Zaczynam się bać

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #68988

    kamuszka

    Wiecie, taka byłam odważna i w ogóle, a teraz zaczynam się diabelnie bać. Już nawet nie samego porodu, bo wiem, że dostane znieczulenie, ale popękanego krocza i tego, ze nie będę umiała sobie poradzić sama z maluchem w szpitalu. Wiem, że nieraz położne nie chcą pomagać, boję się okropnie, że nie będę wiedziała, jak się zając maluchem, a nikt mi nie pomoże. Boję się okropnie, jak sobie z tym radzić? Czy położne zajmują się maluchami trochę w szpitalu? Ile dni leżałyście i jak to było? Pocieszcie, bo zwariuję!

    Pozdrawiam!

    Dorota i Mała Dziewczyneczka

    #885004

    mamaala

    Re: Zaczynam się bać

    połozne połoznymi, ale sa jeszcze mamy, przyjaciółki, siostry… ktoś Ci pomoże
    ja po porodzie mojej siostry prawie dwa dni siedziałam z nią i szwagrem w szpitalu i pokazywałam co i jak 🙂 będzie dobrze :))

    Aga i Ala (10.02.2003)



    #885005

    olesia1

    Re: Zaczynam się bać

    A u mnie były bardzo miłe i pomocne położne. Zawsze mogłam spytać gdy czegoś nie wiedziałam czy poprosić o pomoc gdy nie umiałam i nigdy mi nie odmówiły! Przeciwnie- same zaglądały czy mi czegoś nie trzeba :-))) A drugiej nocy wzięły ode mnie Małą na parę godzin, żebym się mogła wyspać. Ja w szpitalu byłam 3 noce- urodziłam w Czwartek wieczorem a w Niedzielę od rana wyszłyśmy do domu. Naprawdę było ok! A też się bardzo bałam jak dam sobie sama radę z noworodkiem???
    Będzie dobrze.Powodzenia.

    Pozdrawiamy.
    Ola + Ala :-)))
    2.06.2005

    #885006

    kamuszka

    Re: Zaczynam się bać

    Heh, moja mama nie żyje, siostra mieszka w Sokółce i już w tym roku urlop wykorzystała, teściowa pracuje, przyjaciółki mają swoje dzieciaczki. Zostaje mąż, ale on jeszcze zieleńszy niż ja 😉 No i musi pracować.

    Pozdrawiam!

    #885007

    kluseczka21

    Re: Zaczynam się bać

    WITAJ!
    Co do porodu to ja ci nie moge nic poradzic, poniewaz ja mialam cc. Ale co do opieki nad dzidziusiem, to uwierz mi ale będziesz wiedzieć co robić, to ma się w krwi. No wiadomo, że napewno będziesz się bała czy przypadkiem nie zrobisz mu krzywdy ale napewno dasz sobie radę. Co do położnych- to wiesz zależyod szpitala, u mnie w szpitalu, niektóre pomagały a niektóe nie chciały, wręcz twierdziły, że my to powinnyśmy umieć itp. itd.
    Musisz uwierzyć w siebie, no ewntualnie jeżeli nie będziesz czegoś wiedzieć a położna nie będzie Ci chciała pomóc to poprostu zapytaj koleżanki z łóżka obok. Dasz sobie radę.
    Pozdrawiam

    Agnieszka i Kubuś (30.11.2004)

    P.S.
    A co do dni leżenia po porodzie to też mi się wydaje, że zależy od szpitala. U mnie po naturalnym porodzie dziewczyny leżały 3 dni, a po CC 4 dni. No ja leżałam cały tydzień, ponieważ z Kubusiem coś było nie tak, ale całe szczeście skończyło sie dobrze.
    Najlepiej zrób tak: idź do szpitala, w którym chcesz rodzić i zrób wywiad, oni powinni ci wszystko powiedzieć co i jak. Popytaj co możesz wziąść czego nie, ile się leży po porodzie itp. itd. I będziesz wtedy wszystko wiedziec.
    Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam i nie martw się!

    Agnieszka i Kubuś (30.11.2004)

    #885008

    Anonim

    Re: Zaczynam się bać

    ja rodziłam bez znieczulenia nie było tak źle (możesz przeczytać urodziny Natalki) a w szpitalu było ok położne zajmowały się dzidzią a jak dłużej płakało to przychodziły szukały przyczyny płaczu i pomagały uspokoić jedna była bardzo przyjemna i pytała nawet czy nie potrzeba czegoś z kiosku to ona może iść i kupić ja trafiłam na miłą obsługę wszystko zależy od ludzi nie stresuj się powodzenia



    #885009

    bib

    Re: Zaczynam się bać

    Na pewno nie zostaniesz sama z dzieckiem bez zadnej opieki. Pielegniarki wiedza ze zaraz po porodzie trudno jest sie zajac dzieckiem. Ja bylam z Adasiem 5 dni po porodzie i przez caly ten czas sie nami zajmowaly. Przez pierwsze trzy dni nawet go przewijaly. A kapiela to juz w ogole zajmowaly sie one. Jestem zadowolona z opieki nad dzieckiem, chociaz wiadomo, ze wiele zalezy od personelu no i od szpitala. A popekane krocze lub przeciete da sie przezyc i nawet jakos szczegolnie sie tego nie odczuwa jak nie urazasz. Jutro ide do szpitala to ci powiem jak tym razem sie nami zajeto. Mysle, ze juz za dwa tygodnie bede mogla na swiezo ci napisac co sie dzialo. A teraz nie ma co sie bac, bo do porodu masz jeszcze kawalek czasu. Trzymaj sie.
    Papapa

    Monika, Adaś i

    #885010

    porky

    Re: Zaczynam się bać

    Co do pomocy pielęgniarek to Cię niestety nie pocieszę, bo ja zostałam sama z dzidzią, która nie potrafiłą się przystawić i uchwycić brodawki, ja miałam płaskie. Usłyszałam tylko:”trzeba było hartować w ciąży”… I tyle.
    Z kroczem problemów nie miałam, nawet ta specjalna poduszka do siedzenia z kółkiem okazała się zbędna.
    Wiesz, często można liczyć na pomoc mam, która leży z Toba na sali. Ja byłam w sali 2-osobowej, więc jakoś sobie razem radziłyśmy, tym bardziej, że ona miała już dwóch starszych synków i była bardziej obeznana w temacie 😉

    Nie bedzie tak źle.
    Mi pielęgniarki nie pomagały i jakoś dałam sobie radę. Mam nadzieję, że Ty trafisz na milszy i bardziej skory do pomocy personel.

    Trzymaj się 🙂

    Juleczka (Puchatek) 12.12.04

    #885011

    krzemianka

    Re: Zaczynam się bać

    Po pierwszym porodzie położne w ogóle nie pomagały. Ciągle się czepiały 🙁 Pomogła mi bardzo dziewczyna, która ze mną na sali leżała.

    Za to po drugim porodzie, polozne bardzo mi pomagały – zabieraly małego jak chcialam trochę odpocząć, ubierały go, przewijały i ogólnie czulam się jakbym dziecka nie miała. Aż żal było ze szpitala wychodzić 🙂

    A to, że się boisz, to normalka. Najlepiej nie myśleć o tym za wiele, bo możnaby pypcia dostać 🙂


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #885012

    ant-nelly

    Re: Zaczynam się bać

    Hej głowa do góry :)))będzie dobrze, zobaczysz. Ja też się strasznie bałam i okazało się, że intuicja mnie nie zawiodła…jak przynieśli mi synka do karmienia nie pamiętałam o strachu, to po prostu samo przyszło :)) Poza tym nie będziesz sama, napewno któraś dziewczyna z sali Ci pomoże lub położna, u mnie położne były ok.,jak Mati miał kolki to zabierały mi Go, żebym mogła odpocząć (w środku nocy także).
    Więc nie martw się, najważniejsze, żeby dzidzia była cała i zdrowa, a ta reszta…no cóż..to po prostu nic w porównaniu z cudem narodzin :)))
    Szczęśliwego i szybkiego rozwiązania.
    ant_nelly i Mati (05.03.2005)

    ant_nelly



    #885013

    cat

    Re: Zaczynam się bać

    Mi trochę pomagały, ale jak poprosiłam. Same z siebie to nie bardzo, ale nie dziwiłam się – było ich tak mało na tyle „pacjentek”. Zresztą pomocy potrzebowałam tylko przy pierwszym, przy drugim czułam się już ekspertem ;-))

    #885014

    mamajolka

    Re: Zaczynam się bać

    W moim szpitalu położne i pielegniarki z oddziału nowowrodków bardzo pomagały. Miałam cesarkę późnym wieczorem i na pierwszą noc dziecko mi zabrały żebym mogła się spokojnie wyspać. Rano dostałam malucha ale nie zostałam sama. Co jakiś czas ktoś zaglądał. Zresztą takie malutkie dziecko nie potrzebuje wiele uwagi, wystarczy jak go nakarmisz i przewiniesz 🙂 A poza tym jest tylko spanko.
    Pielegniarki noworodkowe codziennie kąpały dziecko i ubierały (przynajmniej za pierwszym razem). Potem mogłam robić to sama. Rodziny nie wpuszano na oddział więc nikt mi nie pomagał. Zresztą mam podobną sytuację do Twojej – cała rodzina daleko stąd
    Ja też byłam kompletnie zielona w „obsłudze” noworodka. Nawet do szkoły rodzenia nie chodziłam. Ale wszystko wykonuje się instynktownie, nie bój się – dziecku krzywdy nie zrobisz :)). No i personel w szpitalu ma obowiązek czuwać.
    Pozdrawiam
    Jolka mama Wiktorka i Patryczka



    #885015

    gadusia

    Re: Zaczynam się bać

    Moze po prostu zapisz sie do szkoły rodzenia to rozwieje wiele Twoich obaw. Nauczysz się tam wielu rzeczy przydatnych w pierwszych dniach z maleństwem . ja dzieki szkole rodzenia do porodu szłam jak do egzaminu, na kt. wyjatkowo dobrze sie przygotowałam.
    pozdrawiam

    Daga i Kacperek 8.IX.04 i Listopadowa Niespodzianka

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close