Zabieg obracania dziecka – boję się

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #17018

    garg

    Rozmawiałam tak jak radziliście z połozną (Jeannette) i okazało się że wie że mój maluch się przekręcił, bo w szpitalu zgadała się z moim lekarzem.
    Dobrze że zadzwoniłam, bo by pomyslała że coś kombinuję i jestem nie fair.
    Namawia mnie na przekręcenie malucha w szpitalu i to jak najszybciej – w ciągu kilku najbliższych dni. Oczywiście powiedziała że to moja decyzja i jak już coś wybiorę to mam do niej zadzwonić – to a’propo moich obaw z poprzedniego postu.
    Ale uważa że powinnam wybrać “obrót”, wg niej ten zabieg udaje się w św. Zofii w 80 %, a te 20% to niemożność wykonania obrotu, a nie przypadki lądowania od razu na stole na cesarce. (Lekarz mi coś mówił o 50%”????)
    Sama nie wiem co o tym myśleć…jestem w dużej kropce.
    Bardzo się boję, że coś się stanie maluchowi.
    Mąż jest przeciwny. Chyba się jednak umówię na cesarkę….

    Monika + Julek oczekiwany 10.06.’03 +/- 2 tyg.

    #243721

    paloma

    Re: Zabieg obracania dziecka – boję się

    U mnie bylo podobnie…Lekarz chcial przekrecic Olka,ktory sie ulozyl posladkowo..nogi mial przy glowce…-akrobata.
    Ja niestety spanikowalam i sie nie zgodzilam-po dlugim namysle oczywiscie.Bardzo chcialam urodzic malego naturalnie.Nie udalo sie,mialam cesarke, dzieki ktorej moj brzuch wciaz boli i piecze.Mialam ostra infekcje…
    Nie wspominam dobrze cesarki…ale urodzic tak czy siak musialam….

    Paloma & Alexander co juz miesiac ma



    #243722

    dorota27

    Re: Zabieg obracania dziecka – boję się

    u mnie w szkole rodzenia mowili ze dzidziaa po takim przekreceniu czesto wraca do pozycji wyjsciowej..
    poza tym slyszalam ze mozna zranic dziecko..ale zdaje sie wiekszosc takich zabiegow sie udaje..chociaz sa robione coraz rzadziej..
    wybor nalezy do ciebie… a co do cc…nie taki diabel straszny jak go maluja..
    pozd

    dorota…termin…1 czerwca!

    #243723

    kamelia

    Re: Zabieg obracania dziecka – boję się

    Bałabym się obracania… Chyba wolałaby CC. Powodzenia

    Kamelia i Junior (-ka)
    (14.10.2003)

    #243724

    magdzik

    Re: Zabieg obracania dziecka – boję się

    Ja bym nie zdecydowała się na obracanie… zawsze jest jakieś ryzyko. Pozostań przy cesarce. Może położnej zależy na kasce, skoro tak Ciebie usilnie trzyma przy sobie! Utnij pępowinę

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i Albercik (7.09.03)

    #243725

    naanaaa

    Re: Zabieg obracania dziecka – boję się

    Moj maly tez jest ulozony posladkowo. Juz raz rodzilam w takim polozeniu – naturalnie (pisalam o tym w innych postach). Teraz jestem w ok 31 tyg i istnieje jeszcze szansa , ze maly sie obroci, choc z praktyki wiem, ze po 34 tyg rzadko ktory dzidzius decyduje sie na taki manewr. Mnie nie przysluguje automatyczna cesarka, bo juz raz rodzilam w takim ulozeniu (i to duze dziecko). Ale na pewno nie zdecyduje sie na manewr obracania (wg mnie zbyt niebezpieczny dla dzieciatka). Jesli nie uda mi sie zalatwic cc “panstwowo” , to zdecyduje sie na platny zabieg… Wole to, niz przechodzenie jeszcze raz przez meki porodu naturalnego, ktory dla mnie i mojej corci mial kilka nieprzyjemnych konsekwencji zdrowotnych. Jesli masz mozliwosc cc – zdecyduj sie na zabieg… Po co meczyc sie samej i malenstwo…
    Pozdrawiam i zycze szybkiego i bezbolesnego rozwiazania

    Ania i Bartuś (27.07.03) <GG 421363>



    #243726

    kika210

    Re: Zabieg obracania dziecka – boję się

    Moja też jest tak ułożona…Jutro idę do gina – zobaczymy co powie…Raczej nie będzie mógł dużo myśleć bo czop śluzowy dziś mi odszedł…Zaczynam odliczać;)

    KIKA210 + Adrianna
    10 czerwiec 2003

    #243727

    garg

    Re: Zabieg obracania dziecka – boję się

    o rany mamy ten sam termin, czyli że (a propo twojego czopu) muszę się psychicznie przygotować bo “nikt nie zna dnia i godziny” :)))))
    Powodzenia, życzę zdrowego, wesołego i ładnego dzidziolka

    Monika + Julek oczekiwany 10.06.’03 +/- 2 tyg.

    #243728

    mamafilipa

    Re: Zabieg obracania dziecka – boję się

    moj maly tez jest ulozony posladkowo. z tego co sie dowiadywalam w swoim szpitalu to przy pierwszej ciazy w takim przypadku robia casarke. nawet gdyby tak nie bylo to chyba zaplacilabym za Cc bo nigdy nie zgodzialbym sie na przekrecanie maluszka slyszalam ze to bardzo ryzykowne. a casarka ponoc nie jest taka zla. pozdrawiam,
    Beata i Filip 28,07,03

    #243729

    kicia1

    Re: Zabieg obracania dziecka – boję się

    wiesz ja bym wybrała jednak cesarkę, mniejsze ryzyko chyba
    pozdrawiam

    Kicia1 i Fasoleczka (03.01.2004)

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close