Zapalenie pęcherza bez pieczenia i bólu

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #103647

    agat79

    I jeszcze mi tego bylo trzeba… Już od tygodnia mam dziwne objawy. Nie takie normalne, jak przy zapaleniu – nie mam pieczenia, bólu. Po oddaniu moczu mam taki dziwnie obolały pęcherz. Poszłam do lekarza, zrobiłam próbę, nawet szczerze mówiąc nie znam wynikow konkretnie, tylko od razu wjechała mi z antybiotykiem. 6 tabletek na 3 dni. Skończyłam je w piatek, bylo krotkie polepszenia, wiec sie cieszylam, ze trafione, ale od piatku znowu bol 🙁 Pecherz boli mnie tak, jak czasem trzyma sie dlugo mocz, i pozniej jak sie zrobi „siku”, to pecherz taki biednie obolaly. Na dokladke dostalam okres, i tu sie zaczyna moj problem, inaczej polecialabym od razu jeszcze raz sprawdzic. Jak moge sobie pomoc?? Juz pije wit.C, herbatki specjalne przy schorzeniach pecherza i nerek-takie moczopedne, wczoraj se podbrzusze amolem wysmarowalam na noc, zeby wygrzac. Cóż jeszcze??

    #3409266

    natinka

    od czwartku do soboty miałam podobnie dzis chciałam isc do lekarza
    ale mi bol przeszedł sam od siebie , kiedys mój maz tak miał schodził
    mu piasek czasem tak jest boli wiadomo jesli utrzymuje się długo
    trzeba isc do lekarza … zdrówka …



    #3409267

    jaiza

    Ja przy zapaleniu brałam jeszcze urinal, to wyciag z żurawiny chyba. Ale pamiętam, że dłuuugo się świństwa nie mogłam pozbyć ;(

    #3409268

    agat79

    Zamieszczone przez jaiza
    Ja przy zapaleniu brałam jeszcze urinal, to wyciag z żurawiny chyba. Ale pamiętam, że dłuuugo się świństwa nie mogłam pozbyć ;(

    Ja wlasnie czasami mialam takie dziwolagi, ale po kilku dniach przechodzilo bez problemu. Teraz trwa i trwa. Pamietam z dziecinstwa takie typowe objawy zapalenia, pieczenie, latanie co chwila itd. A teraz taki uciskajacy bol, dziwadlo straszne. Ale coz, tydzien musze sie wstrzymac z badaniem, wiec swieta beda udane…no, chyba, ze samo minie.

    #3409269

    szynszylek

    Zamieszczone przez agat79
    Ja wlasnie czasami mialam takie dziwolagi, ale po kilku dniach przechodzilo bez problemu. Teraz trwa i trwa. Pamietam z dziecinstwa takie typowe objawy zapalenia, pieczenie, latanie co chwila itd. A teraz taki uciskajacy bol, dziwadlo straszne. Ale coz, tydzien musze sie wstrzymac z badaniem, wiec swieta beda udane…no, chyba, ze samo minie.

    Ja to piłam soki z żurawiny i robiłam sobie nasiadówki z rumianku,ale w twoim wypadku teraz to odpada albo piłam rumianek oba specyfiki działają moczopędnie i odkażają dodatkowo. Zdrowia życzę 🙂

    #3409270

    kotus

    Agatka,przy zapaleniu pęcherza oprócz antybiotyków powinnaś pić ok 3 l wody dziennie i wypłukiwac bakterie.Inaczej sobie nie poradzisz.Miałam to dziadostwo nie raz.Od tamtej pory zaczełam pić mnóstwo płynów w ciągu dnia,żeby nie było zastoju w pecherzu.Teraz jak tylko mi się zaczyna od razu startuję z piciem i żre żurawine i szybko przechodzi,a najgorzej dopuscić do infekcji.Jeśli nie będziesz pilnować się z piciem to może powracać.Oprócz antybiotyków lekarka powinna przypisac Ci coś moczopędnego.Jeśli nie to sama sobie kup jakies ziółka w aptece



    #3409271

    agat79

    Zamieszczone przez kotuś
    Agatka,przy zapaleniu pęcherza oprócz antybiotyków powinnaś pić ok 3 l wody dziennie i wypłukiwac bakterie.Inaczej sobie nie poradzisz.Miałam to dziadostwo nie raz.Od tamtej pory zaczełam pić mnóstwo płynów w ciągu dnia,żeby nie było zastoju w pecherzu.Teraz jak tylko mi się zaczyna od razu startuję z piciem i żre żurawine i szybko przechodzi,a najgorzej dopuscić do infekcji.Jeśli nie będziesz pilnować się z piciem to może powracać.Oprócz antybiotyków lekarka powinna przypisac Ci coś moczopędnego.Jeśli nie to sama sobie kup jakies ziółka w aptece

    J wlasnie sobie kupilam, chleje jak glupia wody, i jeszcze takie tabletki z wit.C rozpuszczalne z babelkami sobie do picia serwuje. Nie wiem, gdzieby tu zurawine dostac. Normalnie jak nie urok, to..przemarsz wojsk!!

    #3409272

    sasanka

    Akurat temat na czasie i dla mnie.
    Ja dziś w nocy zaczęłam sikać z krwią. Poczułam pieczenie i parcie na pęcherz. Rano mocz brązowy ze strzępkami krwi. Miałam podobnie jakiś czas temu.
    Jeśli mogę coś polecić to dużo wit C, dużo wody do picia i ja się ratuję homeopatią. Pomogła po dwóch dawkach. Nie wiem jak tam z waszym podejściem do niekonwencjonalnych metod leczenia ale gdyby było zainteresowanie to mogę info na priv podać.

    #3409273

    agat79

    Zamieszczone przez mamaMiiMa
    Akurat temat na czasie i dla mnie.
    Ja dziś w nocy zaczęłam sikać z krwią. Poczułam pieczenie i parcie na pęcherz. Rano mocz brązowy ze strzępkami krwi. Miałam podobnie jakiś czas temu.
    Jeśli mogę coś polecić to dużo wit C, dużo wody do picia i ja się ratuję homeopatią. Pomogła po dwóch dawkach. Nie wiem jak tam z waszym podejściem do niekonwencjonalnych metod leczenia ale gdyby było zainteresowanie to mogę info na priv podać.

    Poprosze 🙂

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close