wygodnie w foteliku?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #98782

    rena12

    Nasza Oleńka ma prawie 4 miesiące. mamy tez samochód i fotelik dla maluszków. Problem w tym, że jej tam chyba niekoniecznie wygodnie. kiedyś po dłuższej podróży jak ją wyjęłam strasznie się rozpłakała, tak jakby ją cos bolało albo scierpło. W domu jak ją włoże w fotelik poleży chwilę, ale widać, że jej tam niewygodnie. Jakie wy macie doświadczenia?
    Wiem, że przede wszystkim bezpieczeństwo.
    pozdrawiam

    #2456997

    dorotka1

    ja mam doswiadczenie pozytywne 🙂

    owszem moje pierwsze dziecko nie cierpiało jazdy autem do jakiegos 7 miesiaca
    ale nie o fotelik szlo tylko o ruch auta
    jak wpinalam w stelaz fotelik i spacerowałam bylo ok



    #2456998

    pasiasta

    Zamieszczone przez rena12
    kiedyś po dłuższej podróży jak ją wyjęłam strasznie się rozpłakała, tak jakby ją cos bolało albo scierpło.

    Po dłuższej to bankowo dziecko było ścierpnięte;-)

    Nasza starsza córa w nosidełku jeździła aż jej nogi zaczęły wystawać, włożona i zapięta wiedziała, ze będzie jazda i był spokój. Młodszą owe nosidełko mocno w tyłek parzyło i było darcie się w niebogłosy, trzeba było dziecko szybko przeprowadzić do kolejnego fotelika.
    Każde dziecko jest inne, nawet z tych samych rodziców:Hyhy: To już Wy musicie wiedzieć jak mała reaguje, jeśli tylko po dłuższej jeździe marudziła, to nie widzę powodów do zmiany, trzeba tylko robić przerwy [lub częstsze przerwy].

    #2456999

    rena12

    mała lubi jeździć, zasypia, i z tym nie mamy problemu, chodzi o sam pobyt w foteliku nawet w domu, wtedy co mi się rozpłakał, po dłuszej jeździe to jak byliśmy już w domu i ją wyjęłam z fotelika
    po prostu jej tam niewygdnie, jakby był źle wyprofilowany, ale przecież one wszystkie są tak samo wyprofilowane…………….::Hmmm…:

    #2457000

    karolakoj

    To zalezy od dziecka i od fotelika, bo wbrew pozorom nie są tak samo wyprofilowane… Przy starszym miałam chicco i Mlody nie znosił tego fotelika do około 6 miesiaca życia, potem nagle polubil. Teraz mamy Maxi cosi (jakis starszy model) i Dziecię lubi siedziec w foteliku.
    Mam wrażenie, ze ten drugi fotelik jest płytszy na poziomie pupy.
    No i… dziecko ma prawo po dłuzszej trasie byc umęczone fotelikiem (każdym fotelikiem), bo takie maluchy nie powinny zbyt długo przebywać w tych ustrojstwach…

    #2457001

    bratek

    Zamieszczone przez rena12
    ale przecież one wszystkie są tak samo wyprofilowane…………….::Hmmm…:

    sęk w tym, że nie
    ja po doswiadczeniach ze starszymi dziećmi kupiłam dla najmłodszej fotelik, który można rozłożyć prawie do plaskiego. poza tym był szeroki. nigdy nie miałam problemu z tym, że dziecko marudziło lub płakalo- a tak było z chłopakami



    #2457002

    malimarta

    Ojojoj… u nas byla tragedia! nie chodzilo o samo siedzenie w foteliku a o zapinanie pasami – to bylo tragedia. Pierwsze miesiace byly wrzaskiem i placzem. Teraz jest dobrze, choc mlody w zlym humorze jak jest to tez pomarudzi. Jednak porownujac z poczatkiem to niebo a ziemia!
    Mysle, ze tu wiekszosc od dziecka zalezy – tez czlowiek!

    #2457003

    hakami

    Zamieszczone przez rena12
    Nasza Oleńka ma prawie 4 miesiące. mamy tez samochód i fotelik dla maluszków. Problem w tym, że jej tam chyba niekoniecznie wygodnie. kiedyś po dłuższej podróży jak ją wyjęłam strasznie się rozpłakała, tak jakby ją cos bolało albo scierpło. W domu jak ją włoże w fotelik poleży chwilę, ale widać, że jej tam niewygodnie. Jakie wy macie doświadczenia?
    Wiem, że przede wszystkim bezpieczeństwo.
    pozdrawiam

    Moje dzieciaki uwielbiały fotelik samochodowy. Zarówno lubiły w nim jezdzić jak i bujać się w nim w domu bo mial funkcję bujaczka. Mlodsz syn jak byl niemowlaczkiem i miał kolki to tylko w foteliku zasypiał. Bardzo niezdrowe ale nie było wyjścia.

    #2457004

    pasiasta

    Zamieszczone przez malimarta
    Mysle, ze tu wiekszosc od dziecka zalezy – tez czlowiek!

    Dokładnie! my mamy porównanie, bo laski mają foteliki po sobie, pierwszej w wszystkim było dobrze – byle jechać, a druga kaste drze.

    #2457005

    rena12

    Kasista jakie fajne daty urodzenia dzieciaczków:
    super



    #2457006

    pasiasta

    Zamieszczone przez rena12
    Kasista jakie fajne daty urodzenia dzieciaczków:
    super

    4 lata 4 dni różnicy:Kciuki:

    #2457007

    bep

    Zamieszczone przez rena12
    Nasza Oleńka ma prawie 4 miesiące. mamy tez samochód i fotelik dla maluszków. Problem w tym, że jej tam chyba niekoniecznie wygodnie. kiedyś po dłuższej podróży jak ją wyjęłam strasznie się rozpłakała, tak jakby ją cos bolało albo scierpło. W domu jak ją włoże w fotelik poleży chwilę, ale widać, że jej tam niewygodnie. Jakie wy macie doświadczenia?
    Wiem, że przede wszystkim bezpieczeństwo.
    pozdrawiam

    Wygoda pewnie zależy od dopasowania dziecka do modelu fotelika 😉 lub odwrotnie, jeżeli kogoś stać na takie wymiany :Fiu fiu:
    Dla mnie najważniejsze jest bezpieczeństwo. I skóra mi cierpnie gdy słyszę, że ktoś tam przesadza 9 miesięcznego malucha do fotelika montowanego przodem (a już młodsze dziecko to dla mnie nie do pomyślenia), bo dziecku jest niewygodnie :Boje się:. Mój ponad 9 miesięczniak jeździ w kołysce i pewnie przesiądziemy się jak skończy rok. Dodam, że gościowi ma prawo być średnio komfortowo bo wzrostem jest trochę poza siatką (no tak ze 110 centyl). Zwracamy uwagę, żeby siedział tak, żeby Mu nie wystawał główka… natomiast nóżkami dotyka do siedzenia.
    W aucie często sobie powyje, ale wydaje mi się, że to raczej wina tego, że jest unieruchomiony, niż tego, że jest Mu jakoś strasznie niewygodnie 😉
    Natomiast nigdy nie sadzamy Go w tym w domu – mamy bujaczek. Ale nie oszukujmy się, ani jedno ani drugie nie wskazane do spędzania czasu w domu 🙂



    #2457008

    bratek

    Zamieszczone przez Bep
    Wygoda pewnie zależy od dopasowania dziecka do modelu fotelika 😉 lub odwrotnie, jeżeli kogoś stać na takie wymiany :Fiu fiu:
    Dla mnie najważniejsze jest bezpieczeństwo. I skóra mi cierpnie gdy słyszę, że ktoś tam przesadza 9 miesięcznego malucha do fotelika montowanego przodem

    ja przesadziłam do takiego fotelika 9- miesieczną córkę
    i było to jak najbardziej wskazane, gdyż nie mieściła sie już w kołysce- była zbyt duża! i dla niej to właśnie było bezpieczniejsze niz wystająca głowa z kolyski

    #2457009

    tomaoli

    Zamieszczone przez rena12
    Nasza Oleńka ma prawie 4 miesiące. mamy tez samochód i fotelik dla maluszków. Problem w tym, że jej tam chyba niekoniecznie wygodnie. kiedyś po dłuższej podróży jak ją wyjęłam strasznie się rozpłakała, tak jakby ją cos bolało albo scierpło. W domu jak ją włoże w fotelik poleży chwilę, ale widać, że jej tam niewygodnie. Jakie wy macie doświadczenia?
    Wiem, że przede wszystkim bezpieczeństwo.
    pozdrawiam

    U mnie było to samo, po dość długiej podróży (mała miała pół roku), strasznie płakała jakby ją coś bolało, uważam, że to wina przebywania w jednej pozycji może coś zdrętwiało a może brzuszek bolał bo i nóżkami dziecko nie może za bardzo pomachać (a to pomaga w perystaltyce jelit). Bezpieczeństwo jak najbardziej tak, ale długie podróże z maluszkami to niezbyt dobry pomysł, nawet jak się często robi przystanki to dziecko jest tak umęczone, że do płaczu tylko chwila.

    #2457010

    pipipi

    Macie rację,że każde dziecko jest inne.Moje ,fotelik i jazdę samochodem uwielbia.Moze dla tego,że w okresie kolek,właśnie auto i jazda po największych wertepach były jedynym ratunkiem.Dodam jeszcze,że niestety zmuszona sytuacją robiłam z córką kilkanaście razy trasę Opole-Władysławowo(około 650km)co zajmowało nam przy stanie polskich dróg około 8 do 9 godzin.Mała znosiła jazdę w nocy bardzo dobrze-to mi się serce krajało,że musi siedzieć tyle czasu w foteliku.Teraz cierpnę,bo córka zaczyna „dorastać” do większego fotelika-tego typowo siedzącego i pokonania takiej drogi sobie w tej chwili nie wyobrażam.:Niepewny::Stres:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close