zabieg wyłyżeczkowania macicy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #30762

    norah

    Cześć,
    Wczoraj poroniłam w 7 tygodniu ciąży. Jechałam do szpitala jeszcze z małymi, ledwo dostrzegalnymi plamieniami. Niestety na izbie przyjęć, po 2,5 godzinach czekania, było to już krwawienie. Lekarz zbadał mnie, zrobił USG dopochwowe i zalecił oznaczenie poziomu beta HCG.
    Dzisiaj odebrałam wyniki HCG (51,59) i od razu pojechałam z nimi do lekarza (byłam na dzisiaj z nim umówiona, żeby zaczął prowadzić moją ciążę). Lekarz potwierdził, że byłam w ciąży i poroniłam. Dostałam skierowanie do szpitala na jutro rano na USG (w wywiadzie napisał: podejrzenie resztek po poronieniu). Powiedział, że jeżeli są jeszcze resztki płodu do zostanę poddana zabiegowi wyłyżeczkowania macicy. I moje pytanie: na czym polega technicznie ten zabieg, jakie znieczulenie się do niego stosuje, ile trwa hospitalizacja?
    Za wszelkie info będę niezmiernie wdzięczna.

    norah, z Olą (3,5) wypatrującą rodzeństwa

    #406776

    ninka

    Re: zabieg wyłyżeczkowania macicy

    Norah, przede wszystkim bardzo mi przykro, ze Ciebie rowniez to spotkalo:(
    A codo samego zabiegu to ja mialam znieczulenie ogolne. Tzn. podaja Ci najpierw cos na uspienie dozylnie i budzisz sie juz po wszystkim. Ja nic nie pamietam i nic nie czulam (w trakcie). Jedna dobe po zabiegu jestes jeszcze w szpitalu a na druga Cie wypuszczaja. Ja dostalam dodatkowo 2 tyg. zwolnienia. Kilka dni po mozna jeszcze krwawic ale to normalne. To tak w skrocie. Jak masz jeszcze jakies pytania topytaj smialo.
    pozdrawiam

    Ninka
    moje temperaturki



    #406777

    targo

    Re: zabieg wyłyżeczkowania macicy

    Przykro mi bardzo ,że cię to spotkało i współczuję ci z całego serca.
    Sam zabieg jest bezbolesny ponieważ wykonuje się go pod całkowitą narkozą.Narkoza trwa jakieś 20 min -30min. sam zabieg jakieś 7-10 min. Po zabiegu może boleć cię troszkę brzuszek -podobnie jak na okres. Oczywiście możesz a raczej napewno zaczniesz krawić -uważ może polecieć fontanna przynajmniej u mnie tak było. Ja 3-y godziny po zabiegu zostałąm wypisana do domu więc myslę ,że jeżeli zabieg przebiegnie prawidłowo to też cię wypuszczą. Przez kilka kolejnych dni możesz krawić ponieważ macica będzie się oczyszczać,może boleć brzuch , więc tym się nie przeraź.Musisz się oszczędzać nie można dźwigać,skakać,biegać-ja dostałam obowiązkowo 7 dni zwolnienia od pracy. Od 3-go dnia zabiegu dostałąm antybiotyki żeby nie było stanu zapalnego .

    Tak więc nie bój się bo to nic strasznego,powodzenia
    Sylwia

    #406778

    sysim

    Re: zabieg wyłyżeczkowania macicy

    Jest mi bardzo, ale to bardzo przykro. Niepokojący jest fakt, że jest nas coraz więcej które to spotyka. Co się dzieje? Kiedyś nie było tylu badań, wizyt u lekarzy itd. a ciążę się przechodziło bez problemów. Dzieci były zdrowe i wszystko było ok. Nie potrafię tego zrozumieć.

    Targo i Ninka opisały Ci bardzo dokładnie jak wygląda sam zabieg nic dodać, nic ująć. Głowa do góry. Jesteśmy z Tobą to nic nie boli. Bardziej boli dusza. Trzymam za Ciebie mocno kciuki.

    #406779

    asia7

    Re: zabieg wyłyżeczkowania macicy

    Witam cię, strasznie ci współczuję i wiem co teraz czujesz, sama to przechodziłam niecały miesiąc temu. Tak jak już dziweczyny pisały sam zabieg trwa krótko, mój rozmpoczął się o 15:15 a już o 16 obudziłam się, powiem szczerze że brzuch mnie dosyć mocno bolał no i mnóstwo krwi ……..ale to nic z uczuciem straty, pustki itp
    Pozdrawiam bardzo serdecznie, pamiętaj nie jesteś sama, przesyłam ci pozytywną energie gdziekolwiek teraz jesteś.

    Asia
    aniołek 07.10.2003

    #406780

    marti1

    Re: zabieg wyłyżeczkowania macicy

    norah,

    Potwierdzam, że miałam to samo co koleżanki…narkoza..i mnie brzuch w ogóle nie bolał…natomiast ja wcześniej miałam podaną oksytocynę pod język, który wywołał skurcze ale ja trafiłam do szpitala z ciążą obumarła…i szyjkę macicy miałam zamkniętą więc trzeba mi ją było naturalnie rozszerzyć wywołująć skurcze porodowe…skurcze miałam 12 godzin aż doszło do rozwarcia…prawie jak poród tylko niestety bez dzidzusia :-((
    Sam zabieg naprawdę nic nie boli więc głowa do góry…

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją



    #406781

    norah

    Re: zabieg wyłyżeczkowania macicy

    A więc jestem już po badaniu USG i jak widać nie zatrzymali mnie w szpitalu. Opis badania USG:”Trzon macicy o wymiarach 47,0×43,0x48,0 mm w przodozgięciu. Długość szyjki macicy 39,0 mm. Mięśniówka macicy o jednorodnej echogeniczności. Jama macicy pusta o szerokości 3,0 mm. Endometrium linijne. Jajnik prawy o wymiarach 29,0×14,0 mm, jajnik lewy o wymiarach 25,0×15,0 mm. W rzucie przydatków tworów patologicznych nie stwierdzono. Zatoka Douglasa bez płynu”. Więc, jak chyba można wnioskować z tego opisu organizm sam się oczyścił.
    Teraz czekam, aż zacznie ustępować krwawienie i umówię się na wizytę do jakiegoś dobrego gina, żeby dowiedzieć się, kiedy można zacząć ponowne starania o dzidzię, zrobić badania i przygotować się profesjonalnie na przyjęcie fasolki, pewnie już w nowym roku.
    I mam nadzieję, że w końcu sie uda, czego serdecznie sobie i Wam życzę, bo nowy rok tuż, tuż i może bedzie dla nas owocny i szczęśliwy…

    #406782

    marti1

    Re: zabieg wyłyżeczkowania macicy

    Norah,

    Masz rację…obraz USG jest bardzo dobry…
    Teraz tylko do ginka po info…możesz być zaskoczona, że lekarz nie zleci wielu badań ale tak już jest..także uprzedzam, że jakby był niechętny to może pomęcz go o jakieś podstawowe :-))

    I masz rację…nowy rok to nowa nadzieja!

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

    #406783

    norah

    Re: zabieg wyłyżeczkowania macicy

    Może któraś z Was może polecić wogóle dobrego specjalistę w Warszawie, który wie jak poprowadzić i przygotować do kolejnej ciązy kobietę po poronieniu?

    #406784

    lidus

    Re: zabieg wyłyżeczkowania macicy

    Zapytaj lekarza o ewentualne zrosty po łyżeczowaniu. ja je miałam, ale nikt mnie o nich nie uprzedził, a to dośc ważne, chociaż zdarzaja się żadko

    Lidek mama Maćka ur.08/06/2001
    aniołek IX 1996
    aniołek XI 1997



    #406785

    norah

    Re: zabieg wyłyżeczkowania macicy

    Lidku kochany,
    Mi nie zrobili tego zabiegu i sama nie wiem co myśleć, bo już 4 dzień krwawię i „rodzę wątróbkę”, na USG niby wszystko okey. Lekarz powiedział tylko tyle, że jakbym zasłabła albo dostała krwotoku mam jechać na izbę przyjęć. Tylko ile ma trwać takie krawienie. Bolą mnie cholernie piersi i to na tyle, że nie mogą założyć żadnego stanika, mam uczucie ciągłego napięcia w podbrzuszu i wogólę czuję się taka nijaka i bezsilna…

    #406786

    weronika75

    Re: zabieg wyłyżeczkowania macicy

    Ja bym na twoim miejscu poczekala z tym zabiegiem!Ja poronilam w 45 dniu(wiec podobnie 6,5 tygodnia) i gin powiedzial, ze przy tak wczesnym stadium powinno „samo zejsc”.I tak sie stalo.Ja normalnie mam okres okolo 6 dni, wtedy mialam okolo 8, i pare dni plamien,i tak powinno byc.Jezeli natomiast krwawienie utrzymywaloby sie dluzej niz 7 dni i tak samo obfite,(lub nastapil krwotok), to wtedy powinnas zglosic sie na zabieg, ale jezeli okres ulega zmiejszeniu po tygodniu, to samo przejdzie.Lepiej poczekac, bo jednak lyzeczkowanie to zabieg, a po co ingerowac chirurgicznie jak niepotrzeba? Zycze powodzenia, Trzymaj sie Weronika

    weronika75



    #406787

    marti1

    Re: zabieg wyłyżeczkowania macicy

    norah,

    Ja uważam mojego lekarza za dobrego specjalistę..i jest dośc znany w Warszawie jako specjalista ale zależy co przez to rozumiesz.
    Ja po poronieniu dostałam od niego skierowanie tylko na bardzo podstawowe badania…nie przypisuje temu pierwszemu poronieniu żadnego znaczenia. Tak jest z większością lekarzy…
    Więc mogę podać Ci do niego namiar bo ja u niego zostaję bo mu ufam ale chcę, żebyś zdała sobie sprawę jak wygląda wizyta po poronieniu.

    Trzymam kciuki za Twój szybki powrót do siebie…wiem, że się teraz męczysz…

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

    #406788

    norah

    Re: zabieg wyłyżeczkowania macicy

    Marti,
    Z miłą chęcią – podaj mi do niego namiary (norah@buziaczek.pl), jeżeli możesz to podaj mi też, ile kosztuje u niego wizyta, zebym sie odpowiednio przygotowała i dzieki za to wszystko co piszesz.
    Wogóle co ja bym bez was dziewczyny zrobiła, nie ma to jak oparcie osób, które przyżyły to samo, buziaki dla Was wszystkich.

    #406789

    lidus

    Re: zabieg wyłyżeczkowania macicy

    Może to i lepiej, że lekarz się z tym zabiegiem tak nie spieszy. Po nim istnieje co prawda małe ale zawsze ryzyko zrostów przy ujściu jajowodów do macicy, więc może i lepeij, że wszystko samo sie oczyści. Wiem jak się czujesz. Dużo odpoczywaj i myśl pozytywywnie. Potem skoncentruj się na badaniach a dzidziuś pojawi się szybciutko.
    pozdrawiam serdecznie

    Lidek mama Maćka ur.08/06/2001
    aniołek IX 1996
    aniołek XI 1997

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć