Wypis na żądanie 38tc

Dziewczyny, siedzę w szpitalu i gniję tu bezczynnie. Jest piątek, w poniedziałek przyjechalam z lekkimi skurczami i lekarka stweirdziła,że zatrzyma mnie tylko dlatego,że mój gin dzwonił…nie chciałam zostać, skoro to fałszywy alarm, ale się uparła,więc się zgodziłam.
Z moim lekarzem umawialismy się,ze 21-22 wrzesnia mialam miec cc. dodam,ze pracuje on tu tylko na 1/4 etatu i nie lubia sie z ordynatorem, ktory to ostatecznie podejmuje decyzje i teraz slysze,ze po 25 mam miec cc,wiec caly tydzien siedzenia nie wiadomo po co!!

Chce sie wypisac na wlasne rzadanie i nie wiem,czy to aby do konca trafiona decyzja. Bo tu tak czy inaczej chcą czekać aż się zacznie akcja i dopiero ciąć. Termin mam na 28.09.Jęczą,że miejsc nie ma,ale jak przyjadę z akcją, to muszą mnie przyjąć,albo nie wyjdę i iech karetką wiozą mnie tam, gdzie miejsca są.
Siedzę tu i ryczę, bo mnie szlag trafia i same wiecie, jak szpital wpływa na psychike. pierdzielą mi,że mam obciążony wywiad ginekologiczny, bo to moja III ciąża (śmierć chorego dziecka, poronienie w 6tc i teraz) tyle że tamte sprawy nie mają związku z samym porodem.
nie wiem,czy się wypisać i nie katować tutaj, bo to nic dobreo nie niesie poza tym,że jestem mega w*&?%@a i łzy mi same lecą przez to z nerwów. Wygląda na to w tym szpitalu,ze jestem jakąś histeryczką. No ale trudno.

31 odpowiedzi na pytanie: Wypis na żądanie 38tc

kata Dodane ponad rok temu,

chorobcia…ciężko stwierdzić co lepsze…z jednej strony psycha siada (mi tak siadała po cc bo miałam problemy…)
z drugiej strony koleżanka tez ma rodzić wkrótce w Lublinie i jest podobno groza bo miejsc nie ma a z patologii na trakt tylko jedno piętro, wiesz, jesteś zabezpieczona…coś się zacznie dziać to się pakujesz i jedziesz na górę i nie martwisz się ze cię mogą nawet do Świdnika posłać…a to już mogła by być gorsza trauma…

zaraz ci wyślę na priva fragment mojej relacji z pierwszej ciąży…

wasyl Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kata:chorobcia…ciężko stwierdzić co lepsze…z jednej strony psycha siada (mi tak siadała po cc bo miałam problemy…)
z drugiej strony koleżanka tez ma rodzić wkrótce w Lublinie i jest podobno groza bo miejsc nie ma a z patologii na trakt tylko jedno piętro, wiesz, jesteś zabezpieczona…coś się zacznie dziać to się pakujesz i jedziesz na górę i nie martwisz się ze cię mogą nawet do Świdnika posłać…a to już mogła by być gorsza trauma…

zaraz ci wyślę na priva fragment mojej relacji z pierwszej ciąży…

To też racja,że jak mnie wyślą do jakiegoś powiatowego….na cc:Strach::Strach:

lilavati Dodane ponad rok temu,

cięzko komuś radzić w takich sprawach
ja w 37tc odmówiłam (musiałam napisać pisemne oświadczenie + wpis w jakiejś książce ) odwiezienia mnie z IP do szpitala z porodówką-twierdzili, ze akcja się rozpoczęła ja byłam innego zdania które zweryfikowałam po wyjściu u swojego lekarza.
Może warto zadzwonić do prowadzącego ciążę i poznać jego zdanie?
Powodzenia i szczęśliwego

wasyl Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:cięzko komuś radzić w takich sprawach
ja w 37tc odmówiłam (musiałam napisać pisemne oświadczenie + wpis w jakiejś książce ) odwiezienia mnie z IP do szpitala z porodówką-twierdzili, ze akcja się rozpoczęła ja byłam innego zdania które zweryfikowałam po wyjściu u swojego lekarza.
Może warto zadzwonić do prowadzącego ciążę i poznać jego zdanie?
Powodzenia i szczęśliwego

każe siedzieć i czekać, bo miejsc nie ma…mąż dzwonił, bo mi nerwów brakuje…

kata Dodane ponad rok temu,

no to okazuje się że mamy tego samego gina 🙂

od dawna leżysz? był w międzyczasie na oddziale? coś mówił?

u mnie wtedy właśnie ordynator zdecydował o cc, w niedzielę…poszłam mu napłakać 😉

argument z brakiem miejsc to poważny argument…sama wiesz jak jest, niedawno artykuł czytałam że dziewczyny nie chcieli rodzącej nigdzie przyjąć…

wasyl Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kata:no to okazuje się że mamy tego samego gina 🙂

od dawna leżysz? był w międzyczasie na oddziale? coś mówił?

u mnie wtedy właśnie ordynator zdecydował o cc, w niedzielę…poszłam mu napłakać 😉

argument z brakiem miejsc to poważny argument…sama wiesz jak jest, niedawno artykuł czytałam że dziewczyny nie chcieli rodzącej nigdzie przyjąć…

Ordynatora nie ma teraz…
jest jakieś sympozjum i w ogóle puchy na oddziale mało ich.
Chyba w niedziele będzie ordynator, bo jak był na obchodzie, to powiedział,że do końca tygodnia posiedzę i do domu…
To może siedzieć tu i czekać aż się pojawi i jemu płakać?:Hmmm…:

kata Dodane ponad rok temu,

spróbuj, może będziesz miała tak jak ja…u mnie poskutkowało tylko ze tętno Doriankowi skakało i ja się bałam jakiegoś podduszenia…

yoko Dodane ponad rok temu,

Ewelina, siedz na tylku w tym szpitalu, ksiazki czytaj, ceruj skarpety i sie nie wyglupiaj.
dzieci Ci w domu nie placzą, a chłop sobie poradzi…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:Ewelina, siedz na tylku w tym szpitalu, ksiazki czytaj, ceruj skarpety i sie nie wyglupiaj.
dzieci Ci w domu nie placzą, a chłop sobie poradzi…

się podpiszę

nie ryzykujesz tylko własnego zdrowia…

paszulka Dodane ponad rok temu,

Ja bym siedziała… też pewnie bym ryczała, bo na szpital też tak reaguję, ale bym posiedziała… to juz końcóweczka. Dasz radę. Silna z Ciebie dziewczyna. Głupio by było gdybyś się wypiała i coś poszło nie tak. Zostając będziesz wiedziała, że jesteś bezpieczna i zrobiłaś wszystko tak jak należy. Tego spokoju w końcu Ci trzeba.
Siedź!! 😉
A ja mocno trzymam kciuki, abyś mogła urodzic jak najszybciej i wyściskała swoją dzidzię niebawem!!:Kciuki::Kciuki::Kciuki:

swiki Dodane ponad rok temu,

Ja bylam w szpitalu w sumie 3 tygodnie lezalam, najpierw ponad 2 tygodnie bo czekalam na porod a bylam po terminie juz w sumie wyszlo 3 tygodnie, a potem z malym 5 dni (to juz byl lajcik :)) i to dopiero ciezk osie czekalo, meczace byly pytania jeszce pani nie urodzila, kiedy to pani urodzi itd…codziennie slyszalam jak rodza inne kobiety, a ja nie… balam sie o maluszka, dlaczego nie chce wyjsc, dlaczego nie dzialaja kroplowki na mnie… ale wiedzialam ze robie to dla mojego malenstwa, mialam ochote uciec z tego szpitala jak najdalej ale wszystko dla sloneczka mojego. Mialam chiwle zalamania, szpital – opieka super, ale hm.. stary, wiec walesaly sie po nocach karaluchy, balam sie isc do ubikacji zeby jakiegos nie napotkac, to samo pod prysznicem, ba nawet podobno czasem na sali sie przytrafily. Ale bylam silna i Ty tez musisz byc, jednak szpital to szpital, masz opieke, pewnosc, a w sumie to tylko 2 tygodnie. Wiesz ze z maluszkiem jest wszystko ok, masz codziennie ktg itd. Ja bym zostala i starala sie udzwignac to psychicznie, to nie jest az takie straszne, a maluszke najwazniejszy.
Aha i ja, zeby zupelnie nie zdziadziec to przywiozlam sobei normalne ciuchy i w dzien w takich chodzilam, nie jakies pizamki czy koszule tylko zwykla bluzka i spodnie dzinsy, ale raczej od dresu i jak maz przyjezdzal to codziennie wychodzilismy i spacerowalismy wokol szpitala, a czasem porywal mnie (dosc blisko mieszkam) do domku, bralam sobie prysznic w mojej lazience, wlaczylam pranie, polezalam choc chwilke w moim lozeczku, poogladalam moj tv – pomagalo 🙂

laurencja Dodane ponad rok temu,

ja leżałam cały miesiąc, dasz radę odpoczywaj, wysypiaj się, potem Ci tej nudy i spokoju zabraknie (prędzej czy później)…

laurencja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez swiki: a czasem porywal mnie (dosc blisko mieszkam) do domku, bralam sobie prysznic w mojej lazience, wlaczylam pranie, polezalam choc chwilke w moim lozeczku, poogladalam moj tv – pomagalo 🙂
dobre:Śmiech:

swiki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez laurencja:dobre:Śmiech:
no co no co 🙁 jak smiesz normalnie kobieto, puchu marny kpic sobie z moich ucieczek do domku … 🙂 hehehehe nie no, ale naprawde te ucieczki to wybawily mnie, bo wiesz, czekasz na porod, slyszysz jak rodzi kolejna ktora przyszla po Tobie a u mnei nic, jestes juz tydzien, 2, 3 po terminie a tu ciagle rozwarcie na palec zrobione na sile pzrez ordynatora, i nic pozatym, 8 kroplowek oct z czego 2 juz typowo rozkurczowe po ktorych ponad 90 % kobiet rodzi a ja nic 🙂 Wrecz skurcze ktore gdzie tam drobne czasem sa, zanikaja 🙂 I jeszcze te oczy pielegniarek codziennie pytajace, lub rzeczywiscie pytania : jeszcze nie 🙂 ?? No i maz, ktory przynosil kolejne niusy w stylu jak to mu w pracy opowiadali jak to ktoras tam jak rodzila to cos tam… ech… 🙂 Dawalam rady dla malenstwa i nie bylo tak zle, bo kochalam go juz wtedy nad zycie 🙂

laurencja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez swiki:no co no co 🙁 jak smiesz normalnie kobieto, puchu marny kpic sobie z moich ucieczek do domku … 🙂 hehehehe nie no, ale naprawde te ucieczki to wybawily mnie, bo wiesz, czekasz na porod, slyszysz jak rodzi kolejna ktora przyszla po Tobie a u mnei nic, jestes juz tydzien, 2, 3 po terminie a tu ciagle rozwarcie na palec zrobione na sile pzrez ordynatora, i nic pozatym, 8 kroplowek oct z czego 2 juz typowo rozkurczowe po ktorych ponad 90 % kobiet rodzi a ja nic 🙂 Wrecz skurcze ktore gdzie tam drobne czasem sa, zanikaja 🙂 I jeszcze te oczy pielegniarek codziennie pytajace, lub rzeczywiscie pytania : jeszcze nie 🙂 ?? No i maz, ktory przynosil kolejne niusy w stylu jak to mu w pracy opowiadali jak to ktoras tam jak rodzila to cos tam… ech… 🙂 Dawalam rady dla malenstwa i nie bylo tak zle, bo kochalam go juz wtedy nad zycie 🙂

Wierze, że było Ci ciężko, choć ja też się umęczyłam, co prawda rodziłam miesiąc przed terminem, więc ta męcząca końcówka mnie ominęła, ale leżałam w szpitalu bite 4 tyg, a co drugi dzień miałam badania od których zależało czy idę na wywołanie czy nie-normalnie stresik mi serwowali regularnie:Hyhy:, oczywiście jak po miesiącu uznali że czas rodzić byłam w ciężkim szoku:Strach:. Pod oksytocyną leżałam od 11tej, ruszyło mnie o 19tej:Fiu fiu:

bib Dodane ponad rok temu,

A moze mozna poprosic o przepustke do domu. Jak ja lezalam dwa tygodnie to wiem, ze kobieta na sali wychodzila wlasnie na kilka dni do domu i musiala sie stawic za kilka dni z powrotem.

alice82 Dodane ponad rok temu,

zostałabym na Twoim miejscu
ja trafiłam do szpitala(37tydz) na 3tyg przed terminem z zatruciem ciążowym dwa dni po przyjęciu urodziłam Olusia…też ryczałam bo miałam wizję siedzenia do terminu porodu

wasyl Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez swiki:Ja bylam w szpitalu w sumie 3 tygodnie lezalam, najpierw ponad 2 tygodnie bo czekalam na porod a bylam po terminie juz w sumie wyszlo 3 tygodnie, a potem z malym 5 dni (to juz byl lajcik :)) i to dopiero ciezk osie czekalo, meczace byly pytania jeszce pani nie urodzila, kiedy to pani urodzi itd…codziennie slyszalam jak rodza inne kobiety, a ja nie… balam sie o maluszka, dlaczego nie chce wyjsc, dlaczego nie dzialaja kroplowki na mnie… ale wiedzialam ze robie to dla mojego malenstwa, mialam ochote uciec z tego szpitala jak najdalej ale wszystko dla sloneczka mojego. Mialam chiwle zalamania, szpital – opieka super, ale hm.. stary, wiec walesaly sie po nocach karaluchy, balam sie isc do ubikacji zeby jakiegos nie napotkac, to samo pod prysznicem, ba nawet podobno czasem na sali sie przytrafily. Ale bylam silna i Ty tez musisz byc, jednak szpital to szpital, masz opieke, pewnosc, a w sumie to tylko 2 tygodnie. Wiesz ze z maluszkiem jest wszystko ok, masz codziennie ktg itd. Ja bym zostala i starala sie udzwignac to psychicznie, to nie jest az takie straszne, a maluszke najwazniejszy.
Aha i ja, zeby zupelnie nie zdziadziec to przywiozlam sobei normalne ciuchy i w dzien w takich chodzilam, nie jakies pizamki czy koszule tylko zwykla bluzka i spodnie dzinsy, ale raczej od dresu i jak maz przyjezdzal to codziennie wychodzilismy i spacerowalismy wokol szpitala, a czasem porywal mnie (dosc blisko mieszkam) do domku, bralam sobie prysznic w mojej lazience, wlaczylam pranie, polezalam choc chwilke w moim lozeczku, poogladalam moj tv – pomagalo 🙂

też sobie byłam w domku(5 minut samochodem), na spacer poszliśmy, wcześniej z siostrą na zakupy do galerii poszłyśmy (10 minut od szpitala-piechotką). W ciągu dnia też tu w ubraniach chodzę, bo w koszuli z tyłkiem na wierzchu to się źle czuję. Udane zakupy poprawiły mihumor, spacery spowodowały,że pięknie napina mi się brzuszek. Jutro z nów dezerteruję ze szpitala.

Była położna (znajoma teściowej) i mi na spokojnie wszystko wytłumaczyła. Tak więc będę tu siedzieć i już. W sumie to powiedziała mi to samo, co mój gin. Tylko może inaczej i to dało mi więcej spokoju.

kata Dodane ponad rok temu,

cieszę się że czujesz się lepiej 🙂

aggi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:się podpiszę

nie ryzykujesz tylko własnego zdrowia…i ja się podpiszę

sama przeleżałam 26 dni i widziałam takie co to się wypisały na własną prośbe i wracały szybciej niż się spodziewały a miejsc już w szpitalu nie było

betrisa Dodane ponad rok temu,

ja wyszłam ze szpitala na własną proźbę i dobrze mi to zrobiło- najadłam się, wyspałam i wróciłam rodzić ale miałam wątpliwości. Byłam już w terminie porodu ale nie mogłam wytrzymać w szpitalu. Wszyscy mówili,że mi odbiło:)

lolaliciouse Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez betrisa:ja wyszłam ze szpitala na własną proźbę i dobrze mi to zrobiło- najadłam się, wyspałam i wróciłam rodzić ale miałam wątpliwości. Byłam już w terminie porodu ale nie mogłam wytrzymać w szpitalu. Wszyscy mówili,że mi odbiło:)
Ja też:) w szlafroku taksą do domu wróciłam na 2 dni. T suuuper dobrze mi to zrobiło. Jedyna różnica- w moim szpitalu nie brakło by miejsc….

bocian201 Dodane ponad rok temu,

[QUOTE=aggi;2136820]i ja się podpiszę

sama przeleżałam 26 dni i widziałam takie co to się wypisały na własną prośbe i wracały szybciej niż się spodziewały a miejsc już w szpitalu nie było[/QUOTE
Się podpiszę sama leżałam z młodym 1.5 miesiąca i dałam radę ty też dasz,ja sobie mówiłam muszę dla jego i swojego dobra-Trzymaj się a widzę że masz neta,czyli rozrywkę masz

wasyl Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bocian201:[QUOTE=aggi;2136820]i ja się podpiszę

sama przeleżałam 26 dni i widziałam takie co to się wypisały na własną prośbe i wracały szybciej niż się spodziewały a miejsc już w szpitalu nie było[/QUOTE
Się podpiszę sama leżałam z młodym 1.5 miesiąca i dałam radę ty też dasz,ja sobie mówiłam muszę dla jego i swojego dobra-Trzymaj się a widzę że masz neta,czyli rozrywkę masz

No dam radę dam. U nas nie ma jakiegoś zagrożenia,żeby nas trzymać.
Zła jestem,że zaplanowane było inaczej, a raptem jakiś problem z tym wszystkim.

swiki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez laurencja:Wierze, że było Ci ciężko, choć ja też się umęczyłam, co prawda rodziłam miesiąc przed terminem, więc ta męcząca końcówka mnie ominęła, ale leżałam w szpitalu bite 4 tyg, a co drugi dzień miałam badania od których zależało czy idę na wywołanie czy nie-normalnie stresik mi serwowali regularnie:Hyhy:, oczywiście jak po miesiącu uznali że czas rodzić byłam w ciężkim szoku:Strach:. Pod oksytocyną leżałam od 11tej, ruszyło mnie o 19tej:Fiu fiu:
no jeden plus tego lezenia w szpitalu, czego sie nie spodziewalam, to dostalam kaske z pzu, poniewaz to nie byl pierwsz yraz ( w sumie sie ponad miesiac zrobic , najpierw 5 dni, potem 10, a potem rozne trzy tygodnie, to jakis ponad tysiaczek wyszedl :)) choc tyle pozytywnego z tego.

A i nie wiem, u nas przepustek nie dawali, dlatego musialam “uciekac” 🙂
A jak pod oksy lezalam od 7 do 13 i nic, jeszcze mniej niz wczesniej i tak za kazdym razem, najpierw mialam 5 prob i nic, potem przygotowanie do porodu (znaczy lewatywka, podgolenie itd i na porowdowce juz normalna oksy kilka godzin, bujanie sie na pilce, co jakis czas ktg i nic…. nic wiecej rozwarcia, zero skurczy (szok polozne nie wierzyly) i za kilka dni powtorka, znow lewatywka itd 🙂 i znow nic, okolo 14 ostatnie jak sie okazalo ktg leze spokojnie a tu nagle slysze tetno spada… ojejej sie nastresowalam no i decyzja juz moja bardziej niz ordynatora, ktory stwierdzil ze mozna jeszcze czekac (to juz bylo rowne trzy tygodnie po) ze ciecie robimy i w ten dzien przyszedl maly na swiat, aha skurczy tez nic nie bylo, rozwarcie ciagle na jeden palec itd 🙂 Ale teraz wydaje mi sie, ze nawet fajnie sie lezalo i czekalon am lego 🙂 (hehe wiem ze wtedy inaczej myslalam) no i ja neta nie mialam, tv na kase i jeszcze remont – ciagle halasy.

Ewasilek: I dobrze ze samopoczuci lepiej, wychodz na spacerki, zakupki i bedzie ok 🙂

wasyl Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez swiki:no jeden plus tego lezenia w szpitalu, czego sie nie spodziewalam, to dostalam kaske z pzu, poniewaz to nie byl pierwsz yraz ( w sumie sie ponad miesiac zrobic , najpierw 5 dni, potem 10, a potem rozne trzy tygodnie, to jakis ponad tysiaczek wyszedl :)) choc tyle pozytywnego z tego.

A i nie wiem, u nas przepustek nie dawali, dlatego musialam “uciekac” 🙂
A jak pod oksy lezalam od 7 do 13 i nic, jeszcze mniej niz wczesniej i tak za kazdym razem, najpierw mialam 5 prob i nic, potem przygotowanie do porodu (znaczy lewatywka, podgolenie itd i na porowdowce juz normalna oksy kilka godzin, bujanie sie na pilce, co jakis czas ktg i nic…. nic wiecej rozwarcia, zero skurczy (szok polozne nie wierzyly) i za kilka dni powtorka, znow lewatywka itd 🙂 i znow nic, okolo 14 ostatnie jak sie okazalo ktg leze spokojnie a tu nagle slysze tetno spada… ojejej sie nastresowalam no i decyzja juz moja bardziej niz ordynatora, ktory stwierdzil ze mozna jeszcze czekac (to juz bylo rowne trzy tygodnie po) ze ciecie robimy i w ten dzien przyszedl maly na swiat, aha skurczy tez nic nie bylo, rozwarcie ciagle na jeden palec itd 🙂 Ale teraz wydaje mi sie, ze nawet fajnie sie lezalo i czekalon am lego 🙂 (hehe wiem ze wtedy inaczej myslalam) no i ja neta nie mialam, tv na kase i jeszcze remont – ciagle halasy.

Ewasilek: I dobrze ze samopoczuci lepiej, wychodz na spacerki, zakupki i bedzie ok 🙂

A ja znów przegapiłam ubezpieczenie. Chciałam po śmierci Zuźki, potem zapomniałam, a w ciąży już się nie opłacało, bo tak się zabezpieczają,że nie opłacało się kompletnie.

U nas też przepustek nie ma, bo pytałam, więc tylko dezerterowanie pozostaje.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:Ewelina, siedz na tylku w tym szpitalu, ksiazki czytaj, ceruj skarpety i sie nie wyglupiaj.
dzieci Ci w domu nie placzą, a chłop sobie poradzi…

Dokładnie! tydz to na serio NIE tragedia!
A zwłaszcza, ze faktycznie juz koncowka i powinnas raczej myśleć o dziecku juz nie o sobie….bo porod to wielka niespodzianka , nie wiadomo co sie wydarzy. A niech sie cos zacznie wcześniej niz planowane cc?

Lezałam na patologi mies a w szpitalu ponad mies- bo potem tydz jeszcze z mlodym. I nie wyszłam nawet na przepustke jednodniowa przez ten cały czas….nie chcieli mnie puscic.( a inne wychodziły, zostawały tylko takie sieroty, jka ja na weekendy;0)
Szpital nic fajnego ale przynajmniej masz robione KTG kilka razy dziennie, sprawdzane tetno dziecka nawet w nocy, lekarza zawsze pod reką.

zadziorka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Dokładnie! tydz to na serio NIE tragedia!
A zwłaszcza, ze faktycznie juz koncowka i powinnas raczej myśleć o dziecku juz nie o sobie….bo porod to wielka niespodzianka , nie wiadomo co sie wydarzy. A niech sie cos zacznie wcześniej niz planowane cc?

Lezałam na patologi mies a w szpitalu ponad mies- bo potem tydz jeszcze z mlodym. I nie wyszłam nawet na przepustke jednodniowa przez ten cały czas….nie chcieli mnie puscic.( a inne wychodziły, zostawały tylko takie sieroty, jka ja na weekendy;0)
Szpital nic fajnego ale przynajmniej masz robione KTG kilka razy dziennie, sprawdzane tetno dziecka nawet w nocy, lekarza zawsze pod reką.

przepraszam ale nie mogłam sie powstryzmac…a kto uciekł w trakcie porodu,co???

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zadziorka:przepraszam ale nie mogłam sie powstryzmac…a kto uciekł w trakcie porodu,co???
Ja!:Hyhy::Wstyd:

Ale to był drugi poród;) sn juz-no ale do konca to mądre nie było.
Natomiast długa lista jest, dlaczego wróciłam do domu- i nie żałuję:Hyhy:
Podejrzewam, ze gdym nie wróciła to cc by sie skonczyło znów. MUSIALAM rodzic z mężem i bezpiecznie. A szpital mi tego odmówił. No ale to inna story.

ps. do szpitala miałam 5min. Ale wróciłam chyba w krótszym czasie niz 5 min;) podejrzewam, ze z jakies 3 min:Śmiech:

zadziorka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Ja!:Hyhy::Wstyd:

Ale to był drugi poród;) sn juz-no ale do konca to mądre nie było.
Natomiast długa lista jest, dlaczego wróciłam do domu- i nie żałuję:Hyhy:

ps. do szpitala miałam 5min. Ale wrcóciłam chyba w krótszym czasie niz 5 min;) podejrzewam, ze z jakies 3 min:Śmiech:

wiem,wiem pamietam jak było 🙂

nasz Dodane ponad rok temu,

Jeśli uważasz, że tak będzie lepiej dla Ciebie, to możesz się wypisać na własne żądanie, jednak wiedz, że personel może różnie to odebrać:) Choć teoretycznie to tylko Twoja decyzja i powinni ją uszanować.

Znasz odpowiedź na pytanie: Wypis na żądanie 38tc?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
czy Wasze dzieci gaworzą??
moja córcia skonczy 19 wrzesnia 7 m-cy i nic nie mowi, nie wydaje zadnych dźwięków...reaguje na swoje imię, wg mnie ładnie sie rozwija fizycznie, spolecznie, emocjonalnie, poznawczo...ale mowa ... moj
Czytaj dalej
Książka kucharska
jak upiec szynkę?:)
Dziewczyny mam prosbe.... macie jakies sprawdzone przepisy na upieczenie szynki w domowym piekarniku???
Czytaj dalej