zarażenie różyczką

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #30535

    agustek

    U mojego męża w pracy pewien kolega pochwalił się wczoraj, że jego dziecko zachorowało na różyczkę. Mój mąż spanikował, a kolegę inni w pracy opoieprzyli, że przyłazi do pracy. Czy jest możliwe, żebym JA złapała to świństwo. Modlę się, żeby nie, bo znam konsekwencje. Mój mąż koledze juz nie podaje reki. A kolega do pracy nadal przychodzi. Jeszcze nie zachorowal, ale jesli zachoruje, to moze mojego meza zarazic, a wtedy …. lepiej nie mowic. Nigdy nie przechodzilam rozyczki, ale pamietam, ze bylam w liceum chyba szczepiona…. ale pewnie to juz nie dziala. Boje sie.

    Aga z marcowym dzieciątkiem (29 marca 2004)

    #403789

    gabaa

    Re: zarażenie różyczką

    Wiem co przyżywasz, ja mam kolegę w pracy, ktorego szczepione dzieciaki przeszły różyczkę. Ja jak narazie się nie zaraziłam, choć miałam tą chorobę w dzieciństwie, ale mówią, że jak się łagodnie przeszło, to może byz nawrot. :-((( Straszne!!! Ale nie panikuj, mąż kolegi może nie zachorować wcale, czasem dzieciaki chorują a dorośli nie. Wiesz nie wiem co Ci doradzić, bo niestety sama byłam strasznie przerażona i myślałam, że zarażę się po raz drugi. Trzymaj się dzielnie. Może zadzwoń do gina i powiedz mu, że panuje różyczka i że jej nie przechodziłaś. Może coś dorodzi.

    Ania i malutka fasolka 03-05-2004



    #403790

    agustek

    Re: zarażenie różyczką

    Zastanawiam sie jeszcze nad jednym. czy możliwe jest, żeby ten kolega przywlókł do pracy na ubraniu zarazek, a potem ten zarazek przeszedł na mojego męża, a potem na mnie w domu…

    Aga z marcowym dzieciątkiem (29 marca 2004)

    #403791

    gabaa

    Re: zarażenie różyczką

    To jest raczej mało prawdopodobne. Ale najlepiej zadzowoń do gina i pogadaj, bo to ważne. I możesz zbadać sobie poziom przeciwciał na różeczkę, napewno w takiej sytuacji zaleci Ci to gin. Bo może ta szczepionka jednak działa i się nie zarazisz :-)))

    Ania i malutka fasolka 03-05-2004

    #403792

    ninka

    Re: zarażenie różyczką

    Ja nie pamietam zebym przechodzila rozyczke kiedykolwiek. Nie pamietam tez czy bylam szczepiona ale zrobilam sobie przeciwciala i okazalo sie, ze mam ich ok22 czegos tam a ilosc powodujaca odpornosc jest pow.11. Jesli bylam jednak szczepiona to bylo to kilkanascie lat temu a odpornosc zachowalam. Jesli bardzi sie niepokoisz to zrob sobie badania na przeciwciala (z krwi) i bedziesz miala jasnosc. A poza tym rozyczka tak na prawde jest niebezpieczna na poczatku ciazy a Ty chyba juz skonczylas pierwszy trymestr?
    Mysle, ze nie musisz sie obawiac.

    Ninka
    moje temperaturki

    #403793

    asia80

    Re: zarażenie różyczką

    Ktory jestes rocznik? (to by ulatwilo odpowiedz czy moglas miec szczepionke przeciwko rozyczce). Mozesz w laboratorium zrobic badanie IGG i IGM – na rozyczke. To pierwsze powie Ci czy juz chorowalas (lub bylas szczepiona) a drugie czy nie jestes chora w tej chwili. Bedziesz spokoniejsza. Mysle ze to wydatek rzedu okolo 40-50 zl.

    Asia i maluszek 😉 (27 tygodniowy)



    #403794

    malinka

    Re: zarażenie różyczką

    nie martw sie, ja bylam szczepiona w 8-ej kalsie podst. i zachowalam odpornosc ! ale zeby sie uspokoic to zrob przeciwciala koniecznie ….pozdr,

    malinka i upragniony maly chlopczyk
    29.02.04

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć