yyy…duchy?

Wierzycie? Gdzieś kiedyś słyszałam, że małe dzieci widza duchy. Wkladalam między bajki. Ale po opowiesci Nika, zaczynam głupiec. Twierdzi, że by tu taki żołnierz i mu pokazywał karabele.
Zachdze w głowę, przeglądam historie bajek, nic nie znalazłam.

41 odpowiedzi na pytanie: yyy…duchy?

telimena2014-04-30 19:52:28

Młody (3 lata) od czasu do czasu ma niewidzialnych przyjaciół – najczęściej jeżdżą z nami samochodem – zazwyczaj 2 dziewczynki ale zdarza się też wersja chłopiec i dziewczynka 😉 Wyobraźnia maluchów nie zna ograniczeń 🙂

izabel-la19862014-04-30 20:17:15

Mój starszy syn przez dłuższy czas rozmawiał z sufitem uparcie twierdząc że jest tam dziewczynka.

monikachorzow2014-04-30 21:03:59

Moj się uśmiechał patrząc w jeden kąt pokoju.pusty kąt…pewnie tam kogos widział….byl wtedy malutki,powtarzalo się to kilkakrotnie i minęło po pewnym czasie.wierzę,ze dzieci widzą duchy/anioły…

jbielu2014-05-01 06:26:01

wierzycie nie wierzycie.
ja osobiscie wierzę. kiedy nie było jeszcze młodego na świecie a jego pokój był sypialnią, nad łóżkiem miałam półkę, z której czasami widziałam zwisające nóżki.
teraz młody czasami widzi kogoś w pokoju.

więc…

rea2014-05-01 07:00:13

Maja do 2 lat tez widziala duchy..
Ostatnim duszkiem byl dzidziulek ze swiatelkiem nad oknem..
Kielka dni wczesniej poronilam.. Miala wtedy dokladnie 2 lata. Od tamtej chwili jest spokoj..
Wczesniej tez kilka razy widziala..

picaporte2014-05-01 07:47:48

Oczywiście że wierzę!
W studenckim mieszkaniu mieszkał z nami duch, kilka razy się pokazał, był zupełnie nieszkodliwy, ale uczucie dziwne.
A tutaj – Ola widziała ducha jakiegoś pana w piwnicy, od tego czasu ja tam nie chodzę jeśli nie muszę.
Mój chrześniak bardzo często widział (nie wiem czy jeszcze widzi) moją babcię, rozmawiał z nią.

fasolada2014-05-01 08:33:52

Mnie najbardziej intryguje skąd on zna słowo karabela!!! Pytałam juz wszystkich z kim ma kontakt czy coś mu opowiadali, przeglądam bajki-nic!!! Duch mu powiedział? Jakaś pamięć genetyczna? No jaja, skąd dziecko to wie?!

kiara2014-05-01 11:24:37

Wierzę. Dawid gdy miał kilka miesięcy codziennie patrzył w konkretnie miejsce na suficie, mówił coś po swojemu i śmiał się.
Gdy miałam 24 lata nocowałam u koleżanki. Z pokoju wchodziło się do kuchni, a z kuchni do łazienki. łazienka była zaraz po lewej stronie przy wejściu do kuchni. Któregoś ranka leżałyśmy w łóżku i obie zobaczyłyśmy “coś”, jakąś małą (metr, metr z kawałkiem) biała świetlistą postać, która wyszła (właściwie to szybko przeleciała) przez zamknięte drzwi łazienki i dalej prosto przez kuchnię. obie zamarłyśmy, koleżanka spytała czy widziałam, powiedziałam, że tak, jakaś postać. ona na to, że wyszła z łazienki, ja dopowiedziałam dalej. Także na pewno coś tam było.

i po co ja tu wchodziłam? Znowu zaczęłam się bać, a jeszcze 2 miesiące jestem sama:Boje się::Boje się:

picaporte2014-05-01 12:00:17

kiara ale po co się bać?
Duch Ci krzywdy nie zrobi, toż to zbłąkana dusza, która potrzebuje czyjejś modlitwy.
Ja się ludzi boję, nie duchów.

kiara2014-05-01 13:15:51

Pica, więc dlaczego unikasz piwnicy? 😉

picaporte2014-05-01 13:55:49

Zamieszczone przez kiara:Pica, więc dlaczego unikasz piwnicy? 😉

To inna historia 😉
Moja babcia od zawsze straszyła mnie, że w piwnicy czai się “jakiś pan”, który mi zrobi krzywdę porwie mnie itp. Miała na tym punkcie obsesję do tego stopnia, że raz nie zobaczyła mnie przez okno jak wychodziłam z klatki (widocznie za późno popatrzyła) i zrobiła aferę czy już dotarłam do szkoły, czy żyję, czy jestem cała. Nauczycielka i dyrekcja wtedy na mnie czekali 😀
Do piwnicy nigdy nie chodziłam sama. A od czasu historii z Olą i panem – nieprzyjemnie się tam czuję, więc nie idę jak nie muszę.

cukierkova2014-05-01 18:19:44

Moj starszy syn twierdzil ze jego wujek ( moj brat ) dlugo siedzial u nas na szafce. kiedyś sądzilam ze moze teskni za wujkiem, ale on przez dlugi czas sie upierał ze on tam widzi wujka.Rozmawiał z nim, opowiadal mu coś.

w poprzednim mieszkaniu odwiedzal nas czasami wlasciciel. popelnil samobojstwo w chlewku i bywalo ze pozniej same drzwi trzasnely, ktos jakby pukal, w chlewku jak bylam to jakby belki na strychu skrzypiały.

Ale jakos na mnie wrazenia to nie robilo. Zywych sie powinnismy bac, nie umarlych.

weronika2014-05-01 22:06:12

moi rodzice umarli dawno,zanim moje dzieci pojawiły się na świecie…Arek miał dwa latka gdy podszedł do kominka uśmiechnął się i wskazując na zdjęcie mojej mamy z uśmiechem powiedział “babcia” 🙂 nigdy nie mówiłam mu,że to jego babcia,on to po prostu wiedział 🙂 więc tak,wierzę 🙂

ulaluki2014-05-02 10:53:02

Ja jestem z mocno stąpających po ziemi, nigdy duchów nie widziałam, ani nikt z mojego otoczenia. Po prostu w pokazujące się duchy nie wierzę,.:)

fasolada2014-05-04 19:57:23

Jestem sama w domu z dziećmi i boję się. Tak się nakrecilam tymi duchami, że w korytarzu musi być zapalone światło, a każde stukniecie mnie paraliżuje.
Stara baba i taki cyrk 🙁
Przecież jakby moja teściowa kiedyś zmarła to mam przegwizdane :/

rena122014-05-04 20:01:45

Zamieszczone przez Fasolada:
Przecież jakby moja teściowa kiedyś zmarła to mam przegwizdane :/

masz nadzieję, że jest nieśmiertelna:Hmmm…:

asik2014-05-05 05:58:05

Zamieszczone przez ulaluki:Ja jestem z mocno stąpających po ziemi, nigdy duchów nie widziałam, ani nikt z mojego otoczenia. Po prostu w pokazujące się duchy nie wierzę,.:)

Podpiszę się

fasolada2014-05-05 06:36:01

Zamieszczone przez rena12:masz nadzieję, że jest nieśmiertelna:Hmmm…:
Noo, do czego to doszło 🙂 żyjąca jesteśmy w stanie trzymać na dystans, a tak-mogę sobie wyobrażać, że by tutaj zamieszkała 😉

kiara2014-05-05 17:20:38

Zamieszczone przez Fasolada:Jestem sama w domu z dziećmi i boję się. Tak się nakrecilam tymi duchami, że w korytarzu musi być zapalone światło, a każde stukniecie mnie paraliżuje.
Stara baba i taki cyrk 🙁
Przecież jakby moja teściowa kiedyś zmarła to mam przegwizdane :/

Padłam, leżę i kwiczę 😀

inkaj2014-05-06 05:39:28

Zamieszczone przez Fasolada:Wierzycie? Gdzieś kiedyś słyszałam, że małe dzieci widza duchy. Wkladalam między bajki. Ale po opowiesci Nika, zaczynam głupiec. Twierdzi, że by tu taki żołnierz i mu pokazywał karabele.
Zachdze w głowę, przeglądam historie bajek, nic nie znalazłam.

Ja ogólnie z tych co tez nie wierzą, ale….

Kiedy starszy syn był malutki- tak właśnie 2-3 latka często opowiadał o starszej pani- w kapeluszu która często widywał 🙂 dokładnie opisał jej wygląd
raz stwierdził, ze dawno je nie było… byliśmy wtedy ze znajomymi na Słowacji, w prywatnej kwaterze…
wszystkim szczęki opadły
młodszy natomiast często zasłaniał oczka rączkami i mówił- mamo tam ktoś stoi- a działo się to np. w sypialni i wierzcie mi- nikogo tam nie było tzn. ja nie widziałam 🙂
teraz , kiedy podrośli takie cuda się nie zdarzają

kurka-wodna2014-05-06 19:15:23

Mój synek śpi ze mną jak m idzie do pracy na noc. Raz pokazał paluszkiem na sufit i powiedział, “tam jest jakiś pan”. :Strach: Oczywiście nie uwierzyłam mu, ale teraz :Hmmm…: :Hmmm…: mam nadzieję, że to była jego wyobraźnia. W duchy jednak wierzę..

qr-chuck2014-05-07 09:34:22

Jak się przeprowadziliśmy do nowego (starego) mieszkania przez parę dni syn nie chciał wchodzić do wanny bo twierdził, że tam jest jakiś pan w kapeluszu (syn miał wtedy dokładnie 2 lata i miesiąc)…
Normalnie byłam bliska dzwonienia do poprzednich właścicieli kto to może być i czy bardzo złośliwy był za życia ;)…
Ale po paru dniach przeszło i w końcu nie zadzwoniłam.
Może panu nowi lokatorzy się spodobali i już się nie pokazuje 😉 :Hmmm…:

Nigdy nie mówię nigdy, ale na dzień dzisiejszy jednak w duchy nie wierzę.

qr-chuck2014-05-07 09:42:40

Zamieszczone przez Fasolada:Mnie najbardziej intryguje skąd on zna słowo karabela!!! Pytałam juz wszystkich z kim ma kontakt czy coś mu opowiadali, przeglądam bajki-nic!!! Duch mu powiedział? Jakaś pamięć genetyczna? No jaja, skąd dziecko to wie?!

albo z wczesnego dzieciństwa (jakiś film?)

opowiem Ci taką historię:
jak moja córka miała rok byliśmy u znajomych nad morzem. Znajomi mieli m.in. ogród, gdzie chodziły ze znajomą na porzeczki, które Asi bardzo smakowały i zmywarkę do której Asia pomagała wkładać naczynia. Mówiła wtedy pojedyncze słowa typu mama, tata, bam… Potem jakoś ani nigdzie nie byliśmy na porzeczkach, ani nie kupowaliśmy porzeczek… No owoce nie istniały 😉

Prawie rok później moja ciocia pokazywała nam nową zmywarkę (my jeszcze wtedy nie mieliśmy). I ja tak z głupia frant pytam córki: pamiętasz u cioci Gabrysi nad morzem też była zmywarka, pomagałaś układać naczynia…
Asia myśli, myśli i nagle:
– porzeczki!

A matce szczena opadła i uderzyła o podłogę 😉

jarzo2014-05-07 14:34:18

Wyobraźnia, gra świateł, cieni to może wpływa na dzieci.Mieszkam w starym domu i słyszę jak “rozmawia dom” dla gościa są to juz duchy. Słyszę, że to skrzypi belka na dachu, że blacha na dachu nagrzewa się od słońca, grzejnik stygnie itp.Wszystko wydaje tajemnicze odgłosy.

jolkamunch2014-05-07 21:28:27

Ja tez z tych nie wierzacych.
Pamietam jak mloda miala okolo roku czesto wieczorem pokazywala na sufit przy oknie cos tam gadala po swojemu i sie smiala. Nawet zartowalismy ze tam aniolek siedzi.

pegaz2014-05-08 13:10:16

Witam Was czytałam wasze historie i powiem Wam ze moj młodszy brat jak miał tak ok 4 lat mowił mi ze pod łozkiem ktoś jest i ja ani brat nie wierzylismy,pozniej przychodził do nas do pokoju i mowił ze jest ktos w szafie wiecmy wystraszenie ja miałam wtedy jakies 15 lat ale pamietam i bałam sie wieczorami zagladac do tej szafy ona stała w przedpokoju i strasznie sie balismy jak nam to opowiadał,moczył sie ze strachy w lozko az kiedyś mowie do mamy “mamo on cały czas mowi ze ktos jest w szafie” a ona na to :”pewnie sie naogladał czegos i dlatego” była tak jeszcze kilka dni pod rzad a pozniej przeprowadzilismy sie do domu i problem sam sie rozwiazał wiec do tej pory niewiadomo czy cos widział czy nie ;/

Wiem tylko tyle ze małe dziecko nie moze ogladac zadnych strasznych filmow bo moja mama niestety wlaczała filmu horrory przy nas i mam do niej o to straszny żal bobalismy sie i było to nieodpowiedzialne z jej strony 🙁 ;/ TEraz nawet nie spojrze na takiego typu filmy …

nelly2014-05-09 06:21:46

Pamietam jak H.mial jakos 2,5 roku i przyszedl
Do mnie do kuchni ze mam przyjsc
Do pokoju bo “stary Pan” chce mnie poznac.
Drzwi byly otwarte i myslalam ze ktos wszedl.
Nie bylo nikogo, a mlody do mnie pan Cie lubi.
Machnelam reka i poszlam do kuchni.
Mlody gadal z”panem” a ja sie smialam nastepnego dnia nie bylo mi juz do smiechu.
Poszlismy na podworko, a mlody tu tata siedzial pod zukie
– nikt mu tego nie opowiadal.
Poszlam do tesciowej wyjela zdjecia i zaczela pokazywac H nagle mlody krzyczy “o Pan”. To byl meza
Dziadek ktory zmarl w domu, w ktorym mieszkalismy.

pegaz2014-05-09 11:03:23

Nelly no to faktycznie “PAn przychodził” i widocznie synek sie Go nie bał 🙂

Kurcze ale by mnie strach obleciał jakby dziecko poznało tak ze zdj i mowiło ze to ten Pan i pokazał sie jeszcze pozniej ?

mimi2014-10-05 08:15:57

Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW:Moj się uśmiechał patrząc w jeden kąt pokoju.pusty kąt…pewnie tam kogos widział….byl wtedy malutki,powtarzalo się to kilkakrotnie i minęło po pewnym czasie.wierzę,ze dzieci widzą duchy/anioły…

Ja wierzę bo sama widzę 😉

Zamieszczone przez Fasolada:Jestem sama w domu z dziećmi i boję się. Tak się nakrecilam tymi duchami, że w korytarzu musi być zapalone światło, a każde stukniecie mnie paraliżuje.
Stara baba i taki cyrk 🙁
Przecież jakby moja teściowa kiedyś zmarła to mam przegwizdane :/

Nie koniecznie 😉
Ja ze swoją za jej życia miałam nieźle na pieńku a jak umarła teraz przychodzi do mnie i mnie ostrzega … więc wiem że po śmierci ludzie się zmieniają i więcej widzą i rozumieją niż za życia 😉

Jak Młody miał z miesiąc weszłam do pokoju a na brzegu łóżka siedziała świetlista postać która spojrzała na Olisia , na mnie i zniknęła w rogu pokoju… na następny dzień dowiedzieliśmy się że właśnie wtedy zmarł wujek J…

ahimsa2014-10-08 22:38:55

Zamieszczone przez Mimi.:Ja wierzę bo sama widzę 😉

Nie koniecznie 😉
Ja ze swoją za jej życia miałam nieźle na pieńku a jak umarła teraz przychodzi do mnie i mnie ostrzega … więc wiem że po śmierci ludzie się zmieniają i więcej widzą i rozumieją niż za życia 😉

Jak Młody miał z miesiąc weszłam do pokoju a na brzegu łóżka siedziała świetlista postać która spojrzała na Olisia , na mnie i zniknęła w rogu pokoju… na następny dzień dowiedzieliśmy się że właśnie wtedy zmarł wujek J…

Dokładnie tak. Teraz to już WIEM. I znają przyszłość;)

gotka2014-10-09 07:01:10

I po co ja tu wlazłam..głupia ludzka ciekawość:Fiu fiu:..ja mam obsesję na punkcie zjaw i duchów..od dziecka się boję potwornie, w sumie nie wiedzieć czemu, bo żadnych takich doświadczeń o jakich piszecie nie miałam..ale jakbym miała, to zawał gwarantowany:Wstyd:

😉

A moja babcia zawsze powtarza, ludzi się można bać..a nie duchów..tak jak Pica pisała..no pewnie racja..tylko wytłumacz to sobie gocia:Fiu fiu:

jane2014-10-09 09:23:49

Bylam przy smierci mamy…. trzy tygodnie temu 🙁 I powiem, ze czekalam na to, ze zobacze cos, cokolwiek, obloczek pary, jakies zalamanie swiatla na scianie…. lub poczuje czyjas obecnosc… Wolontariuszka, ktora mi towarzyszyla, mowila cos o Aniolach, o innych zmarlych w rodzinie, ktorzy na mame czekaja itp… Pewnie, ze bylam zdominowana wowczas przez ogromny stres i rownie ogromna rozpacz, ale nie zobaczylam ani nie poczulam absolutnie NIC. Moze malo wrazliwa jestem… a moze po prostu tych duchow jednak nie ma.

ada4102014-10-09 11:12:55

Jane, szczere kondolencje 🙁

kokunia2014-10-09 11:19:24

Jane-wyrazy współczucia….

asik2014-10-09 11:45:59

Jane bardzo mi przykro 🙁

zuzel2014-10-09 12:19:46

Jane – wyrazy współczucia.

A w temacie. Żywych się boję, nie duchów, jak mam wejść do ciemnej bramy czy piwnicy w obcym bloku po zmroku.

monikachorzow2014-10-09 15:22:51

Jane,bardzo mi przykro…..:(:(
Może po prostu nie wszyscy to widzą……:(:(
Osobiście nie miałam nigdy takiej sytuacji,ale przyjaciółka od najmłodszych lat mi mówiła,że w przeddzień śmierci kogoś w rodzinie widzi”cień” przechodzący przez przedpokój i trzaśnięcie drzwi…. raz nawet szyba pękła a o żadnym przeciągu nie było mowy….bardzo się bałam jako dziecko będąc u niej w mieszkaniu owego ciemnego przedpokoju….

jane2014-10-16 07:17:14

Dziekuje Dziewczyny…

pasiasta2014-10-20 10:25:59

Jane …
dopiero przeczytałam
przykro mi bardzo 🙁

mimi2014-11-03 16:37:15

Jane współczuję straty 🙁 :Przytulam:
światełko dla Twojej mamy [*]

Znasz odpowiedź na pytanie: yyy…duchy??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
Rozszerzanie diety dziecka - porady, przepisy itp. :)
Drogie mamuśki, moja Ewcia zaczyna rozszerzanie diety, więc postanowiłam założyć wątek, w którym będziemy się dzielić poradami, ulubionymi produktami, przepisami itd. :) Nie znalazłam na forum stricte takiego wątku, więc
Czytaj dalej
Dla starających się
mega prolaktyna i niski progesteron
hello girls :Hyhy: (po dlugim czasie :Niepewny:) odstawilam niedawno tabletki po kilku latach z zamiarem starania sie o dziecko, okresu niet,bole glowy dramatyczne, 24h na dobe od 3 tygodni. spie godzinami,
Czytaj dalej