wyjazd na wakacje :(

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #50162

    Anonim

    Pomóżcie. Jestem w 13 tyg. ciązy, wczoraj po wizycie u pani gin. się załamałam. Na USG wyszło, że kosmówka, z której tworzy się łożysko jest „nisko” co może (ale nie musi) oznaczać w przyszłości łożysko przodujące. Lekarka zaczęła mówić, że muszę uważać, nie schylać się, nie dźwigać i dużo odpoczywać (ha ha mam 4 letniego totalnego łobuza w domu). Po tej całej tyradzie zakazów i nakazów ja zapytałam czy mogę jechać na wakacje nad morze za tydzień (jestem z Krakowa) i tu pani doktor z morderczym wzrokiem pt „czego te baby nie wymyślą” powiedziała, że jak uważam. A ja nie wiem ? Czy to duże ryzyko, jazda pociągiem nocnym, kuszetką przez kilkanaście godzin i w ogóle cały stres podróży plus dodatkowo zmiana klimatu? Nie chcę zaszkodzić dziecku, sobie i nie zawieść starszego synka 🙁
    A tak się mówi dużo, że drugi trymestr to cudowny czas na podróże i co?
    Pomóżcie, poradźcie!!!!

    D. Grabuś

    #644648

    shibaa

    Re: wyjazd na wakacje 🙁

    Ja bym nie ryzykowała … moze wysłać synka nad morze z Babcią? Wiesz … lepiej dmuchać na zimne …
    Moja koleżanka przechodząca ciążę wzorowo, po przebyciu 250 km autobusem w 7 m-cu, nastepnego dnia zaczela krwawić … mówię Ci co się działo – to się wydaje ale taka podróż naprawdę męczy szczególnie jeśli jest jakieś zagrożenie … po co masz później żałowac …

    Agata + Ania 13.IX



    #644649

    bramka

    Re: wyjazd na wakacje 🙁

    Kurcze, to takie indywidualne, ze bardzo trudno poradzic, ja bym robila co mowi lekarz prowadzacy. Sama w 19-20 tc latalam samolotem, zmienialam klimat, opalalam sie, zwiedzalam 2tys-mertowe gory, zwiedzalam okolice w samochodze podrozujac czasem calymi dniami i nic mi nie bylo.. nic a nic. Nie wspomne nawet o tym, ze w NL gdzie mieszkam w ogole sie nie praktykuje badan wewnetrznych podczas ciazy jesli nie ma jakichs objawow, wiec nawet gdybym miala podstawy do nie wyjezdzania na wakacje to moja polozna i tak by o tym nie wiedziala. Przy pozwoleniu na wyjazd kierowala sie jedynie moim samopoczuciem… Ale nie smialabym ci udzielac rad na moim przykladzie.

    Pozdrawiam
    Bramka

    #644650

    dotach

    Re: wyjazd na wakacje 🙁

    Przejechać całą Poslkę pociągiem, z bagażami i małym dzieckiem to nie lada wysiłek dla zdrowej osoby. A w przupadku prawdopodobieństwa łożyska przodującego … Ja bym nie ryzykowała. W tym roku również musiałam zrezygnować z wakacji, a synka odstawiam do babci, bo jestem w 32 tc a lekarz kazał oszczędzać się. Dzidzia najważniejsza. No i mówię sobie „mam być sucha, będę sucha”.
    Życzę zdrowia
    Dorota (13.IX)

    #644651

    alya

    Re: wyjazd na wakacje 🙁

    Moja koleżanka miała zdiagnozowane łożysko przodujące,do tego miała krwawienia,i poleciała na całe wakacje do ciepłych krajów-do rodziny męża.Plaża,opalanie,tańce i hulańce..i wszystko fajnie,jej córeczka ma już 1,5 roczku!

    Ja z kolei nie mam zagrożenia,odpukać!Ale zrezygnowałam z wyjazdu do domu rodzinnego jak co roku ze względu na upały-moi rodzice mieszkają w Jordanii.Jest mi smutno i tęsknie,ale trzeba się poświęcić czasem dla dobra dzidzi.

    Tak że decyzja należy do ciebie
    Jak się czujesz na siłach,i masz okazję się nie przemęczać,to może dobrze ci zrobi urlop..
    A jeśli się boisz że zaszkodzisz dzidzi-to musisz jakoś inaczej to załatwić z synkiem..

    #644652

    jes

    Re: wyjazd na wakacje 🙁

    Ja też mam nisko kosmówkę, ale jakos bardzo mnie nie straszą. No może trochę. Też się mam nie forsowac itd. No jak z Tobą… hm. Fakt że ta kuszetka… może lepiej gdzieś bliżej w tym roku? Na Słowacji ponoć są fajne baseny:)

    aśka



    #644653

    blueanna

    Re: wyjazd na wakacje 🙁

    hej hej 🙂
    nie chce cie straszyc, ani niczego ci doradzac, bo decyzja bedzie twoja, ale byc moze moja historia pozwoli ci latwiej podjac decyzje.
    w 24 tc z super przebiegajaca ciaza wybralismy sie z mezem 1600km do chorwacji bardzo wygdonym autem, niemieckimi autostradami, z noclegiem po drodze. po 4 dniach zaczely mi sie plamienia, a dnia nastepnego lezalam juz w beznadziejnym szpitalu o beznadziejnych warunkach w Sibeniku z podejrzeniem o obsuniecie lozyska – lozysko przodujace. nie wiem czy to efekt podrozy, zmiany klimatu czy czegos jeszcze. okazalo sie jednak ze diagnoza byla bledna i plamienia mialam, bo mialam. pewnie bym ich nie miala, gdybysmy zostali w domu, ale ktoz to wie??? niepotrzebnie jednak najadlam sie strachu i stres w szpitalu (tydzien) w takich warunkach – nie zycze nikomu.
    z wyjazdami najgrosze jest to, ze jestes w innym miejscu, bez swojego lekarza i mozesz trafic w niewiadomo czyje rece. mi to samo moglo sie przytrafic na miejscu, ale na pewno moja lekarz bylaby ostrozniejsza w wystawianiu diagnozy i moze ten tydzien w szpitalu bylby niekonienieczny.
    zycze tobie bezkonfliktowej ciazy 🙂
    pozdrowionka 🙂

    #644654

    asiulek

    Re: wyjazd na wakacje 🙁

    Wiesz co – u mnie to straszenie na szczescie okazalo sie tylko straszeniem. Bylam w 18 tyg jak zrobiono mi usg na ktorym lek stwierdzil ze zagraza mi lozysko przodujace- nic lezec, nie ruszac sie :))) Moj prowadzacy to „wysmial” gdyz takie lozysko rozpoznaje sie w 22 tyg – Wraz ze wzrostem macicy lozysko idzie z nia w gore a po tym tyg juz jest ustabilizowane.
    A pisze to dlatego ze przez tamto rozpoznanie odwolalam swoj wyjazd na morze – dobrze ze przynajmniej pogoda byla do kitu bo bym nie podarowala sobie.
    Ale oczywiscie do poki sie nie dowiedzialam w 22 tyg ze wszytko ok nikt by mnie nie przekonal abym zrobila cos co moglo sie zle skonczyc.

    Asia,Jeremi i fasolcia 5.11

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close