Zapalenie opon …..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)
  • Autor
    Wpisy
  • #18526

    agnesthm

    mozgowych skad ja to znam , Bruni badz szczesliwa ze tego nie ma twoj maly brzdac.
    Ciezko jest mi o tym do Was pisac gdyz nie jest to choroba co o niej sie mowi, kazdy woli milczec na ten temat gdyz ludzie maja takie zdanie ze ci co przechodzili przez ta chorobe to maja odchylki od normy.
    Ale to nie do konca prawda gdyz zalezy kiedy wykryto ta chorobe i jak byla juz zaawansowana.
    Zarazilam sie ta choroba w przedszkolu majac 4 latka, pamietam jak dzis ze wrocilam z przedszkola zjadlam i sie polozylam gdy wstalam zaczela bolec mnie glowa normalny bol taki jak przy migrenie, pozniej bol zaczal sie nailac co 15 min byl silniejszy zaczelam strasznie plakac pobieglam do mamy i jej o tym powiedzialam mama nastarszyla sie i pojechalismy do lekarza, jeden mnie zbadal i stwierdzil ze mam zapalenia uszu, przepisal lekarstwa i wrocilam do domu ale bol ciagle sie nasilal pod wieczor juz z bolu gryzlam doslownie wszystko, poduszki, zabawki, zaniepokojona mama z tata pojechali ze mna doprywatnego lekarza gdyz nie mogli uwierzyc w te zapalenie uszu, lekarz mnie przebadal i postawil diagnoze” zapalenie opon mozgowych”- dziecko natychmiast przeba zawiesc do szpitala.
    Platalam wilam sie jak waz myslalam ze glowa peknie mi na pol, tego bolu naprawde nie da sie opisac jezeli rozumiecie co mam na mysli , gdy przyjechalismy do szpitala to zbadali mnie , pozniej przebrali w szpitalna pizamke i dali zastrzyk po ktorym usnelam, dalej nic nie pamietam gdyz w stanie spiaczki bylam okolo 2tyg, przez 2 tyg sztucznie mnie karmili i wogole po 2 tyg mnie obudzili by zabrac mnie na badania gdyz 1977 roku nie bylo jeszcze tak dobrej techniki lekarskiej i pomimo ze dostawalam lekarstwa to lekarze i tak stwierdzili ze sen jest najlepszym lekarstwem.
    Poszlam na badania tzn, zawiezli mnie pobrali pelno probowek krwi i jedna z rdzenia kregowego bolalo jak nie wiem bo bylo to bez znieczulenia brrrrrrrrr.
    Byla poprawa wtedy lekarze zdecydowali sie mnie usypiac od wieczora do poznego popoludnia, bardzo tesknilam za mama bo jak male dziecko moze bez matki wytrzymac, wiedzialam ze przychodzili bo przynosili mi truskawki w sloiczku i inne smakolyki oraz mojego ulubionego zajaczka przytulanke i innne zabawki.
    Gdy moj stan sie unormowal to zdecydowali sie ze nie beda mnie juz usypiac i zosane jeszcze tyg, czasu na obserwacji w sumie ponad miesiac czasu sama w zamknietej szklanej izolatce plakalam i tesknilam za domem ale gdy dowiedzialam sie ze jestem juz zdrowa i moge isc do domu bylam najszczesliwszym dzieckiem pod sloncem.
    Lekarze uprzedzili rodzicow ze po tej chorobie sa rozne dolegliwosci inni traca sluch, inni mowe ja na szczescie nic z tych reczy tylko jak jest zmiana temp to czesto boli mnie glowa a ze bylam mala to roslam i jak roslam to wszystko sie w mozgu powiekszalo i bolalo mnie glowa.
    Ciezko mi bylo to napisac gdyz jak to pisalam wrocily wspomnienia i to najgorsze w miom zyciu nie zyczylabym nikomu takiej choroby nawet najgorszemu mojemu wrogowi, zdecydowoalam sie Wam to napisac ale powiem Wam ze po raz pierwszy o tym powiedzialam gdyz o tej chorobie wiedza tylko moi rodzice i brat, zawsze o ukrywalam ze bylam na to chora bo ludzie uwazali by mnie za tredowata albo jszcze gorzej.
    Dlatego teraz zemdlalam i chyba juz rozumiecie dlaczego mam obawy by pojsc na ta tomografie glowy boje sie ze moze z tych zrostow cos sie tam wytworzylo a ja chce jeszcze zyc gdyz mam dla kogo 2 dzieci, jak to pisze to placze jest mi ciezko ale mam nadzieje ze, Bog ulituje sie nade mna i bedzie wszystko dobrze.
    Rozpisalam sie jak nie wiem wybaczcie.

    Pozdrawiam

    Aga i dzieci

    #260296

    ada77

    Re: Zapalenie opon …..

    Aguś, przeżyłaś straszne rzeczy, ale nie wolno Ci (!!!) myśleć tak pesymistycznie, bo przecież omdlenie czy nawet potworne migreny wcale nie muszą mieć żadnych innych poważnych następstw, tzn. nie tak poważnych o jakich myślisz. Wiele ludzi to spotyka, wiele osób cierpi i choć to okropne, to nie znaczy, iż nalezy brać pod uwagę najczarniejsze scenariusze…Oczywiście trzeba zrobić konieczne badania, choćby po to, by mieć pewnośc, że to nic powaznego. Oczywiście, że masz dla kogo żyć i będziesz jeszcze długie lata, zobaczysz… Inaczej nie wolno Ci nawet myslec. Siostra mojej mamy w dzieciństwie miala bardzo ciężkie zapalenie opon mózgowych, ale zaręczam Ci, że jest w pełni zdrową , wesołą, rezolutną kobietą. Owszem, również cierpi na bóle glowy i osłabienia, ale po badaniach okazało się, że tak to juz jest po tej chorobie, ale nic jej nie grozi…I tak bedzie u Ciebie. Trzymaj się i nie mysl juz o tym, nie katuj się, żyj pełnią zycia dla siebie i dzieci. Zobaczysz, że wszystko się ułozy. A to, że wszystkie osoby chore kiedyś na zapalenie opon mózgowych są „inne niż reszta” to bzdura. Kiedyś była to powszechna choroba i bardzo wiele osób, choć po wielkich cierpieniach, wyszło po niej bez szwanku, a już na pewno nie mają żadnych kłopotów psychicznych … Nie zawracaj sobie w ogóle glowy takimi bdurami, bo nie warto…Ogromne całuski dla Ciebie i dzieciaczków
    ada77 i miki-20 maj 2003



    #260297

    o-d

    Re: Zapalenie opon …..

    Aga! Dziękuję, że o tym napisałaś! Zwłaszcza, że musiało być Ci naprawdę trudno!
    Chyba żaden człowiek, któy przez to nie przeszedł nie może powiedzieć, co to takiego.
    Ale lepiej idź na te badania! Na pewno wiesz, że im szybsza diagnoza, tym łatwiej jest leczyć. A może to nic poważnego! Z tą myślą idź na badania!
    Trzymam kciuki!w

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #260298

    karolka

    Re: Zapalenie opon …..

    Nigdy bym nie wpadła na to, że ludzi którzy przeszli przez zapalenie opon mózgowych traktuje sie jakoś dziwnie. Nigdy nie sadziłam, że jest to powód do jakiegokolwiek zawstydzenia.

    Ja przeszłam również przez zapalenie opon mózgowych, ale miałam jakieś 2-2,5 roku i nie pamiętam kompletnie nic. Wiem tylko, że choróbsko przywlokłam ze żłobka (dlatego nie uznaje tej instytucji i na pewno moje dziecko jej nie pozna). Kiedyś, mając lat kilkanaście, poznałam chłopaka, który w wyniku zpalenia opon mózgowych w dzieciństwie stracił wzrok. Wtedy uświadomiłam sobie, że miałam ogromne szczęście i od tej też pory traktuję siebie jako dziecko szczęścia. Ale żeby się tego wstydzić?!

    Wiem, że to co przeszłam było straszne i na pewno było koszmarem dla rodziców, ale ja naprawdę – na szczęście – wiem o tym tylko z opowieści rodziców. Choroba tez nie pozostawiła po sobie absolutnie żadnych śladów.

    Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki, zebyś sie nie bała i żeby wszystko było dobrze.

    Karolka i Przecinek (7.08.03)

    #260299

    Anonim

    Re: Zapalenie opon …..

    Aga, koniecznie idz na badania! I pamiętaj – to może banalne, ale – bardzo ważne jest pozytywne nastawienie. Musi być dobrze i BĘDZIE :-)))) Trzymam kciuki i modlę się za Ciebie. Buziaki!

    Kaśka z Natunią (14 i pół miesiąca 🙂

    #260300

    pinia

    Re: Zapalenie opon …..

    Myślę, że nie masz się czego wstydzić!

    Wstyd to kraść i zabijać!
    A Ty poprostu przeszłaś przez niesamowite piekło choroby, bólu, cierpienia, tęsknoty i walki o życie

    Ale mnie jest oczywiście łatwo tak mówić, bo sama tak poważnie nigdy nie zachorowałam.

    Nie potrafię sobie nawet wyobrazić jak musiałaś cierpieć.

    Ale juz po wszystkim…
    Masz wspaniałe dzieci…
    Kochaję Cię…
    Ty Ich…
    I tylko to się liczy teraz.

    Pozdrówki i Całuchi ! ! !
    Pinia i 10-miesięczny,Leon



    #260301

    misioaczek

    Re: Zapalenie opon …..

    Własnie o tym samym pomyślałam. Może to kwestia konkretnego środowiska w którym sie żyje ? Wśród moich znajomych kilka osób przechodziło zapalenie opon mózgowych, ale nigdy nie spotkałam się z opinią, że jest to choroba „wstydliwa”…… Jestem zaskoczona ….. nie widzę powodu dla którego ludzie, którzy chorowali na zapalenie opon mózgowych mieliby byc traktowani inaczej !!!! Po grypie tez mogą być brzemienne w skutkach powikłania….
    Trzymajcie się dzielnie ….

    Ania

    #260302

    agnesthm

    Re: Zapalenie opon …..

    Dziekuje za wyrozumialosc w tej kwestii i ze jestescie ze mna balam i wstydzilam sie tej choroby az do dzis, dzis wiem ze bylam glupia i glupio myslalam, gdyz ciagle sie zadreczalam ze jestem gorsza.

    Pozdrawiam

    Aga i dzieci

    #260303

    asia-w

    Re: Zapalenie opon …..

    Mam nadzieję, że jak o tym napisałaś, to ciężar spadł Ci z serca. Ludzie są straszni, ale nie należy się nimi przejmować. Trzeba żyć w zgodzie z własnym ja i ze swoim sumieniem, a reszta jest nieważna. Trzymam kciuki za badania i mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
    Asia i Mati (7.05.2002)

    #260304

    agnesthm

    Re: Zapalenie opon …..

    dziekuje z calego serca

    Aga i dzieci



    #260305

    smoki

    🙂

    Moj maż miał nie tylko zapalenie opon mozgowych ale tez zapalenie mózgu. Jego brat też.
    Wyobraz sobie co przechodziła ich mama jak słyszała opinie, ze nie będą normali.

    SĄ ABSOLUTNIE NORMALNI.

    Pozdrowienia
    smoki i Dawidek
    (9 miesiecy!)

    #260306

    agnesthm

    Re: 🙂

    no to ja chyba tez:-)

    Aga i dzieci



    #260307

    figa

    Re: Zapalenie opon …..

    Beata i Pysia (30.01.03)

    #260308

    julia

    Re: Zapalenie opon …..

    Aga no coś Ty?
    moja szkolna koleżanka miała zapalenie opon mózgowych
    przeszła to strasznie

    teraz już o tym nie pamięta
    skończyła studia i jest ZUPEŁNIE normalna i zdrowa – tylko troche złośliwa ale to chyba nie od tego prawda?

    pierwsze słyszę żeby to była wstydliwa choroba
    ja tak nie uważam

    Inaśkowa mama(8,5m)

    #260309

    izka100

    Re: Zapalenie opon …..

    Czesc Agnes!
    ja miałam zapalenia opon mózgowych jak byłam w pierwszej klasie podstawówki. Wszystko ze mna ok. Skończyłam studia potem podyplomoew.Mam męza i synka i wszystko jest ok. nic sie nie przejmuj, bedzie dobrze.pozdrawiam
    iza i Kubuś (4.01.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close