zaczynamy ćwiczyć Vojtą :(

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #31933

    matelda

    No i niestety pani doktor orzekła iż utrzymująca się lekka asymetria ułożeniowa oraz słabe postępy w podonoszeniu główki są wskazaniem do rozpoczęcia ćwiczeń Vojtą. Wśród łez i płaczu moich i synka ćwiczymy już drugi dzień. Antoś wprawdzie podnosi główkę i to nawet wysoko ale kiedy trzymam mu ramionka. Sam nienawidzi leżeć na brzuchu , płacze i trze nosem o kocyk. Nie wiem czy nie lepiej byłoby ćwiczyć z nim metodą Bobath , ale lekarka stwierdziła iż jest za malutki i lepsze rezultaty da Vojta. Czy rzeczywiście tak jest ? Wprawdzie rehabilitantka twierdzi że ćwiczenie Vojtą dziecka nie boli ale jak patrzę na mojego płaczącego synka to jakoś nie wierzę.

    matelada i Toni 19.09.2003

    #421694

    cszynka

    Re: zaczynamy ćwiczyć Vojtą 🙁

    A ja słyszałam, że Vojtą boli, ale tylko
    słyszałam. Moja Olcia już od marca
    ćwiczy metodą NDT (czy jakoś tak)
    a to jest pobudzanie naturalnych odruchów
    dziecka. Specjalistą nie jestem ale też
    miała kłopot z podnoszeniem główki,
    a bardzo szybko ćwiczenia pomogły,
    a poza tym nie było przy tym nawet
    jednej łezki. Może masz możliwość
    póścia do innej poradni reh. To ważne,
    żebyście oboje mieli psychiczny komfort
    na wf-ie. Głowa do góry! Ważne, żeby
    było skutecznie 😉

    Olcia (06.01.2003)



    #421695

    matelda

    Re: zaczynamy ćwiczyć Vojtą 🙁

    Właśnie NTD to jest to samo co metoda Bobath. Ja do tej pory stosowałam tylko pielęgnację z metody Bobath ( odpowiednie podnoszenie, ubieranie, przewijanie itd). Wiem ,że rehabilitacja tą metodą nie jest bolesna dla dziecka.

    matelda i Toni 19.09.2003

    #421696

    ana25

    Re: zaczynamy ćwiczyć Vojtą 🙁

    Witam, ja Antka ( te same imiona), Cwiczylam przez 1 miesiąc Vojtą, okropieństwo nie dawał się dotykać a jak kładłam go na przewijak (tam ćwiczyliśmy) to histeria na całego. Teraz rehabiliyuję go NDT czasem też płacze ale nie tak jak przy Vojcie. U mnie Antek urodził się na 1 punkt i muszę powiedzieć że pomimi tego że Vojtajest okropna to dzięki niej wogóle zaczął się poruszać. Jeśli wytrzymujesz jego płacz to nie zmieniaj metody szybciej dojdzie do siebie. Ale radzę ci (jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś) udać się do innej poradni rehabilitacyjnej w której ćwiczą NDT może nie wymaga aż tak intensywnych ćwiczeń. Tak było w mojm przyadku.
    Pozdrawiam
    ana i antoś 26.07.2003

    #421697

    agadd02

    Re: zaczynamy ćwiczyć Vojtą 🙁

    radzę Ci pójśc gdzieś na konsultacje, my wczoraj wróciliśmy z poradni reh. i pani doktor chciała nam zafundować vojtę (mimo że mój synek ma naprawdę niewielkie opóźnienie w rozwoju ruchowym – też słabo podnosił głowę – teraz już jet praktycznie ok) i tylko dzięki mojej wiedzy na temat obu metod uniknęlismy vojty, bo na moje pytanie czy nie można stosować w naszym przypadku bobath, pani doktor powiedziała że w sumie tak – i jak tu zaufać lekarzowi

    powidzenia
    daga i sebastian (09.05.2003)

    #421698

    matelda

    Re: zaczynamy ćwiczyć Vojtą 🙁

    Mam podobne przeczucia , mały ma niewielkie opóźnienia i mam wątpliwości czy Vojta jest konieczny. Chocież co dziwne moje dziecko ostatnio wcale nie płacze przy ćwiczeniach , spokojne sobie leży a nawet się uśniecha. Może ja je żle wykonuję , nie mam wprawy bo robie to dopiero od kilku dni. Jutro przychodzi rehabilitantka, to zobaczyny.

    Matelda i Toni 19.09.2003



    #421699

    agadd02

    Re: zaczynamy ćwiczyć Vojtą 🙁

    my od jutra zaczynamy bobath, zobaczymy jakie będą efekty, cieszę się że Twój Toni nie płacze, oby tak dalej, jeśli dziecko nie płacze to ok, ważne żeby mu pomogło i żeby nie cierpiał

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć