zapominalski

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #91428

    Anonim

    Wasze dzieci to też takie gapy ???
    tydzień temu zorientowałam się że inne dzieci chodzace do logopedy mają specjane zeszyty, do których pani wkleja kartki z ćwiczeniami; moje dziecię na razie przynosiło co tydzień mi takie kartki i słowem nie pisnęło, że potrzebny jest zeszyt ! wzięty na odpytkę przyznało się, że zeszyt jest potrzebny, że pani co tydzień się o niego dopytuje; co więcej – pochwalił się pani że MAMA MU KUPI zeszyt ze spidermanem! rety, a ja jasnowidzem nie jestem !!!
    byłam dzisiaj na rozmowie z panią, prosiłam żeby takie informacje zostały mi przekazywane na kartach (zdziwiona byłam, że tak się nie stało – bo to w naszym przedszkolu zwyczaj); pani zarzekała się że logopedka taka info na piśmie przekazywała (wkładała karteczki do szafek w szatni)… ale do mnie taka karteczka nie dotarła (przypuszczam że było to w czasie choroby Krzysia?);
    trudno
    przez pół roku wychodziłam na totalną ignorantkę

    młode ma dziś przeprosić panią logopedkę i przyznać się, że mamie nic o zeszycie nie powiedział 🙂 tylko czy będzie pamiętał ? 😉

    #1674050

    dinna

    zapamietywanie

    i jeżeli Cię to bardzo martwi, że Pani pomyślała nie wiadomo co o Tobie. To może napisz krótkie wyjaśnienie w tym zeszycie, że nic nie wiedziałaś i wtedy Pani napewno przeczyta jak zajrzy do zeszytu.

    W naszym przedszkolu jest tak, że ważne rzeczy są na tablicy. Często jest tak, że np dzieci maja przynieść jakiś kartonik, butelkę potrzebną do zrobienia czegoś, wówczas prośba jest najpierw przekazywana ustnie. Osobiście uważam, że zwłaszcza w starszych grupach trzeba dzieci uczyć zapamiętywania, bo jak pójdą do szkoły to chyba im tam nikt karteczek nie będzie wkładał.

    Ja jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że Dominika jako jedna z nielicznych pamięta co trzeba przynieś, więc dlatego mi łatwiej.

    Może jakoś poćwiczyć to zapamiętywanie w domu?
    U nas jest tak, że np Nika chce monte, więc mówię jej nie mamy w lodówce, ale jak będziemy robić „listę zakupową” to przypomnij mi, żebym to wpisała na listę. I jak rzeczywiście robie listę zakupów to pytam się jej, co chciałaby (z jedzenia) i wtedy mi mówi. Na początku oczywiście zapominała, ale też nie było tak, że jak nie powiedziała to nic dla siebie nie dostała. Raczej było to elastycznie.

    Albo jak do kogoś jechaliśmy i mieliśmy zabawkę do oddania, to nie mówiłam co ma zabrać, tylko pytałam się „Czy mamy coś do oddania”, może takimi małymi kroczkami „zmuszać” do pamiętania.

    pozdrawiam
    Hanka



    #1674051

    kas

    Ewa, nie wymagaj od Krzysia zbyt wiele 🙂
    Przekazanie wiadomosci o zeszycie lezy po stronie logopedy lub nauczyciela.
    Dodam, ze Zu albo pedantycznie wrecz pamieta i przypomina o niektorych rzeczach, albo calkowicie ignoruje i wylatuje jej to z pamieci… Taki wiek 🙂

    #1674052

    usianka

    Ewa, wydaje mi sie ze Krzys mógł o tym zapomniec. U nas takie informacje sa jednak wywieszane na tablicy ogloszen (albo grupowej albo ogolnej), ewentualnie wychowawczyni osobiscie przekazuje informacje.
    Co do pamięci. Wychowawczyni Emilki trenuje pamięc w ich grupie. Wierszyki wierszykami, to zupelnie inna sprawa, natomiast trenuje dzieci własnie jesli chodzi o drobiazgi. Dostają co jakis czas prace domowe, takie symboliczne (zazwyczaj trzeba cos przyniesc albo o cos zapytać rodziców) – rodzice nic nie wiedzą o tych „pracach domowych”. Oczywiscie jesli dziecko zapomni nie ma to negatywnego wydźwięku, ale wygląda na to, ze dzieci mają motywacje, by pamiętać i chyba zaczyna to niezle funkcjonowac.

    #1674053

    klucha

    hihi to ja jestem raczej zapominalska i przez to wychodze na ignorantkę
    Zu jest moim małym przypominaczem
    choc jej też zdarza się zapominać 😉

    #1674054

    lilavati

    Dziecko ma prawo zapomnieć, Pani mogła napisać prośbę choćby na kartce z ćwiczeniami



    #1674055

    olesia1

    hahaha, chyba nie tylko Krzys taki zapominalski 😉 Zaraz się kończy semestr a ja od połowy dzieci ktore do mnie chodzą na zajęcia nie mogę się doprosić zeszytów 😉
    a tez na początku roku wkładałam karteczki do szafek, ba! nawet byłam na zebraniu z Rodzicami i mówiłam o zeszytach do ćwiczeń logopedycznych 🙂

    #1674056

    kasiex

    to pewnie wada chłopaków, mój ma to samo…
    paste do zebow pozyczal od kolegow ponoc przez miesiac :/

    #1674057

    dorotka1

    oczywiscie ze szymon zapomina
    ale nie kaze mu jeszcze takich rzeczy pamietac

    Ewa – spoko, sadze ze ani krzys ani ty nie powinniscie miec z tego powodu wyrzutow – po prostu nasapil taki zbieg okolicznosci – w koncu liczy sie efekt cwiczen a nie posiadanie zeszytu – za zeszyt jeszcze bedzie obrywal byc moze w szkole- na razie mu i sobie odpusc

    u nas jest zeszyt ale tez czasem zapomne go zawiezc rano do przedszkola – nasza logopedka wszystkie info pisze wlasnie w tym zeszycie albo na karteczkch z cwiczniami jesli zapomne zeszytu

    #1674059

    dorota27

    moge chyba pozazdroscic takich dziewczynek, moja claudia jest chyba odpowiednikiem twojego adasia;)

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close