Wystraszyłam się :-(

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #13318

    catty

    Czytałam sobie spokojnie “W oczekiwaniu na dziecko”, ciekawiło mnie co się dzieje od 6 m-ca (jeszcze mnie to nie dotyczy). No i tak: najpierw przeczytałam o koszmarach sennych, a konkretnie o tym że niektórym śni urodzenie od razu dorosłego dziecka.Ble, nie chciałabym miec takiego snu!! No nic, potem przeczytałam o kobietach które się obawiają że odejdą im wody płodowe w miejscu publicznym. (Jedna nawet obawiała się tak bardzo że nosiła słoik z marynatami, żeby go rozbić w stosownym momencie i zwalic winę na marynaty, hihi!) Też się tego zaczęłam obawiać ale kiedy zaczęłam czytać o nagłym porodzie który samemu trzeba odebrać (lub z pomocą innych osób) pomyślałam że tamto to mały pryszcz . W książce opisane jest po kolei co trzeba robić, może to dobrze że piszą o tym na wszelki wypadek, ale czytanie o tym kompletnie wytrąciło mnie z równowagi – nie wiem czy w takiej sytuacjidałabm sobie radę, a już kompletnie przeraziła mnie wizja samotnego porodu. Wiem, wiem ze takie przypadki zdarzają się niezmiernie rzadko. Chyba nie powinnam o tym czytać w ogóle. Chyba poproszę męża żeby mi to przepisał na jakąś kartkę i będę to nosić w ostatnich miesiącach.
    Straszna ze mnie panikara, no nie?

    Catty, Misiek i Dzidziuś (25.08.03)

    #202854

    Anonim

    Re: Wystraszyłam się 🙁

    Oj Catty, jeśli to Twoje pierwsze dzieciątko, to na pewno nie przyjdzie na świat w ekspresowym tempie. Ja z dojazdem do szpitala (to moje pierwsze dziecko) czekałam, aż skurcze będą co 3-5 minut, no bo po co leżeć na patologii i czekać, aż mnie skierują z mężem na porodówkę… No i na izbie przyjęć okazało się, że rozwarcie mam dopiero na opuszek palca… poród tak szybko nie postępuje… Ja rodziłam ok. 17 godzin, ale u mnie było brak postępu porodu, bo mała okręciła się pępowiną, nie schodziła w dół i szyjka się nie rowierała.
    A co do odejścia wód płodowych w miejscu publicznym, to nie ma się czego wstydzić, każdy widzi, że jesteś w ciąży i na pewno każdy by Ci udzielił pomocy i wezwał pogotowie, a wierz mi, że w takiej chwili nie myślałałabyś o tych wszystkich ludziach wkoło, tylko o sobie i dzidziusiu, którego za chwilę ujrzysz na świecie.
    Nie czytaj za dużo (hihi łatwo powiedzieć), na pewno wszystko pójdzie zgodnie z planem, czego Ci życzę 🙂

    Pozdrawiamy,

    Asia i Julia (6.5 m-ca)



    #202855

    lea

    Re: Wystraszyłam się 🙁

    Catty, spokojnie… nie wiem, dla kogo jest ta książka, ale ja czytając takie rzeczy naprawdę mam drgawki… jak można je zamieszczać bez żadnych statystyk, które by nam pokazały, jak marginalne to zjawiska? I w dodatku dotyczą Stanów – nie wiem, może tam mieszkasz zresztą… ale zamiarem ich pocieszenie nas, a widzisz, jak rozstraja… Nie przejmuj się, nie warto… Ja wprawdzie teraz też czekam na wody, ale wierz mi, w 40. tygodniu nie biega się po ulicy non stop 😛 Nawet wolałabym żeby mi wody odeszły w przychodni, u lekarza niż w domu. A po mieście już nie chodzę, termin tuż tuż 🙂

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #202856

    lalka

    Re: Wystraszyłam się 🙁

    Nie przejmuj sie, porod rzecz indywidualna. Co do wod plodowych to moze sie zdarzyc byle gdzie, a nie zapomnij, ze pojawienie sie wod plodowych jezeli wszystko normlanie przebiega moze sie stac +/- 2 tygodnie do terminu.

    A co do porodu, to porod odbywa sie kilkanascie godzin, wiec nawet zolwim tempem mozna zdazyc do szpitala.

    Dziwna ksiazka.

    Lalka
    termin 03.04.2003

    #202857

    Anonim

    Re: Wystraszyłam się 🙁

    Jeżeli jest podejrzenie sączenia się wód płodowych trzeba niezwłocznie udać się do szpitala. Nie wiem, gdzie wyczytałaś o tych wodach +/- 2 tyg.!!! chyba chodziło Ci o czop śluzowy? W przypadku wydobywania się wód płodowych może dojść do infekcji i zakażenia dziecka, a w rezultacie do jego śmierci.

    [i]Oj, źle zrozumiałam… przepraszam… Lea mi uświadomiła hihi.. ale post zostawię, tak na wszelki wypadek.

    Asia i Julia (6.5 m-ca)

    #202858

    lea

    Re: Wystraszyłam się 🙁

    Lalce chyba chodziło o to, ze wody moga odejść już przed terminem i że wtedy trzeba uważać, i że nie odchodzą zazwyczaj wcześniej niż na 2 tygodnie przed planowanym terminem, więc nie trzeba przez cała ciąże się bac.. tak chyba miała na mysli, bo w pierwszej chwili też pomyslalam, ze mówi o sączeniu się… a przecież kazde sączenie i odchodzenie wód trzeba od razu zgłosić….

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)



    #202859

    lalka

    Re: Wystraszyłam się 🙁

    Oj, przepraszam, chyba nie prawidlowo sie wyrazilam, mialam na mysli okres kiedy nastapi porod(+/-2 tygodnie co do terminu), a z wodami plodowymi to masz racje, jak sie pojawia to trzeba sie skierowac do szpitala.

    Lalka
    termin 03.04.2003

    #202860

    Anonim

    Re: Wystraszyłam się 🙁

    Hi hi, a ja źle zrozumiałam… jestem blondynką .

    Asia i Julia (6.5 m-ca)

    #202861

    lalka

    Re: Wystraszyłam się 🙁

    Dziekuje za poprawke, wlasnie o to mi chodzilo. Moja glowa myslala jedno, a palcy pisalycos innego.

    Lalka
    termin 03.04.2003

    #202862

    ciku

    Re: Wystraszyłam się 🙁

    W zeszlym tygodniu wpadl mi do rak New York Post i tam przeczytalam, ze kobitka jadac do szpitala na porod nie zdazyla i urodzila w tunelu samochodowym pomiedzy Oueensem a Manhattanem, a pan policjant pomagal odbierac porod razem z mamusia rodzacej. Na zdjeciu zadowolony z siebie i usmiechniety od ucha do ucha.

    Agi



    #202863

    catty

    Re: Wystraszyłam się 🙁

    Hej, dziołchy, dzięki za pociechę 🙂 Trochę mnie uspokoiło Wasze podejście, skoro Wy się nie martwicie (no Ajax to już nie musi się martwić, hihi) to ja też nie będę. Domyślam się że takie porody to rzadkość, bo by się częściej o nich słyszało, ale ja już taka jestem 🙂 Co prawda u mnie w rodzinie był taki przypadek, i może dlatego tak się wystraszyłam. Moja ciocia rodziła w domu, poród odbierała druga ciocia – jej siostra rodzona. Pogotowie przyjechało tuż po porodzie, ale dziecko się o mało co nie przekręciło, bo lekarka widząc że już prawie po wszystkim olała sobie i pępowinę miał przecinać sanitariusz, który chciał ją przeciąć tuż przy brzuchu. Na gwałtowną reakcję cioci wręczył jej nożyczki i powiedział: proszę, niech sama to Pani zrobi. I tak ciocia uratowała bratankowi życie. Ciocie mi to opowiadały jak już byłam w ciąży; może to nie był najlepszy pomysł 🙂

    Catty, Misiek i Dzidziuś (25.08.03)

    #202864

    kika210

    Re: Wystraszyłam się 🙁

    Ja też mam tą książkę i też ją poczytuję, ale wszystko dzielę na pół – mój doktor uważa że jest to najgłupsza książka jaką czytał i że można dostać niezłej paranoi, więc za dużo się nie przejmuj a już na pewno nie czytaj rozdziału o zagrożeniach, bo ja dzięki temu miałam już wizję i poronienia i odklejonego łożyska itp;)
    pozdr.!

    KIKA210 + Adrianna
    10 czerwiec 2003



    #202865

    erika26

    Re: Wystraszyłam się 🙁

    W oczekiwaniu na dziecko to rzeczywiscie troche dziwna ksiazka szczerze mowiac… tak jakb niektore fragnety byly napisane nie przez lekarza tylko przez jakiegos nawiedzonego paranoika !
    nie przejmuj sie glupotami tam wypisanymi!!!!
    pozdrawiam

    Erika, majaca nadzieje ze jest już ciężarówką -listopadówką.

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close