zanik pokarmu

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #9115

    arylin

    Powiedzcie co robic jeszcze przedwczoraj mialam lewa piers pelna pokarmu, a od dwoch dni wisi jak flak. Wiem ze przystawiam dzidziusia prawidlowo bo bylam jakis czas temu w poradni laktacyjnej i tam mi pokazali jak to robic prawidlowo. Do tej pory rano mialam piersi przepelnione a teraz nawet rano jest bardzo miekka. Nie wiem co robic bo chcialabym karmic go jak najdluzej a tu caly czas jakis problemy z tym karmieniem. Nie wiem czy to ma jakies znaczenie – moj maly ma 2 miesiace skonczone. Moze to jakis kolejny kryzys pokarmowy.
    Moze ktoras z was wie co robic.
    Agnieszka

    #151639

    czarna

    Re: zanik pokarmu

    ja czest mialam takie kryzysy najwazniejszezebyc czesciej przystawiala dziecko najlepiej poloz sie na pare dni do lozka i karm tak czesto jak sie da minie napewno…

    Czarna mama Ewy



    #151640

    ida

    Re: zanik pokarmu

    Mi kazano zrobić tak.Kupić sobie kilka butelek piwa karmi(hehe)i położyć się z dzidziulem na kilka dni do łóżka,wiem,że nie każdy może pozwolić sobie na taki luksus leżenia w łozku ale to naprawdę pomaga.Dzidziuś ssał ile mu się tylko podobało,mamusia przy tym była wypoczęta i zrelaksowana.A potem to tylkko rzeki płynące mlekiem

    #151641

    madziorek

    Re: zanik pokarmu

    a ja ci radzę kup sobie herbatkę poprawiającą laktację. w smaku jest znośna a pomaga. sama mam czasami takie problemy, wiesz, zmęczenie i nerwy…powodzenia
    aaa.. i jak najczęściej przystawiaj niunię

    #151642

    anka-es

    Herbatki są takie sobie, lepiej kupić sobie coś na bazie słodu jęczmiennego który ma karmelkowy smak to laktacja szybciej się unormuje.

    #151643

    beamama

    Zamieszczone przez anka_es
    Herbatki są takie sobie, lepiej kupić sobie coś na bazie słodu jęczmiennego który ma karmelkowy smak to laktacja szybciej się unormuje.

    Wow, chyba rekord 😉



    #151644

    radoslawa

    jak teraz miałam problemy z pokarmem to połozna mi dała zioła na laktację – Karmienie Piersią. Pije to karmiąc piersią i jest ok. Pokarm się unormowała, marcinek ma co jeść, atkże polecam.

    #151645

    animama

    Przystawiaj malucha jak najczęściej, a gdy nie chce – odciągaj laktatorem. Pokarm wróci bez żadnych herbatek. Jeśli problem będzie trwał dłużej niż kilka dni, koniecznie udaj się do poradni laktacyjnej. Mleko matki to najcenniejsze, co dziecko może dostać więc trzeba o to walczyć.

    #151646

    radoslawa

    Animama – absolutnie sie zgadzam – to bardzo pięne i uwielbiam karmic moje dziecko 🙂 za nic bym z tego nie zrezygnowała

    #151647

    mamii82

    Ja miałam straszny problem z karmieniem i miałam zastój i zapalenie piersi jednej i drugiej. Jedną wyleczyłam, a z drugą się tak męczyłam(stare sposoby z mrożoną kapustą nakładałam na pierś). Chodziłam do szpitala odciągać pokarm i starałam się jak najczęściej karmić. Ból straszny, płakałam i nie mogłam spać. Aż zrobił się ropień i musiałam go usunąć. Spędziłam dwie noce w szpitali bez 2-miesięcznej córeczki, jakiś koszmar to był dla mnie. Musiałam brać tabletki, bo już nie mogłam karmić. Podawałam mleko [ciach]i uważam, że jest to dobre rozwiązanie bo córka była zawsze najedzona, nie budziła się w nocy, a teraz nie choruje i nie mam jakiś problemów, że była sztucznie karmiona.



    #151648

    animama

    Takie sytuacje też się zdarzają, ale zawsze trzeba spróbować wrócić do karmienia, a nie od razu się poddawać.

    #151649

    mamii82

    Zamieszczone przez Animama
    Takie sytuacje też się zdarzają, ale zawsze trzeba spróbować wrócić do karmienia, a nie od razu się poddawać.

    Chciałam, ale bałam się, że to znowu się powtórzy, a nie zniosłabym tego bólu ponownie. Pierś miałam jak z kamienia twardą, a po drugie nacięcie miałam bardzo blisko sutka i 2 tygodnie chodziłam z drenem w piersi, a potem jeszcze czekać aż rana się zagoi po jego wyciągnięciu.



    #151650

    radoslawa

    ja uważam, ze nie mozna się zmuszac ja to lubię i robiłam co uznalam za stosowne zeby proces pobudzić, ale i tak uważam, ze zioła na Karmienie Piersią to i tak mało inwazyjna historia i pewnie gdybym musiła przejść przez coś takiego to tez bym zrezydgnowała, dlatego uważam, ze nie – nie można się zmuszać i robić sobie krzywdy z prostej przyczyny – szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko – jeśli kobieta nie moze nie chce karmić piersia to nie powinno sie jej nakłaniać…ja chciałam i cierpiałabym gdybym karmić nie mogła ale udało się i bardzo lubię ten proces 🙂 ale nie powiedziałabym że trzeba, bo nie trzeba to jest sprawa matki i dziecka co lubią

    #151651

    radoslawa

    Współczuję Ci tych doświadczeń ja całe szczęście nie miałam takich jeszcze i obym takich nie miała.
    Mi Starczyły te moje zioła na Karmienie Piersią i żebym nic więcej nie musiała zazywać…

    #151652

    bejbikowo

    U mnie po 4 miesiącach praktycznie z dnia na dzień nie było pokarmu. 3 dni gorączki po 40 stopni a jak gorączka spadła pokarmu nie było. Na nic zdało się karmi, herbatki i przystawianie wrzeszczącego malucha. Męki co nie miara, a i tak została nam butla. Przepłakałam kilka nocy, ale nie zostało mi nic innego jak się z tym pogodzić. Niesamowicie brakuje mi takiej bliskości z maluszkiem 🙁

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close