Wzielo mnie na …

Moze to wstyd , ale wzielo mnie na wspominki ….
Jest taka piekna pogoda a ja w zeszlum roku mialam swoja Jagodke w brzuszku
Bardzo bym chciala znowu byc w ciazy . Boje sie jednak wielu rzeczy . Dla wielu z Was sa one moze blache , a dla innych rownie wazne. Boje sie tych kilogramow , sennosci i tego jak dam rade z 2 dzieci ( z 2 malutkich dzieci) ….
Moja Przyjaciolka chce miec 2 dziecko ale sama wie co to jest byc Mamusia malego czlowieczka (jej corcia ma dopiero niecale 5 m. ) . Mamy czesto rozmowy dosc burzliwe na ten temat …
Ja boje sie, ze swoja uwage poswiece ciazy i pozniej maluszkowi a co z Jagodka ? Jak dam sobie rade ?
Moja Przyjaciolka mowi ze lepiej miec dziecko po dziecu bo i tak masz ogrom obowiazkow …. a dzieci szybko rosna i pozniej masz nagle 5 i 6 latka i mozesz zaczac robic cos z wlasnym zyciem a jak nie bdziesz dawc rady to wezmiesz kogos do pomocy …. ja sie z tym zgadzam ….
Dziewczyny a Wy co o tym myslicie ( o nastepnym dziecku jakie za a jakie przecw …. wiem ze glupio napisalam ale wiecie o co mi chodzi) ???
Moze sa na forum Mamy ktore maja male dzieci ( 2 lub wiecej) ? Jak wiec godzicie te wszystkie obowiazki ?
Jakie sa przemyslenia na ten temat Mam majacych jedno dziecko a jednak planujacych nastepne ?


Jagoda01.08.03

36 odpowiedzi na pytanie: Wzielo mnie na …

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Ja jedynie tesknie za ciąża, lecz drugiego dziecka nie chcę , bo chociażby nie dała bym rady psychicznie. Ale jak widze jakas ciezarowke to jej zazdroszcze brzuszka!

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

effcia Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

hmmm, za brzuchatoscia nie tesknie wcale, za to drugiego babla bardzo chcialabym miec. ale nie czuje sie jeszcze gotowa emocjonalnie (fizycznie pewnie tez nie) Frani jest jeszcze taki malutki…

Effcia z FRANULKIEM (20.08.03)

daga25 Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Plusy są przede wszystkim takie, że przy drugim dziecku “koszty” to tylko pieluchy, higiena i jedzenie, bo wszystko jest po pierwszym. O minusach nie będę pisać, bo jestem z mężem na etapie starań, więc o tym staram się nie myśleć 😉

Daga i Zuzanka ROCZEK!

dmp Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Jak juz napewno czytalas ja wlasnie oczekuje drugiego dzidziusia, a Olus ma niecale 6 miesiecy.
Nie planowalam kolejnej ciazy przez przynajmniej rok…ale tak to jest z tymi planami! Ja tez bardzo teskinilam za brzuszkiem po porodzie i nie moglam doczekac drugiego bobaska, ale teraz kiedy jestem w ciazy jestem bardzo przestraszona.
Mimo tego ze wiem ze kiedys bedzie mi latwiej bo dwojka sie szybko razem wychowa, to martwia mnie wlasnie moze takie glupie sprawy np.
czy bede wstanie poswiecic swoja uwage dwojce dzieci? czy musze kupic podwojny wozek i drugie lozeczko?
czy Olus nie bedzie sie budzil w nocy jak dzidzia bedzie plakac?
jak pogodzic karmienie maluchow i jak te nasze dni beda wogole wygladac?!
Jak narazie nie znam odpowiedzi na te pytanie i pewnie sie dowiem jak urodze (chyba ze ktoras mamusia ma jakie dobre rady-chetne wyslucham).
Jakos to bedzie, staram sie myslec pozytywnie bo wiem ze nie ja pierwsza mam taka sytuacje.

Pozdrawiamy

Monika i Olus 04.11.03

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

ja tez chciałam miec od razu drugie dziecko. zeby miec z głowy za jednym (prawie) zamachem. ale są pewnie wachania i rozterki…..
– zastanawiam sie jak to by było z Bartusiem. teraz przytulam go i całuje i mówie mu ze jest najcudowniejszy i najkochanszy. a co by było gdyby on patrzył jak sie tak opiekuje nowym dzidziem? zakładm ze ma tak 1,5-2 llatka
– jak poradzic sobie ze spacerem i ubieraniem dwójki. mam schodki do windy, musze zniesc lub raczej spuscic wózek po schodach. chyba dwóch bym nie brała.
– jak reaguje starsze dziecko jak mały płacze w nocy. mam dwa pokoje i nazie spimy razem. ale niedługo wracamy z mezem do salonu. a jak bedzie drugie to gdzie je wstawic – do synka zeby go budził czy do salonu (otwarego na kuchnie i przedpokuj)
– chyba im starszy Bartus jest tym trudniejsze wydaje mi sie wychowywanie dwójeczki. a on jest mało kłopotliwy i bardzo grzeczny.
– jak to jest byc w ciazy i opiekowac sie dzieckiem. przez 3 miesiące spałam na okrągło i mdliło mnie od rana do nocy non stop. nic nie robiłam i nie gotowałam. mąż rozumiał ale jak zrozumie dziecko?.
najlepiej byłoby wpasć. bo decyzje trudno podjąć. pierwsze dziecko trafiło sie od pierwszej próby (ot przestajemy sie zabezpieczac i zobaczymy co bedzie)

AniaB i Bartus 13-12-2003

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Ubawilas mnie do lez tym ze najlepiej byloby wpasc ale i z calym szacunkiem przyznam Ci racje


Jagoda01.08.03

kasiaiola Dodane ponad rok temu,

Re:a ja już mam…

No to ci powiem jak ja sobie radzę.
Ola ma teraz 19 mcy, Tomek 4 mce. Urodziłam 21 grudnia czyli święta spędzone w szpitalu zwłaszcza, że żółtaczka długo schodziła no i byliśmy wcześniakiem (termin był na 25 stycznia ). W sumie pierwsze dni w domu były ok, bo był mąż. Ale tuż po Nowym Roku zostałam sama z całym tym bałaganem.
Dodam, że drugiego dziecka tak szybko nie planowaliśmy, po prostu stało się. Ale absolutnie tego nie żałujemy.
W zasadzie radzę sobie ze wszystkim sama. Ola (starsza) raz w tygodniu jest cały dzień u mojej mamy (inicjatywa i propozycja wyszła z jej strony – ja nie prosiłam ani nie dawałam do zrozumienia że “byłoby fajnie gdyby mama…”). Poza tym całymi dniami muszę radzić sobie sama. Już się nauczyłam sprawnego wychodzenia na dwór, potrafię z obojgiem robić zakupy na pobliskim bazarku. Mamy małe mieszkanie (dwa pokoje w tym duży przechodni), Ola śpi w małym póki co samama, Tomek u nas. Ale chyba uda się niedługo to zmienić, bo młody robi już tylko jedną przerwe na karmienie w nocy i pozostaje kwestia, aby wczesniej zaczął zasypiać (teraz zasypia około9 22-22.30, a Ola śpi już o 21.00).
Co do tego jak to jest w dzień – mam sposoby, których trzymam się od początku. Już w ciąży mówiłam Oli o tym, że w mamy brzuszku śpi dzidzia i jak się wyśpi to z nami zamieszka. Pozwalałam jej dotykać brzucha zwłaszcza, gdy mały kopał. A ona często z nim rozmawiała przez pępek To było naprawdę słodkie. Potem, gdy mały się urodził i zobaczyła go pierwszy raz w szpitalu to na pytanie czy zabierzemy dzidzię do domu od razu odpowiedziała, że tak (kiwnęła głową bo mówić jeszcze nie umie ). W domu na poczatku było trochę zazdrości, ale chyba szybko zrozumiała, że mam nadal jest dla niej tylko czasem musi zająć się dzidzią. Wszystko jej tłumaczę np “mama teraz zmieni dzidzi pieluszkę a potem mama zmieni pieluszkę Oli, bo Ola napewno też ma dużo sisi”; albo przy karmieniu piersią – “mama da teraz dzidzi cycy, dobrze Olu? bo Ola jest duża i pije soczek a dzidzia to malutka i tylko mleczko od mamy”. I tak ze wszystkim. Pozwalma jej czasem na więcej niż powinnam ale nie chcę aby czuła że obecność dzidzi ją ogranicza. Ola lubi przytulać się do małego, jak tylko widzi że on nie spi to leci i kładzie głowę na jego brzuchu. Znosi mu zabawki i gada do niego. Jak idę go karmić to podaje mi nakładkę na pierś albo pieluszkę terową. Często jak karmię malego to Ola siada obok mnie i się przytula. I nigdy jej noe odganiam ani od siebie ani do małego. Co najwyżej staram się tłumaczyć ze hdy dzidzia śpi to lepiej nie przeszkadzać. A jak go nawet obudzi to trudno.
Spacery są fajne bo Ola lubi sama chodzić ale lubi też spać w wózku na spacerze. Aby było to możliwe przy załozeniu że wózek dla obojga musi mieć małe gabaryty po złożeniu, kupiliśmy dwie spacerówki Inglesina Zippy, do jednej dokupiliśmy gondolę i do tego łaczniki. Ja to się śmieję że jak idę to prowadzę kombajn – szerokość 110 cm! a waga całkowita z dziećmi 35 kg! na dzień dzisiejszy. Ale ja już się nauczyłam i przyzwyczaiłam więc radze sobie bardzo dobrze.
Faktycznie sporo oszczędzam na ubrankach, bo raz – że mam część po Oli, dwa – mam wspaniałą przyjaciółkę, która podrzuca mi ubranka po swoim synku (to oczywiście o tobie SOSNA i oficjanie oświadczam ze wiele ci zawdzięczam).
Myślę, że faktycznie jak oboje podrosną to potem będzie już z górki hi hi hi jeśli można tak to nazwać.
Ja w każdym rzie na poczatku byłam solidie przerażona i się tego nie wstydzę. Na szczęście mam kochane dzici bez kolek i innych problemów zdrowotnych, mam szczęście że mam mleko i mogę karmić piersią (oj wygodne to wygodne zwłaszcza jak się wychodzi na dłużej). Teraz wiem że można sobie dać radę jeśli w mairę umiejętnie się do tego podejdzie.
Ja chyba wybrałam dobrą drogę podziału czasu i sebie między dzieci bo póki co jest naprawdę dobrze.
Jęśli masz jakies bardziej prywatne pytania to zapraszam na priva
Pozdrawiam serdecznie

Kasia mama Oli (17.09.2002) i Tomka (21.12.2003)

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Ja drugi raz w ciąże zaszłam jak córka miała rok i dziesięć miesięcy .Jak urodziłam rożnica była 2 lata i 7 miesięcy.Dla mnie to zdecydowanie za mało.
Nie rozumiem podejścia typu odchowam i z głowy .Przeciez posiadanie dzieci to nie hodowla.Uwazam że im większa róznica tym więcej mozna poświęcic drugiemu dziecku czasu i uwagi.Teraz jest różnica między starszymi a najmłodszą Emilką 10 i 13 lat i jest super.Rodzeństwo cieszy sie z malutkiej ona za nimi szaleje a ja ciesze sie świadomie macierzyństwem.
Jedyna zaleta małej różnicy wieku to moze to ze dzieci maja lepszy kontakt ze soba.

LESZCZYNKA i trójeczka

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

tu chyba chodzi o to ze zawsze z dzieciaczkami bedą te same problemy w tym samym czasie. łatwiej sobie wtedy z rym radzic hurtem. szybko gotuje sie to samojedzenie, ciuchy te same, podreczniki mogą dziedziczyc (chociaz teraz i tak co rok inne). moja tesciowa bardzo chwaliła taki układ. mój maz jest tym drugim dzieckiem :), wpadką przy karmieniu.
Z drugiej strony ja mam siestre młodszą o 10 lat. ona pojawiła sie jak ja juz byłam całkiem samodzielna. odmłodziła rodziców, odczepili sie odemnie co mi bardzo odpowiadało. tyle ze własciwie jestem jedynaczką bo te 10 lat egoizmu zostaje na zawsze.

AniaB i Bartus 13-12-2003

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Tak masz racje jeśli chodzi o ubranka łatwiej,czy o problemy to jest sie bardziej na bieżące.Jednak trudniej wychować dzieci jedno p odrugim ,przynajmniej dlamnie.Ja chwale sobie zdecydowanie większą różnice.Może nie aż tak duża jak u nas przy pierwszym dziecku bo dzieci musza sie wychowywac z rodzenstem .Emilka jest dla nas teraz jak ……sama nie wiem jak gwiazdeczka.Bardzo wyczekiwana przez wszystkich.Boje sie tylko żeby nie była przez to rozpuszczona.

LESZCZYNKA i trójeczka

Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Moj Kuba ma dopiero 11 ty a juz myslimy o 2 maluchu. Moja siostra ma 2 z roznica 1,5 roku i faktycznie chlopcy sie razem bawia, tluka, z ubrankami nie bylo problemu itd. Moze poczatki nie beda latwe (mieszkam za granica i moge liczyc tylko na siebie i meza) ale jak mus to trzeba sobie poradzic!

Pozdrawiam

Bondi i Kuba – 3 luty 2004

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Ja bardzo chciałabym mieć trójkę dzieciaczków…tak więc do Domi dołączyłaby jeszcze dwójka ( najlepiej bliźniaki,choć to mało prawdopodobne,niestety…)
Wiele słyszałam i czytałam o korzyściach płynących z wychowywania dwójki dzieci z małą różnicą wieku i zgadzam się z tym,ale,no właśnie-po pierwsze już za późno na dzieci rok po roku,bo Domi ma prawie 2,5 ,a po drugie,trzecie itd. mam podobne obawy do Twoich-czy dałabym radę z dwójką maluszków w domu…nawet sobie wtedy sama odpowiadam,że pewnie dałabym radę,tak jak daje radę większość mam w takiej sytuacji,ale mimo to mam te obawy nadal i tak się czaję …w każdym razie planuję poczekać aż Domi skończy 3-4 lata i wtedy “pomyślimy” z mężem o rodzeństwie dla niej,bo – póki co – to “cycuch” z niej straszny i tylko by się przytulała i na kolanach siedziała u mnie…niech się więc jeszcze chwilę nacieszy mamusią w 100 % “przeznaczoną” dla niej

Aga i Dominika 2 lata + 4 m.

ykke Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Ja strasznie tęsknię za ciążą i za wszystkim, co się z nią wiązało! Może i bym się teraz zdecydowała na drugie dziecko, ale ze względów finansowych to na razie odpada:((
No ale zgadzam się, że “posiadanie” dziecka po dziecku jest korzystne, bo i tak się pada na pysk, więc nie ma różnicy czy z jednym, czy z dwójką


Izka i Iga 31.08.2003

myszka23 Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Ja mam dwoje urwisów- Natalka w lipcu skończy 4 latka, a Kacperek urodził się 16 marca. I taka różnica wieku wydaje mi się idealna. Córeczka jest bardzo samodzielna, więc mam przy niej mniej pracy. Natomiast maleńki bobasek potrzebuje bardzo duzo mojej uwagi. Nie wyobrażam sobie, jakbym miała dzieci rok po roku!! Teraz mam mase obowiązków w domu, do tego opieka nad dziećmi, spacer codziennie. A i tak ciagle robie coś, kosztem czegoś. Nie wyrabiam sie ze wszystkim, ale to może dlatego, że jestem pedantką.
Zastanów się dobrze, czy dasz radę. Co się odwlecze, to nie uciecze, a nie wątpie, żebyś chciała być ciągle niewyspaną, zaganianą , nerwowa mamusią. Na Twoim miejscu zaczekałabym z podjęciam decyzji jeszcze troszkę.
pozdrawiam

Natalka i Kacperek

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Dzięki,Kasiu,pocieszyłaś mnie …my też “planujemy” mniej więcej taką różnię wieku między dziećmi,jaka jest u Ciebie,bo-podobnie jak Ty-też mam obawy typu: “czy dam radę i czy Domi byłaby już dziś gotowa na rodzeństwo”…

pozdrawiam

Aga i Dominika 2 lata + 4 m.

gosiab Dodane ponad rok temu,

Re:a ja już mam…

Przyjemnie Kasiu czytać takie wypowiedzi jak Twoja. Dobrze że dzieciaki są zdrowe, mały nie ma kolki, a ty możesz karmić piersią. To nie duże, a olbrzymie ułatwienie. Mój Kubuś ma pięć miesięcy i dopiero od miesiąca magę powiedzieć że poczułam się w miarę normalnie. Mały do trzeciego miesiąca miał kolki, ja przez cztery walczyłam o pokarm. Wyglądało to tak że mój czas składał się z noszenia płaczącego malucha, karmienia go i odciągania mleka. I tak w kółko. Dodam że mieszkam z rodzicami i pomaga mi mama, chociażby gotując obiady. Gdybym miała przy drugim dziecku podobne problemy i byłabym sama przez te pierwsze cztery miesiące… No niewiem, raczej sobie tego nie wyobrażam. Napewno musiałabym sobie poradzić ale odbyłoby to się kosztem któregoś dziecka.
Pozdrawiam

Gosia i Kubuś 18.11.2003

myszka23 Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Ciesze się, że mogla pomóc. Pozdrawiam.
A to , dla cudnej Dominisi:

Natalka i Kacperek

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re:a ja już mam…

Kasiu Twoja wypowiedz czyta sie jak biekna basn
I chyba Ci (nietylko ja ) wiele mam moze pozazdroscic
Fajnie i milo miec tak grzeczne i zdrowe dzieci , no i tak zaradna MAME


Jagoda01.08.03

toeris Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Chcialabym po raz drugi zajsc w ciaze jak Ala skonczy roczek. Jeszcze tylko musze poczekac na zielone swiatlo od lekarza. Mysle ze jestem juz gotowa na dwojke, przynajmniej psychicznie (fizycznie sama ciaza tak sobie mi sie podoba, a juz najmniej porod). I uwazam ze to odpowiedni okres dla calej naszej trojki. A tak w ogole chcemy miec trojeczke ;-)))

Toeris + Ala 14.09.2003

ika-76 Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

O to dokładnie jak ja 🙂 W cizy było bosko 🙂 Ale drugie dziecko nie wchodzi w grę.

Pozdrowienia

Iwona i Krysia (4.05.2002)

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Zgadzam sie z Tobą ja bym chciała mieć drugiego dzieczka tak za 8 – 10 lat (teraz mam 25) strasznie podoba mi sie późne macieżynstwo
Teraz mamy straszny młyn Mikołaj, studia moje i męża, marne dochody, a poza tym chcemy sobie jeszcze poszaleć (nasze szaleństwo wygląda teraz tak ze siedzimy wieczorem przed tv, nie byliśmy nigdzie od urodzenia Mikołaj a to z racji tego ze Miki nie chce spać u babci )
Poza tym jestem przeciwnikiem posiadania dzieci z mała różnicą wieku, zwłaszcza jeśli sie na to nie jest gotowym zarówno psychicznie, finansowo itd itd

Kaska i Mikołaj 18.09

lalka Dodane ponad rok temu,

Re:a ja już mam…

Dziekuje Ci bardzo za taki dlugi opis Twojej sytuacji, niedlugo czeka mnie podobna sytuacja. A na dzien dzisiejszy siedze i mysle jak sobie dam rade?
Pociesza mnie mysl, ze ja nie jestem jedyna.

Czy Twoje pierwsze dziecko tez bylo wczesniakiem?
Chodzi o to, ze czytalam, ze w Brytanii zrobiono badania z ktorych wynikalo, ze dziecko nr2, ktore przychodzi na swiat zaraz po nr1(do 2 lat roznicy) dosc czesto jest wczesniakiem.

Lalka, coreczka Victoria(29.03.03) i termin 28.05.04

ala25 Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

w sumie to nie jedno po drugim ale dwoje po dugim a rczej pierwszym!
przeciez w zasadzie Adas tez jest jeszcze malutki.


Ala i Filipek
ur 29.07.2003

ala25 Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

My tez liczymy na wpadke
Chce jak najszybciej bo im pozniej, tym gorzej mi bedzie sie zdecydowac.


Ala i Filipek
ur 29.07.2003

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Masz racje nie kazda kobieta jest w stanie wychowac 3-jke dzieci … i jeszcze pogodzic z tym prace (ty chyba pracujesz jeszcze) …..
Ja jestem bardzo nerwowa a raczej nie umie dobrze panowac nad emocjami tzn jak sie ciesze to do do placzu ze szczescia , a jak jestem wsiekla to rzucam w co popadnie , taka ze mnie jest WARIOTKA i zle mi z tym i staram sie robic wszystko co mozna aby poskromic wlasne emocje !!! ale jesli chodzi o dzieci to ratuje mnie jedynie jakas nianka (tylko maz , on uwaza ze dawniej to babki mogly wychowac 6 dzieci a obecnie to …..)
Nie chodzi o to ze jestem taki nerwus ze krzycze , bije i nie wiem co jeszcze … NIE nigdy tak nie zrobilam w stosunku do Jagodzi … ale boje sie ze majac 3 dzieci to nerwy by mi poszly i moglabym dac klapsiora ( a to jest przykre) …Wiem bo czasami wciry dostala moja siostra (mlodsza o 12 lat) Tylko ze ona byla strasznym dzieckiem …jak nie widziala matki to sie darla do poki , doputy ta nie przyszla , za wsze musialadostac co chciala …..
Dzisiaj jestem jej najfajniejsza kolezanka i siostra ale ja musialam dorosnac do tego a przyszlo mi to dopiero po tym jak zostalam matka …


Jagoda01.08.03

kasiaiola Dodane ponad rok temu,

Re:a ja już mam…

Nie Ola wcześniakiem nie była. Urodziła się 12 dni po terminie. Tomek ma w karcie że jest wcześniakiem 35 tyg ale na mój gust to raczej jest starszy. Ja po urodzeniu Oli miałam miesiączkę tylko dwa razy i to 30-dniową podczas gdy przed ciążą miałam co 27-28 dni. Wydaje mi się więc że ten mój termin był troszkę naciągnięty i młody jest ciut strszy niż to wynika z wyliczeń wg OM. Ale co tam – grunt że zdrowy i solidnie rośnie.
Pozdrawiam i życzę powodzenia

Kasia mama Oli (17.09.2002) i Tomka (21.12.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

zdziwiłabym się gdybyś miała jakieś “przeciw” 😉
Ale przyznasz, że argumenty typu samotna matka, niemożność posiadania więcej dzieci (czynniki obiektywne) – to argumenty nie do zbicia

Kaśka z Natusią (2 lata + 1 miesiąc 🙂

inti Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

ale się rozmarzyłam………….
a to dlatego, że jestem jedynaczką i marzę 2-3 dzieci.
tylko zawsze mam mnóstwo wątpliwości………….
po pierwsze – co z miłością macierzyńską? czy będę w stanie drugie dzecko pokochać tak samo, niemal do szaleństwa? i czy drugie dzecko nie odbierze nic mojej Julce? piszecie, że tak….. ale jak będzie?
po drugie – kiedy? mam już 31 lat, specjalnie nie mam co czekać na “właściwy odstęp”, tylko należałoby zdecydować się już teraz. ale chyba jeszcze nie jestem gotowa – więc może za rok? półtora?
wczoraj akurat rozmawiałam o tym z mężem – w ogóle nie widzi problemu, dla niego teraz jest stanowczo zły moment, a jeśli już nie będziemy mogli mieć dzieci za jakieś 5 lat to cóż – nic się takiego nie stanie. aż mi sie przykro zrobiło…..
też wolałabym chyba wpaść i mieć za sobą wszystkie logiczne i racjonalne rozważania.
pocieszeniem są dla mnie tylko wielodzietne mamusie formumowe, które jednak radzą sobie…

sylwia i JUlka 20.01.2003

mamma Dodane ponad rok temu,

:o))))))))))

Aga i Dominika 2 lata + 4 m.

alusia Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

A ja mam wesoła trójeczkę. 🙂 Najpierw urodził się Damian. Półtora roku później przyszedł na świat Kamil. I to miał być koniec. Tzn. ja chciałam bardzo mieć córeczkę. Mąż już nie.
Po 3 latach mieliśmy wpadkę. Okazało się, że jestem w ciąży. Jak dowiedzieliśmy się, że będzie córeczka oszalałam ze szczęścia. Teraz nawet mąż nie wyobraża sobie że nie ma z nami Oleńki.
Widzicie, że mam i małą i dużą różnicę wieku. I nie wiem co lepsze. Chłopcy mają wiele wspólnych zabaw. Ale z drugiej strony, kiedy potrzebuję, to potrafią zająć się siostrą.
Wesoło jest mieć troje dzieci. Ja jestem szczęśliwa.

Ala i dzieciaczki (tu Ola)

Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

ja bardzo poważnie myślałam o adopcji, ale w Polsce kobieta niezamężna niee ma żadnych szans :((

Kaśka z Natusią (2 lata + 1 miesiąc 🙂

Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

podobno w przypadku kobiety zbliżającej się do 40-stki prawdopodobieństwo znalezienia faceta (Mr Right 🙂 jest mniejsze niż prawdopodobieństwo że zginie ona w zamachu terrorystycznym 😉

Kaśka z Natusią (2 lata + 1 miesiąc 🙂

mysia2 Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Z jednej strony chciałabym dla Natana rodzeństwo, ALE ostatnio stwierdziłam że nic z tego bo… następne dziecko będzie “półsierotą”. Mój mąż ma tyle zajęć, że nawet nie wie w co zaczął się bawić jego synek, co nowego zrobił itp. Mąż pracuje, poza tym wyskakują obowiązki po pracy i w efekcie czasami zdąży tylko zrobić mleczko do spania, a czasami nawet tego nie. Dlatego powiedziałam DOSYĆ dzieci. Wszystko na mojej głowie, a tu jeszcze drugie dziecko. Tym bardziej że Natan daje mi popalić swoimi jelitami (nieprzespane noce) bo nadal ma kolki, czasami mam ochotę strzelić sobie w łeb. Więc gdyby było drugie dziecko to chyba bym się zrobiła psychiczna.
Poza tym szwagierka 02.03.04r. urodziła drugiego synka. Pierwszy teraz na początku czerwca skończy 2 latka. I tam był koszmar. Joel (ten starszy) wyciągał z szafy buty rzucał w szwagierkę i dzidziusia kiedy chciała karmić, wyciągał pasa bo chciał ich bić, szczypał jej cycka… Normalnie koszmar. Dobrze że byli tam teście, to dziadek wziął Joela na spacer i w ogóle cały czas się nim zajmował to mały tego tak nie odczuł. Jak odjeżdżali (a byli tam 5 tyg.) to Joel zaczynał już kochać braciszka. Ale jak jest teraz to nie wiemy, bo szwagier mieszka w Niemczech więc telefon odpada, a biedak nawet nie ma czasu napisać maila.
Dlatego ja daję sobie spokój. Jeśli mi coś odbije, to może za 2, 3 lata. Ale nie teraz. Chcę żeby Natan rozumiał, że bardzo go kocham i żaden braciszek czy siostrzyczka nie zabiorą mu tej miłości. A teraz jest jeszcze na to za mały, bo choćby nie wiem jak się starać, to odczuje że już nie ma tyle zainteresowania co kiedyś i nie będzie rozumiał dlaczego.

Eryka i Natanek 09.09.03r

gosia Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Ja boję się kłopotów ciążowych, bo jeśli miałyby być to takie problemy jak z pierwszą ciążą, to nie miałby kto się Artkiem zajmować.
A tak na poważnie to ja również obawiam się tego czy poradziłabym sobie z dwójką bądź co bądź – maluchów.
No i dochodzą do tego pieniądze, ale ktoś kiedyś powiedział, że jeśli chciałoby się patrzyć na to z tej strony, to nigdy by się na tą drugą ciążę nie zdecydowało.

Gosia i Artek

irma Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Chcialam miec drugie dziecko jak Gabi miala okolo 3 lat ale zawsze bylo jakies ale … a to praca, a za miesiac, za dwa … i tak mi sie juz odechcialo. Gabi rosla, nam bylo wygodnie z samodzielna corka i … przyszedl moment kiedy Gabi juz nie chciala byc jedynaczka. Na kazde swieta i uroczystosci skladala nam zyczenia rodzenstwa dla niej. Najpierw zloscilismy sie na nia aby dala spokoj, wyciagalismy ciezka artylerie na anty, nic jej nie zniechecalo. Dwa lata niezmordowana i niezniechecona wiercila nam dziure w brzuchu i … zaczelismy myslec, ze moze jednak … jak zaczelismy myslec o drugim dziecku to zapragnelismy go.Teraz jest nas czworo, dzieki Gabi mamy jeszcze cudnego chlopaczka i roznice wieku miedzy dziecmi 11 lat. Gabi kocha Jermiego do szalenstwa, mial chlopak szczescie trafic na taka fajna siostre :))) Teraz nie wiem jak zylismy tylko we trojke :))) a roznica wieku jest super i pozne macierzynstwo ma swoje uroki. Nawet dzisiaj na spacerze ze swoja przyjaciolka jeszcze ze szkoly podstawowej, ktora ma poltoraroczna corke, smialysmy ze nam sie na stare lata dzieciaki urodzily ;))) i zamiast siedziec w biurze biegamy po parku … i to tez jest cudne:))))

Elka, Gabi i Jeremi 10.04.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

jakoś nie wierzę; sama przed urodzeniem Natusi sporo czasu poświęcałam pracy i nie byłam z tego powodu szczęśliwa. Z resztą… czy bez dzieci w ogóle można być szczęśliwym???

Kaśka z Natusią (2 lata + 1 miesiąc 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: Wzielo mnie na …?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
czy to laskotanie w brzuchu to kinderek??
no i mam znowu kolejna mysl, ktora lazi i lazi mi po glowie, wczoraj jak sobie po sniadanku lezalam jeszcze w lozku poczulam takie laskotanie w brzuchu, do dzisiaj chodze
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
6 tygodni przed...
Pytanie moje dotyczy przytulanka z mężusiem 6 tygodni przed porodem. Czy wskazana jest wstrzemięźliwość w tym okresie??? Dodam, że synuś ułożył się już do porodu a my zaczynamy się martwić
Czytaj dalej