zaczynać starania?!

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #19806

    Anonim

    dziewczynki, male pytanie. U mnie dzis mija 5 dc w cyklu wspomaganym Clostilbegytem. Na usg ide dopiero w czwartek (w 11 dc). Jak myslicie, czy zaczac juz starania? Te, ktore braly Clo od 3 do 7 dc, od kiedy zaczynalyscie starania? Jak myslicie, kiedy wystapi owulacja (jesli w ogole, o matko, zglupieje:). Slowem – kiedy koniecznie zaczac przytulanko? Poradzcie cos, zaplanujcie mi drugi miesiac miodowy;))))

    Sylvie

    #276830

    malinka

    Re: zaczynać starania?!

    Sylwia!

    Zaczynaj, zaczynaj, na razie nie tak ostro, ale jednak juz ! czemu nie ? jezeli jestes stymulowana w tym cyklu, to wykorzystaj go na max’a !
    powodzenia !
    trzymam kciuki !

    malinka temp
    luty/marzec



    #276831

    violka

    Re: zaczynać starania?!

    Ja biorę CLO od 3-7 d.c., dziś jestem w 8 d.c. a “starania” zaczynam od wtorku – to będzie 11 d.c. i potem co drugi dzień……(dodatkowo będę się “wspomagać” testami owulacyjnymi.)
    W ubiegłym cyklu też brałam CLO, potem jak sobie policzyłam to okazało się, że owulacje miałam (albo i nie – bo nie udało się) w 17 d.c. Owulacja następuje na 14 dni przed spodziewaną miesiączką, więc policz sobie jak przypada u Ciebie.
    Więc raczej nie mogę zacząć starań już teraz, bo mój “chłop” by tego nie przeżył )))) wykończyłby się, słabiutki jest ))

    Musisz sobie mniej więcej policzyć tą owulację, bo nie wiem czy jest sens zaczynać tak wcześnie ?? Plemniczki też muszą mieć czas żeby się “zregenerować” )))

    pozdrawiam
    violka

    #276832

    Anonim

    Re: zaczynać starania?!

    tak, tylko ja nie mam jak policzyc sobie owulacji, przy okresach totalnie nieregularnych i przy cyklu wahajacym sie od 40 do 55 albo i wiecej dni!!

    Stad pytanie….

    Sylvie

    #276833

    violka

    Re: zaczynać starania?!

    Aż tak długie cykle ?????
    Słuchaj Sylvie, piszesz że bierzesz CLO, a czy pózniej też bierzesz jakieś leki ????
    Ja biorę “luteinę” od 19-25 d.c. Z tego co wyczytałam w “ulotce CLO” podanie progesteronu po leczeniu Clostilbegytem jest konieczne !!!!! Mam nadzieje, że bierzesz albo to co ja albo “duphaston”.
    Jeżeli chodzi o tak długie cykle to faktycznie trudno powiedzieć kiedy powinniscie zacząć starania ?????
    Proponuję:
    Od 10 d.c. do …….. – tak długo jak dacie radę , najlepiej co drugi dzień. Tak mi kazał mój lekarz.

    violka

    #276834

    Anonim

    Re: zaczynać starania?!

    tak, biore duphaston, juz trzeci cykl zreszta. po odstawieniu anty moj pierwszy cykl to bylo chyba 55 dni o ile pamietam. Potem lepiej, bo tylko 35-36, a ostatnio przestalo mi sie chciec liczyc. Dostaje 10-dniowe kuracje duphastonem, jak sie zaczynam niecierpliwic a malpa nie przychodzi kolo 30-35 dc. Wtedy po tych 10 dniach duphastonu odczekuje 2 dni i dostaje okres. Ech…..co za zycie. Dlatego jak do tej pory mam okres raz na dwa miesiace i nie mam pojecia co sie dzieje w tak zwanym miedzyczasie.

    Teraz sie przekonam, mam nadzieje, w trakcie monitorowania ovu.

    Sylvie



    #276835

    Anonim

    po sprawie;)

    no i dziewczynki – jest po sprawie;) starania uwazam za oficjalnie rozpoczete! Moj maz przyszedl mnie zagadnac “i co, robimy to dziecko?!”. Nie moglam przeciez odmowic….

    Caluski!

    Sylvie

    #276836

    violka

    Re: zaczynać starania?!

    czyli co? bez pomocy specyfików (typu Duphaston) miesiączki nie ma ?
    To tak jak u mnie, dopóki nie przyszłam na to forum myślałam, że jestem wyjątkiem, że nie ma więcej kobiet bez miesiączki, ale widzę, że nie jestem sama. Nie tam żebym sie cieszyła, że TY też masz problem, ale wiesz jak to jest, nie czuję się jak “odludek”.
    Czasami przychodzą mi jednak do głowy takie smutne myśli, i przyznam szczerze, że bywają chwile, w których sobie o tym przypominam i czuję się gorsza, NIE CZUJĘ SIĘ 100 %-TOWĄ KOBIETĄ !!!!!!!!!1

    violka

    #276837

    Anonim

    Re: zaczynać starania?!

    eeee.Viola, nie martw sie, nie jest z nami az tak zle;)

    tutaj wlasnie, na forum, dowiedzialam sie, ze to wcale nie taki rzadki przypadek, co wiecej, zaczelam sie tym interesowac i robic wywiad wsrod bardziej i mniej znanych kolezanek, znajomych i powiem Ci, ze wyniki mnie zaskoczyly! Wiele dziewczyn ma DOKLADNIE to samo! Staraja sie calymi miesiacami, albo i latami, chodza do lekarzy, przyjmuja leki….ten problem nie jest “niszowy”, ze sie tak wyraze.

    Ja tez wolalabym miec poczucie, ze moj organizm sprawnie funkcjonuje bez pomocy lekow, ale pchalam w siebie hormony, kiedy bylo mi wygodnie i nie martwilam sie konsekwencjami. Swoja droga, producenci, dystrybutorzy hormonalnej antykoncepcji i wreszcie lekarze (nie tylko ginekolodzy): informujcie swoje pacjentki rzetelnie!!!! Powiedzcie o mozliwych komplikacjach, cholera, mozna komus zycie zrujnowac!!!! Tak mnie to wkurza!

    Ufff. Po ochlonieciu: mysle, ze wszystko sie wyreguluje, tylko trzeba na to czasu i cierpliwosci, ktorej nam czesto brakuje. Co do tej 100% kobiety – nie wiesz przeciez, czy problem lezy po Twojej stronie. A nawet jesli – to co z tego? Medycyna jest w stanie w dzisiejszych czasach zdzialac cuda! Mnie tez jest przykro (przyznam sie), kiedy dowiaduje sie, ze ktos znajomy zaciazyl. Mysle sobie – kurcze, czemu nie ja???!!! Pk prostu jestem zazdrosna. Co zrobic, to instynkt:)

    Sylvie

    #276838

    violka

    Re: zaczynać starania?!

    czyli TY nie masz miesiączki po tabletkach antykoncepcyjnych ???????
    to mój przypadek jest gorszy, ja od początku nie miałam miesiączki, tzn. kiedy skończyłam 16 lat nadal nie miałam okresu mimo, iż wszystkie moje koleżanki już dawno miały, ja czekałam, czekałam…….aż w końcu Mama kazała mi iść do ginekologa, powiedziała “tak być nie może”. I zaczęło się LECZENIE tabletkami antykoncepcyjnymi……..ja musiałam je brać, bo bez nich nie miałabym co marzyć o miesiączce, lekarz mówił, że może jak przez dłuższy czas będę je przyjmowała to w końcu zacznę mieć “normalne” miesiączki……….a gdzie tam……..brałam przez tyle lat i nic !!!!!
    Tak więc sama widzisz, że ja od początku “byłam jakaś taka trefna”, gorsza………kończe już bo zaraz sie poryczę.

    pozdrawiam
    violka



    #276839

    Anonim

    Re: zaczynać starania?!

    ojej, Violka, ja tu widze spora dawke pesymizmu, zupelnie niepotrzebnie…! Nie martw sie, kazdy cos tam ma w swoim organizmie lepiej lub gorzej funkcjonujacego, Tobie akurat “przypadly” w udziale sprawy typowo babskie, masz problem, ale nie stresuj sie nim az tak. Wiesz jak to jest, naplaczesz sie, nadenerwujesz, a i tak nic nie zmienisz, a tylko pogorszysz swoje samopoczucie.

    Mowie Ci, podleczysz sie, ja zreszta tez, cos z tego wyjdzie, bez obaw:) Na edzieco w dziale nieplodnosc jest historia babki, ktorej sie udalo po 6 latach, choc lekarze nie dawali jej zadnych szans. Uszy do gory, inni maja gorzej, jeszcze bardziej cierpia i nie poddaja sie:) Ty tez sie nie doluj, tak nie wolno!!!

    tak, u mnie te problemy to wynik antykoncepcji, ja swoja pierwsza miesiaczke dostalam w wieku 10 lat, wiec bardzo wczesnie. Bylam pierwsza wsrod kolezanek i zapewniam Cie, ze bylo mi z tego powodu tak samo glupio jak Tobie z Twojego. No bo w koncu 10 lat – myslisz o skakaniu, lunaparku, wyjazdach na kolonie, a tu taka “dorosla” sprawa…:))

    Sylvie

    #276840

    violka

    Re: zaczynać starania?!

    Dzięki za pocieszenie Sylvie.
    Miejmy nadzieję, że nam też się uda, może już (albo dopiero???) w tym cyklu, byłabym taka szczęśliwa, TY na pewno też…..czas pokaże………

    pozdrawiam
    violka



    #276841

    bbetka

    Re: po sprawie;)

    Zycze 2 kreseczek, i miłych “rozmów”
    papapapapapaapap

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close