skonczyl rok. On ma bardzo duze lozeczko wiec moglam mu zademonstrowac jak sie wchodzi hi hi.

    Laura i Mateuszek 30.10.03

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close