Zamrażane embriony???

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #7388

    nikah

    MOże poruszam teraz bardzo delikatny temat…
    No ale mamy z mężusiem ten problem. Czy konieczne jest zamrażanie zarodków? Dlaczego nie można zamrozić osobno plemników i komórek jajowych?
    MOje zrozumienie momentu powstania życia jest takie, że następuje ono w momencie połączenia się robaczka z jajeczkiem… I co dalej??? Czy zamrażanie tych istotek (bo to już przecież istota ludzka) na wiele lat nie jest gwałtem i wielką krzywdą? Czy zatem moje szczęście (posiadanie dziecka) będzie powodem cierpienia duszy, która jest uwięziona pomiędzy bytem a nieistnieniem? I czy za ten czyn kiedys nie trzeba będzie słono zapłacić?
    Mam wiele takiech wątpliwości, i obawiam się czy nawet, jeśli uda nam sie począć dziecko metodą in vitro, nie będę miała wyrzutów sumienia?
    Wiem, mozna zdecydowac się na kolejne dzieci, ale czy chciałabym ich np.siedmioro?(jeśli tyle byłoby zarodków).
    Oczywiście, można jeszcze dodać,że część embrionów nie przeżyje odmrażania (czy to nie zakrawa trochę na nieświadomą aborcję???) lub nie przyjmie się w macicy…
    Będę bardzo wdzięczna za wasze przemyślenia.
    Nikah

    #133077

    zosia

    Re: Zamrażane embriony???

    Kochana Nika,
    Nie mam zbyt wiele czasu na pisanie, ale to nie jest zaden delikatny temat -kazda jedna z nas decydujac sie na IVf oczywiscie rozwaza ten problem.

    Pomysl sobie o jednym – jak bardzo duza ilosc embrionow(zarodkow) ulega poronieniu w sposob naturalny, po prostu przezywaja tylko te najsilniejsze, to sie niestety nazywa naturalna selekcja . Podobnie dzieje sie przy zamrazaniu, rzeczywscie zamrazanie/odmrazanie nie jest „naturalna” koleja rzeczy dla embrionow, tylko nienaturalnie stworzana dla nich przeszkoda, ale nie masz ZADNEJ gwarancji,ze te same embriony przezyly by w Twoim ciele.

    Stosunek do embrionow jest bardzo osobisty – tylko ty bedziesz wiedziala jaka decyzja jest dla ciebie dopuszczalna ..tu w Anglii jesli sobie zyczysz mozesz embriony zabrac nawet do domu i urzadzic im pogrzeb, oddac do badan naukowych…

    Sorry, ale uwazam ze najgorsza rzecza bedzie jak bedziesz czegokolwiek zalowala i torturowala sie przez reszte zycia za „usmiercenie” embriona. Przeczytaj sobie w pazdziernikowym numerze Twojego dziecka dyskusje o Ivf – pisze tam kobieta, ktora urodzila coreczke przez IVF i miala 3 zamorozone embriony (wszystkie dotniete Downem czy trisomia) ale nadal zalowala ze ich nie urodzila, bo przeciez to bylo zycie….strasznie mi bylo zal tej kobiety ..pomysl o jej zyciu z abnormalnymi trojakami o zyciu jej coreczki, meza…mysle ze byloby wiecej „ofiar”, gdyby podjela decyzje o zachowaniu trojaczej ciazy….

    A o tym czy trzeba bedzie slono zaplacic, ale za co???

    Nie sadze,ze ujmowanie swiata w kategoriach winy i kary jest sluszne, ale to moje zdanie….

    To ze masz problemy z plodnoscia, nie jest zadna Twoja wina, ZADNA, po prostu tak sie stalo i juz…

    A to ze sie boisz jakiejs kary za rzekomo popelniony grzech – to wybacz ale jest to kwestia naszego kulturowo-religijnego wychowania… naprawde sama pracuje nad tym od lat,zeby wyzbyc sie katolickiego poczucia winy za wszystko co robie…. (a nie robie zadnych strasznych rzeczy :-)))))….

    Rozterki sa normalne, ale jestem przeciwna zadreczaniu sie :-))))

    Pozdrawiam Cie cieplo i znikam,
    Zosia



    #133078

    Anonim

    Re: Zamrażane embriony???

    Najpierw suche dane:
    – jajeczka nie nadają się do mrożenia – na razie nie ma takiej możliwości, mrożąc je zabijasz je od razu,
    – 80% embrionów i tak nie zagnieżdża się (błędy genetyczne, wady rozwojowe…..),
    – lekarze twierdzą, że te zarodki, które nie przeżywają rozmrożenia i tak by się nie zagnieździły.
    Teraz praktyka:
    – to jest nasza decyzja czy decydujemy się na brak dzieci albo na IVF i to my sami musimy poradzić sobie z tym tematem,
    Ja opłakuję zarówno te nierozmrożone maleństwa jak i te niezagnieżdżone i nie jest mi z tym łatwo. Szczęśliwe te kobiety, które nie mają świadomości wczesnej ciąży. My chociaż staramy się na siebie uważać po transferze a one nic z tego sobie nie robią. I następne pytanie czy kobieta nieświadomie biorąca gorącą kąpiel po okresie owulacji bierze pod uwagę, że ta metodą może zrobić krzywdę swojemu dziecku????????

    #133079

    aga10

    Re: Zamrażane embriony???

    Co do zamrażania komórek i plemników, to z tego co wiem istnieje możliwość zamrożenia nasienia, ale komórek nie zapłodnionych się nie mrozi – prawdopodobnie po rozmrożeniu nie byłyby w ogóle zdolne do zapłodnienia, więc póki co jedyna możliwośc to mrożenie embrionów.
    Na resztę twoich pytań i wątpliwości nie jestem w stanie odpowiedzieć, tym bardziej, że dyskusje moralno-filozoficzno-religijno-obyczajowe w tym temacie przewijają się na bardzo wielu wątkach tutaj na forum, jak i na bocianie i gazecie. Jeśli jest to dla ciebie taki problem, to zajrzyj tam, może to ci pozowli zaakceptować tą sytuację lub całkowicie ją odrzucić, bo bycie w ciągłej rozterce jest bez sensu.

    #133080

    iwcia

    Re: Zamrażane embriony???

    Hej Nikah!
    Wiesz, to jest chyba problem z którym każdy musi się zmierzyć sam, na miarę własnych potrzeb i poglądów…. ksiądz katolicki powie ci że grzechem jest już sposób uzyskania nasienia męża do badania…. oczywiście większość księży nie trzyma się tak restrykcyjnie watykańskiej wykładni i możesz spróbować poszukać takiego, który gotów byłby z Tobą podyskutować…. wiem że tacy są.
    O ile wiem zamrażanie zarodków nie jest konieczne i możesz nie wyrazić na to zgody – tyle tylko że jak się nie uda to wszystko trzeba zaczynać „ab ovo”. Z praktyk na uniwerku pamiętam, że o ile zamrażanie nasienia nie jest problem, to z komórkami jajowymi jest problem – tak samo jak z zarodkami. Myślę że to, że zamraża się zarodki a nie komórki jajowe to kwestia praktyki klinicznej – nie każda komórka jajowa może okazać się dobra a na każdą trzebaby przeznaczyć miejsce.
    Co do momentu powstania życia… nikt tu ci nic nie poradzi. W biblii stoi że zarodek „dostaje duszę” chyba dopiero 30 dni po zapłodnieniu w przypadku chłopców, a pozniej w przypadku dziewczynek. Teraz wierzymy że życie zaczyna się od momentu poczęcia… a jak jest naprawdę? Ja osobiście wolę nie myśleć że każda ciąża pozamaciczna to stracona dusza … katolicyzm nie uznaje możliwości reinkarnacji… w dodatku uważa że przynosimy ze sobą grzech pierworodny… no to jak, każda zapłodniona komórka, której się nie powiodło jest stracona tak od razu na wieczne potępienie? Wiesz, ja uważam że to niemożliwe. Bóg czy Wyższa Istota – jak zwał tak zwał – musi być dobra 🙂 Czasami trudno sobie wytłumaczyć dlaczego tak nas doświadcza, ale dlaczego miałaby cierpieć zupełnie niewinna dusza? Gdyby to był sposób zemsty za naszę błędy, to On nie mógłby być dobry, a to zaprzecza istocie Boga….
    To jest tylko takie moje prywatne tłumaczenie… nie jest uniwersalne. Nie wiem jak to „technicznie” jest z życiem i duszą ale nie będę się nad tym zastanawiać. Ale swoją drogą na in vitro się raczej nie zdecyduję, ale to z innych względów…. chyba raczej adopcja, to lepszy sposób wydania tych pieniędzy….
    Powodzenia w staraniach, póki się da metodami prawie naturalnymi
    Pozdrowienia
    iwcia

    #133081

    nikah

    Re: Zamrażane embriony???

    Dzięki za wszystkie przemyślenia.
    Myśle, że cos mi wyjaśniły.
    A tak a propos wczoraj oglądałam dokument „Dzieci z probówki” na National Geographic. Dotyczył nie tylko typowej sytuacji :jak radzi sobie para z problemami niepłodności, powikłaniach przy ciążach wielodzietnych czy o osobach z chorobami dziedzicznymi, ale też o manipulowaniu genami, próbach zmiany DNA itp. No i tak podsumowali: W dzisiejszych czasach posiadane dzieci nie jest już tylko darem natury, wręcz dziecko staje się produktem, który można kupić za pieniądze.
    No cóż, nie mówię, że to dotyczy nas, w końcu nie chcemy manipulować kodem genetycznym, ale …w sercu jest mi przykro i smutno, że nie możemy począć dziecka w intymnej atmosferze.
    Ale nie chcę już narzekać, chcę wierzyć, że dusza która zechce przyjść do nas będzie nagrodą za tę walkę i cierpienia.
    Pozdrawiam was gorąco i życzę z całego serce, abyście zostały upragnionymi mamusiami.
    Nikah

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close