zaparcia…

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #115156

    a-s-k

    Witajcie drodzy rodzice,

    mam ogromny problem… jestem mamą 3,5letniej dziewczynki. naszym sporym problemem jest oddawanie stolca – mała robi go raz w tygodniu jak ją porządnie przyciśnie, potrafi kilka dni chodzić i widać po niej że ją kręci, ale za nic w świecie nie da sobie wytłumaczyć że należy robić kupkę itp. prawdę mówiąc obwiniam siebie za taki stan rzeczy 🙁 myślę, że za bardzo na nią naciskałam kiedyś jeśli chodzi o robienie kupki, no i chyba przegięłam. czuje się jak wyrodna matka. nie wiem co mam robić. próbowałam podawać jej ciemne pieczywo, ale nie bardzo jej wchodzi, o owocach i warzywach już nie wspominam, bo mama niejadek to i dziecko :/ kupiłam błonnik do picia, ale za nim go wypije to w szklance zaczyna gęstnieć i kończy się na płaczu w końcu. czasem jej podaję laktulozę, ale prawdę mówiąc nie bardzo widzę efekty tego syropu. najczęściej kończy się na czopkach i płaczu… proszę pomóżcie mi. bo jak patrzę na swoje dziecko jak się męczy w toalecie to samej mi łzy ciekną…

    #5295657

    ada410

    Od razu zaznaczam że lekarzem nie jestem, ale wizyta u dziecięcego psychologa nie zaszkodzi:Kciuki:
    Zmień jej dietę, dawaj więcej warzyw, jabłek, na obiad spróbuj gotować kaszę i kompot z suszonych śliwek, podawaj też więcej płynów, odstaw czekoladę i słodycze… a jak widzisz że ją zaczyna kręcić, to spróbuj odwrócić jej uwagę żeby nie myślała o kupce:Cwaniak:
    Czopki moim zdaniem to jest ostateczność chociaż nie ukrywam że pomagają 😉 Ostatecznie można też jej podać na czczo zwykłej przegotowanej wody, mnie ona zawsze pomaga:) A gdy moja dama miała podobne problemy,to w czasie kąpieli w wannie delikatnie rozchylałam jej pośladki, i prosiłam córę żeby napięła brzuch.Zazwyczaj kończyło się to na zrobieniu kupy do miski z wodą i potworną ulgą dla młodej damy…
    Życzymy powodzenia:Kciuki::Kciuki::Kciuki::Kciuki::Kciuki:



    #5295658

    jaiza

    Mam podobny problem z Milką… lekrka kazała nam zmienić dietę: zmienić pieczywo pszenne na żytnie, bardzo dużo poić, wprowadzić dużo kasz, owoce, zwłaszcza drobnopestkowe (np.w postaci musów-mrozonych sorbetów,bo sezon na np. truskawki się skończył); na noc podawać fructolac.
    Przyznam szczerze, że dopóki nie zaczął się sezon owocowy, było ciężko mimo diety. Teraz Mila je dużo śliwek, jabłek,wcześniej truskawek, czereśni – jest poprawa, i to duża – lekkie kupki co 2 dzień.
    Ale mała owoce je w ogromnych ilościach (nie przesadze, jak napisze o 0,5kg śliwek dziennie) – kilka owoców na dzień nie pomaga.
    No i prosiłam córcię, zeby robiła kupkę do nocniczka – żeby napinając mięsnie mogła oprzeć się nóżkami o podłogę (normalnie „wisi” na ubikacji), widzę, ze jej tak łatwiej.
    Życzę powodzenia i zdrowia dla córeczki 🙂

    #5295659

    a-s-k

    Zamieszczone przez jaiza
    Mam podobny problem z Milką… lekrka kazała nam zmienić dietę: zmienić pieczywo pszenne na żytnie, bardzo dużo poić, wprowadzić dużo kasz, owoce, zwłaszcza drobnopestkowe (np.w postaci musów-mrozonych sorbetów,bo sezon na np. truskawki się skończył); na noc podawać fructolac.
    Przyznam szczerze, że dopóki nie zaczął się sezon owocowy, było ciężko mimo diety. Teraz Mila je dużo śliwek, jabłek,wcześniej truskawek, czereśni – jest poprawa, i to duża – lekkie kupki co 2 dzień.
    Ale mała owoce je w ogromnych ilościach (nie przesadze, jak napisze o 0,5kg śliwek dziennie) – kilka owoców na dzień nie pomaga.
    No i prosiłam córcię, zeby robiła kupkę do nocniczka – żeby napinając mięsnie mogła oprzeć się nóżkami o podłogę (normalnie „wisi” na ubikacji), widzę, ze jej tak łatwiej.
    Życzę powodzenia i zdrowia dla córeczki 🙂

    zazdroszczę wam że wasze małe księżniczki jedzą tyle owoców… u mnie to katastrofa totalna… banana jak zje to święto, ale banany znowu nie bardzo przy ciężkich kupkach. eh… ten fructolax to dobry jest? bo mam ochotę go kupić bo w sumie dobre opinie o nim słyszałam, ale może jak go używasz to napiszesz mi swoją opinię, czy warto to podawać?

    jeśli chodzi o słodycze i czekoladę – zakaz absolutny; raz w tygodniu może coś zjeść w minimalnej ilości i koniec pod tym względem.

    o psychologu dziecięcym myślałam, tylko mieszkam w tak małej pipiduwie, że w najbliższej okolicy psychologów dziecięcych nie ma 🙁 jak chciałam iść z nią do dentysty to bym musiała jechać 50km, żeby taki dziecięcy ją obejrzał…

    #5295660

    jaiza

    a.s-k – co do fruktolaksu – wydaje mi się, że ma jakieś efekty, ale nieporównywalnie mniejsze niż owoce – w każdym razie u mojej Milki sam preparat, bez owoców, nie działał.
    A mrożone musy owocowe z ziarenkami – może to Twoja malutka zjadłaby z chęcią?
    Wiesz, u nas zaczęło się od twardej kupki po czekoladzie właśnie (po świętach pozwoliłam dziesiom zaszaleć ze słodyczami) i pięknięcia jakiejś żyłki w odbycie.
    Lekarka mówi, że to niebezpieczne,bo grozi pojawieniem się jakiejś szczeliny odbytu, a potem – hemoroidów.
    Nie wiem, czy przyczyną jest psychika – to raczej ból przy wypróżnianiu powodowac może jakieś konsekwencje psychiczne…
    Przyznam się, że boję się zimy, kiedy świeżych owoców będzie mniej, bo Mila za musami nie przepada,a z takich nie sezonowych to chyba tylko jabłka i winogrona lubi…
    Mam wrażenie, że każdy musi znaleźć odpowiedni środek dla siebie, bo na każdego może najlepiej działać inna rzecz.
    Życzę powodzenia!

    #5295661

    gargamelek

    oliwa z Oliwek. Podać łyżkę, suszone śliwki, morele.

    Powinno pomóc 🙂



    #5295662

    a-s-k

    Zamieszczone przez gargamelek
    oliwa z Oliwek. Podać łyżkę, suszone śliwki, morele.

    Powinno pomóc 🙂

    te oliwę tak na surowo?!

    #5295663

    a-s-k

    a ktoras z Was podawala moze olej lniany?

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close