wyjazd służbowy mamy

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #57234

    minka

    To pytanie, raczejj do mam pracujących. Czy któraś z Was rozstała się ze swoim maluchem na kilka dni takiego wyjazdu? Jak to wtedy jest? Ja wyjeżdżam we wtorek raniutko, jak Oliwka będzie jeszcze spała, a wrócę w piątek w nocy. Ciągle o tym myślę, jak ona zareaguje na taką sytuację? Jak co dzień, kiedy mąż będzie w pracy, zostanie z babcią aż wróci tata. Tylko mnie nie będzie. Jeszcze jest za mała, żebym mogła jej wytłumaczyć, że wrócęza kilka dni. Boję się, co to będzie jak wrócę…..

    Minka z Oliwią (19.11.03)

    #732284

    mloda

    Re: wyjazd służbowy mamy

    Ja bym nie zostawiła swojego dziecka na tyle dni. Twoja córeczka ma dopiero roczek, moim zdaniem jest za malutka. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.

    pozdrawiam
    Młoda i Mateuszek 25.05.2004



    #732285

    minka

    Re: wyjazd służbowy mamy

    Hmmm…. Ja jej nie zostawiam, bo jadę na wakacje! To jest ważny wyjazd a ja jestem w na okresie próbnym. Rezygnacja nie wchodzi w grę.

    Minka z Oliwią (19.11.03)

    #732286

    planetka

    Re: wyjazd służbowy mamy

    Minko, nie przejmuj się! To, że wyjeżdżasz wcale nie oznacza, że zostawiasz dziecko na pastwę losu… Przecież Oliwia zostanie z Tatą i Babcią, których przecież widzi codziennie.

    Jak Olcia miała 11 miesięcy wyjechałam służbowo do Niemiec: wylot miałam w środę po południu zaraz po pracy, wróciłam w sobotę w południe… Cała rodzina „przetrwała” bez żadnych problemów i czekali na mnie na lotnisku. Wszystko było OK!!! Jeśli codziennie chodzisz do pracy, to Twoje dziecko jest przyzwyczajone do tego, że jakiś czas Cię nie ma. Pewnie, że będzie tęsknić, ale przecież wrócisz do niej…

    A teksty, że roczne dziecko jest za małe, żeby je zostawiać… A kiedy będzie wystarczająco duże??? Czasami są takie sytuacje, że trzeba pracować, i mimo to, że pracodawca nie może matki małego dziecka wysłać w delegację bez jej zgody, to rzeczywistość jest inna… Ja co prawda pojechałam na moje własne życzenie, ale cenię sobie moją pracę i chcę, żeby moja córcia miała co jeść i w co się ubrać, i jeszcze mieć się czym bawić… Życie to sztuka kompromisów…

    Planetka, Ola (05.10.2003) i Ktoś (25.05.2005)

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close