Zaproszenie na ślub bez dzieci

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 124)
  • Autor
    Wpisy
  • #114647

    percia-mag

    Wczoraj otrzymałam zaproszenie na ślub, ale bez dzieci, znaczy nie pisze „bez dzieci” po prostu piszę tylko nasze imiona. Najlepsze jest to, że poproszono mojego 4 letniego synka, żeby niósł obrączki do ołtarza! Nie wiem jak oni sobie wyobrażają, że ja poślę małego z obrączkami, później my jedziemy na imprezę a on zostaje pod kościołem :Hmmm…:
    Nie wiem co mam odpowiedzieć, czy jakoś skomentować, wczoraj mnie szczerze zatkało.

    #5269009

    telimena

    Też zapraszałam gości bez dzieci :Niepewny:

    Ostatnio byłam na weselu gdzie zaproszono „z” dziećmi – były żale że jak to można 15latkę zaprosić bez osoby towarzyszącej :Hyhy:

    Dopisek: ale nie prosiłam zeby mi NIEzaproszone dziecko niosło obrączki 😉



    #5269010

    kas

    A może zwyczajnie pogadać? Bo ja widzę kilka możliwości, w tym taką, że nie napisali na zaproszeniu imion dzieci, bo dla nich oczywiste było, że przyjdziecie z dziećmi, tym bardziej, że owo dziecko ma nieść obrączkę.
    Z tego co pamiętam to na żadnym z zaproszeń, które dostawałam dzieci imiennie wypisane nie były, a zaproszone jak najbardziej, co wynikało przy okazji rozmowy z zaproszeniodawcami.

    #5269011

    beamama

    U nas pisze się pan i pani X z rodziną.
    Jeśli nie ma tego „z rodziną” traktuje się jako zaproszenie tylko dla dorosłych.
    Powyższy przypadek faktycznie dziwny :Niepewny:
    Jeśli nie zapraszają dzieci, a małego chcą do niesienia obrączek to chyba jednoznaczne z tym, że mały na przyjęcie zaproszony, ale ja nie brałabym dzieciaka tam, gdzie innych dzieci nie będzie, bo zanudziłby się siedząc z samymi dorosłymi, odmówiłabym niesienia obrączki i nie brałabym dziecka wcale.

    #5269012

    jane

    A moze po prostu nie napisali imion dzieci, ale w domysle jest, ze skoro Was zapraszaja, to rozumie sie ze z dziecmi… Jakies niefajne to, dzieciaki na weselu przeciez nie przeszkadzaja…

    #5269013

    telimena

    Zamieszczone przez Jane
    A moze po prostu nie napisali imion dzieci, ale w domysle jest, ze skoro Was zapraszaja, to rozumie sie ze z dziecmi… Jakies niefajne to, dzieciaki na weselu przeciez nie przeszkadzaja

    Czasami decyduje wielkość planowanego wesela i liczba dzieci u osób które zapraszamy.



    #5269014

    asik

    Ja nie biorę dziecka na wesele
    ani ona się nie „ubawi” ani my
    imo bez sensu 😉
    Dziecko nie wytrzyma całej nocy, wychodzić z nią o 22 bo jest zmęczona?
    Odwozić do domu/do babci i wracać na wesele?
    nie wiedziałabym jak to rozwiązać technicznie – więc nie biorę wcale
    co innego poprawiny – wtedy dzieciaki mogą „poszaleć”

    #5269015

    kasia-55

    Ja niedawno dostałam zaproszenie na wesele z dopiskiem: „z dziećmi”.. Zrobiło mi się bardzo miło, tym bardziej, że moje dzieciaki to maluchy jeszcze..
    Ja sama na swój ślub wypisywałam pierwszą literkę imienia każdego z zaproszonych w tym również dzieci.. W ten sposób zaproszeni byli wszyscy..

    Aleee najlepszy numer odwalili młodzi ze strony mojej teściowej. Fakt zapraszali tylko na sam ślub (to mało istotne), ale teściom wręczyli zaproszenie, że zapraszają ich z dziećmi :Strach:
    A dzieci dorosłe żonate/mężate każde przynajmniej dwoje dzieci.. No polewę mieliśmy niezłą.. :Fiu fiu:

    #5269016

    fasolada

    tam,gdzie wodka sie leje i opowiada sprosne dowcipy to nie miejsce dlla dzeci. jesli wesele jest duze i dzieci moze byc na tyle,ze organizuje sie osobny stolki (niektore restauracje maja w ofercie opiekuna na ttakie okolicznosci)-ok. jesli wesele jest w stylu lampki szampana i kwartetu smyczkowego-rowniez ok.
    Twoje sprawa jest dziwna tylko przez to, ze dziecko zostalo poproszone o podawanie obraczek-najlepiej po prostu pogadac.
    w pozostalych przypadkach-dajmy mlodym prawo decydowac o charakterze wesela i nie wciskajmy na sile swoich pociech badz tez nie obrazajmy sie z powodu braku zaproszenia.
    a jesli juz idziemy z dziemi to dobrze miec swiadomosc, ze dla mlodych to dodatkowy koszt.
    imo nietaktem jest podarowac prezentt o wartosci mniejszzej niz koszt naszej obecnosci.

    #5269017

    chilli

    Zamieszczone przez kas
    A może zwyczajnie pogadać? Bo ja widzę kilka możliwości, w tym taką, że nie napisali na zaproszeniu imion dzieci, bo dla nich oczywiste było, że przyjdziecie z dziećmi, tym bardziej, że owo dziecko ma nieść obrączkę.
    Z tego co pamiętam to na żadnym z zaproszeń, które dostawałam dzieci imiennie wypisane nie były, a zaproszone jak najbardziej, co wynikało przy okazji rozmowy z zaproszeniodawcami.

    o to to wlasnie mialam napisac
    a tak tylko sie podpisze :Hyhy:



    #5269018

    bratek

    Zamieszczone przez Asik.
    Ja nie biorę dziecka na wesele
    ani ona się nie „ubawi” ani my
    imo bez sensu 😉
    Dziecko nie wytrzyma całej nocy, wychodzić z nią o 22 bo jest zmęczona?
    Odwozić do domu/do babci i wracać na wesele?
    nie wiedziałabym jak to rozwiązać technicznie – więc nie biorę wcale
    co innego poprawiny – wtedy dzieciaki mogą „poszaleć”

    Zamieszczone przez Fasolada
    tam,gdzie wodka sie leje i opowiada sprosne dowcipy to nie miejsce dlla dzeci. jesli wesele jest duze i dzieci moze byc na tyle,ze organizuje sie osobny stolki (niektore restauracje maja w ofercie opiekuna na ttakie okolicznosci)-ok. jesli wesele jest w stylu lampki szampana i kwartetu smyczkowego-rowniez ok.
    Twoje sprawa jest dziwna tylko przez to, ze dziecko zostalo poproszone o podawanie obraczek-najlepiej po prostu pogadac.
    w pozostalych przypadkach-dajmy mlodym prawo decydowac o charakterze wesela i nie wciskajmy na sile swoich pociech badz tez nie obrazajmy sie z powodu braku zaproszenia.
    a jesli juz idziemy z dziemi to dobrze miec swiadomosc, ze dla mlodych to dodatkowy koszt.
    imo nietaktem jest podarowac prezentt o wartosci mniejszzej niz koszt naszej obecnosci.

    podpiszę się
    idziemy na wesele za tydzień
    w zaproszeniu ja i mąż
    nie ma dopisane z dziećmi czy bez

    poprostu ich nie bierzemy bo to nie impreza dla nich

    a sprawę niesienia obraczki i ewentualnego zaproszenia dziecka bym omówiła z młodymi
    może nie zwrócili na to uwagi, może przeoczyli, że młody powinien byc dopisany
    w końcu młodzi :Fiu fiu:

    #5269019

    snoopy

    ostatnie 3-4 lata nawał wesel w naszej rodzinie, wśród przyjaciół, znajomych
    zaproszenia różne na jednych pisało że z dziećmi, na innych nie ale od młodych wiedzieliśmy, że dzieci również proszą
    tylko na jedno wesele zabraliśmy starszaka, tylko dlatego że to siostra mojego męża wychodziła za mąż, matka chrzestna starszaka, był w kościele, zjadł obiad i odwieźliśmy do domu
    nigdy więcej dzieci nie zabieraliśmy
    nie wyobrażam sobie wesela z dziećmi :Niepewny: biegać za nimi w obcasach, pilnować by nie podleciały pod tacę z kawą itd
    albo sami z mężem albo wcale nie idziemy

    zapytaj młodych co z obrączkami, może w tym zamieszaniu zapomnieli 😉



    #5269020

    jane

    Zamieszczone przez Asik.
    Ja nie biorę dziecka na wesele
    ani ona się nie „ubawi” ani my
    imo bez sensu 😉
    Dziecko nie wytrzyma całej nocy, wychodzić z nią o 22 bo jest zmęczona?
    Odwozić do domu/do babci i wracać na wesele?
    nie wiedziałabym jak to rozwiązać technicznie – więc nie biorę wcale
    co innego poprawiny – wtedy dzieciaki mogą „poszaleć”

    Wiesz, to zalezy od dziecka. Moje nie darowalyby mi zostawienia ich w domu. Bylismy teraz pod koniec kwietania na weselu brata – dawaly czadu do poznej nocy. Inna sprawa, ze sala byla z noclegami, ale i tak dzieciaki poszly spac wtedy, kiedy my. W przyszlym roku czeka nas slub mojej kuzynki i mlode juz sie ciesza 🙂

    #5269021

    ana7

    Rok temu byliśmy na weselu – zaproszenie – z dziećmi. Zabraliśmy Najstarszą. Okazało się, ze była jedynym dzieckiem. Wynudziła się trochę, ale w żaden sposób nie bylo to dla nas uciązliwe.
    Inne wesele – też z dziećmi – było ich sporo – bawiły się we własnym gronie, biegały, tańczyły. Usnęły na kanapach nad ranem. Absolutnie nie przeszkadzały nikomu w zabawie. No ale to były dzieci samoobsugowe. Swoich Młodszych bym nie zabrała, bo tylko bym musiała latać za nimi i pilnowac

    #5269022

    ada410

    Ostatnio byliśmy na weselu razem z moją damą, która wytrzymała na sali aż do oczepin, a potem położyliśmy ją w samochodzie(wesele było w czerwcu) i przykryta kocem grzecznie spała do wczesnych godzin porannych tj ok.piątej rano, kiedy to pojechaliśmy do domu odpocząć przed poprawinami -;)
    Faktem jest że córa nie była na weselu jedynym dzieckiem, i bawiła się tam na całego:Kciuki:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 124)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close