zbędna asysta przy porodzie?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #34837

    anet

    moj pobyt w szpitalu /z racji ze ja raczej ciekawska jestem/ nie ograniczyl sie tylko do patologii ciazy Prawie codziennie wybieralam sie na wycieczki po szpitalu m.in na porodowke.
    NIe byl to najlepszy pomysl ale zaskoczylo mnie (pomimo ze przciez jeden porod mam juz za soba i to tam wlasnie) ze nawet podczas porodow rodzinnych (juz pomijam te na zwyklych porodowkach) b czesto przy porodzie sa obecni studenci, dziewczynki ze szkol pielegniarskich, stazysci itp
    Czy oni musza byc??? czy tylko moga???
    Jak to wyglada od strony praw pacjenta???
    Moze sa kobiety ktorym to nie przeszkadza i jesli wyraza tylko zgode to o.k, ale ja wolalabym rodzic bez tych wszystkich dodatkowych i juz napewno zbytecznych osob! czy mam prawo sie nie zgodzic na ich obecnosc???
    Kurcze mam nadziej ze bede rodzic w niedziele – tak jak Agniesie – nie bylo wtedy nikogo zbednego! a nawet anestezjologa – hi hi hi

    Aneta + Agniesia (7.07.2002) + ? (17.01.2004)

    #456619

    Anonim

    Re: zbędna asysta przy porodzie?

    jeśli decydujesz się na szpital kliniczny to niestety w kwestii osób biorących udział bierny w porodzie nie masz nic do powiedzenia; możesz jedynie nie zgodzić się, aby studenci wykonywali badania;

    [i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)



    #456620

    qr-chuck

    Re: zbędna asysta przy porodzie?

    Czy to co piszesz znaczy, ze Ty tez moglas wejsc na porodowke? To znaczy, ze pacjentki (pacjenci?) z innych wydzialow moga sobie wejsc obejrzec jak bede rodzic?
    Zdjecia tez sa dozwolone?

    #456621

    iza23

    Re: zbędna asysta przy porodzie?

    Gdzieś wyczytałam w prawach pacjenta że można się nie zgodzić na asystę osób postronnych typu uczniowie.

    Iza

    #456622

    monisp

    Re: zbędna asysta przy porodzie?

    czesc, jesli tak bardzo jestes przeciwna obecnosci tych osob to byc moze powinnas negocjowac! Ale zawod lekarza czy pielegniarki taki wlasnie jest , pewnych spraw teoretycznych ucza sie na wykladach, ale musza tez sie nauczyc praktyki!!!Pomysl ze za byc moze rok to oni beda odbierac porody i nikt by nie chcial wtedy aby robili to po raz pierwszy.Postaw sie w ich sytuacji , oni nie moga sie tego nauczyc na lalce , ale musza miec kontakt z pacjentem- zywa istata, ktora za kazdym razem reaguje inaczej( kazdy tez porod przebiega inaczej) Im więcej porodow zalicza tym sa bogatsi w doswiadczenie i wiecej wyniasa z tych zajec. W przyszlosci bedziemy miec lepszy personel. Oni naprawde nie sa tam po to , aby sie smiac czy ogladac – oni chca cos z tych zajec wyniesc i sa po to aby nam pomoc!!!Chyba nie chcialabys , aby twoj kolejny porod odbierala połozna ktora robi to po raz pierwszy w zyciu , bo wczesniej miala pecha i nikt z rodzacych nie wyrazil zgody na obecnosc w czasie porodu.Ale to sa moje tylko przemyslenia, tak jak przyslowie mowi punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia- ja akurat jestem pielegniarka!I gdyby nie praktyka to na nic by mi byla moja wiedza teoretyczna.Oczywiscie , ze nie musisz sie zgadzac aby to byla cala gromada ludzi, wtedy to by ci oni rzeczywiscie przeszkadzali i rozpraszali , ale mysle , ze jesli bylyby to np. 2 osoby to bylo by ci nawet razniej. Zawsze ma kto pomoc, podac wode itp. w momencie kiedy personel jest zajety.A z doswiadczenia wiem , bo tez uczestniczylam w porodach, ze nie zwraca sie uwagi na wyglad pacjentki w tym momencie, bo trzesie sie w gacie jeszcze bardziej niz rodzaca!!!Pozdrawiam serdecznie, bedzie dobrze….
    monisp

    #456623

    z-kasia1

    Re: zbędna asysta przy porodzie?

    Ewa, też to wiem, ale zastanawia mnie jedno: co w takim razie można rozumieć przez „poród rodzinny” w szpitalu klinicznym?
    pozdrawiamy,

    Kasia



    #456624

    aga1971

    Re: zbędna asysta przy porodzie?

    Nie rodziłam jeszcze, ale moje zdanie jest takie jak monisp. Ci ludzie musza sie gdzies tego nauczyć. Oczywiście źle by mi było gdyby stało obok mnie 10 studentów i patrzyło jak cierpie, ale 1-2 osoby, które by czynnie uczestniczyły w porodzie, cos przyniosły, zagadały, szczególnie wtedy, gdy ktos rodzi sam to mogłabym znieść. Chodzi mi tu, że wtedy nie traktowaliby porodu jak kina.
    Pozdrawiam. Agnieszka

    #456625

    mala-wiedzma

    Re: zbędna asysta przy porodzie?

    hej anet !
    na stronie rodzic po ludzku jest poruszony taki temat
    opisane sa tu prawa mamy pacjentki :

    mysle , ze tam znajdziesz wszystkie potrzebne Ci informacje 🙂

    ……. a pozatym sa tam opisane szpitale , polozne itd itp i duzo innych rzeczy tylko trzeba wejsc na strone glowna :

    , milej lektury 🙂

    Kasia + Synus (17.01)

    #456626

    sprezynka

    Re: zbędna asysta przy porodzie?

    Przy moim porodzie były stażystki ale pojawiły sie przy praciu, kiedy mnie juz było wszystko jedno i nawet ich nie widziałam. Pewnie jak by mnie ktoś wcześniej zapytał – powiedziałabym nie, bo po co itd (argumenty podobne do Twoich). Po porodzie byłam z kolei w euforii i też nie w głowie mi było wstrzynanie awantur. Tak oto szkolenie sie odbyło a ja na nie milcząco przystałam…Nie wiem jak to wyglada z prawnego pktu widzenia, może powinni mnie zapytac o zgodę…?

    Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

    #456627

    monia27

    Re: zbędna asysta przy porodzie?

    z tego co wiem masz prawo sie nie zgodzic na ich obecnosc;)

    Monia i Tymonek (08.08.03)



    #456628

    gusia2004

    Re: zbędna asysta przy porodzie?

    Jestem tego samego zdania co Ty. A nie są to przecież jacyś przypadkowi ludzie z łapanki tylko już z wiedzą teoretyczną.

    #456629

    anet

    Re: zbędna asysta przy porodzie?

    akurat to byly porody dziewczyn ktore lezaly na patologii ze mna (przeterminowane) i zawsze grzecznie zapytalam polozne czy mozna do nich na chwilke zajrzec – mialy porody rodzinne i to byl raczej poczatek porodu, oczywiscie je tez zapytalam czy moge, chwika rozmowy jak sie czuja itp i sama szybko stamtad uciekalam

    Aneta + Agniesia (7.07.2002) + ? (17.01.2004)



    #456630

    asia80

    Re: zbędna asysta przy porodzie?

    U mnie na szkole rodzenia padlo takie pytanie. Polozna mowila ze wg jednego przepisu mozesz powiedziec ze nie wyrazasz zgody, a wg innych jest wylaczenie mowiace „nie dotyczy szpitali (klinik) przy akademiach medycznych” (czy jakos tak). Wiec zalezy ktory przepis znaja w Twoim szpitalu 😉

    Asia i maluszek 😉 (34 tygodniowy)

    #456631

    Anonim

    Re: zbędna asysta przy porodzie?

    ja akurat okończyłam AM i mam na ten temat identyczne zdanie, więc mnie do tego przekonywać nie musisz; poza tym nie zamierzam na razie rodzić :)))
    chciałam tylko zaznaczyć, że nie ma obowiązku rodzenia w szpitalu klinicznym, a jak się już ktoś na takowy decyduje to powinien mieć świadomość tego, że może mieć przy porodzie pełną „asystę”

    pozdrawiam

    p.s. osobiście takiej atrakcji mieć nie chciałam, więc rodziłam w św. Zofii :)))

    [i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)

    #456632

    dorota27

    Re: zbędna asysta przy porodzie?

    ja podchodze do tego typu spraw troche inaczej..wiem ze kiedys musza sie tego nauczyc ..teoria sama nie pomoze..
    mnie przy porodzie bylo calkowice obojetne kto byl na sali..bol przycmil wszystko
    pozd

    claudia / prawie 7 miechow!/

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close