Zachowanie pewnej mamy!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #66016

    kura-plemienna

    Mam chwilę, więc wrócę do wizyty Basiulca u ortopedy.

    Bylam z basiutą w prywatej klinice w Lublinie. Obeok naszego gabinetu byl gabinet RTG. Kiedy to Basiulec z nowo poznaną koleżanką uskutecznial galopy po korytarzu, przyszla na “rentgena” mama z ok. 1,5 roczną córcią.
    Weszly za drzwi i zaczela sie jazda. Maluch darl się w nieboglosy, histeria siegala zenitu.
    Hmmm pamietam, jak przeswietlalismy Basiulcowe bioderka pare razy i zawsze bylo wycie, ale starajac sie tlumaczyc i pokazywac co sie dzieje, dziecko nie wpadalo w histerie.
    Ale to co slyszalam mimo chodem zza drzwi gabinetu RTG wprowadzilo mnie w oslupienie.
    Tej matki slowa:
    “Zamknij się i stul pysk”
    “Czego mordę wydzierasz?”
    “Stul ryj, bo ci wpieprzę!”
    takie teksty przerywane coraz wymierzeniem klapsa (tak bylo slychać).
    Facet, ktory robil zdjęcie wyszedl z pokoju. Po naszym “co tam się dzieje?” odparl, ze “ta kobieta jest nienormalna!”. Wrocil po chwili. ucichlo.
    Po jakiś 2 minutach wychodzi “wyrodna matka” z dzieckiem. To nie bylo dziecko, klębek nerwow, zaglucony, zaplakany, czerwona buzia, napuchnięta. Bez spodenek i majteczek. Na nogach – udach odbita a ze 4 ślady ręki. Tak ją pobila suka jedna.
    No nóż mi się w kieszeni otworzyl. Istny TABORET!!!!!
    Wszyscy ludzie rzucali w nią gromne spojrzenia. A ta potulna jak aniolek rzekla do corci: “Sloneczko, nie trzeba tak plakać, zaraz mamusia kupi Ci lody, a na zdjecie przyjdziemy za tydzień!”
    Ja nie wytrzymalam i mówię jej, że bicie nic nie pomoze i do niczego nie prowadzi” pokazujac na jej nogi. Ta szybko zaczęla malej zakladać spodenki i skwitowala w moją stronę, ze to nie moja sprawa jak ona dziecko wychowuje i niech zajmuję sie lepiej swoim. OOOO nie myślę sobie, dziecka tluc nie wolno!!!! Powiedzialam jej, ze opieka spoleczna powinna interweniować i takie zachowanie jest godne potępienia i takie tam……………. %$$((#**&^)(*^&^$. Dowiem się z rejestracji gdzie mieszka i naślę na nią policję!!!!! Wrrrrrrrrr. Kobita coś warknęla i wyszla. Na korytarzu nastala cisza (nie licząć galopki basiulcowej). Pani, kolo ktorej siedzialam wdala sie ze mną w dyskusję a za chwilę już caly tabun rodziców prowadzil debatę na ten temat.
    Wyszlam na bohaterkę, ale…… co z tego skoro ona wróci do domu i znów będzie tlukla swoje dziecko.

    Szlag mnie trafil!!!!!

    Czy czlowiek musi byc tak bezradny. Przecież to jeszcze dziecko i to z taką wredna babą (bo matką bym TEGO nie nazwala)!!!!

    Dziewczyny czy uważacie, ze powinno się wtracać w takiej sytuacji??? Interweniować??? Nie nawidzę ludzkiej znieczulicy!!!!!!!!!!!!!!!!
    Przecież to i tak nie ma sensu! A moze trochę dalam jej do myślenia???

    Anka i Basiulec z 17.12.2002

    #840903

    annika

    Re: Zachowanie pewnej mamy!

    Koszmar… baba będzie bić – nie mam co do tego wątpliwości… oby nie za mocno i nie za często…
    Takie zachowania wynosi się z domu. Pewnie sama była bita. To niestety taki zaklęty krąg – ciężko go przerwać, ale można! Dlatego trzeba interweniować! Zrobiłaś bardzo dobrze. To, że Ci odszczekała – to nic. Agresją maskuje swoją bezradność i po prostu głupotę. Może na jakiś chociaż czas ręka jej zadrży zanim…
    Ja to ugodowa jestem, ale jak widzę takie sceny, to krew się we mnie gotuje! Nie widziałam mocnego bicia dziecka, ale za psem się postawiłam. Mój mąż strzelił kiedyś woźnicę.
    Trzeba reagować, trzeba. I tak dosyć znieczulicy. Niech nasze dzieci widzą, że nie zgadzamy się z takimi sytuacjami.
    Ha, jak apel wyborczy mi to wyszło :), ale wkurzyłam się na babsztyla.

    Ania i Michałek (16.04.04)



    #840904

    cat

    Re: Zachowanie pewnej mamy!

    Okropne… :-((
    I oczywiście dobrze zrobiłaś, że zareagowałaś.
    Mam nadzieję, że ja też miałabym odwagę. Choć, na szczęście, jeszcze w takiej sytuacji się nie znalazłam.

    Kasia i…

    Łukasz i Karolina(07.03.2005)

    #840905

    magdzik

    Re: Zachowanie pewnej mamy!

    Matka może kochać swoje dziecko, ale pewnie nauczyła się agresji i pewnie w taki sposób reaguje na kłopoty z dzieckiem. Niestety, maluszek jest ofiarą. Reagowanie ma skutek, być może, ale chwilowy. Matka powinna poddać się terapii. Należalo by też zbadać jej sytuację rodzinną itp.
    Niewątpliwe, stałaś sie bohaterką. Ale przypuszczam, że matka może na chwilę zawstydziła się z powdu braku pohamowania agresji, lecz potem napewno wszystko wróciło do porządku dziennego. Szkoda.
    Na dobra sprawę, ilu mamom puszczają nerwy? Niektórym może także udało się przekroczyć granice. Należało by się także zastanowić, czy to był przypadek (nie poradzila sobie z sytuacją) czy typowe zachowanie u mamy.

    Bardzo i żal tej dziewczynki i wielu innych dzieci, które doświadczają przemocy fizycznej i psychicznej od rodziców.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #840906

    marzena29

    Re: Zachowanie pewnej mamy!

    Bardzo dobrze zrobiłaś zwracając tej kobiecie uwagę,co ona sobie myślała,że to sa jakies dzwiekoszczelne dzrzwi i że nie bedzie slychac jej darcia??Wiecej ludzi powinno się odezwać,niech babsztyl wie,że zle robi.
    Och jak mi szkoda takich malutkich kruszynek,które musza słyszeć ”takie” slowa z ust matki i do tego te klapsy:((((

    Patryk 8 lat i Julia 28.07.2003

    #840907

    hania17

    Re: Zachowanie pewnej mamy!

    To dobrze, ze choć Ty zareagowałaś. Nie wiem jak ja bym sie zachowała będac tam. Nie zawsze mamy odwage się odezwać… a szkoda. To, że matka jest nienormalna, jak już określił ją pan, to wiemy i niestety niewiele można tu zmienić. Najbardziej żal niewinnego dziecka. Oby po latach nie wyrosło na rodzica podobnego do swojego.
    Życzmy sobie wzajemnie odwagi, by reagować w podobnych sytuacjach.

    Wiola z Marysią 16.03.2004.



    #840908

    kika210

    Re: Zachowanie pewnej mamy!

    Wątpię czy coś jej to da do myślenia…Ale uważam, że w takich sytuacjach NALEŻY interweniować! I faktycznie dobrze by było gdyby jakaś opieka społeczna zobaczyła co się dzieje w tym domu. Tylko ile jest takich domów w Polsce…

    Ada 23m!
    ps.friko.pl

    #840909

    gosia

    Re: Zachowanie pewnej mamy!

    Jeszcze gdy Artka nie było na świecie, gdy moja teściowa reagowala w podobnej sytuacji – mówiłąm jej żeby tego nie robiła, bo uważałam, że każdy wychowuje dziecko jak chce.
    O matko jak mogłam tak myśleć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
    Gdyby wiecej było osób, które w ten sposób reagują, to nie było by aż tak drastycznych info ze świata, o katowaniu, zamykaniu w beczkach, zamordowań dzieci.
    Jak można bić, jak mozna zlać aż do nieprzytomności, jak mozna zabić bezbronne?!!!!!!!
    Bicie to oznaka naszej bezsilności, a agresja rodzi agresję. To tak, gdy matka idzie z dzieckiem, spotyka znajomą, gadka szmatka a dziecko demoluje powiedzmy przystanek autobusowy. Matka nei reaguje. Skad dziecko ma wiedzieć jak robić, skoro nie ma reakcji rodzica, nie ma rozmow jest tylko ręka albo pas
    Moje koleżanki były bite szerokim wojskowym pasem. Boże jakie to były widoki – chodzi o pasy odbite na ciele.
    Niejednokrotnie przybiegały do mojej mamy. Zwyczajnie potrzebowały dobrego słowa i …schronienia. Najczęściej dostawały za … pierdołę, bo co może uczynić takiego piecioletnie dziecko, żeby tak je zbić?!!!
    Pamiętam, gdy dostały za … to, że obudziły ojca, a on spał bo na drugą zmianę miał do roboty. O matko jakie te ślady po pasach były bolące – nawet dla mnie, były wszędzie.

    Nie byłam bita – nigdy. Nie dostałam nawet wtedy, gdy w wieku sześciu lat paliłam fajki z kumpelą. Ona dostala właśnie tym pachem. Mi rodzice wytłumaczyli i nie palę do dziś, a ona na tylku usiąśc nie umiała i pali – to już tak do humoru, bo się wkurzyłam.

    Nie biłam i nie będę bić, bo to nie prowadzi do niczego

    #840910

    klucha

    Re: Zachowanie pewnej mamy!

    dobrze Anka, trzeba reagować w takich sytuacjach

    twarda z ciebie kobitka i tak trzymać

    Izka i Zuzia 3 latka

    #840911

    dorota27

    Re: Zachowanie pewnej mamy!

    jak najbardziej!!!..jak pare osob zwroci uwage takiej osobie..to na pewno da jej to do myslenia..tylko biernosc jest najgorsza..i kto wie,,moze sie zmieni..
    pozd

    claudia..ur.29maja2003;)))



    #840912

    krzemianka

    Re: Zachowanie pewnej mamy!

    Biedne dziecko 🙁
    Uważam, że dobrze zrobilas, że zareagowalaś.
    Kiedys bylam w podobnej sytuacji, pisalam o tym na forum, pytalam, jak skutecznie reagować. Niestety, dziewczyny nie znaly dobrego sposobu.
    A matkę dziecka na pewno zawstydzilas tylko pytanie – czy to pwstrzyma ją przed podniesieniem ręki następnym razem? 🙁 Czy dalas jej do myslenia? Pewnie dzis juz o tym nie pamięta…

    Mimo to, naprawdę dobrze ze zareagowalaś. Gratuluję Ci cywilnej odwagi.


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #840913

    cait

    Re: Zachowanie pewnej mamy!

    A ja się trochę wyłamię – największą krzywdę robi dziecku wcale nie biciem. Właśnie mam do czynienia z przypadkiem, kiedy dziecko nie jest bite, nie jest prawie zauważane. Rodzice rozwodzą się, i tylko dlatego przypomnieli sobie o dziecku – bo jest kartą przetargową. Pranie mózgu itp. Dzieciak jest potwornie znerwicowany, bo wogóle nie łapie sytuacji. I co z tego, że rodzice są wykształceni i poważani, matka nauczycielka, ojciec lekarz? Niecałe 4 lata i już spaczona psychika. Trzeba bardzo uważać – dziecko to jednak delikatna materia. Myślę, że mały wolałby dostać czasem klapsa, ale za to wiedzieć, że kogoś naprawdę obchodzi. A dla nich jest jak przedmiot, tylko bardziej problematyczny, bo nie da się sprzedać i podzielić pieniędzmi jak np. dom.
    Myślę, że ta kobieta nawet nie zdaje sobie sprawy, że najbardziej krzywdzi nie lanie, ale jad który wsącza w dziecko.


    Cait + Alka (15 stycznia 2003)



    #840914

    Anonim

    Re: Zachowanie pewnej mamy!

    cholernie to smutne! Dobrze, że zareagowałaś, ale pewnie tej kobiecie nie da to nic do myślenia :((((( Biedny maluch 🙁

    Kaśka z Natusią (3 lata 🙂

    #840915

    inti

    Re: Zachowanie pewnej mamy!

    dobrze, że zareagowałaś!!! tylko dlaczego lekarz na to pozwolił? dlaczego pozwolił, żeby matka biła dziecko? przecież to on powinien natychmiast zawołac pielęgniarkę środowiskową, pediatrę itp. kurcze, ty zareagowałaś, ale jak ciebie nie ma to nikt inny tego nie zrobi?
    przeraża mnie, ze ludzie w większości siedzą i znoszą, czekają, aż się ktoś inny wychyli, a mogą nie zauważyc tragedii.

    sylwia i JUlka 20.01.2003

    #840916

    mamma

    Re: Zachowanie pewnej mamy!

    U mnie roznie z odwaga cywilna-czasem cos komus powiem do sluchu, a czasem sie powstrzymuje…na szczescie w takiej sytuacji jak Ty jeszcze sie nie znalazlam ( co jednak z tego jesli wiem ile jest takich sytuacji… )…w tym przypadku jednak chyba bym sie nie powstrzymala i cos powiedziala …najgorsze jednak to,ze ona i tak pozniej w domu odbije sobie swoje humory na dzieciaczku…a moze zglosic gdzies by trzeba taka babe ?…ech…


    Aga i Dominika 3-latka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close