Żle oceniana , ból po stracie;(

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #108262

    justysia14319

    Witam, mam 17 lat. Tak 17. Jeszcze niedawno byłam w ciązy , mozecie nie wierzyc ale naprawde bardzo sie ucieszyłam gdy tylko zrobiłam test. zaczęłam kupowac ubranka oszalalam na punkcie mojego dzidziusia. Pokochałam moje dziecko od samego poczatku. Ja i moj chlopak bylismy bardzo bardzo szczesliwi. Niestety, kilka dni temu zaczely mi sie plamienia poszlam do lekarza, powiedzial mi ze przy pierwszej ciazy to normalne, uwierzylam w to. Ale rano obudzil mnie silny bol podbrzusza i krwawienie.Pojechalam do szpitala zanim zdarzyli mnie przyjac poronilam. To był moj maluszek.. przyjeli mnie na oddzial zrobili zabieg wylyzeczkowania.. przy wypisie lekarz podsumował mnie odrazu wyczulam ze chodzi o moj wiek.. Wszyscy mysleli ze nie chcialam tego dziecka i zrobilam to specjalnie.. ale tak nie jest . Ja tak bardzo chcialam urodzic dzidziusia i zapewnic mu dobra przyszlosc wraz z moim chlopakiem. Dzis cierpie nie moge patrzec na szczesliwe matki z dziecmi. Chce tylko powiedziec ze nie kazda nastolatka zachodzaca w ciaze to zwyrodniALEc . Mialam juz plany na przyszlosc odkladalismy juz pieniadze na wszystkie akcesoria. dzis zostala mi tylko karta ciazy i ubranka ktore kupilam.Nawet nie zdazylam zrobic usg. Bo termin wyznaczyli mi na 10.05;( a poronilam 07.05.. Modle sie codziennie o to by mojemu dziecko w niebie zylo sie dobrze..;(:( Prosze pomozcie mi to wszystko ogarnac

    #4543878

    Anonim

    bardzo ci wspulczuje.



    #4543879

    aguq

    Bardzo przykra sprawa:( :Przytulam:
    Najlepszą perspektywą do ogarnięcia jest z jednej strony Twój wiek… zobacz ile jeszcze lat przed Tobą, ile życia, ile planów – na wszystko dużo czasu… wiesz już czego chcesz – to cenne.

    Możesz nie brać tego do siebie całkowicie co teraz napisze… ale ja straciłam dziecko w 34 tygodniu ciąży..kuzynka powiedziała mi coś takiego:

    „Jeżeli to musiało się stać, powinno stać się na początku”, nie wiem ile w tym prawdy i ile w tym racji, nie wiem, na ile ja sama tak uważam, ale może ten KTOŚ na górze, do którego wszystkie tu mamy jakieś „ale” zrobił to po to, żeby było w jakiś sposób nam lepiej? nie wiem. Nigdy się nie dowiemy.

    Życie po stracie to trudny okres, już wieczny, ale najważniejsze to nie poddawać się i wierzyć..

    #4543880

    rea

    Bardzo Ci współczuję i nie potępiam. Lekarze też nie powinni.
    Moja siostra w październiku skończyła 17 lat a w styczniu zaszła w ciążę i tak samo jak Ty bardzo się cieszyła. Nie żałuje i ciągle wsłuc***e się w ciało i czeka na kopnięcia dzidzi. Ma to szczęście, bo ciąża przebiega prawidłowo.
    Wiek nie jest ważny. W ciąże zachodzą młode dziewczyny jak i dojrzałe kobiety.
    Nie przejmuj się gadaniem.
    Życzę Ci dużo siły i rodzeństwa dla Twojego Aniołka [*]

    #4543881

    justysia14319

    Dziękuje

    Dziękuje wam bardzo za pomoc.
    Poprostu nie wiem co mam napisac słowa więzna mi w gardle.. mimo wszystko dziękuje:Przytulam:
    Nie potrafię zrozumiec to było nie winne dziecko.. moze kiedyś Pan Bóg mi to wytłumaczy…

    #4543882

    zjoanna2

    Ludzie sa podli!!!! przeciez miłości matki nie mierzy sie w cm dziecka ani tez miłosci matki nie mierzy sie w jej wieku…. Mozna byc bardzooo młodym a dazyc malenka istotke wiekszym uczuciem niz nie jedna nieludzka dojrzała mama… Musisz sie 3mac… kiedys i u Ciebie zaswieci słoneczko…ale wierz mi ze lepiej dla ciebie ze stało sie to na poczatku mniej bedziesz cierpiec wiem co mowie moje słonko odeszło w 40tc miało sie rodzic a nie umierac…nie da sie opisac słowami co sie czuje…. swiatełko dla naszych aniołków [*]

    Kocham Cie córciu Lenka 20.04.2011[*]



    #4543883

    oli-chan

    Moja droga jestem w tym samym wieku.. i identycznie wszystko sie potoczylo .. Ja stracilam mojego maluszka 13 w piatek.. 🙁 Mialam tylko 3 dni na pierwszy z skan … Rano sie obudzilam z wielkim bolem i gdy poszlam do toalety krwawilam.. Karetka przyjechala po mnie .. i zanim lekarze mogli cos zrobic to ja juz poronilam, tylko przed tym jak sprawdzali mi tetno to jeszcze bylo bardzo slabe tetno dzidziusia.. a potem poszlam do ubikacji i juz go nie bylo. Mam nadzieje ze sie jakos trzymasz .. Ja mieszkam w Anglii musze wrocic do Collegu bo duzo pewnie opuscilam w zlym czasie.. Ale niewiem jak sobie poradze.. Wielki PRZYTULANIEC dla ciebie ode mnie 🙂 :Przytulam:

    #4543884

    evelka

    :Przytulam::Przytulam:, przykro mi bardzo 🙁

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close