zasypianie

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #34401

    czarna1

    otóż mam pewien problem..wieczorem Pawelek zasypia albo przy mleczku,albo w moich ramionach, albo na naszym łóżku- koniecznie w moim towarzystwie..natomiast w dzien jest gorzej, gdyz usypia go niania….i praktycznie od zawsze w dzień zasypial w wózku (bujany)….niestety nie mam pojęcia jak od tego go oduczyc….wiadomo, ze niania nie będzie sie kłaść do naszego łóżka….wiem, że to juz najwyższa pora aby go oduczyć….choc wózek jest wygodny…miałyście podobny problem? jak z tego wybrnąc?

    Magda i Pawełek ur. 29.11.2002

    #451133

    Anonim

    Re: zasypianie

    Ja mam identyczny i wlasnie zamierzalam pisac taki sam post.Wieczorem Hubiemu musze ululac na rekach,a w dzien spi w wozku—-mamy spacerowke tak wiec troche ciasno.Jak jest brzydka pogoda to juz wogole nie wiem co robic.

    Nelly i Hubert



    #451134

    Anonim

    Re: zasypianie

    wieczorem podobnie… Krzyś usypia przytulony do mnie lub męża na naszym łóżku, potem go przekładamy do łóżeczka;

    a w dzień… oststnio usypia na huśtawce :)))
    a zazwyczaj też przytula się do mnie na naszym łóżku, a jak uśnie to go przekładam do łóżeczka;

    swoją drogą to jestem mistrzynią w przekładaniu śpiącego Krzysia zarówno z naszego łóżka jak i z huśtawki !!!

    [i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)

    #451135

    lea

    Re: zasypianie

    u nas ostatnio Mati woli spac na łózku naszym lub na kanapie w pokoju dziennym niz w łózeczku
    tez go czesto przenosimy spiącego… za sen uwazam stan, kiedy nie słychac jak oddycha… przed zasnięciem sapie….
    ale usypianie wieczorne w ramionach to nic przy nocnym chodzeniu przez kilka godzin z dzieciem na rekach w pozycji półpionowej
    ja juz nie narzekam, niech zasypia wieczorem jak chce, byleby spał w nocy potem!

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #451136

    teo

    Re: zasypianie

    u nas bardzo długo było podobnie jak u was – ręce, ja koło niego, cycuś – jak karmiłam, minuty się wlkokły, on budził się kiedy go wkładaliśmy do łóżeczka….próba usypiania – a niech się wypłacze i moje pękające serce:-((( usypianie huśtając się na fotelu bujanym…..w zeszłym roku – po bożym narodzeniu…..i ja się wkurzałam i mąż…..budził się w nocy i nad ranem – około 6.00 bo nie było nas koło niego.
    aż w końcu w marcu (skończył wtedy rok i miesiąc) powiedzieliśmy dość!!!!!!!!
    i konsekwentnie się tego trzymaliśmy
    chyba dorósł do tego bo wcale nie protestował jak po raz pierwszy wkładaliśmy go do łóżeczka – po prostu mąż usiadł na podłodze koło niego , dał mu rękę a kuba usnął…wtedy w nocy spaliśmy jeszcze wszysce y jednym kuby pokoju…..aż po miesiącu my przenieśliśmy się do dużego
    i teraz kubek usypia w łóżeczku, my śpimy w drugim pokoju i wszyscy w miarę się wysypiamy (no chyba, że zębole wychodzą i kubek się czasem budzi w nocy)
    powodzenia – mam nadzieje, że coś ci się przyda z tego mojego pisania:-)

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close