zakochałam sie – pomocy!!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #13859

    alanja

    MOze nie jest to temat dla tego forum, ale jednak napisze, bo Was strasznie lubie….poradzcie…
    Mam męża, jestem szczesliwa…i nie moge sobie poradzić z tym ,ze zaczełam myśleć o pewnym chłopaku z którym pracuję. Nic nie zaszło między nami, ale wiem ,ze podobam mu się..on wie, że mam męza…A ja staram się o nim nie mysleć, i nic z tego….Mijamy się na korytarzu, i wiem ,ze cos „nieokreslonego” miedzy nami zaistniało. Takie rzeczy się czuje…Właściwie i tak wiem,ze nic wiecej nie bedzie, bo nawet nie chciałabym(marzenia mówią inaczej).
    mam pytanie, czy miałyscie podobne historie? Jak sie skonczyły
    Pozdrawiam Was serdecznie
    alanja

    #208882

    cat

    Re: zakochałam sie – pomocy!!!

    Daj sobie spokój.
    Im szybciej tym lepiej.
    Piszę to jako osoba w pewnym sensie doświadczona w tej materii .

    Kasia, mama Łukasza (20.12.2002)



    #208883

    Anonim

    Re: zakochałam sie – pomocy!!!

    Chyba większość z kobiet a myśle, że i mężczyzn przeżywa chwilowe zauroczenia. Jeśli masz kochającego męża i jestś z nim szczęśliwa przestań marzeniami błądzić za kimś innym. Wyobraźnia w tym wypadku może poczynić więcej złego niż dobrego. A ten chodzący w pracy ideał, na 100% nie jest taki idealny, tylko jeszcze nie odkryty i dlatego frapujący.

    Asia i najkochańszy pasożycik 06.09.2003

    #208884

    gabcio

    Re: zakochałam sie – pomocy!!!

    Daj sobie spokój, takie chwilowe zauroczenia kończą się wielkimi wyrzutami sumeinia później. Jesli Twój mąż jest Ok, nie komplikuj sobie życia. Nie znasz tego gościa, nie wiesz jaki jest, a na pewno nie jest taki idealny. Idealizujemy wszystko czego nie znamy.

    Gabcio

    #208885

    ada77

    Re: zakochałam sie – pomocy!!!

    Wiele kobiet to przeżywa, bo przeciez przed ślubem takich zauroczeń moglo byc kilka w roku, a u „kochliwszych” nawet w miesiącu i nic wyobraźni nie krępowało, żadne zobowiązania. No i sie Panna Wyobraźnia rozbujała a tu czas na zmianę. Musisz chyba nad nią zapanować, bo to, że nic dobrego z tego nie wyniknie to pewne, a tylko zupełnie niepotrzebnie skoplikujesz sobie zycie. Moja koleżanka która nieustannie sie „zakochuje” pozamłażeńsko robi takie ćwiczenie: wyobraża sobie tego nowego „ukochanego” w głupich sytuacjach, potem w podczas kłótni, ataku szału, pijanego itd., itd. Podobno działa. Przytul sie do męża, przygotujcie wspaniały wieczór i zobaczysz, że zaraz pożaujesz swoich zdrożnych mysli a o tamtym zapomnisz. No i dziewczyny mają rację: gdybyś go poznała stwierdziłabyś, że do Twoich wyobrażeń to on raczej nie przystaje.
    ada

    #208886

    magdzik

    Re: zakochałam sie – pomocy!!!

    Wydaje mi się że spoto kobiet miało podobne odczucia. Ja tez je znam i nie są mi obce. Lecz dla mnie okzał się ważniejszy zwiążek w jakim istnieje. Pójście za fascynacją może zburzyć Twój zwiążek, bo pomyśl, jak ciężbo będzie Ci oszukiwać męża – wykryje zmianę Twojego stosunku. Pociesze tylko że takie zauroczenie mija z czasem. Postaraj sie go unikac i tyle, bo będzie Ci tylko gorzej na serduszku! Ja wytrwałam pokusę
    Trzemam kciuki za wytrwałość przy męzu.

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i Bzdyciunio (7.09.03)



    #208887

    koyaga

    Re: zakochałam sie – pomocy!!!

    To co czujesz zdarza się każdej kobiecie i powiem szczerze, że kobiety uwielbiają po prostu wiedzieć, że podobają się też innym facetom oprócz partnerów. Twoje uczucie nie jest mi obce, ale ja zawsze miałam w głowie tego jednego wariata. Za dużo z nim przeszłam by ryzykować i postawić wszystko na bliżej nieokreślony (nieznany) obiekt X. W każdym bądź razie u mnie nie było żadnego zakończenia, bo nie było początku, po prostu, ale fakt, że podobam się facetom, nawet teraz z brzuszkiem, jest bardzo budujący. Przemyśl to na spokojnie.

    Pozdrawiam
    Aga i Niunia – 15.08.’03.

    #208888

    jane

    Re: zakochałam sie – pomocy!!!

    Wiosna idzie – to normalne, że serducho potrzebuje więcej ciepła. Może jednak warto odświeżyć związek z mężem zamiast szukać nowych wrażeń. Nie zawsze to wychodzi bowiem na dobre tym bardziej, że jak piszesz, z mężem jesteś szczęśliwa.

    Beata z Małgosią (04.05.03)

    #208889

    ciku

    Re: zakochałam sie – pomocy!!!

    dziewczyny maja racje. Wszystko to tylko nasze wyobrazenia, ze to ktos wyjatkowy, super idealny i przez to pociagajacy. Mnie sie rowniez zdarzaly takie historie, ale uleganie im nie przynosi nic dobrego – teraz wiem, ze moj maz to osoba najukochansza na swiecie i nie chcialabym zburzyc szczescia, ktore oboje wypracowalismy przez lata docierania sie i uczenia wzajemnie jednym ,co tu ukrywac, glupim posunieciem, ktore za trzy miesiace wyda Ci sie nie dosc ze bez sensu to jeszcze obarczy Cie poczuciem winy. Nie mowiac juz o stracie zaufania. Oraz o tym, ze mu przyrzeklas wiernosc.

    Ciku

    #208890

    Anonim

    Re: zakochałam sie – pomocy!!!

    Zgadzam sie z Ciku, facet teraz jest idealem a jakbys pobyla z nim dluzej okazaloby sie ze wszystlo to tylko pozory.
    Poza tym romans z gosciem z pracy to chyba najgorsze co moze byc.



    #208891

    ciku

    Re: zakochałam sie – pomocy!!!

    Bondi przeciez Ty juz mialas siedziec w samolocie???

    Ciku

    #208892

    ala09

    Re: zakochałam sie – pomocy!!!

    Z doswiadczenia ci powiem, ze to sie nie skonczy dobrze. Najlepiej wiec zeby sie wogole nie zaczelo. Moglabym napisac tu dluga historie co mi sie przydarzylo, ale za duzo bylo by pisania, fakt jest taki ze zawsze konczy sie to czyims cierpieniem.. Sprobuj skupic sie na tym co masz, bo jest to realne
    pozdrawiam cie i trzymaj sie!
    Ala



    #208893

    dorota27

    Re: zakochałam sie – pomocy!!!

    zwylke zauroczenie…na szczescie spojrzenia nic nie znacza…
    pozd

    dorota…termin…1 czerwca!

    #208894

    rudasek

    Re: zakochałam sie – pomocy!!!

    Wybacz , ale dość szybko mówisz o ZAKOCHANIU się, a spojrzenia to chyba nie to ….
    jesteś szczęśliwa z mężem to szanuj to…
    możemy się podobać innym i nawet podświadomie to prowokować – i to jest normalne…
    ale to co ważne jest tylko jedno…
    nie uznaję związkow na boku…

    Rudasek i Mróweczka [ 01.09.2003]

    #208895

    mysia2

    Re: zakochałam sie – pomocy!!!

    Chyba godzinę temu wysłałam Ci maila na priv. Dopiero teraz pomyślałam, że jeśli nie masz osobnej skrzynki, to mogę Ci narobić problemu, jeśli ten list odbierze Twój mąż. Normalnie mnie zatkało i nie wiem co powiedzieć oprócz tego, że jeżeli nawaliłam to BARDZO PRZEPRASZAM.

    Mycha i Fasolko – bo płeć nieznana (13.09.-17.09.)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close