Zameldowanie, spółdzielnia i opłaty

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #109671

    neti

    Dziewczyny,
    dzisiaj znowu moja spółdzielnia podniosła mi ciśnienie 🙁
    W czerwcu wymeldowałam dzieci do moich rodziców, bo szkoła robiła problemy ze względu na rejonizację (przyjmowali tylko dzieci z rejonu a ja do mojego nie chciałam).
    Mama zgłosiła to u siebie w spółdzielni a ja u siebie. Ona płaci i ja płacę, bo najpierw u mnie nie było zebrania zarządu (bo wakacje) a jak już było to odpisali, że zrobili wywiad środowiskowy i dzieci tu mieszkają…
    Prezes spółdzielni jest wrednym, aroganckim gburem i może dlatego tak się wściekam.
    U mnie nic nie da się załatwić. Mam przed oknami piaskownicę a obok w klatce weterynarza i każdy piesek wychodząc załatwia się do piaskownicy. Chciałam, żeby częściej wymieniali piasek i dali znak, że zakaz wyprowadzania psów – nie da się, bo nie mają kasy.
    Pisałam o plac zabaw itp nigdy nic się nie da załatwić i szlak mnie trafia jak myślę za co oni biorą tyle kasy!!!!!!!!
    Jak się mam teraz bronić i co zrobić???

    #4817944

    Anonim

    Zamieszczone przez Neti
    Dziewczyny,
    dzisiaj znowu moja spółdzielnia podniosła mi ciśnienie 🙁
    W czerwcu wymeldowałam dzieci do moich rodziców, bo szkoła robiła problemy ze względu na rejonizację (przyjmowali tylko dzieci z rejonu a ja do mojego nie chciałam).
    Mama zgłosiła to u siebie w spółdzielni a ja u siebie. Ona płaci i ja płacę, bo najpierw u mnie nie było zebrania zarządu (bo wakacje) a jak już było to odpisali, że zrobili wywiad środowiskowy i dzieci tu mieszkają…
    Prezes spółdzielni jest wrednym, aroganckim gburem i może dlatego tak się wściekam.
    U mnie nic nie da się załatwić. Mam przed oknami piaskownicę a obok w klatce weterynarza i każdy piesek wychodząc załatwia się do piaskownicy. Chciałam, żeby częściej wymieniali piasek i dali znak, że zakaz wyprowadzania psów – nie da się, bo nie mają kasy.
    Pisałam o plac zabaw itp nigdy nic się nie da załatwić i szlak mnie trafia jak myślę za co oni biorą tyle kasy!!!!!!!!
    Jak się mam teraz bronić i co zrobić???

    Mam troche podobna sytuację.
    Moj maz jest zameldowany w innym mieszkaniu, ale mieszka z nami – tu gdzie jestem zameldowana ja i dzieci.
    Zglosilismy w spoldzielni, ze zameldowane są 3 osoby, ale mieszkają 4 i placimy wszystko normalnie jak za 4 osoby.
    Za to w mieszkaniu w ktorym jest zameldowany tylko mąż – ja z dziećmi sięwymeldowaliśmy – po czym w tamtej spoldzielni zglosiliśmy fakt wymeldowania (oraz tego, ze ja i dzieci tam nie mieszkamy już) i placimy tylko za 1 osobę.

    Mysle ze Twoja mama powinna zglosic ze dzieci sa u niej tylko zameldowane i placic tylko takie oplaty jak bez dzieci, a Ty powinnas zglosic w swojej spoldzielni ze zameldowane sa 2 osoby ale mieskaja i korzystają (wywoz smieci i inne oplaty) 4 osoby (czy ile tam Was jest).



    #4817945

    kasiulkawpk

    u nas podobnie….
    nie mieszkamy pod adresem zameldowania…
    poszłam z teściem i zgłosiliśmy że my nie będziemy tam mieszkać ale meldunek zostaje… pani w administarcji pow. że ją obchodzi ilość faktycznie zamieszkałych osób- a nie zameldowanych

    #4817946

    kasiulkawpk

    Zamieszczone przez Mamrotka
    Mam troche podobna sytuację.
    Moj maz jest zameldowany w innym mieszkaniu, ale mieszka z nami – tu gdzie jestem zameldowana ja i dzieci.
    Zglosilismy w spoldzielni, ze zameldowane są 3 osoby, ale mieszkają 4 i placimy wszystko normalnie jak za 4 osoby.
    Za to w mieszkaniu w ktorym jest zameldowany tylko mąż – ja z dziećmi sięwymeldowaliśmy – po czym w tamtej spoldzielni zglosiliśmy fakt wymeldowania (oraz tego, ze ja i dzieci tam nie mieszkamy już) i placimy tylko za 1 osobę.

    też paranoja
    za męża płacisz dwa razy 🙁
    ale mój teść tak ma…
    w swoim mieszkaniu płaci za siebie i mieszka u żony a ktoś życzliwy donióśł i tam płaci też..:(

    #4817947

    Anonim

    Zamieszczone przez Neti
    Dziewczyny,
    dzisiaj znowu moja spółdzielnia podniosła mi ciśnienie 🙁
    W czerwcu wymeldowałam dzieci do moich rodziców, bo szkoła robiła problemy ze względu na rejonizację (przyjmowali tylko dzieci z rejonu a ja do mojego nie chciałam).
    Mama zgłosiła to u siebie w spółdzielni a ja u siebie. Ona płaci i ja płacę, bo najpierw u mnie nie było zebrania zarządu (bo wakacje) a jak już było to odpisali, że zrobili wywiad środowiskowy i dzieci tu mieszkają…
    Prezes spółdzielni jest wrednym, aroganckim gburem i może dlatego tak się wściekam.
    U mnie nic nie da się załatwić. Mam przed oknami piaskownicę a obok w klatce weterynarza i każdy piesek wychodząc załatwia się do piaskownicy. Chciałam, żeby częściej wymieniali piasek i dali znak, że zakaz wyprowadzania psów – nie da się, bo nie mają kasy.
    Pisałam o plac zabaw itp nigdy nic się nie da załatwić i szlak mnie trafia jak myślę za co oni biorą tyle kasy!!!!!!!!
    Jak się mam teraz bronić i co zrobić???

    z meldunkiem nie pomogę
    z piaskownicą…zgłosiłabym do sanepidu

    #4817948

    Anonim

    Zamieszczone przez kasiulkawpk
    też paranoja
    za męża płacisz dwa razy 🙁
    ale mój teść tak ma…
    w swoim mieszkaniu płaci za siebie i mieszka u żony a ktoś życzliwy donióśł i tam płaci też..:(

    Nie płacę – znaczy tylko wywoz smieci itp – a to sa groszowe sprawy. Ale za podgrzanie wody, sama wode – nie placimy – bo nikt tej wody nie zuzywa.

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close