wypadki chodzą po ludziach

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)
  • Autor
    Wpisy
  • #88836

    gonia23

    wczoraj własnie padło na mnie.
    wczoraj było zakończenie roku, a dla mnie niestety od najmłodszych lat poczatek wakacji oznaczał coś niemiłego – jeszcze wczoraj opowiadałam tesciowej o moich wakacyjnych przypadkach.
    w czwartek była u nas straszna ulewa i zalało dom teściowej. a że poleciała dzisiaj na wakacje to trzeba było to wczoraj szybko sprzątać. no i ja, dobra synowa jej pomagała, a teśc w tym czasie robił zabezpieczenia przeciwpowodziowe, gdyby w czasie ich nieobecności znowu tak lało.
    tym zabezpieczeniem był prog wysokości do moich kolan. no i ja stałam sie ofiarą tego progu – szłam ze śpiącą martą do domu, nie widziałam tego progu, przewróciłam się na beton. na szczęście marcie nic sie nie stało, bo jakoś odruchowo zamortyzowałam ją swoją ręką.
    bilans jest następujący – prawa ręka pęknięt w łokciu, szyna gipsowa na co najmniej 4 tyg., prawa noga z krwiakiem 30cm, ból nie do zniesienia.
    najgorsze jest to, że od poniedziałku będę kompletnie sama z dzieciakami, bo mąż cały dzień w pracy, teściowa na wakacjach, moi rodzice w trakcie rozwodu co innego mają na głowie i z pewnościa mi nie pomogą, a siostra tydzień temu urodziła.
    chyba mąż przysle mi swoją sekretarkę, żeby się zajmowała martą, bo ja jestem unieruchomiona, przynajmniej dopóki nie będę mogła zacząć chodzić!
    na szczęście na pogotowiu byłam z dzieciakami i dzięki temu, mimo długiej kolejki, zostałam obsłużona w pierwszej kolejności. jak pielęgniarka mnie zobaczyła to mnie opitoliła, że przyszłam z dzieciakami w takim stanie, ale ja po prostu nie miałam, co z nimi zrobić. w efekcie moje auto zostało na szpitalnym parkingu, a my pojechałyśmy do domu karetką! byłam w szoku, że tak nas miło potraktowano, mimo strajku. na szczęście dziś wrócił mąż i do poniedziałku zajmie się wszystkim. nie wiem tylko, czy dziewczyny nie zdążą go wykończyć psychicznie do tej pory
    jezuuu, zaraz zaczne ryczeć z bezsilności!

    Gosia, Zuzia 2003, Marta 2005

    #1434478

    Anonim

    Re: wypadki chodzą po ludziach

    oj to rzeczywiście się nazbierało:((( oby już przestało boleć, to sobie poradzisz:)

    a z tą sekretarką… hmmm…. szkoda, że nie sekretarz:)))

    ale chyba swój limit ‘wypadków’ już wyczerpałaś, prawda?:)

    Trzymaj się kobieto!!:)

    Aga + Jaś(11.03), Igusia(02.05) i Pawełek(31.12.06)



    #1434479

    Anonim

    Re: wypadki chodzą po ludziach

    lo matko :(((
    to masz przeboje :(((

    u nas tez dzisiaj pechowoooo !
    rozbili nam okna wystawowe w salonie!

    wyc sie chce!

    #1434480

    redford

    Re: wypadki chodzą po ludziach

    Ania

    #1434481

    redford

    Re: wypadki chodzą po ludziach

    Sekretarka do zadań specjalnych dobra rzecz

    #1434482

    kasiex

    Re: wypadki chodzą po ludziach

    ale pech 🙁
    trzymaj się…

    Kasia,Kuba 01.03 i Borys 06.06



    #1434483

    kiara

    Re: wypadki chodzą po ludziach

    Ale masz pecha:( W wakacje to lepiej usiadz w miejscu i sie nie ruszaj:D

    Ania i 20.09.2005

    #1434484

    gonia23

    Re: wypadki chodzą po ludziach

    przyzwyczaiłam się już, że pierwsze dni wakacji obfitują w moim życiu w dziwne wydarzenia. kilka lat temu np. w pierwszy dzień wakacji wstałam rano, kupiłam świerze bułeczki i…krojąc je przeciełam sobie ścięgno w kciuku. potem operacja, szpital i niestety gips.
    kiedyś znowu w pierwszych dniach jechałam na rowerze w upał i tak feralnie sie przewróciłam, że uderzyłam głową w krawęznik. w efekcie miałam jakiś czas “śliwę” pod okiem i niestety zmiany padaczkowe w obrazie pracy mózgu (EEG). na szczęście choroba nigdy sie nie ujawniła i zmiany po kilku latach złagodniały.

    Gosia, Zuzia 2003, Marta 2005

    #1434485

    gonia23

    Re: wypadki chodzą po ludziach

    no mam nadzieję, że do następnych wakacji mam spokój!
    a sekretarz, hmm…, facet ato by moj mąż chyba do mnie nie dopuścił!

    Gosia, Zuzia 2003, Marta 2005

    #1434486

    gonia23

    Re: wypadki chodzą po ludziach

    to pech! współczuję. a to jakaś kradzież była? czy wyskok wandali?

    Gosia, Zuzia 2003, Marta 2005



    #1434487

    kotus

    Re: wypadki chodzą po ludziach

    ło jeny gonia Ty bidulko :-(( Zamiast sie cieszyć i korzystać z wakacji to Ty unieruchomiona:-(.Żebym mogła Ci tak pomóc,ale niestety sama mam urwanie głowy :-/

    #1434488

    kiara

    Re: wypadki chodzą po ludziach

    O ja pierdziele!!!
    Wynajmij sobie opiekunke na kilka dni wakcji:DD
    Ja to zawsze 13 w piatek mialam pecha,ale juz minelo:)

    Ania i 20.09.2005



    #1434489

    julcia2

    Re: wypadki chodzą po ludziach

    ojej, wspolczuje 🙁
    faktycznie ciezki okres…

    #1434490

    daga-j23

    Re: wypadki chodzą po ludziach

    Ojej, współczuję! Rzeczywiście pech. Ale jeśli Twoi rodzice mieszkają blisko to chyba nie biorą tego rozwodu 24 godziny na dobę? Nawet w ramach odstresowania mogliby (na zmianę czy też to, które lepiej się z dziećmi bawi) przyjść zająć się dzieciakami. Przynajmniej na trochę, bo nawet jak do poniedziałku wstaniesz to nie będzie mogła zapewne aktywnie się bawić i szaleć.
    Ale przynajmniej dobrze Ciebie potraktowali w szpitalu!
    O męża się nie martw – to jego ojcowski obowiązek umieć zajmować się dziećmi i nie osiwieć 😉 przynajmniej przez te kilka dni. Życzę szybkiego powrotu do sprawności!

    Dagmara i drugie w październiku

    #1434491

    dorotka1

    Re: wypadki chodzą po ludziach

    bardzo niefortunne to zdarzenie, przykro mi i rzeczywiscie masz problem

    ja wzielabym na Twoim miejscu nianie – nawet z agencji na godziny – i tak bedziesz ja miala na oko wiec moze byc w zasadzie prawie ktokolwiek

    dziewczyny tu obracaja w dowcip ewentualne przyslanie sekretarki, ale to wcale nie jest takie smieszne

    nigdy nie pozwolilabym sobie zeby moj maz oddelegowal mi swoja sekretarke, przeciez tej lasce musialby byc co najmniej dziwnie, zatrudnil ja do jakiejs tam roboty a nie do opieki nad moimi dziecmi

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close