Zamienię bunt dwulatka na okres

Zawsze mi się wydawało, że to najgorszy stan w jakim można być, ale powoli zmieniam zdanie…
Ja teorię znam, wiem że dziecko sobie nie radzi z emocjami i nie ma co mieć do niego pretensji, ale…
Aśka obudziła się bucząc. Bo jej przeszkadza kołdra (spała z nami, bo o 5 rano wstawałam z nią na “siusiu” i potem już przywędrowała do nas. No to odkryłam. Potem ryk “skarpetki”. Półśpiąca dogadałam się, że chce, żeby jej zdjąć skarpetki – no to mówię, żeby sobie zdjęła. No to zdjęła, za chwilę ryk: “założyć skarpetki”. Założyłam. No to ryk, żeby się tata posunął – posunął się… No to wlazła na mnie (no bo skoro ma tyle miejsca na łóżku, to jest już ono niepotrzebne) i ryk, że “niewygodnie”…
W końcu stwierdziłam, że nie pośpimy, więc zaproponowałam, żebyśmy wstały i poszły siusiu. Ładnie poszła, zdjęłam piżamkę, pieluchę, miała siadać no i ryk “Asia nie chce siusiu”. Dogadałam się że zrobi póżniej, poszła do pokoju, stanęła na środku, oznajmiła, że robi siusiu i zrobiła. No to ryk: “mokro”. Wycieram kałużę (dziecko szlocha nade mną), chcę zdejmować mokrą piżamkę – płacz – zostawić. Mnie szlag trafial, ale spokojnie (to znaczy ja spokojnie, dziecię wyło) jeszcze się dogadałam, że bardzo jej zależy żeby nosić mokrą piżamkę. Zdążyłam wziąć oddech ryk: “mokro, zdjąć piżamkę”. Zaczynam zdejmować, ryk: “zostawić”. I tak w kółko. W końcu wśród szlochu zdjęłam, dziecię pod kranem przepłukałam – no i miałam małpkę – taka goła wczepiła się we mnie i szlochała mi w ramię (nie wiem dlaczego, już zaczynałam się wypytywać, czy ją ząbki nie bolą). Trwało to jakieś 15 minut – nosiłam takiego “niemowlaczka”, tuliłam – kupka nieszczęścia. Na każdą moją sugestię, że muszę się ubrać do pracy dziecko wczepiało się we mnie z rykiem” nie do pracy”.
Przyszła ciocia – dziecko w 1 sekundzie odmienione: wesołe, szczebioczące… Wprawdzie jak wychodziłam to jeszcze chodziła goła, ale zdecydowanie nic jej nie dolegało.
Rozumiecie coś z tego?

Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

31 odpowiedzi na pytanie: Zamienię bunt dwulatka na okres

kra Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

Skąd ja to znam… Każdy powód jest dobry, żeby sobie poryczeć. A jak już powodów zabraknie, to “chcę lizaka!”
Dzisiaj na spacerze przez godzinę Wiktorek wył, kładł się na ziemi (twarzą), zanosił sie od płaczu itp. Chodziło o to, że sznurek w samochodziku, który ciągnął był “źle” cokolwiek to znaczy. I nie umiał ani wyjaśnić jak jest dobrze, ani, o co dokłądnie mu chodzi.


Kra+Wiktorek(2.4l)+Marcelek(7.5m)

kotagus Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

Matiemu czasem, ale niestety częściej niż rzadziej, zdarza się wstać “lewą nogą”, co obwieszcza światu przeciągłym buczeniem. Wtedy reszta dnia jest raczej przechlapana, nic tylko się spakować i wyjechać gdzieś daleko

Mati 01.04 Marta 04.05

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

powodzenia 🙂

Izka i Zuzia 3latka10m 🙂

Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

przepraszam,ale historia jak o Hubercie sprzed roku….co prawda niekiedy tez ma jeszcze grymasy ale wtedy z reguly chory lub ma focha:)

Nelly i rajdowiec Hubi

Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

Piszesz o moim dziecku 🙂 Często zdarzaja nam się takie trudne poranki – i nie tylko poranki zresztą….Ciężko bywa….ale pocieszam się że minie.

Monika i
Nina (2 latka)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

Tytuł watku mnie rozwalił

Mloda tez miewa dni, kiedy budzi sie nie w sosie i wtedy lepiej w droge nie wchodzic Dziwne, hormony jej jeszcze nie szaleją, wiec co bedzie za kilkanascie lat
Dzisiaj na przyklad udalo mi sie ją namowic zeby sie przebrala z pizamki jeszcze przed przyjsciem babci (cud!!). Miala na pizamke nalozona rozpinaną bluze – oczywiscie nie moglam jej pomoc sie rozbierac – walczyla sama., cos jej nie wychodzilo z ta bluza i w efekcie rozwyla sie strasznie, wlepila sie we mnie (jak malpka ). Zapytalam czy pomoc – tak, pomoglam, zdjelam bluze – jeszcze wiekszy placz bluzą rzucala po calym pokoju a ja stalam i patrzylam bo co mi zostalo? Na koniec znowu sie we mnie wkleiła z placzem. W tym momencie weszla babcia. Emilka w sekundzie odmieniona. Cos prawie jak Twoja Aska Moze cos z pogoda dzisiaj bylo nie tak

Ula – mama Emilki (2 i 4/12)

reno Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

Mam to co rano … śpimy razem, na ogół budzę się bo mnie szczypie, nie ma to jak zacząć dobrze dzień. I od rana jest “tylko nie to! nie będę sikać! nie chcę się ubierać!” itd. W ostatnią sobotę za to dziecko wstało, pierwszy raz chyba, pozytywnie nastawione do życia :o). Wyciągam nocnik, przygotowana na wściekły wrzask, a tu słyszę “chętnie zrobię siku!”. Prawie się posikałam ze śmiechu.

Nadia, 7.02.2004

kokunia Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

Czyżby wiosna dała znać o sobie?????

Agata i Wiktorek (13.04.2003)

zupa Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

Hehehehe, też to przechodzę:) Ale ponieważ teraz mała śpi to się mogę pośmiać, choć wiem, że jutro znowu nie będzie mi do śmiechu;)
U nas to samo. Wszystko SIAMA. A jak się nie udaje, to RYYYYK, że całą wiocha musi słyszeć:) A jak w końcu usłyszę “Mama, pomuś mi” i pomagam, to i tak się kończy rykiem, bo Gablysia chciała siama:(
Nam ostatnio pomaga Pan Kuleczka autorstwa Wojciecha Widłaka.
[Zobacz stronę]
Polecam z ręką na sercu. A już najbardziej na ten bunt dwulatka opowiadanie pt. “Różowe okulary”
Kaczka Katastrofa (główna bohaterka) zgubiła różowe okulary i ma podły humor. Z jej ust padają słowa:
Jestem ZŁA, ZŁA, ZŁA i będę ZŁĄ” :):):):):)
Teraz jak Gabi jest wściekła np. na buty, które nie chcą się zdjąć, to wykrzykuje te słowa i jak je sama usłyszy, to za chwilę złość mija i wraca dobry humorek.
A całe opowiadanie kończy się mądrymi słowami psa Pypcia (też główny bohater), który mówi: Niektórzy mają niewidzialne różowe okulary, które są lepsze, bo się w ogóle nie gubią:)
Polecam wszystkie trzy części Pana Kuleczki. Są zabawne, mądre, mają piękne ilustracje i są proste, że nawet moje niespełno 2 i pół latka je rozumie
Codziennie trzeba jej czystać z 50 razy jej kochane (ostatnio) opowiadanko. A do tego wieczorem po raz 51;) U nas teraz na topie jest “Winda”. Czasami, gdy młoda siedzi na kibelku i odwala prasówkę, to ogląda sobie te książeczki i recytuje z pamięci dialogi:):):)
pozdrawiamy

Zupa i Gabi (20.10.2003)

erika26 Dodane ponad rok temu,

Ja tez, ja tez !!!

Jak w tytule.. zamienie od razu…
Dzis Isia byla tak nie znośna ze myslalam ze oszaleje…. albo dam w tylek..
Zreszta moj post powyzej opowiada dzisiejsze przeboje ze szczegolami..
Juz nie moge !!!!! a to dopiero poczatek…

Erika i Isia (17.03.2004)

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

Dzięki – idę dzisiaj do pobliskiej księgarni – bo coś mi się majaczy, że tam tą okładkę widziałam. Właśnie zastanawiałam się, jaką bajkę jej kupić, bo takie jednowierszowe są już za krótkie, a zwykłe bajki trochę za długie (chociaż czytamy po fragencie i Aśka jakoś to sobie zbiera w całość)…
Aśka też uwielbia książeczki, bierze sobie do serca treść, więc może Pan Kuleczka coś pomoże…

Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

Nie masz co przepraszać… Mowisz rok… hmm…

Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

A dziękuję, dziękuję…

Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

Może wiosna…
A mi właśnie mija (coroczna) zimowa depresja i cieszyłam się, że już mi tak dobrze – wychodzi, że za wcześnie.

Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

To też znam – Aśka kiedyś przez kilkanaście minut wyła bo nie mogła położyć lalki na poduszcze i cały czas było “nie tak!”. Dotąd nie wiem, o co jej chodziło…
Z tym, że jak dotąd to Aśka miała takie humory jak była śpiąca albo głodna, więc łatwo było wyeliminować przyczynę – taki poranny to pierwszy – i boję się, że to nowa tradycja…

Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

to jest nowa swicka tradycja. Ja to przerabiam już od jakiś 3-4 miesiecy.

www (10.03.2004)

annika Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny – to jeszcze nic….

jak w tytule… co prawda sama zmagam się z wymagającym dwulatkiem, co potrafi wyć godzinę bez sensu (z mojego punktu widzenia :)) ale to nic w porównaniu z buntem mojego 11-latka… Tu się nie da przeczekać złego dnia….. A tłumaczenie, ze uczyć się trzeba, że nie jest najmądrzejszy na świecie, a my najgłupsi, spodnie niemodne, komórka nie taka…. po prostu ręcę opadają.

Ania, Bartek(08.06.95) i Michał(16.04.04)

myszka74 Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

Noramalnie dawno sie tak nie usmialam…dalej sie smieje do siebie…Nie jest mi do smiechu kiedy ja walcze z moim dwulatkiem,ale opisujac takie sytuacje mozna do lez sie posmiac…tak,tak u nas tez bywa tata nie,tata idz!przychodze ja o…4 nad ranem do jego lozeczka i sie zaczyna jazda,dogaduje sie ze chce do nas do lozka ,biore dziecie i juz przy lozku ,myslami jestem ze juz spie slysze sion!(co znaczy zapomnial slonia przytulanke),ide po slonia slysze Mimi tez(czyli on tez chce),wracam zabieram malego i dziemy razem,wracamy tez …razem i skarpetki nie!po chwili ziuziu(zimno)skarpetki tak,piciu…
nic innego tylko anielska cierpliwosc nas ratuje…
pozdrawiam.
kasia i michalek 9 styczen 2004

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

Niestety, wygląda na to, że masz rację. Wczoraj mi się upiekło, bo Aśka jeszcze spała jak wychodziłam, ale dzisiaj powtórka – niemal identyczny scenariusz. Na szczęście (dla mnie) wcześniej się skończyło, bo wstałyśmy późno i ciocia zdążyła przyjść jeszcze zanim dziecko zrobiło siusiu na środku pokoju 😉

Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

to się nazywa śmiech przez łzy 😉

Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

normalnie zaczne przyszłosć przepowiadać 😀

www (10.03.2004)

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

To podobno ostatnio modny fach 😀

Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

kegero Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

Witaj Kurczaku!
Mam jedną radę: nie poddawaj się i rób to, co uważasz za właściwe dla dziecka. Jeśli piżamka jest mokra, zdejmij bez zwracania uwagi na krzyki. Jeśli dzieco czegoś nie chce, a Ty wiesz, że ono musi, to niestety, stań okoniem i postaw na swoim.
Dziecko w tym wieku nie tylko nie radzi sobie z emocjami, ale takża sprawdza, jak daleko może się posunąć. Jeśli zawsze będziesz tańczyć jak Ci zagra, to wyobraź sobie co będzie, gdy dziecko podrośnie.
U nas było tak samo. Najgorszy problem objawił się przy sprzątaniu zabawek. Walczyłam z własnym dzieckiem 🙁 aż mnie w sercu bolało, ale teraz synek rozumie, co można a czego nie. Wreszcie się uspokoiło jako tako.
Pozdrawiam.

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

o rany…ale akcja…..
nam nieczęsto się zdarzaja takie bunty -ale kilka razy przezyłam podobna scene.nie wiedział czego chce -po kapieli ,nie dał się wyjąć z brodzika,kiedy już był zimny jak sopel lodu to na siłe do recznika i tu sie zaczeło….
wrzask -nie płacz tylko dziki wrzask zwierza….
pół godziny walki -nie dał sie wytrzec ,ubrac ,dotknąc …..dopiero na siłe podana butla z mlekiem pomogła ,uciszył sie ,wypił i zasnął.teraz juz wiem że jak nie chce wyjść z kąpieli to wyciągamy korek i obserwujemy jak dziura pije wode…zawsze działa …
zdarza sie że budzi sie “na nie” i wtedy od pierwszych momentów poranka jest “nie ciem!!!!!””nie cieś!!!!!””mama nieeeeeee!!!!!!”rózne opcje znaczące to samo -nie i koniec.
całe szczęście pomaga puszczenie domisi,budzika albo teleturnieju ibisza.
od dwóch dni mam cyrk -moje dziecko postanowiło zamieszkać w szafie…ma swój domek,ale szafa okazała sie lepszym domkiem.jest wprawdzie duża ,bo rogowa ale żeby w niej siedzieć po pół dnia….jak woła siku to nie woła “na noćnik” tylko “na noćnik do siafy!!!!!!” – i tam tez załatwia sie ,po uprzednim zamknięciu drzwi…mój mąż sie burzy bo tam wisza jego ubrania i ma watpliwości co do tych nocnikowych inhalacji…ale co mam z nim zrobic ???
mam nadzieje że za kilka dni mu przejdzie -bo zamykanie na siłe daje odwrotne skutki ….chce i juz !!!!!!
zauwazyłam że z moim dzieckiem lepiej dojść do porozumienia po dobroci niz po złości. wole odwrócić jego uwage,podsunąc jakąś książeczke jak zaczyna “fochowac “niz wrzeszczec albo go odciągac na siłe.
to chyba normalna reakcja że to co zakazane trzeba robić na przekór a to co ignorowane przestaje byc interesujące.
mamy butnych dwulatków -jak to mozliwe -próbójcie po dobroci -to chyba lepsza metoda…ale wiem,wiem nie zawsze mozna…jak szał malucha jest mocny to żadna persfazja nie pomaga….ehhhhh trudny wiek…..
znalazłam sposób na rzucanie np.zabawkami .pakuje do worka i wystawiam na korytarz.mówie albo że zabawki poszły do innego grzecznego dzidziusia który nie rzuca i nie niszczy tylko się ładnie bawi ,albo że zabawki poszły do smieci i alba zabrała.jest troche płaczu,szlochania ale zapomina.za kilka dni zabawki wracają w nagrode za grzeczne zachowanie….
ile takich buntów jeszcze przed nami???bunt trzylatka??pięciolatka???dziesięciolatka???potem okres dojrzewania…ojoj nie bedzie łatwo….

Monika i Marcinek (15.01.04)

Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

Rewelacja z tą szafą! Dawno się tak nie uśmiałam!
Ale masz rację, strach pomyśleć co nas jeszcze czeka…

Ja ostatnio też miałam akcję przy wyjściu z kąpieli – wszystko było ok, gdy nagle, w środku kąpieli dziecię zażyczyło sobie “nałożyć ubranko”. Nie piżamkę, tylko “ubranko z misiami” (akurat w takiej bluzeczce wcześniej chodziła. A bluzeczka była dokładnie polana przy myciu ząbków, więc nawet jeśli bym chciała ją ubrać, to była mokra). No i tak wyła o te misie przez dalszą część kąpieli, potem przy wycieraniu, nie dała sobie założyć ulubionej piżamki w biedronki, tylko ciskała się goła po pokoju i wyła, że chce ubranko z misiami… Mąż w pewnym momencie powiedział coś w stylu “co to za golas biega”. Ja podchwyciłam i powiedziałam “ubierz szybko piżamkę, żeby tata nie mógł mówić o tobie golas”. No i Aśka szybciutko, z uśmiechem, niemal sama nałożyła piżamkę. A my (rodzice) staliśmy z rozdziawionymi paszczami…

A na zły poranek pomógł ostatnio “Pan Kleks” – scena porannej kąpieli, gdy chłopcy śpiewają “o księżycu” i potem lekcja kleksografii “o zwierzątkach”. Aśka pierwszy raz oglądała z wypiekami na twarzy – zrobiło na niej chyba większe wrażenie niż kiedyś teletubisie 😉

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

powyższa odpowiedź to ja

Pierwszy raz “udało” mi się nie zarejestrować – zresztą automatycznie, bo jak dotąd to byłam automatycznie logowana…

Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

ibuania Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

NIE, ale Twoj post bardzo mi sie podoba!
Moje ukochane dziecie tez ma takie chwile i nawet nie staram sie tego racjonalnie wytlumaczyc.
Pozdrawiam cieplutko,

Ania z Bolciem 23.06.03

judy Dodane ponad rok temu,

Re: Zamienię bunt dwulatka na okres

Ależ się naśmiałam:)) U nas to samo: w nocy się cała zasikała więc chcę ją przebrać: ale nie ona w ryk, tłumaczę, że jest cała mokra, ona, że chce być mokra i takich przykładów można mnożyć ehh byle to minęło.
Ale pocieszyłas mnie. Już myślałam, że moje dziecko to histeryk + choleryk.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Sobie równiez.

Julia z Laurą (15.09.2003)

miciumpa Dodane ponad rok temu,

Bu ha ha ha buuuuuuuuuuuuu:(((

No witaj witaj.
Mój ma 19 miesięcy i ostatnie 2 noce:
Zaczyna marudzić, że mu zimno. Idę, przykrywam i krzyk. Nie spodobało się.

A potem przez bitą godzinę chodzi po domu z zamkniętymi oczami i wyje. I to jak mały wilczek – nawet głowę do góry podnosi. Łzy się leją a on chodzi i wyje. Tata tata przytula – NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!! MAMIIIII!!!!!!!!!!!!!! biorą go ja – NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TATUŚ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
i tak w kółko. ALbo ani mami ani tatuś nie odpowiada. I nic nie odpowiada. Po prostu wyje.

I to jest godziny 1.00 w nocy – mieszkamy w bloku.

A wczoraj wieczorem, to myślałam, że zabiję gościa, który o 22.00 przyszedł, zadzwonił na domofon, zeby go wpuścić, bo ulotki roznosi.
I mały się wybudził znowu godzina z życiorysu.

Macie moze na coś takiego jakiś sprawdzony pomysł?????

Krzyś 12.09.04

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: Bu ha ha ha buuuuuuuuuuuuu:(((

Mam pomysł – noszę, przytulam, puszczam wolno w zależności od żądań ;). I na przemian śmieję się lub wyję pospołu – ale ten sposób już znasz ;D.

Takie akcje zdzrzają się jak Aśka nie śpi w dzień – wtedy wieczorem jest tak padnięta, że nie wie co z sobą zrobić.

Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

miciumpa Dodane ponad rok temu,

Re: Bu ha ha ha buuuuuuuuuuuuu:(((

Staram się nie dotykać, nie przekładać w łóżeczku – jak zabraknie kołdry to przykrywam kocykiem
I ostatnio jest OK. Przesypia nawet całe noce.

Ale zauważyłam ostatnio typowe zachowanie buntownika – kładzie się na podłogę i zawodzi – ubaw po pachy – dobrze, że jeszcze w miarę lekki – biorę pod pachę i idziemy dalej.

Krzyś 12.09.04

Znasz odpowiedź na pytanie: Zamienię bunt dwulatka na okres?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Moda fitness? Proszę o rady.
Qmpelka wyciągneła mnie na fitnessik, ale kompletnie nie mam co na siebie włożyć, zero typowo sportowych ciuchów. Co gorsza nawet nie wiem co kupić, żeby nie wyjść na dresiarę
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
kiedy to młodzież szybciej dorasta...
... i wychodzą z tego ładnie kwiatki... Załamał mnie (że się tak wyrażę) post nastolatka z forum Oczekując na dziecko. Nie żebym żartowała, czy naśmiewała się z jego problemu, bo
Czytaj dalej