Zatkane kanaliki lzowe

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #59302

    ewa77kat

    Dziewczyny,

    czy dziecko którejś z Was mialo zabieg odetkania kanalików lzowych? Moja Oleńka od urodzenia ma zatkane (ropieją jej oczka i ma lzy, chociaż dziecko do końca 3 miesią\ca podobno powinno plakać bez lez).
    W polowie stycznia mamy zglosić się do szpitala na ich odetkanie (zabieg jednodniowy, na szczeście nie zostajemy w szpitalu). Nie wiem, jak to przebiega, na czym polega. Wiem tylko, że dziecko nie będzie uśpione (bez narkozy ogólnej), nic więcej mi nie powiedziano na ten temat. A gdy zapytalam, czy będę mogla być przy dziecko w czasie zabiegu powiedziano mi, że nie. Czy ja aby nie mam prawa domagac się jednak pozostania przy dziecku w czasie zabiegu, tym bardziej że ona nie będzie w narkozie ogolnej? Będę wdzięczna za jakieś bliższe info o moich prawach bycia przy dziecku i o tym, jak taki zabieg przebiega.

    Pozdrawiam
    Ewa i dwumiesięczna Oleńka

    #757010

    mloda

    Re: Zatkane kanaliki lzowe

    Moj synek miał zatkany jeden kanalik łzowy i pojechalimy do szpitala na jhego odetkanie. Ale zanim to zribiliśmy próbowaliśmy najpierw różnych kropli, masci i masaży. Niestety nic nie pomogło.
    Dokładnie nie wiem na czym to polega, ale chyba po prostu przepłukuja kanalik. Rzeczywiście ja też nie mogłam być przy dziecku, ale nie martw się to trwa naprawdę krótko max do 5 minut. Ja strasznie to przezyłam, aż się popłakałam jak Mateuszek zaczął płakać, ale to jest chwila, za moment wchodzisz i przytulasz dzidzię. Przynajmniej tak było u mnie. Ale dzięki temu skończył sie problem ropiejącego oczka.

    pozdrawiam
    Młoda i Mateuszek 25.05.2004



    #757011

    devilry

    Re: Zatkane kanaliki lzowe

    Moja 3 tygodniowa córeczka tez ma prawdopodobnie zatkany kanalik. Pediatra przepisala mi Floxal na 10 dniowa kuracje, ale jakos nie zabardzo pomaga. Dzownilam do okulisty i polecl masowac „kanalik”. Od dwoch dni to robie i chyba trosze pomaga. We wtorek czeka nas wizyta u okulisty.

    Ps. Moze dobrze ze nie mozesz byc przy zabiegu. Ja bym sie chyba bardzooo rozkleila. Zycze zdrówka.

    Rybcia i Zuzieńka

    #757012

    frida

    Re: Zatkane kanaliki lzowe

    Dziewczyny, ja też miałam bardzo długo problem z kanalikiem u Zuzi. Lekarz powiedział, że chyba trzeba będzie idz do szpitala żeby odetkali go 🙁 Strasznie się przeraziłam i poszłam do swojej lekarki z dzieciństwa. Ona przepisała mi krople Tobrex (kuracja 6 dni – 5-6 razy na dobę) + masowanie. Przez 5 dni nie było widać efektów 🙁 Gdy już myślałam że to kolejne krople, które się nadają tylko do wyrzucenia, 6 dnia nastąpiła całkowita poprawa!!! Byłam w szoku, ale co najważniejsze obyło się bez zabiegu.
    Może Waszym dzidziusiom też pomogą te kropelki, czego Wam z całego serca życzę.
    Pozdrawiam
    Monika


    Zuzia 15.08.04.

    #757013

    Anonim

    Re: Zatkane kanaliki lzowe

    Kamila będzie miała udrażniany kanalik łzowy, od urodzenia ma ropiejące oczko, masowanie nie pomogło więc idziemy na zabieg. Z kropelkami to jest tak , że one nie pomoga w odetkaniu kanalika one zabijaja bakterie które powoduja ropienie tak aby nie powstał stan zapalny. My zdecydowanie wolimy zabiek w znieczuleniu ogólnym , Kami jest już bardzo ruchliwa i nie można niczego spokojnie przy niej zrobić a taki zabieg polega na wpuszczeniu przez kanalik łzowy dużej ilości płynu który wpada do gardła i wtedy dziecko może się zachłysnąć .

    Pozdrawiamy Ania z Damiankiem (13.01.2003) i Kamilką (16.04.2004).

    #757014

    agentka03

    Re: Zatkane kanaliki lzowe

    mamy dokładnie to samo… 🙁 ale chyba takie znieczulenie lepsze, dla naszych ruchliwych szkrabów, prawda ? nie wiem, jak ja to przezyje.. 🙁

    pozdrówki

    ola i gabunia 05/06/04



    #757015

    kingazb

    Re: Zatkane kanaliki lzowe

    Nasz Igor też miał problem z ropiejacym oczkiem. Nie pomogły krople, przepłukiwanie kanalików łzowych (bez znieczulenia). Skierowano nas na zabieg sondowania oczka. Trwa to może 5-10 minut pod narkozą – dziecko dostaje maseczkę na buzię i za chwilkę śpi (ale samodzielnie oddycha). Rodzic musi wówczas wyjść z pomieszczenia zabiegowego. Po kilku minutach Igor się obudził i wtedy trafił z powrotem do nas. Po 20 minutach mógł dostać jeść. Przed zabiegiem nie mógł jeść przez 6 godzin i to był najwiekszy problem bo nie wiedzieliśmy jak przetrwa głodówkę, ale było ok. Później znowu były kropelki i po 6 tygodniach ropienie ustało.
    Życzymy powodzenia.

    Justyna z Igorem (24.05.04)

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close