Ze znieczuleniem czy bez

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #12627

    aniaaa

    No właśnie jak zamierzacie rodzić?

    Całuski

    Aniaaa i 36 tyg synuś

    #194242

    paloma

    Re: Ze znieczuleniem czy bez

    …ja juz przy wejsciu krzyczec bede o znieczulenie…
    eeee tam, boje sie normalnego porodu..
    pozdro..

    Paloma & Alexander (19-03-03)



    #194243

    aniaaa

    Re: Ze znieczuleniem czy bez

    Niestety ja nie mogę ponieważ mam rozejście spojenia łonowego i lekarz kazał bez.

    Aniaaa i 36 tyg synuś

    #194244

    paloma

    Re: Ze znieczuleniem czy bez

    ..biedulka…
    Zycze wtrwalosci i odwagi…
    Pozdrawiam

    Paloma & Alexander (19-03-03)

    #194245

    ninka

    Re: Ze znieczuleniem czy bez

    Ja rodzilam bez znieczulenia. Na pewno boli bardziej niz ze znieczuleniem, ale wierzcie mi, ze adrenalina jest tak ogromna, ze bol tez czuje sie polowicznie. Nie mowie ze nie boli,ale da sie to zniesc bez znieczulenia. W ogole ja porod wspominam cudownie czego i Wam zycze.

    Ninka

    #194246

    annfen

    Re: Ze znieczuleniem czy bez

    A czemu przy rozejściu spojenia nie można mieć znieczulenia???

    Anka i Dzidzia (28.05.03)



    #194247

    aniaaa

    Re: Ze znieczuleniem czy bez

    Lekarz twierdzi że powinnam czuć czy mi się w czasie porodu wiecejj rozchodzi spojenie. Gdyby tak było w każdej chwili moze podjąć decyzję o cesarce.

    Aniaaa i 36 tyg synuś

    #194249

    ejva

    Re: Ze znieczuleniem czy bez

    ja tam idę na żywca chyba że w trakcie skapituluję wtedy będę drzeć się o zoo
    U nas naszczęście jest za darmo

    pozdrawiam

    Ewa i Julia:)
    termin: 29.03.03

    #194250

    kaska

    Re: Ze znieczuleniem czy bez

    Ja też na zywioł

    Kaśka i majowa Nadia

    #194251

    lea

    Re: Ze znieczuleniem czy bez

    Ja stawiam na początek bez znieczulenia… I nie wiem, czy z moim spojeniem wszytsko jest ok… ale nie wiedziałam, ze wtedy nie należy brać zzo… zamierzam wziać jednak dobra położną ktora nie da mnie oszukac i w razie, gdybym musiała wziąć znieczulenie nie będzie udwała, ze szuka anestezjologa, jak to robią niektórzy 🙁
    Mam opory wobec znieczulenia, ale uważam, że każdy poród jest normalny, o ile obliczony na nasze siły. Nie wiem, jak będzie…

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)



    #194252

    aniaaa

    Re: Ze znieczuleniem czy bez

    Gdybyś miała cos nie tak ze spojeniem wiedziałabyś bo boli ojjjj boli. Mam nadzieję że wytrzymamy! Ja miałam dość bolesne okresy więc się pocieszam że moze chociaż te pierwsze skurcze będą takie. A jak się nie pojawie na forum po 17 marca to znaczyło będzie `że cholerne spojenie mi się rozeszło i leżę w szpitalu. Buuuuu

    Całuski

    Aniaaa i 36 tyg synuś

    #194253

    lea

    Re: Ze znieczuleniem czy bez

    No własnie mnie boli jak cholera! Od grudnia nie chodzę prawie, nawet po domu, stanie mnie boli… myslałam ze to normalne, lekarzowi powiedzialam, ze jak leże to jest ok, a poniewaz mam szyjkę krótka więc lezałam.. ale teraz jak miałam 6 tygodni do terminu i szłam dosłownie kilka króków, to potem miałam nieciekawe bóle, brak mozliwosci zdjęcia sobie butów (i to nie przez brzuch).
    Zastanawiam się, czy spojenie boli też na leżąco? bo jak na razie tylko co ktoras noc konczy sie u mnie bólem miednicy, co strasznie utrudnia mi spanie na boku… powiedz mi, jak to jest u Ciebie – gdzie boli i jak sie nasila…? Chciałam pogadac z lekarzem, ale juz dwa razy był na zabiegu i przysłał żonę zamiast siebie, a ona nie zwraca uwagi na to, ze mnie boli… czytając posty innych mam wrażenie, ze mój ból jest silniejszy niż normalnie… ja stojąc 5 minut w rejestracji dobijam sobie miednicę na cały dzien… A z drugiej strony moze panikuję? Lekarka narzekała, ze jestem wąska, ale raczej na mysli chyba miala pochwę? choć potem też narzekała na małą szyjkę… ale z nią sie nie dało pogadac, narzekała na mnie jakby to był pokaz mody i moja wina, jaka mam szyjkę a zero pocieszenia czy wyjasnienia mi, czy to groźne.
    Czy spojenie boli Cię niezależnie od czynności i ruchu?

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)



    #194254

    aniaaa

    Re: Ze znieczuleniem czy bez

    Lea u mnie to wyglada tak. W 27 tygodniuUSG wykazało że mam rozejscie na 3mm . Bolało mnie szczególnie w nocy podczas przekładania się z boku na bok, potem zaczęło gdy dłuzej chodziłam ale nie ma jakiejs reguły – czasmi boli a czasami nie. Lekarz kazał mi kontrolować robiąc USG. W ostatnim miesiącu będę je robiła co tydzień . Tyle się naczytałam na ten temat i nasłuchałam od dziewczyn ze moze się rozejść w czasie porodu i wtedy leżenie w szpitalu i ściskanie się pasami. Lekarz podejmie decyzję o cesarce jeśli będzie mi się dalej rozchodzić- ale na razie stoi w miejscu. Dla pocieszenia powiem Ci że słyszałam że ból nie musi wcale oznaczać rozchodzenia się. Trzeba więc myśleć pozytywnie. Kiedyś była na forum prowadzona dyskusja na ten temat. Jeśli będziesz chciała coś więcej wiedzieć to pisz.

    Aniaaa i 36 tyg synuś

    #194255

    lea

    Re: Ze znieczuleniem czy bez

    Dziękuję, Aniu… ja się raczej obawiam, ze własnie nie przejęłam się tym dostatecznie i po prostu coś zlekceważyłam… zreszta i tak leżałam… a lekarka będąca na zastępstwie nie chciala mi zrobić usg, choć sugerowałam bóle i mój niepokój… mam nadzieję, że to jednak tylko nacisk dziecka i że będzie dobrze, no i że doczekam się jeszcze usg przed porodem..
    Trzymam kciuki za Ciebie!

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close