Z przedszkola raczej nici :(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)
  • Autor
    Wpisy
  • #80973

    jessi

    Wczoraj pisałam,jak to moje dziecko płakało ciągiem przez 3 i pół godziny w przedszkolu,siedząc u Pani na kolanach.Dzisiaj mąż zawiózł ją i po 15 minutach zadzwonili do mnie z przedszkola.Weronika tak wrzeszczała,że nie słyczałam babki co do mnie mówi.Weroniczka chodziła tylko na 5 godzin,nauczycielki są superowe,mają dobre podejćie do dziecka,więc wiem że się jej krzywda nie dzieje.Nie zostawie jednak dziecka na 5 godzin żeby wrzeszczało,przecież one też muszą zająć się innymi dziecmi.Boże a początek był taki superowy,trzy dni było jak z bajki,potem zachorowała i wróciła dwa dni temu i taki cyrk.Po powrocie z przedzkola wczoraj była cały czas płaczliwa,potem zasneła i na śnie krzyczała nie zostawiajcie mnie.W nocy budziła się co pół godziny z wrzaskiem.No i powiedzcie co ja mam zrobić,nie chce ją wpędzić w jakąś nerwicę.Ustaliłam z Panią ,że dam ją jeszcze w poniedziałek,bo po chorobie wraca jedna z dziewczynek z którą Weroniczka się bardzo polubiła,może to coś zmieni.Jak nie to chyba będzie dalej z babcią i zobaczymy za rok.

    Jessi i Weroniczka z 20.03.2003

    #1124317

    olasz

    Re: Z przedszkola raczej nici 🙁

    nie wiem Jessi, jaka Twoja Weroniczka jest temperamentna, ale może trzeba ją wziąć na przetrzymanie ? Nasza Mika myślała, że jak będzie beczeć, to ją zabierzemy z przedszkola i dalej będzie mogła sobie chodzić rano do cioci i spać do 10tej, czy 11stej, no ale nie złamaliśmy się i widzę efekty już w drugim tygodniu – dziś nie płakała, tylko pytała, czy przyjdzie po nią ciocia za chwilkę – odpowiadałam, że przyjdzie chwilkę po obiadku – usatysfakcjonowało ją to 🙂
    myślę, że powinnaś jeszcze spróbować, przynajmniej do powrotu jej ulubionej koleżanki…
    ps. ma może Weronika jakąś ulubioną lalę, maskotkę ? dajesz jej do przedszkola ?
    mojaj Miśce pomogła sfatygowana lalka, z dredami już normalnie… bo tak miętoli dla uspokojenia, czy zaśnięcia jej włosy, bez niej ani rusz 🙂

    pozdrawiam i życzę, aby kryzys szybciutko minął !

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.



    #1124318

    olasz

    Re: Z przedszkola raczej nici 🙁

    nie wiem Jessi jaka Twoja Weroniczka jest temperamentna, ale moze trzeba ją wziąć nas przetrzymanie ? Nasza Mika myslała, że jak bęzie beczeć, to ją zabierzemy z przedszkola i dalej będzie mogła sobie chodzić rano do cioci i spać do 10tej, czy 11stej, no ale nie złamaliśmy się i widzę efekty już w drugim tygodniu – dziś nie płakała, tylko pytała, czy przyjdzie po nią ciocia za chwilkę – odpowiadałam, ze przyjdzie chilke po obiadku – usatysfakcjonowało ją to 🙂
    myślę, że powinnaś jeszcze spróbować, przynajmniej do powrotu jej ulubionej koleżanki…
    ps. ma może Weronika jakąś ulubioną lalę, maskotkę ? dajesz jej do przedszkola ?
    mojej Miśce pomogła sfatygowana lalka, z dredami już normalnie… bo tak miętoli dla uspokojenia, czy zaśnięcia jej włosy, bez niej ani rusz 🙂

    pozdrawiam i życzę, aby kryzys szybciutko minął !

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

    #1124319

    judy

    Re: Z przedszkola raczej nici 🙁

    oj szkoda by było ale popieram: nie wprowadzać małej w nerwicę. Wiem, że u dzieci to różnie bywa i każde potrzebuje innego czasu do aklimatyzacji i zrozumienia sytuacji.
    Może faktycznie spróbuj jeszcze w poniedziałek albo może za pół roku, rok. Życzę żeby się jednak udało w poniedziałek.
    Pozdrawiam

    Laura(15.09.2003

    #1124320

    jessi

    Re: Z przedszkola raczej nici 🙁

    Właśnie to jest dziwne,że ona z chęcią wstaje do przedszkola i pierwsze pytanie po przebudzeniu to czy dzisiaj na pewno idzie.Wczoraj jak tata ją zabierał,to w płaczu mówiła Pani,że jutro i tak tu wróci.Nie rozumiem tego.Na przetrzymanie to ja byłam gotowa,ale myślałam że to będą jakieś chwlowe napady płaczu,a nie ciągiem.Czekam właśnie jak wróci jej koleżanka i zobaczymy i zrobię tak jak mówisz-dam jej jakąś ulubioną makotke.

    Jessi i Weroniczka z 20.03.2003

    #1124321

    Anonim

    Re: Z przedszkola raczej nici 🙁

    w grupie u filipa jest taka dziewczynka

    mama ja przetrzymała i już wszystko ok.
    trzeba byc twardym a nie mietkim:)

    POZDRAWIAM 🙂 bruni



    #1124322

    maduxia

    Re: Z przedszkola raczej nici 🙁

    Popieram pomysł z maskotką. U nas teraz codziennie do przedszkola prowadzany jest inny plastikowy dinozaur, zeby Antoś pokazał wszystkim swoim „kolegom dinozarłom” salę, jadalnię… oraz by zapoznali się z dinozaurem z przedszkola… Wczoraj z Bronkiem (brontozaur) nawet jadł posiłki… A nuż i u Was pomoże?
    pozdrawiam, m.

    Antoś 24.11.03 i Staś 13.12.06

    #1124323

    majka781

    Re: Z przedszkola raczej nici 🙁

    ze Smykiem do przedszkola codziennie chodzi miś, w domu miś leży w koncie i w przedszkolu też, bo jak po Smyka przychodzę to szuka swojego misia, ale widocznie mu to pomaga, do przedszkola chodzi już bez problemu, a miś to taki jego domowy przyjaciel … daj małej coś domowego, może poskutkuje

    Majka i Smyk 08.10.2003

    #1124324

    jessi

    Re: Z przedszkola raczej nici 🙁

    W tej kwesti przeczekania-zgadzam się i jestem twarda.Z tego co piszecie,to wiem że niektóre dzieci popłakują i im przechodzi za chwile,ale ciągiem od 9 do 12.30,to raczej nienormalne prawda?
    Ja mieszkam na wsi i grupa jest 25 dzieci w różnym wieku.Rano jest jedna Pani+ druga do pomocy,potem o 12-tej przychodzi druga nauczycielka.Więc one też muszą się zająć innymi dziećmi-przynajmniej tak mi się wydaje.Dzwoniłam do niej przed chwilą i powiedziała mi,że będzie zostawać jak wróci jej koleżanka.Zobaczymy

    Jessi i Weroniczka z 20.03.2003

    #1124325

    pipi1234

    Re: Z przedszkola raczej nici 🙁

    moze spróbuj ja jeszcze przetrzymac. Skoro na poczatku bylo dobrze, tzn. ze Weronika jest w stanie poczuc sie w przedszkolu pewnie i bezpiecznie. I nie jest to sprawa niemozłiwosci adaptacji dziecka w przedszkolu. Teraz nadszedł kryzys i jest źle. Ale napewno wkrótxce sie to zmieni

    Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03



    #1124326

    dorotka1

    Re: Z przedszkola raczej nici 🙁

    zabirze ja jesli w poniedzilek bedzie wtopa ale sprobuj dac na nowo np od listopada jak wtedy bedzie niewypal to rzeczywiscie pewnie za rok

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06

    #1124327

    pipi1234

    Re: Z przedszkola raczej nici 🙁

    Mój wczoraj darl sie histerycznie, kopal, kladl sie na podloge, nawet nie dal pani do siebie dojsc. Wiesz mi to nie bylo poplakiwanie…. Trwalo to do pol godziny, potem bylo lepiej, siedzial u pani na kolanach , tulił Kubusia. Dzis widzialam chłopca, który zaraz po zamknieciu drzwi przez rodzicow malo tych drzwi nie staranowal, tak walil i kopal. zaraz sie uspokoil, po chwili zaczal placz moj Antoś . Też to pewnie nie jest normalne, ale w tak wyjatkowo trudnej dla tych dzieci sytuacji mozna uznac ze tak tez bywa…
    Moze Weronika bardziej rozciaga w czasie swoj żal i ból, ale pewnie stopien smutku tych wszystkich zrospaczonych dzieciakow jest mniej wiecej taka sama. Reaguja po prostu róznie, rózne maja temperamenty itd.
    Bądź dobrej mysli, i nie odpuszczaj. U mnie tez jest ciezko, ale trwam i sie trzymam… jakos

    Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03



    #1124328

    alexis1972

    Re: Z przedszkola raczej nici 🙁

    U nas jest podobnie . Oleńka płacze często w przedszkolu z byle powodu bo chce do domu. Bardzo mnie to martwi i na dodatek nie chce bawic się w grupie tzn nawet nie chce podać rączki dziewczynce żeby zatanczyć, pokręcić się w kółku . I co tu robić .

    JOLA

    #1124329

    wyki

    Re: Z przedszkola raczej nici 🙁

    Ja mam to samo po 1,5 tygodnia grzecznego i chetnego chodzenia. Kryzys zaczał sie od tego ze Iza została uderzona przez koleżankę i nie przeproszona. Wczoraj 2 godziny rano marudziła i płakala ze nie idzie. Dziś było jeszcze gorzej bo trzeba było ją ode mnie odrywac siłą:( Nie byłam przygotowana psychicznie aż na taki kryzys. Na szczęscie płakała dzis tylko chwilke rano i wszystko. Pani powiedziała, ze po jej zachowaniu widać ze chce mnie zmiekczyć. I to chyba prawda bo dla taty i babci jest zadowolonym dzieckiem, dopiero jak ja wrócę mam w domu ryczące dziecko:(
    Ale nie pomyślałam w ogole o zabieraniu jej z przedszkola i nie sugerowały tego Panie – ale Izy płacz nie trwał 3 godz….

    Monika i Iza – 3 i 3/12

    #1124330

    paula26

    Re: Z przedszkola raczej nici 🙁

    skoto chetnie wstaje i idzie do przedszkola to przetrzymałabym ja. panie w przedszkolu już nie jedno widziały i dadzą sobie radę. trzeba byc konsekwentnym nawet jak ci się serce w plasterki kraje.
    Borys cały poprzedni tydzień wył, marudził i nic nie jadł. wystarczyło kilka dni i juz są efekty. chętnie chodzi do przedszkola, bawi się, śpiewa, szaleje.
    wytrzymajcie ;)))

    Paula, Borys i Maksiu

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close