Wycięcie migdałka gardłowego

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #10044

    o-d

    Czy któraś z Was musiała usunąć migdałek gardłowy dziecku? Jak to u Was wyglądało?

    #162791

    jan2lilly

    Re: Wycięcie migdałka gardłowego

    Jesli chodzi o trzeci migdal ( tak zwane polipy ) to we wrzesniu Jas mial je usuwane. Proponowano mi ambulatoryjne lub w szpitalu. robilam w szpitalu – w dniu operacji bylo nieprzyjemnie, gdyz po Jas tylko wymiotowal ale za dwa dni bylo lepiej. Dziecko sasiadki w 2 godziy po zabiegu wstalo i tak jak gdyby nic nie bylo robione. Jas mial ten zabieg , gdyz oddychal przez buzie, chrapal i miewal czesto ropne katary.



    #162792

    o-d

    Re: Wycięcie migdałka gardłowego

    Bardoz dziękuję za odzew!

    To podobnie do mojego Stasia. On ma ciągle katar w zatokach przynosowych i nie chce się to nijak oczyścić. Poza tym źle oddycha, w nocy pochrapuje noi oczywiście oddycha przez buzię i robi klasyczną migdałkową „gapę”. Ostatnio wydaje mi się też, że trochę gorzej słyszy.

    My decydujemy się na zabieg ambulatoryjny. Drogo, ale jakoś 3 dni w szpitalu mnie przerażają. Zwłaszcza, że ja jestem w ciąży i to końcówka.

    A ile Jaś ma lat? Bo Staś 9 grudnia skończy 4.

    Poprawiło się po zabiegu? Napisz proszę jak najwięcej!

    Pozdrawiam serdecznie,

    Ola

    #162793

    jan2lilly

    Re: Wycięcie migdałka gardłowego

    Jas ma 3,5 roku. Po operacji Jasiu oddycha prawidlowo, nie chrapie no i oczywiscie ten wstretny katar zniknal. Jesli wasz Stas ( piekne imie ) niedoslyszy to rzeczywiscie najwyzszy czas na zabieg. Po operacji leciala mu krwista wydzielina z noska, ale to krotko. Po kilku dniach musiano skontrolowac gardlo , czy sie goi. Kolezanki synek tez mial ambulatoryjnie i po pol godziny po zabiegu przyjechal do domu- bez powiklan. Wszystko O.K. Do ‚zrobienia’ pozostaly nam migdaly, ktore sa powiekszone i gdy zbyt czesto bedzie zapadal na anginy to trzeba je usunac.

    Troche chaotycznie ale nastepnym razem bedzie lepiej.
    Pozdrawiam Ewa

    #162794

    o-d

    Re: Wycięcie migdałka gardłowego

    (Jaś to również piękne imię. U nas odpadło, bo męża siostrzeniec tak ma na imię, no i Staś jeszcze jako „fasolka” został Stasiem).

    Bardzo dziękuję za dodanie otuchy! Z tego co wiem, to tam, gdzie chcemy to robić, zabieg rozpoczyna się ok. 15-tej, a ok. 19-19.30 jest wypis do domu. Lekarz uprzedził mnie o możliwości wymiotów (gdyby dziecko nałykało się krwi podczas zabiegu. A są jakieś jeszcze ewentualne komplikacje?

    Z tym niedosłyszeniem, to ja już sama nie wiem, czy on nie słyszy, czy nie słucha (jak to dzieci w tym wieku). A żadne badania w tym stanie nie będą wiarygodne. Ale chyba jednak trochę gorzej słyszy.

    A skąd jesteście?

    Ola

    #162795

    jan2lilly

    Re: Wycięcie migdałka gardłowego

    Oczywiscie zapomnialam dodac , ze mieszkamy w Niemczech i warunki sa tu troche inne ale podejscie lekarzy do chorob tez rozne. Dlatego czesto sami staramy sie decydowac o postepowaniu z dana choroba ( duza zaleta jest to, ze maz jest lekarzem a ja po studiach pielegniarskich ).
    Z tym niedosluchem mozna sprawdzic specjalnym urzadzeniem ( Jas mial sprawdzane przed zabiegiem i jedna strona byla ‚ gorsza ‚. ) Jesli masz mozliwosc , to sprawdz ewentualnie czekaj na zabieg to moze sie poprawic. Tutaj ( w Niemczech ) wszystko jest technicznie latwiejsze , ale wiedza i umiejetnosciami polscy lekarze sa na rowni ( choc ja mowie, ze lepsi tylko nie ma odpowiedniego sprzetu ) .
    Wszystko bedzie dobrze , trzeba uwazac na krwawienie- stad kontrola po kilku dniach.
    Pa Trzymajcie sie .



    #162796

    o-d

    Re: Wycięcie migdałka gardłowego

    Jeszcze raz dziękuję i dam znać, jak już będzie po…

    Ola

    #162797

    o-d

    Re: Wycięcie migdałka gardłowego

    Przepraszam za może głupie pytanie, ale jak masz na imię? Bo jakoś nie mogę się doczytać…

    A mogłabyś jeszcze mi napisać, jak przygotowaliście Jasia do samego zabiegu? Co mu powiedzieliście, że będzie miał robione? Ja się tego potwornie boję, bo Staś nienawidzi wszelkicj zastrzyków – a tu badania trzeba zrobić, itd…

    Ola

    #162798

    jan2lilly

    Re: Wycięcie migdałka gardłowego

    Jasiowi powiedzielismy na dwa dni przed zabiegiem, ze idzie odwiedzic szpital. O tyle bylo to latwiejsze, ze maz pracuje w szpitalu i Jas koniecznie chcial zobaczyc jak tatus pracuje – wmowilam mu, ze jesli chce zostac lekarzem to powinien zobaczyc jak sie w tym zawodzie pracuje. Bawilismy sie tez w szpital i Jas robil mi iniekcje ( czasami naprawde, gdyz miewam silne bole glowy i maz podaje mi dozylnie aspiryne- Jas nie wkluwa tylko wpuszcza )Wczesniej ogladalismy mnostwo ksiazeczek o lekarzach , szpitalach itp. dla dzieci. To bylo cale przygotowanie do zabiegu. W samym dniu poszedl ochoczo do szpitala i caly czas byl wesoly i chetny do wszystkiego.

    Pa Ewa

    #162799

    o-d

    Re: Wycięcie migdałka gardłowego

    Bardzo, bardzo dziękuję!

    Ola

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close