zakaz palenia w miejscach publicznych….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 118)
  • Autor
    Wpisy
  • #106234

    superbasiek

    co wy na to???

    … czasem z koleżankami chodzimy do takiej fajnej małej knajpki, w której jest część dla palących i część dla niepalących…. przyznam się, że lubię sobie zapalić malborka i nie widzę w tym nic złego, bo to moja decyzja, decyzja dorosłego człowieka… nie palę przy dzieciach, ani w domu ( wychodzę na dwór), ani nawet w samochodzie nie palę… w sumie to ja lubię sobie puścić dymka ( mam uczulenie na tyle pierdół, że czasem myślę, że papierosek to jedyna rozrywka jak mi pozostała w życiu) i kompletnie nie rozumiem dlaczego nie będę mogła tego robić w mojej ulubionej knajpce, która przecież nie jest jakąś ekskluzywną restauracją czy szpitalem….

    … rozumiem, że są miejsca gdzie się nie powinno palić ( szpital, restauracja) ale jak tak dalej pójdzie to za x lat będziemy mieć ustawę o tym w jakiej pozycji mamy uprawiać sex… dlaczego nikt nie weźmie się za dzieciaki pijące podróby redbulla???, dlaczego nikt nie weźmie się za zuli którzy tak śmierdzą że nie sposób wystać w miejscu publicznym koło takiego ( pracuję na kasie i niestety wiem coś o tym)….

    … no to wyraziłam moje zdanie co do tej „ustawy”

    Pozdrówki 🙂

    #3953416

    zuzel

    Ja też mam uczulenie na mnóstwo pierdół, w tym na dym papierosowy czy substancje w papierosach zawarte.
    Dla mnie taki przepis to zbawienie. Byle tylko nie był martwym przepisem.



    #3953417

    yoko

    ponieważ to też może być moja ulubiona knajpka:)
    ja nie palę na co dzień i przeszkadza mi kiedy ktoś mnie zmusza do biernego palenia.
    Jesli są wydzielone miejsca dla palących to luz, niech sobie palą, ale niech one będą naprawdę wydzielone.
    W ciązy kiedy na widok papierosa mnie rzucało, poszlismy do restauracji. jak Pani przy stoliku wyciągnela tylko fajki wysłałam męża z misją, żeby ją poprosił by nie paliła.

    Uważam, że palenie w obecności osób niepalących jest niegrzeczne. W domu palacze odchodzą od stołu zapalić, a czemu w knajpie to tak trudno zrozumieć?

    Świetna, cudowna ustawa!:)

    #3953418

    piggy

    Jako osoba, która nie pali cieszę się, że nie będę śmierdzieć po wyjściu z knajpki. Dla mnie każdy wieczór spędzony „na mieście” w okresie jesiennym, zimowym oznaczał pranie/czyszczenie kurtki, płaszcza itp. Uciążliwe. A śmierdzieć nie lubię. No a palenie przy jedzeniu to już :Boje się: Na przystanku też mało przyjemnie jeśli ktoś mi dmucha dymem z fajrantów Latem, wiosną staram się wybierać miejsca gdzie moge siedzieć na dworze, łatwiej wtedy czyjś dymek znieść.
    Tylko nie rozumiem, dlaczego zawsze ja muszę wychodzić, jeśli mi się bierne palenie nie podoba :Niepewny:

    Nooo teraz już nie muszę :Hura!:

    ja się cieszę – BARDZO 🙂

    Przepraszam 🙂

    #3953419

    Anonim

    szczerze powiedziawszy nic nowego DLA MNIE ta ustawa nie wnosi

    zakaz palenia na przystankach – ok, ale już dziś słyszałam wypowiedź strażników miejskich, ze karać nie będa mogli, bo ustawa nie określa jasno jaki obszar terenu należy do przystanku miejskiego; czy 1m od ławeczki do jeszcze przystanek czy już nie ?

    wychodząc do restauracji/knajpki zawsze liczyłam się z tym, że będą tam palacze; na moje szczęście większość z tych, w których bywamy, ma oddzielne sale dla palących/niepalących; i tak będąc ze znajomymi nie przeszkadza mi sąsiedztwo osób palących (bo sama tez lubię czasem zapalić), ale jak jesteśmy z Krzysiem – mam ten komfort, że dzieć nie jest podtruwany; wiele restauracji od dawna już wprowadziło zakaz palenia w niedziele;

    #3953420

    lilavati

    Wreszcie!
    W końcu nie będzie narażania na bierne palenie osób nie mających na to ochoty (z powodów wszelakich) – raczej nie przyrównywała bym tego do pozycji w trakcie stosunku jaka Tobie i partnerowi odpowiada – kochajcie się jak chcecie, mnie nic do tego ale dym papierosowy, przesiąknięte nim lokale, ubrania to dla mnie koszmar



    #3953421

    tygryska

    Jestem jak najbardziej za! 🙂
    Nie palę i nie życzę sobie by mnie ktoś zatruwał w miejscu publicznym. Na przystanku jak ktoś pali koło mnie to mogę przejść w inne miejsce, tak by nie czuć dymu. Ale w knajpie jak przy stoliku obok ktoś zapali to co, mam się przenosić z całym jedzeniem i piciem do innego stolika? Zresztą w zamkniętej sali nawet jakby siedział na drugim końcu to i tak w końcu ten smród do mnie dojdzie, taki już mam węch:Fiu fiu:

    W Irlandii, gdzie swego czasu mieszkałam, jak wprowadzali ten zakaz to było sporo oburzenie bo Irlandczycy piją i palą na potęgę i jak to tak, nagle im chcieli nakazać wychodzenie na fajkę na zewnątrz (gdzie przeważnie padało bo taki tam klimat). Po roku od wprowadzenia przepisu przeprowadzono sondaż i okazało się, że zdecydowana większość, zdaje się, że ok.80%, była zadowolona z tej zmiany. O dziwo, sami palący uważali, że nie jest tak tragicznie jak myśleli, że będzie, a nawet milej im się spędza czas w pubach, które nie są tak zadymione! 🙂

    Edytuję, żeby dodać, że to czy zmianę odczujemy będzie tak naprawdę zależało od przestrzegania tej ustawy. W Irlandii ten, kto zapali w pubie płaci grzywnę zdaje się 1000 euro a właściciel pubu 5000 za niedopilnowanie i jest to egzekwowane. Oby tak było i u nas…

    #3953422

    gevalia2006

    Jestem palaczem, ale popieram ten przepis. Dlaczego mam innych truć, czy inni mają mnie truć. Uważam że przy jedzeniu nie powinno się palić, to jest obrzydliwe !

    #3953423

    ulaluki

    Zamieszczone przez SuperBasiek
    … rozumiem, że są miejsca gdzie się nie powinno palić ( szpital, restauracja) ale jak tak dalej pójdzie to za x lat będziemy mieć ustawę o tym w jakiej pozycji mamy uprawiać sex… dlaczego nikt nie weźmie się za dzieciaki pijące podróby redbulla???, dlaczego nikt nie weźmie się za zuli którzy tak śmierdzą że nie sposób wystać w miejscu publicznym koło takiego ( pracuję na kasie i niestety wiem coś o tym)….

    … no to wyraziłam moje zdanie co do tej „ustawy”

    Pozdrówki 🙂

    Żul śmierdzący, jak piszesz mi bynajmniej nie szkodzi.
    A powiedz mi, ma być zakaz publicznego pokazywania-przebywania dla ludzi pachnących inaczej?

    Przepis jest super, palenie jest bardzo szkodliwe dla zdrowia, nie rozumiem czemu mam być narażana na nowtwory itd.

    A palacze też po czasie powinni być szczęśliwsi i zdrowsi.

    #3953424

    figa

    Przepis ani mnie ziębi ani grzeje.
    Po knajpach raczej rzadko chodzę (prawie wcale),
    więc w sumie mnie raczej mało dotyczy.
    Nawet jak wrócę z knajpy i muszę się wykąpać i oprać po tym wydarzeniu,
    to jest to tak rzadkie wydarzenie, że mnie nie rusza. Przeżyję.

    Za to uważam, że przepis jest niezgodny z Konstytucją :Fiu fiu:

    EDIT: Zapomniałam dodać, że mój brak ekscytacji wynika poniekąd z faktu,
    że od jakiegoś czasu w W-wie nie wolno palić np. na przystankach.
    Jest to prawo całkowicie martwe.
    Podobny los wróże nowemu prawu – nikt go nie będzie egzekwował, lub śladowo, od zrywu do zrywu.
    Podobnie jest z prawem dot. sprzątania psich kup, i wiele innych, których większość ludzi zwyczajnie nie przestrzega.
    Na luzie i bez wstydu.



    #3953425

    Anonim

    Zamieszczone przez Figa
    Przepis ani mnie ziębi ani grzeje.
    Po knajpach raczej rzadko chodzę (prawie wcale),
    więc w sumie mnie raczej mało dotyczy.
    Nawet jak wrócę z knajpy i muszę się wykąpać i oprać po tym wydarzeniu,
    to jest to tak rzadkie wydarzenie, że mnie nie rusza. Przeżyję.

    Za to uważam, że przepis jest niezgodny z Konstytucją :Fiu fiu:

    EDIT: Zapomniałam dodać, że mój brak ekscytacji wynika poniekąd z faktu,
    że od jakiegoś czasu w W-wie nie wolno palić np. na przystankach.
    Jest to prawo całkowicie martwe.
    Podobny los wróże nowemu prawu – nikt go nie będzie egzekwował, lub śladowo, od zrywu do zrywu.
    Podobnie jest z prawem dot. sprzątania psich kup, i wiele innych, których większość ludzi zwyczajnie nie przestrzega.
    Na luzie i bez wstydu.

    już nie raz pisałam – dać stażnikowi miejskiemu 10 % od wypisanych mandatów za nierespektowanie prawa – i w gówno nie wdepniemy 😀

    #3953426

    figa

    Zamieszczone przez ewkam
    już nie raz pisałam – dać stażnikowi miejskiemu 10 % od wypisanych mandatów za nierespektowanie prawa – i w gówno nie wdepniemy 😀

    Okazuje się, że nie wystarczy.
    Jest jakiś chałowy przepis, który niemal uniemożliwia wystawienie mandatu niesprzątającemu właścicielowi.
    A wg nowych przepisów dot. ustawy o zakazie palenia, strażnik miejski w ogóle nie może mandatu wystawić.
    No cóż, czas taki, że szuka się zwolenników,
    nawet za cenę produkcji bubla prawnego.



    #3953427

    alokazja

    Zamieszczone przez ewkam
    szczerze powiedziawszy nic nowego DLA MNIE ta ustawa nie wnosi

    zakaz palenia na przystankach – ok, ale już dziś słyszałam wypowiedź strażników miejskich, ze karać nie będa mogli, bo ustawa nie określa jasno jaki obszar terenu należy do przystanku miejskiego; czy 1m od ławeczki do jeszcze przystanek czy już nie ?

    wychodząc do restauracji/knajpki zawsze liczyłam się z tym, że będą tam palacze; na moje szczęście większość z tych, w których bywamy, ma oddzielne sale dla palących/niepalących; i tak będąc ze znajomymi nie przeszkadza mi sąsiedztwo osób palących (bo sama tez lubię czasem zapalić), ale jak jesteśmy z Krzysiem – mam ten komfort, że dzieć nie jest podtruwany; wiele restauracji od dawna już wprowadziło zakaz palenia w niedziele;

    Wydaje mi sie, ze to moze byc kolejny martwy przepis, wlasnie z tego wzgledu o ktorym napisalas. Ale to przynajmniej krok w dobrym kierunku.
    Ja jestem za takimi ograniczeniami.

    #3953428

    Anonim

    Zamieszczone przez tygryska
    Jestem jak najbardziej za! 🙂
    Nie palę i nie życzę sobie by mnie ktoś zatruwał w miejscu publicznym. Na przystanku jak ktoś pali koło mnie to mogę przejść w inne miejsce, tak by nie czuć dymu. Ale w knajpie jak przy stoliku obok ktoś zapali to co, mam się przenosić z całym jedzeniem i piciem do innego stolika? Zresztą w zamkniętej sali nawet jakby siedział na drugim końcu to i tak w końcu ten smród do mnie dojdzie, taki już mam węch:Fiu fiu:

    W Irlandii, gdzie swego czasu mieszkałam, jak wprowadzali ten zakaz to było sporo oburzenie bo Irlandczycy piją i palą na potęgę i jak to tak, nagle im chcieli nakazać wychodzenie na fajkę na zewnątrz (gdzie przeważnie padało bo taki tam klimat). Po roku od wprowadzenia przepisu przeprowadzono sondaż i okazało się, że zdecydowana większość, zdaje się, że ok.80%, była zadowolona z tej zmiany. O dziwo, sami palący uważali, że nie jest tak tragicznie jak myśleli, że będzie, a nawet milej im się spędza czas w pubach, które nie są tak zadymione! 🙂

    Edytuję, żeby dodać, że to czy zmianę odczujemy będzie tak naprawdę zależało od przestrzegania tej ustawy. W Irlandii ten, kto zapali w pubie płaci grzywnę zdaje się 1000 euro a właściciel pubu 5000 za niedopilnowanie i jest to egzekwowane. Oby tak było i u nas…

    Ja wlasnie za to uwielbialam irlandzkie puby;-)wracalam tak samo pachnca do domu jak z niego wychodzilam.a nie przesiaknieta smrodem.

    ps.ja pamietam jak w jakiejsc knajpce czy zarlodajni wlaczyl sie alarm w kibelku,ze ktos pali;-) i okazalo sie ,ze …Polak;-)

    #3953429

    najeli

    Jestem jak najbardziej ZA przepisem.
    Ogólnie wcześniej mnie to nie interesowało, bo do knajp raczej nie chodzę.
    Okazało się jednak, że niedawno byłam na panieńskim mojej przyjaciółki. Niestety nie było sal dla niepalących . Po 3h musiałam wrócić do domu, nie mogłam w tej knajpie wytrzymać, dostałam okropnej migreny. (I zaręczam, że nie było to spowodowane alkoholem, bo prawie nic nie piłam). Nie mogłam tam oddychać, bo czułam dym w ustach!
    Długo się nastawiałam na tę imprezę i bardzo na nią cieszyłam, jednak to jakiś odskok od codzienności „matki polki”, niestety nie było mi dane spędzić przyjemnie wieczoru.

    Poza tym jak wróciłam, mojego męża aż odrzuciło. Wietrzenie płaszcza, torebki przez parę dni, oczywiście od razu włosy do mycia etc…

    Więc pytam, dlaczego nam niepalącym do tej pory tak utrudniano zabawę w knajpach. Dlaczego miałam dzielić z kimś ten nałóg?

    W innych krajach jest zakaz palenia w lokalach, popielniczki są na zewnątrz lokali, lub są pomieszczenia jak na lotniskach przeznaczone dla palaczy.
    Dawno ta ustawa powinna wejść, mam nadzieję, że nie będzie to ustawa martwa.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 118)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close