Wyzywanie?

Napiszcie, proszę, czym wg Was jest wyzywanie? Czy to tylko obelżywe słowa? Czy również zwrócenie uwagi, skrytykowanie itp?
Jestem skonfudowana i zastanawiam się, czy dobrze rozumiem to pojęcie.

Jak Wy wyrażacie swoją dezaprobatę dla kogoś? Owijając w bawełne, na słodko, czy walicie między oczy?

PS. Dodam, że dzieci nie mają z tym nic wspolnego, o dorosle relacje mi chodzi.


Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

8 odpowiedzi na pytanie: Wyzywanie?

monia--82 Dodane ponad rok temu,

Re: Wyzywanie?

Mi wyzywanie kojarzy sie jednoznacznie z wulgaryzmami skierowanymi pod czyjs adres… CZesto zwracam uwage i nie boje wyrazac swojej opinii. Jak cos mnie irytuje czesto po prostu mowie o tym.Nie uwazam ,ze jest to wyzywanie… Hamuje sie jedynie jesli wiem, ze moje slowa moga na prawde kogos zranic badz sprawic mu przykrosc…

Buziaki

Monika i Majcia (28.01.04)

elik Dodane ponad rok temu,

Re: Wyzywanie?

Wyzywanie to wyzywanie – czyli uzywanie obrazliwych slow do kogos o nim samym. Zwracanie uwagi to mowienir komus, ze cos powinien zrobic a nie robi, lub odwrotnie – nie powinien robic a robi. Krytyka to niezgadzanie sie z czyims zachowaniem lub pogladem i mowienie tego.
Czy prosto z mostu czy delikatnie – to zalezy od sytuacji i osoby – ciezko cos powiedziec tak ogolnie. Jezeli to dezaprobata dla kogos- to bym raczej z tym delikatnie. Jezeli dezaprobata dla czyjegos konkretnego, pojedynczego zachowania – tu mozna troche smielej. Zwlaszcza jak ktos dobrze znajomy.

pozdrawiamy i zyczymy samych pozytywnych relacji:)
elik i antek (13,5 mies)

aska27 Dodane ponad rok temu,

Re: Wyzywanie?

Cóż , zazwyczaj walę prosto z mostu , jeśli jestem zdenerwowana ( baaardzo rzadko ) najpierw mówię , a później myślę co powiedziałam.Jednak nigdy nie posuwam się tak daleko , żeby kogoś obrazić , zawsze nad sobą panuję. Po prostu mówię co myślę , zawsze . Rzadko daję się sprowokować ,
pozdrawiamy
Bartuś (24.07.04) i mamusia

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: Wyzywanie?

To zalezy od sytuacji a przede wszystkim od osoby z którą się “kłócisz”.
Na ogół staram się nie używać słów obelżywych tylko raczej dyplomatycznie wyrażać to co mnie boli. Kulturalnie.
Ale zdarzają się osoby o bardzo niskim poziomie (m.in. intelektualnym) i taka dyplomacja do nich nie dociera – jak nie puścisz “wiązanki” to nie wiedzą, że masz do nich jakies “ale” 🙂

Za “wyzywanie” uważam tą właśnie drugą metodę rozmowy, czyli uzywanie płytkich , obraźliwych słów – raczej chyba to wyzywanie w moim pojęciu to takie wyładowanie emocji na kimś z użyciem niezbyt kulturalnych słów – to chyba taka moja definicja.

Wyrażanie swoich odczuć “na poziomie” to nie żadne wyzywanie tylko kontruktywna dyskusja 🙂 Ale do tego potrzeba odpowiedniego patrnera do tej wymiany zdań czy też takiego który odpowiednio zareaguje na nasze słowa. A nie np. walnie nas w zęby 🙂 albo się obrazi na całe życie 🙂

Agata i Ania (7.09.2004)

anet Dodane ponad rok temu,

Re: Wyzywanie?

zwrócenie uwagi, skrytykowanie itp — to raczej nie zalicza sie do wyzywania

ja czasem od razu powiem ze cos mi nie pasuje tj wydre ryja:):):), ale czasem nie moge, nie potrafie komus powiedziec tego co naprawde mysle, to trudne …

Agniesia 7.07.02 +Adrianek 3.01.04

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: Wyzywanie?

Ja powiem konkretnie, chociaz wiem, ze nie przystoi to kobiecie. WALE PROSTO Z MOSTU, chociaz zalezy to tez od drugiej osoby w jakiej relacji jestesmy. generalnie mowie zawsze co mysle ale bez wyzwisk – jesli chodzi o krytyke to i owszem zdarza sie.


Laurunia 21.06.2004

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: Wyzywanie?

OOO tutaj kolezanka opisala dokladnie to co ja powinnam byla napisac…no ale mam dzisiaj lekkiego kaca i nie bardzo głowkuje 🙂


Laurunia 21.06.2004

elzi Dodane ponad rok temu,

Re: Wyzywanie?

Hej,
A ja nie zwracam uwagi i nie krytykuję tym bardziej nie wyzywam. Od jakiegoś czasu chodzę na kurs asertywności i powoli poprawiam swoje relacje z ludźmi. Widzę, że moje starania przynoszą efekty.
Pozdrawiam,

Elzi i po prostu Michał 25.02.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: Wyzywanie??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
o tym jak to moje dziecie gospodarowało...
[img]/images/forum/icons/laugh.gif[/img] sobota rano, powtarzam kilka razy mojemu zaspanemu ślubnemu ze wychodzę, on kilka razy powtarza ze wstaje[img]/images/forum/icons/wink.gif[/img] wyszłam, po godzince wracam, w między czasie [jak sie potem dowiaduję][img]/images/forum/icons/wink.gif[/img] Natalka: -wsadziła
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
do mam podających bebilon 2
witajcie..mam pytanie..moj synek skonczyl 4 miesiace i zaczelam mu mieszac bebilon 1 z 2 ale widze ze kupki nie sa takie jak te po bebilon 1 sa takie twardsze a
Czytaj dalej