Wysadzanie w miejscach publicznych

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 48)
  • Autor
    Wpisy
  • #93515

    gabrycha

    Dziewczyny jak w tytule,jak sobie radzicie z wysadzaniem maluchów w miejscach publicznych np w centrach handlowych.Przyznam sie szczerze,że ja nie mam pomysłu jak to zrobić,żeby mi się chłopak cały nie powycierał o te publiczne kibelki:oA jak o tym sobie pomyślę to mi sie niezbyt miło robi….
    Póki co jak jest ciepło to biegamy poza sklep,szukamy jakiegoś ustronnego miejsca i już,ale co będzie zimą?Nie sięga przecie jeszcze tak żeby sikał na stojąco…
    Pomyślałam,że może macie jakieś patenty,podzielcie się swoimi doświadczeniami.Już nawet myślałam czy by ze sobą nie zabierać jakiegoś pudełeczka na siuśki,żeby w ustronnym miejscu sobie siknął jak będzie potrzeba;):D

    #1836024

    kas

    No cóż, wykładam cała deskę papierem toaletowym. Ale chętnie przyjmę bardziej udaną laternatywę :).



    #1836025

    Anonim

    Zamieszczone przez Gabrycha
    Dziewczyny jak w tytule,jak sobie radzicie z wysadzaniem maluchów w miejscach publicznych np w centrach handlowych.Przyznam sie szczerze,że ja nie mam pomysłu jak to zrobić,żeby mi się chłopak cały nie powycierał o te publiczne kibelki:oA jak o tym sobie pomyślę to mi sie niezbyt miło robi….
    Póki co jak jest ciepło to biegamy poza sklep,szukamy jakiegoś ustronnego miejsca i już,ale co będzie zimą?Nie sięga przecie jeszcze tak żeby sikał na stojąco…
    Pomyślałam,że może macie jakieś patenty,podzielcie się swoimi doświadczeniami.Już nawet myślałam czy by ze sobą nie zabierać jakiegoś pudełeczka na siuśki,żeby w ustronnym miejscu sobie siknął jak będzie potrzeba;):D

    z facetem łatwiej – jak tylko porzucił pieluchę sisuiamy na stojąco; na poczatku lekko podsadzałam jedną ręką, druga trzymałam siusiaka – i tak celowaliśmy (zawsze celnie :)); potem jak już nie musiałam dziecia podnosić to i tak mu pomagałam, żeby nie dotykał siusiakiem muszli; teraz już sam wie jak to robić 😀

    z kupą nie mamy problemów zazwyczaj, bo dzieć robi tylko w domu; nawet w przedszkolu wstrzymuje;

    polecam nakładki toaletowe na sedes, zawse to jakaś alternatywa;

    #1836026

    Anonim

    Zamieszczone przez EwkaM
    z facetem łatwiej – jak tylko porzucił pieluchę sisuiamy na stojąco; na poczatku lekko podsadzałam jedną ręką, druga trzymałam siusiaka – i tak celowaliśmy (zawsze celnie :)); potem jak już nie musiałam dziecia podnosić to i tak mu pomagałam, żeby nie dotykał siusiakiem muszli; teraz już sam wie jak to robić 😀

    z kupą nie mamy problemów zazwyczaj, bo dzieć robi tylko w domu; nawet w przedszkolu wstrzymuje;

    polecam nakładki toaletowe na sedes, zawse to jakaś alternatywa;

    identycznie jak Ewka

    #1836027

    gabrycha

    Zamieszczone przez EwkaM
    z facetem łatwiej – jak tylko porzucił pieluchę sisuiamy na stojąco; na poczatku lekko podsadzałam jedną ręką, druga trzymałam siusiaka – i tak celowaliśmy (zawsze celnie :)); potem jak już nie musiałam dziecia podnosić to i tak mu pomagałam, żeby nie dotykał siusiakiem muszli; teraz już sam wie jak to robić 😀

    z kupą nie mamy problemów zazwyczaj, bo dzieć robi tylko w domu; nawet w przedszkolu wstrzymuje;

    polecam nakładki toaletowe na sedes, zawse to jakaś alternatywa;

    Spróbowaliśmy na domowym kibelku,bez podestu.Lekko nie było,ale udało się:) będę musiała jeszcze dodatkowo wykładać papierem kibelek bo siusiakiem nie,ale nóżami dotykał muszli.
    Zgadzam się z facetem łatwiej zdecydowanie,nie wyobrażam sobie wysadzania dziewczynki „w powietrzu” mój kręgosłup by tego nie wytrzymał chyba;)Z kupą jest u nas baaardzo różnie więc narazie nie myślę,nie będę się stresować będę działać jak będzie trzeba;)Zazwyczaj robi w domu,ale on ma zatwardzenia,często wstrzymuje….:(więc może być różnie.
    Dzięki:)

    #1836028

    kika210

    No ja wysadzam w powietrzu ale coraz mi ciężej…A papier toaletowy nie wszędzie jest żeby wyłożyć nim deskę…



    #1836029

    cait

    Zamieszczone przez kika210
    No ja wysadzam w powietrzu ale coraz mi ciężej…A papier toaletowy nie wszędzie jest żeby wyłożyć nim deskę…

    My tak samo – w locie 😉 Ale długo tak nie pociągnę.

    #1836030

    lotos

    W powietrzu natrzymuję. A jak wiem ,ze z wc moze być problem to mam w torbie pampersa- mimo że domi od dawin dawna odpieluszona.

    #1836031

    dorotka1

    Zamieszczone przez kas
    No cóż, wykładam cała deskę papierem toaletowym. Ale chętnie przyjmę bardziej udaną laternatywę :).

    robimy tak samo
    albo zwijam w cywilizowanych miejscach takie nakladki na sedes i potem tego uzywam jesli akurat mam we wlasciwej torebce
    choc odkad szymon siusia na stojaco ten problem minal

    w krzaczki publiczne nie robimy
    w swoje w ogrodku sie zdarza 😉
    a w publiczne wydaje mi sie jakies nie na miejscu no nie wiem Zamotany

    #1836032

    gabrycha

    Zamieszczone przez dorotka1
    a w publiczne wydaje mi sie jakies nie na miejscu no nie wiem Zamotany

    A czemu? Jak jesteśmy np na placyku zabaw i mu się zachce to co mam zrobić? Muszę iść z nim w krzaczki bo nie widzę innego wyjścia.Zresztą nie tylko moje dziecię idzie na boczek i siusia w krzaczki,akurat placyk mamy ogrodzony więc wszyscy maszerują za siatkę.Przecież nie wysadzam go np na parkingu w centrum handlowym tylko zawsze staram się znaleźć bardziej ustronne miejsce.Na długich spacerach też nie mam wc więc innego rozwiązania nie widzę.Mój synek z tych co piją dużo i dość często sika,a wc nie zawsze jest pod ręką.I zdecydowanie wolę go wysadzić na siusiu pod krzaczkiem niż często w brudnej,nie przyjemnej ubikacji.



    #1836033

    nusiak

    generalnie olewamy wszelkie roslinne zakamarki 🙂

    #1836034

    gruszki

    Trzymam nad kiblem. Kręgosłup miałam w kiepskim stanie po ciąży z Gabryską, natomiast w ciązy z Adasiem coś tak tam zaskoczyło, że moje bóle minęły – mam nadzieje, ze na zawsze-więc daje radę.
    Pamiętam, ze Gabryśce długo nakładałam pieluchę do dużych sklepów (wydaje mi się, że tak do 2,5 roku mimo, ze już normalnie nie nosiła pieluch), bo niestety nie wytrzymywała. Jak mówiła, że chce siku, to w ciągu 3 minut trzeba było temu zaradzić.



    #1836035

    Anonim

    Zamieszczone przez gruszka15
    Trzymam nad kiblem. Kręgosłup miałam w kiepskim stanie po ciąży z Gabryską, natomiast w ciązy z Adasiem coś tak tam zaskoczyło, że moje bóle minęły – mam nadzieje, ze na zawsze-więc daje radę.
    Pamiętam, ze Gabryśce długo nakładałam pieluchę do dużych sklepów (wydaje mi się, że tak do 2,5 roku mimo, ze już normalnie nie nosiła pieluch), bo niestety nie wytrzymywała. Jak mówiła, że chce siku, to w ciągu 3 minut trzeba było temu zaradzić.

    hehe
    ja już wiem, dlaczego ciężarnym tak często chce się na siusiu – żeby miały już obcykane wszystkie toalety w centrach handlowych 😉 jak młodemu się zachce to w moment się orientuję którędy do kibelka 😀

    #1836036

    chilli

    ja mam jednorazowe podkladki na tron chyba wszedzie poutyakne. poza tym mam chusteczki miltona albo plun dezynfekujacy do rak miltona ze soba.
    w skorcie: dezynfekuje tron przykrywam papierowa nakladka i wio.

    #1836037

    gabrycha

    Zamieszczone przez szpilki
    ja mam jednorazowe podkladki na tron chyba wszedzie poutyakne. poza tym mam chusteczki miltona albo plun dezynfekujacy do rak miltona ze soba.
    w skorcie: dezynfekuje tron przykrywam papierowa nakladka i wio.

    Zakupię taki płyn i jak będzie siusiał na stojąco to będę choć trochę spokojniejsza jak dotknie nóżkami do muszli

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 48)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close