zazdrosna jestem

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #46351

    kobin

    Dziewczyny, ja nie wiem co mam robic. Wszytko jest pieknie, nowe miejszkanie, otoczenie itd. Ale od kiedy sie tu wprowadzilismy nieo puszcza mnie mysl, ze moj maz mnie albo zdradza, albo wkrotce to zrobi ……. i to z sasiadka!!!!! Chodzi o to, ze wsrod samych Niemcow mamy sasiadow Polakow. Fajnie jest miec z kim pogadac, ale ona jest typowa blond-barbie. I jak kazdy prawie facet, moj maz reaguje na to. Wydaje mi sie, a moze tak jest, ze on ciagle szuka mozliwosci spotkania z nia. Ona ma meza – miesniaczka, i synka, wiec na zdrowy rozum nie powinna sie interesowac moim chuchrawym informatykiem. Ale ja mam koszmary w nocy przez to i ciagle sie o to klocimy. Miewacie podobne przezycia? Co robic w takiej sytuacji? Widuje ja codzien i rozmawiamy normalnie, do niej nie mam zadnych obiekcji. Tylko do mojego meza…. Wiem, ze to tez hormony, ale czy do konca, tego nie jestem pewna.

    kobin,Konciu i

    #601248

    kasia-i-dzidzius

    Re: zazdrosna jestem

    hihihihi
    Ale mnie rozśmieszyłaś Przepraszam jesli Cie urazilam, ale za jakis czas sama sie bedziesz z tego smiac.
    Ja Ci mowie TO TE CHORMONY !!!!!!! ODWALAJA NAM W GŁOWACH!!!!!!!
    Sama to przechodze co jakis czas,co prawda nie mam super blond sasiadki, ale z mezem widze sie tylko w weekendy, a w ten weekend nic nie bylo….wiec tez mam glupie mysli….
    A najbardziej przezywalam na poczatku ciazy, w zasadzie to byl moj pierszy obiaw ciazy ze mi odwalilo i uznalam ze nie ufam mojemu mezowi (a wcale nie mam podstaw)
    Teraz sie oboje z tego smiejemy.
    Pomysl sobie, ze to nie twoja wina i czekaj az Ci przejdzie
    No i oczywiscie teraz jak masz ta burze hormonow to obowiazkiem twojego meza jest podwujne chuchanie na ciebie zeby odganic zle mysli ( ale do tego nie mozna zmusic faceta….[smutny]a nie kazdy jest taki domyslny)

    Pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do „zdrowia psyhicznego”

    Kasia i synek ~05-08-2004



    #601249

    bramka

    Re: zazdrosna jestem

    Niezle..
    Na twoim miejscu na spokojnie przeanalizowalabym powody, ktore wywoluja u ciebie takie podejrzenia – jesli to nic logicznego (np hormony!) to nie wyglupiaj sie dluzej, a jesli jakies konkretne powody to pamietaj, ze oskarzony pozostaje niewinny do momentu udowodnienia mu winy.
    A w ogole to zastanawia mnie skad biora sie w glowie kobiety takie mysli – mnie cos takiego by w ogole nie przeszlo przez mysl, ufam mojemu mezowi w 100%.

    Bramka

    #601250

    siebaska

    Re: zazdrosna jestem

    Ja przeżywam teraz podobną sprawe. Jeżeli mój mąż spóźnia się chociaż godzine z pracy to juz mam chore mysli. Wydaje mi sie że kogoś ma. Podsłuchuje rozmowy telefoniczne i jak tylko by z kimś za milo rozmawiał już mam podejrzenia. Myśle jednak że to faktycznie tylkko hormony. Nie przejmuj się tak bardzo, ale jednoczesnie bądź czujna, bo czasem głupie na pozór podejrzenia mogą okazac się faktem. Ja narazie nic na ten temat nie mówie mężąwi tylko bacznie go obserwuje. Będzie w niezłych tarapatach jak tylko coś zauważe, narazie swoją podejrzliwość zwalam na hormony i myśle że ty też powinnaś tak zrobić. Pozdrawiam {uśmiech}.

    #601251

    agagermany

    Ja tez z Niemiec…

    mysle ze nie masz czym sie przejmowac, ale jak to mowia ostroznosci nigdy za wiele.Napisz mi prosz jak dlugo mieszkasz w Niemczech i gdzie??Moze bysmy sie spotkaly.
    Rozumiem Cie w zasadzie bo ja na poczatku przechodzilam to samo.

    Pozdrawiamy Aga i Michelle (36tydz.ciazy)

    #601252

    edysia

    Re: zazdrosna jestem

    Witaj!
    Ja tez czasami mam takie obawy, ze moze mój mąż kogoś ma {uśmiech} ale z drugiej strony wiem, ze tak mocno mnie kocha, ze jest to własciwie niemozliwe….chociaż nie wykluczone. Nie ufam mu do konca i zawsze pozostaje czujna.
    Faktem jest to, ze czujemy sie teraz mało atrakcyjne, grube, brzydkie…nasze ciłało sie zmienia i dlatego biora sie te mysli, ze nasi mezowie wola ładne i zgrabne babki!
    Jak mój mąz jakis czas temu obejrzał sie przy mnie za taka zgrabna dziewczyną…to sie przy nim popłakałam…do tej port wiecej tego nie zrobił…przepraszajac mnie oczywiście.
    Ale uważaj…znam takie przypadki, ze gdy dziewczyny były w ciąży to ich mężowie szukali sobie sexu gdzie indziej!
    To tyle…bądź czujna.
    Buziaczki

    Edysia z



    #601253

    jjjjjjjjjj

    Re: zazdrosna jestem

    u mnie jest na odwrót to mój mąż jest ciągle bardzo zazdrosny i aż szlak mnie trafia, no bo pomyślcie sobie że baba w ciąży ma ochotę na skok w bok, paranoja, co? No ale jego tłumaczy fakt że jest teraz daleko odemnie bo pracuje za granicą a wyobraźnia i tęsknota czyni cuda.Ja ufam swojemu facetowi , też jetem zazdrosna choć narazie nie daje mi do tego powodu, a ja jestem bardzo podejrzliwa i o głupstwo potrafię zrobić awanturę 😉

    JoVi i…KTOŚwrześniowy

    #601254

    domi

    Re: zazdrosna jestem

    A mój mąż bardzo długo pracuje, wraca do domu bardzo późno i jest zmęczony, więc często nie ma ochoty na igraszki. Ostatnio dość długo do niczego nie doszło (on zmęczony, ja się z kolei nie czułam najlepiej) i też wczoraj – może trochę pod wpływem Twojej wiadomości – zapytałam co, czy przypadkiem nie ma kogoś na boku. Swoją drogą nigdy nie mogłam mieć w stosunku do niego nawet najmniejszych podejrzeń, zawsze bardzo okazywał mi miłość i nigdy mu się nie zdarzyło obejrzeć czy pochwalić nawet innej kobiety (a jesteśmy ze sobą już 11 lat ). Mąż spojrzał najpierw na mnie bardzo zdziwiony a potem zaczął się strasznie śmiać i przytulił mnie do siebie, mówiąc, że co mi też przyszło do głowy. Powiedziałam, że to pewnie hormony, bo nie ja jedna mam takie myśli , a że w ciąży wygląda się „trochę” inaczej, niż zwykle i zachowuje też , to my – kobiety ciężarne – obawiamy się konsekwencji tych zmian. A moje kochane Słoneczko popatrzyło na mnie z rozczuleniem i mówi „Oj, dziewczyny, czy Wy myślicie, że tylko Wy czekacie na to Maleństwo? Przecież ojcowie też czekają, martwią się, rozczulają widokiem rosnących brzuszków – tyle, że niektórzy o tym nie mówią. Ja bardzo kocham Ciebie i Twój brzuszek; jak Cię widzę, to czuję taką „podniosłość” tego stanu, wzruszenie.” Nie martw się, Kobin, to te nasze hormony robią nam kawały.
    Buziaczki

    Dominikka +

    #601255

    kobin

    Re: zazdrosna jestem

    Eh dziewczyny, co ja bym bez Was zrobila 🙂 Dziekuje Wam bardzo. Oczywiscie jak sie wyspalam, to wszystko zaczelo inaczej wygladfac. Nawet za 30 minut wybieramy sie razem z rodzina barbie na basen. Ja z moim wielkim brzuszkiem i ona z cyckami tych rozmiarow, hehe. Ale co tam. Jak moj zacznie cos przeginac, to ja sie wezme za jej meza, nie?
    Jeszcze raz Wam dziekuje za slowa pociechy i sciskam Was wszystkie mocno.

    kobin,Konciu i

    #601256

    kobin

    Re: Ja tez z Niemiec…

    Hej, ja jestem z okolic Stuttgartu, wiec dosc daleko. Ale moze kiedys bedzie okazja to chetnie sie spotkam z Toba. Pozdrowionka dla brzusia i milego porodu 🙂

    kobin,Konciu i



    #601257

    waniliowa

    Re: zazdrosna jestem

    hmm ja tez odkad jestem w3 ciazy mam takie mysli ze moj maz moze mnie zdradzac ale zawsze uswiadamiam sobie ze to wlasnie wplyw hormonów i poki co jakos jest oki

    #601258

    mamunia

    ja mam to samo

    Witaj!!
    Moze to głupio zabrzmi ale myślałam że tylko ja mam fioła na tm punkcie ( a jednak nie tylko ja :)))))))
    U mnie sprawa wyglada tak ze jestem chorobliwie zadrosna o byłą mojego męża… mimo ze nie widuje jej ani nie mam z nią żadnego kontaktu (ani ja ani mój maż),,,ale wciaz mi sie wydaje ze gdzieś sie ukratkiem spotykają …. lub rozmawiają np na gg (ostanio przejżałam mu całe gg z kim i o czym rozmawiał) … ja mam chyba nawalone…;p
    Nie wiem naprawde z kad u mnie biorą się takie mysli…(?)
    Jestem zadbaną dziewczyną z poukładanym zyciem zawodowym, osobistym..
    była mojego ex nie reprezentuje sobą nic oprócz wielkich gabarytów…
    wiec z kad te cholerne mysli :((((((
    pozdrawiam serdecznie
    Ewa



    #601259

    blueanna

    Re: zazdrosna jestem

    Hej hej:)
    wspolczuje ci, bo wiem ze takie odczucia sa niemalze paranoidalne i pograszaja sie wraz ze swoboda naszej wyobrazni!
    to napewno wynik tego, ze tak sie zmieniamy, tyjemy i wydajemy sie zupelnie nieatrakcyjne, ze myslimy, ze nasie mezowie – typowi faceci, marza o czyms „mniej okraglym” … niestety jedyne co mi pomaga w takim momencie to , to ze sobie powtarzam, ze zadna inna kobieta nie da mu tego co ja teraz nosze w tej calej mojej okraglosci … i staram sie az tak negatywnie nie myslec – w ogole odtracam takie mysli od siebie, bo inaczej wlasnie tak jak ty, po nocach nie moglabym spac …
    co jest jeszcze pocieszajace, to wlasnie to co powiedziala jedna z poprzedniczek – a wlasciwie jej maz : ze oni tak samo niecierpliwie czekaja na to bebulko jak my, ze tak samo sie wzruszaja na widok brzuszkow i nas, tylko ze tego nie okazuja. takze w calej tej naszej „nieatrakcyjnosci” jestesmy dla naszych mezow niepowtarzalne i na pewno kochaja nas tak samo bardzo albo i bardziej – i w to musimy wierzyc!

    ps. swoja droga zastanawiam sie … co druga z dziewczyn pisala „jestem czujna, badz czujna, obserwuje go „. no a co kiedy faktycznie zlapiecie swoich mezow na goracym uczynku???co dalej??? spkujecie sie??? w ciazy???? jak byscie wtedy postapily????
    tak tylko sobie pytam ,… ja sama nie wiem co bym zrobila a takiej sytuacji, gdybym przylapala mojego meza,a mi by rosnal brzuszek …. nawet chyba odwaze sie stwierdzic, ze wole nie wiedziec – dla mojego i dziecka dobra, przynajmniej do rozwiniecia wolalabym chyba nie wiedziec, o jakiejs przypadkowej , prawdopodobnie jedynie fizycznej przygodzie mojego meza… a przynajmniej nie staralabym sie dowiedziedziec i nie bawic sie w tym stanie w detektywa…
    osobiscie bronie sie od takich atakow hormonalnych, ale mam wspanialego meza, ktory powoli staje sie moim psychologiem i wiem ze zawsze moge sie mu wyplakac i powiedziec o obawach – o tych o zradzie i zlym wygladzie tez wie, dlatego powtarza mi codziennie, ze jestem najpiekniejsza i jak bardzo mnie kocha. to wazne, zeby oni sobie zdawali sprawe z naszych stanow psychicznych- wtedy tez moze bedziemy mialy mniej okazji do fantazjowania i wariowania jedynie z powodu hormonow 🙂
    buziaki dla was wszystkich 🙂

    #601260

    aurax

    🙂

    ślicznie to napisałaś dziękuję 🙂

    #601261

    tojka

    Re: zazdrosna jestem

    myślę,że to naprawdę burza hormonów + nasza własna często niesłuszna zła samoocena. Tyjemy ale w końcu tylko na chwilę, jesteśmy ociężałe, marudzudzące itd i wydaje nam się, że przestałyśmy być atrakcyjne a skoro tak to zapwene nasi partnerzy szukają „kogoś” na zastępstwo – tak nam się układa w tych naszych główkach, niestety w mojej też.Podejrzewam, sprawdzam jak jakiś detektyw tylko po co?? Tak miałam w pierwszej ciąży i tak mam teraz, ale wiem ,że to wszystko minie w nidługim czasie po rozwiązaniu.I tylko pozytywne myślenie pomoże przetrwać trudne chwile.


    tojka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close