Wypadek!

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #14924

    Anonim

    Nie ma to, jak być w ciąży i mieć wypadek;-(.dzisiaj dopadł mnie jakiś pech.Jechałam sobie spokojnie na zakupy 60 km/h.Nagle samochód przede mną stanął..ledwie zdązyłam wyhamować..i tylko oczy mi rosły , zdązyłam się zastanowic czy stuknę..czy nie? A po chwili poczułam sie jak piłeczka pinpongowa ..ktoś uderzył w tył, a potem ja lece odbita i uderzam przodem.Coś strasznego..potworny ból w karku, szyi i całej głowy. Od razu pomyślałam..co z dzieckiem? Ale o dziwo brzucha w ogóle nie czułam.To było chyba takie ogólen spiecie. A potem przyjazd strazy pożarnej, pogotowia..i po godzinie Policji. Sprawca uciekł, babka, która tez zawiniła zwinęła sie przed przyjazdem Policji. Zostałam ja i kobieta, która jechała przede mną.Panowie z policji..raczej rutynowo podeszli do sprawy..ezłościło ich to..ze tamta kobieta na nich nie czekała. I włąsciwie nawet nie wiem kto jest winien. W każdym bądz razie udało mi sie jakoś wrócic do domu, w ktorym chwilowo nikt nie czeka i nikomu nie mogłam się wyżalić.Stara prawda się potwierdziła..każdy dba o wąłsny tyłek..jak przychodzi co do czego. I trzeba bardzo uwazac…z kim się ma wypadki! Nikomu nie życze takich przygód..tym bardziej kobietom w ciąży.

    pozdrawiam

    Mola i @(5.10.03)

    #220274

    Anonim

    Re: Wypadek!

    och.. miałaś przeżycia… wiesz..może powinnaś teraz być z kimś… koleżanką albo choc z sąsiadką… wypadki nawet jesli nie mają skutków innych niż strzaskany samochód są dużym stresem i warto mieć obok siebie kogoś kto podejdzie do tego bez emocji i uspokoi Cię… a jesli sama jestes to proponuję napić sie meliski i spróbować zasnąć…nie myślec o tym…całe szczęście ze nic Wam się nie stało…swoją drogą to ludzie są…hmmmmm… nie będę używać przekleństw…ale takiemu palantowi przydałaby się niezła nauczka…że też nie pomyslał, że mogło sie komuś coś stać..ze też sie nie zaintersował…!!!!!!!wrrrrrr nawet nie chce myslec co bym zrobila gdyby mi taki baran wpadł w ręce…!!!!!!!!!

    Weronka (termin 6.06.03)



    #220275

    zuzu

    Re: Wypadek!

    moluniu droga
    weronka ma racje , musisz teraz odpoczac !!!
    moja znajoma tez miala taki wypadek – dobrze ze bylam niedaleko i mogla ze mna pogadac bo naprawde byla w szoku !!
    zadzwon do kogos bliskiego albo pogadaj z nami !!!
    i nie mysl o tym za duzo – to juz sie stalo i dzieki bogu nic ci nie jest !!!

    pozdrawiam
    ZUZIA i (21.10.2003) FASOLCIA

    #220276

    ykke

    Re: Wypadek!

    Musisz sie teraz fatalnie czuć…Dobrze,ze nic sie nie stało.Ufff.

    #220277

    Anonim

    Re: Wypadek!

    Byłam na pogotowiu..bo po tym wszystkim brzuszek zaczął bolec…i caałe szczescie…widziałam brykacza…machał rączkami, ruszał sie…to mnie uspokoiło.Moge iść spokojnie spać.

    Dzięki za pocieszenie i słowa otuchy;-)

    Pozdrowienia

    Mola

    #220278

    doris13

    Re: Wypadek!

    Jak to dobrze, ze Tobie i Dzidzi nic sie stalo! :-))) To najwazniejsze!
    Ciesze sie, ze nie dojezdzam na razie do pracy (200 km codziennie!!!), bo mozesz swietnie jezdzic, ostroznie i przytomnie, ale nie masz wplywu na to, jak jezdza inni…
    Trzymaj sie cieplutko i uwazaj na siebnie i Malenstwo!
    Pozdrawiamy serdecznie,
    doris i Fasolka (13-10-2003)



    #220279

    eris

    Re: Wypadek!

    Przeczytałam Twój post dopiero teraz……cieszę się, że nic Wam nie jest.A swoją drogą to niektórym ludziom za kierownicą brak wyobraźni.
    Trzymaj się cieplutko

    Marta i fasolek (26.X.2003)

    #220280

    asiorek

    Re: Wypadek!

    Wszystko dobrze, co sie dobrze konczy. Najwazniejsze jest to, ze nic sie Wam groznego nie stalo.. Chociaz same nerwy … wiem jak to jest. Ja odkad jestem w ciazy zaprzestalam jazdy samochodem.. Sama jezdze w miare ostroznei ale to co sie dzieje na ulicy.. to ja inni poruszja sie po drogach.. To!! Wole nawet nie komentowac..
    Trzymajcie sie cieplo!

    Asia i Kropeczka

    #220281

    Anonim

    Re: Wypadek!

    A ja komentuję zaciekle jak to Ci palanci jeżdżą: zajeżdżają, wymuszają, skręcają w lewo a kierunek w prawo (i to wcale nie była kobieta!!). Ale szczytem dla mnie był tir, który przejechał podwójne czerwone światła przy wyjeździe z gdańska (a trasa warszawa- Gdańsk wiadomo z czego jest znana). Zadzowniłam od razu na 112 i podałam numery rejestracyjne i wiecie, że podziękowali panowie policjanci?:) Kontrola drogowa zajęła się nim;)

    Mola, teraz relaksująca muzyczka, herbatka, przydałby się spacerek ale w tych okolicznościach przyrody…:)

    Trzymaj się:)

    Aba i Okruszek (27.10.03)

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close