zachowania innych ludzi – zagrożenia dla dzieci

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 52)
  • Autor
    Wpisy
  • #89833

    daga-j23

    Chciałam się podzielić z Wami i zapytać, czy też tak macie, że widzicie świat jako nieprzyjazny dla dziecka, a zachowanie ludzi jako bezmyślne?… (i tak strasznie denerwujące!)
    1. Dziś na naszym placu zabaw w piaskownicy zauważyłam kilka butelek po alkoholu (szampan i piwo), niektóre rozbite – jak ktoś dorosly czy też prawie dorosły (bo wiadomo to kto pił) mógł wymyśleć taką „niespodziankę” dla maluchów które grzebiąc się w tym piasku mogą się ostro pokaleczyć zapomnianym odłamkiem szkła?!
    2. Trzy kobitki siedzą na schodkach na terenie placu zabaw i popijają piwo, ja im na ręce patrzę czy przynajmniej wyrzucą butelki do kosza, bo jak zostawią to zwrócę im uwagę. No na szczęśćie wyrzuciły, ale to też mi się nie podoba do końca – czemu dziecko (bo to teren przedszkola – a więc dzieci!) mają patrzeć na butelki po alkoholu?! Jak młodym kobietom przyszedł taki pomysł do głowy, że najprzyjemniej wypić popołudniowe piwko na placu zabaw?! Czemu nie poszły gdzieś na inną ławkę czy trawnik (miały kocyk ze sobą)?!
    3. Idziemy spacerkiem na inny plac, przechodzimy obok bloku, gdzie wylegują się trzy pieski kundelki. Nie wiadomo czyje, bo właścicieli oczywiście nie widać, a obroże mają. Emilka wesoło bryka trzymając nas za ręce, ale czy mogę ją puścić obok tych psów, skąd mam wiedzieć, że nie capną jej za nóżkę gdy będzie przebiegać? Zdarzyło się to nam już raz, gdy mały ale szczekający piesek rzucił się na biegnącą Emilkę – na szczęście chciał ją tylko obszczekać, nie ugryzł, ale i tak było to dla mnie przeżycie! Czemu właściciele psów nie myślą, że puszczając samopas swoje psy narażają na niebezpieczeństwo biegające maluchy, które nawet nieświadomie mogą sprowokować psa do ataku?!
    Jednym słowem denerwuje mnie i dobija głupota ludzka i nieliczenie się z innymi! Nie mogę pojąć jak można być tak głupim i wrednym, by dopuszczać do takich sytuacji jak w punktach 1-3. 🙁
    Macie tak czasem, że inni ludzie (niestety niezidentyfikowani) wydają Wam się beznadziejni?…

    Dagmara i drugie w październiku

    #1486926

    chilli

    Re: zachowania innych ludzi – zagrożenia dla dziec

    W odpowiedzi na:


    w piaskownicy zauważyłam kilka butelek po alkoholu (szampan i piwo)


    fiu fiu to małolaty bal urządziły

    MSPANC

    Leon



    #1486927

    kama28

    Re: zachowania innych ludzi – zagrożenia dla dzieci

    też tak mam. interweniuję kiedy tylko mogę, ale wiem też, że niestety całego świata nie naprawię…

    kaśka i tośka 13.11.2006

    #1486928

    jane

    Re: zachowania innych ludzi – zagrożenia dla dzieci

    W Czechach place zabaw sa ogrodzone i maja pewne restrykcje (np zakaz wprowadzania psow czy picia piwa), ktore sa przez ludzi na ogol przestrzegane. Sa tez regularnie sprzatane, wiec na odlamek szkla jeszcze sie tam nie natknelam.

    Inaczej sprawa ma sie w Gliwicach, dokad jezdzimy czesto odwiedzajac moja mame. Tam place zabaw wygladaja jak w Twoim opisie i trzeba bardzo pilnowac dziecko, zeby czasem sie na szklo nie nadzialo. Dodatkowo jeden z blizszych placow zabaw sasiaduje ze smietnikiem i to juz w ogole jest super polaczenie :-}

    Podobnie z pieskami. Daleko szukac: sasiad mojej mamy (nawiasem mowiac sympatyczny czlowiek) pieska swojego wypuszcza samopas aby ten sie zalatwil i pies sam do domu wraca. Nie jest agresywny, ale ktos, kto go nie zna, o tym nie wie. Ile jeszcze takich psow sie walesa?
    Jak brat byl maly to ugryzl go jamnik, ktory wydawal nam sie sympatyczny i za takiego ogolnie uchodzil, a zachowal sie „nieprzepisowo” jak dwuletnie dziecko zapragnelo go dotknac. Tez byl wypuszczany samopas przez wlasciciela…

    Inny przyklad:
    Zima panienka wyprowadzala psa, ktory na naszych oczach sie zalatwil na chodniku i panienka z nim poszla dalej – nawet nie spojrzala. Zwrocilam jej uwage, ze powinna to posprzatac, to spojrzala na mnie jak na wariatke. Ech… dlugo moglabym pisac, ale szkoda mi nerwow. Duzo jeszcze musi sie zmienic. W ludziach przede wszystkim…

    Malgos 4 & Marti 2

    #1486929

    morena

    Re: zachowania innych ludzi – zagrożenia dla dziec

    wczoraj pani prowadziła na smyczy sporego psa bez kagańca, szła chodnikiem, na którym stała moja córka – pies ją zaczął obwąchiwać (a większy był od niej!), Hanka spanikowała (bo ogólnie psów się boi), mój mąż krzyknął tylko: „niech pani zabierze tego psa!”, a pani (koło 50-tki) spojrzała obrażona i poszła dalej…
    Taki oto pierwszy z brzegu przykład :/

    Hania i Michał

    #1486930

    morena

    Re: zachowania innych ludzi – zagrożenia dla dziec

    W odpowiedzi na:


    Dodatkowo jeden z blizszych placow zabaw sasiaduje ze smietnikiem


    za naszym blokiem jest tak samo – dodatkowo dość często ludzie zostawiają koło śmietnika jakieś stare meble, materace etc, a dzieciaki przenoszą to na plac, rozgrzebują… nieciekawe to widoki.

    Hania i Michał



    #1486931

    olesia1

    Re: zachowania innych ludzi – zagrożenia dla dziec

    I to jest najgorsze……:-/ że ludzie tak naprawdę nie wiedzą o co chodzi…dla nich to luzik wypuścić psa samopas i jeszcze mają prestensje jak im ktoś zwróci uwagę…a z psami to niestety tak bywa, ze 10 razy nie ugryzie a za 11 a i owszem ….:-/
    Mojego Tatę kiedyś „dziabnął” ….pekińczyk sąsiadów- miły i ułożony ( ponoć ) psiak….

    Szalenie mnie wkurza gdy do Ali podchodzi obcy pies a właścicielka z daaaaaaaaaleka krzyczy- ” on nie ugryzie, on lubi dzieci” tiaaaaaaaaa

    Alusia…

    #1486932

    kamuszka

    Re: zachowania innych ludzi – zagrożenia dla dzieci

    Pewnie mam, kiedy mogę, zwracam uwagę, nie mamy jednak wpływu na wszystko, co się wokoło nas dzieje …
    Kobietkom od piwa zwróciłabym uwage, że są miejsca bardziej odpowiednie do spożywania alkoholu, to na pewno.

    #1486933

    Anonim

    Re: zachowania innych ludzi – zagrożenia dla dziec

    W odpowiedzi na:


    nie mamy jednak wpływu na wszystko, co się wokoło nas dzieje …


    Nieprawda.
    Mamy wpływ. Tylko często nic nie robimy.
    Bo trzeba działać.

    Mieszkam w Polsce, a u mnie na osiedlu jest jak u jane w Czechach.

    Na placu zabaw jest tabliczka, która informuje, że jest zakaz wstępu dla zwierzat i zakaz spżywania alkoholu (nad czym ubolewa mój małż bo czasem ma ochotę piwko wieczorem wypić z kolegą – gdy nasze dzieci bawią się na placu zabaw).
    Gdyby ktos łamał ten zakaz od razu zostałaby mu zwrócona uwaga, gdyby to nie poskutkowało – wzywana straż miejska.
    Gdy biegające noca koty wbiegały na plac zabaw mieszkańcy obgadali sprawę i została zakupiona płachta na piaskownicę, która jest zakładana na noc.

    Po prostu trzeba nie tylko narzekać z sąsiadami, ale DZIAŁAĆ.

    Ulcia i listopadowy Wojtuś

    #1486934

    awkaminska

    Re: zachowania innych ludzi – zagrożenia dla dzieci

    głupota czy jakiś brak podsatw… lenistwo (bo niechce się odneiść tych butelek), brak wychowania w dzieciństwie bo jak mamusia papierek z cukierka pozwoliła w lesie zostawić, czy rzucić na ulicę to tak już zostaje….

    co do psów to kilka razy idaąc z Jagodą czy Kamilką słyszałam „niech pani trzyma dziecko bo ja idęz psem!!!!”.. to wkońcu ja mam trzymać dziecko czy oni psa, to chodnik dla dziecka czy dla psa??? a łągodny pies móżes ię zachować niestandardowo gdy mu małę zdeicko nadepnie na łapę ( i nie będzie to jego wina bo się będzie bronił)

    teraz mieszkam wśród domków i ludzie psy mają głównie na swoich terenach…. ale wkuurz mnie śmiecenie.. to już nie kwestia zagrażanie dzieciom ale ostatnio źałuję że sikającemu pod płotem sąsiada facetowi niezwróciłam uwagi by sikał na swoje auto a nie na czyjś ogród, ch.. następnym razem spytam czy moje dziecko ma mu się załątwić na szybę samochodu….

    a śmiecenie, z oszcędności zamiast zapychać włąsny śmeitnik często ludzie podrzucają gdzieś woreczki ze śmieciami na poboczach.. niechby chociaż do śmietników miejskich wrzucali .. (głupota, tym bardziej że w naszym mieście jest móżliwość że za darmo odbierają śmeici segragowana a raz na miesiąc wielki wór śmieci domowych, za darmo.. od kiedy segragujemy śmieci zwykły śmietnik zapałniamy zaledwie w połowie) .. wiem że odeszałm od tematu ale drażni mnie atkei postępowania a pośrednio niszczony jest świat w, którym żyją nasze dzieci…



    #1486935

    kama28

    Re: zachowania innych ludzi – zagrożenia dla dziec

    „Szalenie mnie wkurza gdy do Ali podchodzi obcy pies a właścicielka z daaaaaaaaaleka krzyczy- ” on nie ugryzie, on lubi dzieci” tiaaaaaaaaa ”

    on naprawdę lubi dzieci… gryźć!

    kaśka i tośka 13.11.2006

    #1486936

    daga-j23

    Re: zachowania innych ludzi – zagrożenia dla dziec

    Masz rację, że wspólne działanie mogłoby poprawić sytuację, ale ja nie jestem niestety taką przedsiębiorczą osobą, nie znam wielu sąsiadów, tym co nie mają dzieci to wszystko byłoby obojętne. Mam nadzieję, że jak Emi zacznie chodzić do tego przedszkola to będę miała okazję poznać dyrektorkę i może wraz z innymi mamami, które dopiero poznam, namówimy tę dyrektorkę do jakichś konkretnych działań, bo ona chyba się obija. Jak każdy by pilnował siebie (czyli był porządny) to świat byłby lepszy, ale .. czemu ludzie nie są porządni?!…..

    Dagmara i drugie w październiku



    #1486937

    kateczka

    Re: zachowania innych ludzi – zagrożenia dla dzieci

    niestety taki jest urok beznadziejnego jak dla mnie osiedla skalska i straszna mentalnosc jego mieszkancow

    Katka&Krzys(26.01.06)

    #1486938

    monikaapj

    Re: zachowania innych ludzi – zagrożenia dla dzieci

    W odpowiedzi na:


    to chodnik dla dziecka czy dla psa???


    no juz bez przegiec – ludzie z psami nie moga chodzic po chodniku????

    pozdrawiam-posiadaczka zarowno dziecka jak i psa 😉

    Monika/Basia/Filip

    #1486939

    ahimsa

    Re: zachowania innych ludzi – zagrożenia dla dzieci

    A jakiego masz psa?:)

    Ja mam taką sunię

    <img src=”http://images28.fotosik.pl/29/ba3f7b63a453644e.jpg”>
    Jeremi i Matyś

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 52)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close