Zapalenie jamy ustej

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #76863

    agak29

    Izunia ma prawie 3 latka. W piątek nie miała juz apetytu ale jadła swoje ulubione rzeczy. W sobotę koło południ adostała bardzo wysokiej gorączki około 40 stopni w niedzielę do wysokiej gorączki dołączyły opuchnięte i krwawiące wargi usta. W poniedziałek pojechaliśmy do przychodni i Mała dostała amotax (antybiotyk) flumycon do smarowania oraz hasco sept do pryskania. We wtorek zamiast poprawy na języku wysokoczyła jakaś biała plama o średnicy pół cm. Lekarka bo zbadaniu (znów pojechaliśmy do lekarza) orzekła ze stan się pogorszył doszła angina i przepisała antybiotyki w zastrzykach (zinacef). Dzisiaj rano Iza dostała juz 4 a ja poprawy nie widze. Temperatura w południe 38,6. Od niedzieli iza prawie nic nie je. Pije ale tak umiarkowanie. Aha od dzisiejszego rana na własną rękę wysmarowałam jej buzię pioktanina na wodzie. Nie mam pojęcia co jeszcze mogłabym zrobić żeby jej pomóc. Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam

    Aga + Iza + Patryk

    #1022294

    niki23

    Re: Zapalenie jamy ustej

    Najlepiej wybierz się PRYWATNIE do jakiegos naprawdę dobrego pediatry. Moja Nina przechodzila zapalenie jamy ustnej w zeszłym roku. Dostała Bactrim ( taka zawiesina do picia) jakies lekarstwo robione do smarowania wewnątrz buzi, a na zewnątrz ( bo kolo warg tez miala takie chrostki i ranki) dostala maść o nazwie Baleocin ( nie wiem czy dobrze napisalam-jutro sprawdze, bo leki mam w szafce w pokoju gdzie śpi i nie chcę tam włazić). Minęlo jej po tygodniu, a to było naprawdę coś strasznego.
    Doradzam stanowcze leczenie i bron Boże nie lekceważenie tego bo:
    1) dziecko cierpi- to bardzo boli
    2) sama miałam w wieku 16 lat , zapalenie jamy ustnej, które zaczęło się od niewinnej afty- zle leczonej przez lekarza . Na koniec trafilam do szpitala, bo to co zrobiło mi się w ustach to bylo coś niewyobrażalnego ( a bol niesamowity). Lekarze w szpitalu omal nie przewrócili sie i przylecieli mnie oglądac jak jakies ufo.
    Dlatego z wlasnego doświadczenia wiem jak może się to skonczyć ( nie jadłan NIC dwa tygodnie, bo nie byłam w stanie otworzyć ust…rozwierano mi je szczypcami)
    Miałam 16 lat, wiec jakoś to zniosłam, ale nie wyobrazam sobie jakby to zniosło małe dziecko !!
    Powodzenia! Trzymam kciuki!!!!!

    Niki & córeńka 2 LATKA :))

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close