Zle sie poczulam….

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #11993

    helenka

    Dziewczyny, wczoraj juz sie polozylam do losia i jak zawsze pollezaco-polsoedzaco jeszcze czytalam przed snem. Nagle zauwazylam ze trudno jest mi oddychac, piecze mnie w piersiach i wali serducho…. policzylam tetno – 100 na minute…
    Otworzylam wszystkie okna i balkon (przez co dzis mam katar) i powoli mi przeszlo po jakichs 15 minutach….

    Co to bylo? co moze oznaczac? bo nie wiedzialam co mam zrobic – isc dzwonic na pogotowie czy przeczekac?
    Pozniej przez cala noc mialam jakis twardy brzuch, i teraz nie wiem czy nie wymyslam juz sama sobie…. boje sie…
    Co to moglo byc???
    :(((((((((((((((

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003

    #185775

    kinga10

    Re: Zle sie poczulam….

    Helenka,kochanie trzymaj sie i nie dawaj sie!To na pewno nic zlego(ale jak sie powtorzy to zadzwon do lekarki)i wspomnij jej o tym przy wizycieJa mialam podobne ataki-powiedzieli mi ze to na skutek zmian cisnienia i ze uklad krazenia dostosowuje sie do zwiekszajacej sie ilosci krwi w organizmie,a serce przestawia sie na wieksza niz normalnie ilosc uderzen(nie zapominaj,ze bedzie teraz mialo do przetoczenia 2 litry krwi wiecej)Ty o ile sie nie myle zaczelas trzeci trymestr tak?Jesli tak,to serce teraz ma coraz bardziej pod gorke,a i ucisk na narzady wew.sie zwieksza,wiec Twoje objawy wygladaja wrecz podrecznikowo adekwatnie do etapu ciazy.Ale obiecaj,ze jak sie to bedzie powtarzac to polecisz do lekarza ,co?Pozdrowienia,Kinga



    #185776

    helenka

    Re: Zle sie poczulam….

    Kingo, dziekuje cie bardzo, uspokoilas mnie troche…
    Ale wczoraj itak sie przestraszylam panicznie…. nie wiedzialam jak sie zachowac. Oczywiscie wspomne o tym lekarzowi, ale to bedzie dopiero za jakies 2 tyg. Ale w czwartek ide do diabetologa, to tez sie skonsultuje.
    Dziekuje serdecznie!

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003

    #185777

    lea

    Re: Zle sie poczulam….

    Helenko, nie martw się, w naszym trymestrze to normalne… Ja mierzę tętno razem z cisnieniem i wszystkie wyniki zanosze lakarzowi. Wyniki w stylu 120 na minutę miałam już nie raz i to w pozycji leżącej, wyluzowanej i bezstresowej. Na ogółe mam ok. 98 codziennie, naprawdę – a mierzę tylko w pozycji leżącej. Tak to już jest… Nelly miałą problem tętnem, ale wtedy miała prawie 200 i dlatego trafiła do szpitala. A dla nas wyniki ok. 100 to niestety normalka.. duszności rónież.. zobaczysz, brzuszek jeszcze się podniesie… Mi jest gorąco, własnie się rozebrałąm na koszulkę, choć wszyscy wokół w swetrach siedzą… a z oddychaniem po prostu trzeba znaleźć dobrą pozycje ja musze pamiętać o tym, by odchylać głowe do tyłu.
    Nie stresuj się i nie przejmuj, prawdopodobnie nic złego się nie dzieje, chyba że będa jeszcze inn eobjawy.. no i nei wiem, jakie masz ciśnienie.. ja bez aparatu bym się nie obyła… a twardnienie może od stresu? w kazdym razie zwracaj na nie uwagę i powiedz lekarzowi, niech przyjrzy się szyjce…

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #185778

    helenka

    Re: Zle sie poczulam….

    Dziekuje, Lea!
    Sama sobie cisnienia nie mierzylam nigdy, ale jak jestem u ginka, to moje normalne to 100/70. Wlasnie dlatego sie przestraszylam, bo mi sie przypomnialy ostatnie posty Nelly o jej tetnie. Ja sie boje trafic do szpitala, bo sama jestem na razie. No ale teraz przynajmniej bede wiedziala co gra.
    A z tym goracem – to juz dawno – wszyscy marzna, a ja sie poce 🙂

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003

    #185779

    majkaa

    Re: Zle sie poczulam….

    Helenka, jak CIe poczytalam to tak jak bym widziala siebie. Mnie jak nagle tak zapieklo i zrobilo sie duszno to myslalam, ze cos mi sie stalo, od razu nerwy i panika, wtedy chyba wszystko mialam twarde:) Tatko zadzwonil do doktorka, doktorek kazal sie napic mleka, przestac panikowac i sie uspokoic. Litr zimnego mleczka powedrowal do brzucha (+Magnez+nospa) i pieczenie przeszlo a jak sie uspokoilam to i zmieklam:) Do dzis nie wiem czy to taka cholerna zgaga, czy lekki zawal:) Najgorsze sa nerwy, wtedy wszystko nas naraz boli, czyli z takiej igly wielkie widly. Pozdrawiam bardzo spokojnie:)

    Majkaa i majowy maluch 2003



    #185780

    helenka

    Re: Zle sie poczulam….

    No to za kazdym postem coraz lepiej sie czuje, ze to nie ja taka tylko jestem i ze to normalne, porownujac terminy, czyli juz 3 trymestr. Ja tez panikowalam, ale raczej znieruchomialam podczas tego „ataku”. Jak powiedzialam, jestem sama na razie i sie od razu przestraszylam, ze ja nie moge bron boze trafic do szpitala…. glupia jestem, nie? :)) A nospe sobie pozniej tez wzielam po tym ataku dusznosci, juz na brzuszek. Ale dobrze tez wiedziec o mleku – dziekuje!!!

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003

    #185781

    majkaa

    Re: Zle sie poczulam….

    Helenka mi na twardnienie Magnez kazali lykac, zapytaj doktorka przy okazji, ja 2 x 1 sobie polkne taki zwykly (bez dodatkow), taki bez recepty i jest ok.

    Majkaa i majowy maluch 2003

    #185782

    bay

    Re: Zle sie poczulam….

    hej Helenko!
    ja tez tak mam… czasami… na wszelki wypadek nie licze tetna, ale czuje, ze mi wali serce jak oszalale.
    chyba trzeba przetrwac :-))
    pozdrawiam

    Bay

    #185783

    helenka

    Re: Zle sie poczulam….

    Magnez ja tez mam, lekarz mi kazal brac, ale na dretwienie lydek we snie w nocy. Tez biore 2-3 dziennie. A twardnienia mialam jak dotychczas tylko 2 razy, no i wczoraj trzeci. Ale coraz bardziej mysle ze to chyba z nerwow i przestraszenia.

    A teraz zmierzylam sobie temperaturke – i prosze bardzo, mam 37,2 :(( i co mam wziac, paracetamol? moge w 30 tygodniu? To chyba przez to dodawanie swiezego powietrza wczoraj :(( bbuu…. nie chce zachorowac….

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003



    #185784

    lea

    Re: Zle sie poczulam….

    Helenko… wyrzuć ten termometr… Dlaczego przejmujecie się taką temperaturą? Czujesz się przeziębiona? temperaturka nie musi oznaczaćpotrzeby paracetamolu… Mi przy zatruciu podskoczyło do 37,8 i to już dało się odczuć, bo głowa misię gotowała, dziwne, bo niby to niedużo… Przyłozyłam zimny okład i już… ale wiedziałąm, ze to nie przeziębienie, inaczej nie startowałabyym z tym zimnym… Może napij się czegoś rozgrzewająco – wypotnego, jeśłi czujesz, ze to przeziębieniowe, mi wystarczy cytrna i miód, może ciełe mleko, kołderka, i rano nie ma przeziębieniowych oznak, a przed ciąża ciągle się przeziębiałam…
    Ale może to nie przeziębienie… chyba bardzo się zamartwiasz, może krażenie podbija temperaturę – ze stresu? Ale jeśli przeziębienie, to jeszcze nie taka wysoka temperatura… spokojnie, będzie dobrze…

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #185785

    helenka

    Re: Zle sie poczulam….

    Moze masz racje, Lea. Ale – jak pisalam – po tym wietrzeniu pokoju w nocy sie pjawil katar no i teraz mam calkowicie zapchany nos. Troche mi goraco jest, wiec postanowilam zmierzyc temperature. I sie okazalo 37,2. Wiec pomyslalam ze to przeziebienie sie skrada do mnie… chcialam wziac od razu paracetamol, bo nic innego chyba nie mozna? ale uwazasz ze nie warto????
    poszukalam w internecie, ze nie mozna brac w 1 trymestrze… ale itak sie boje, bo zadnych lekow w ciazy nie bralam…. :(((

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003



    #185786

    lea

    Re: Zle sie poczulam….

    OPjej, przepraszam, przegapiłam tę wzmianke o katarze… Ja miałąm dwa przeziębienia w ciązy, oba dośc lekkie, jedno tylko takie oskrzelowe i katarowe, ale powiem szczerze, nie wziełąm ani pigułki, Oskrzela smarowałam maścią rozgrzewającą dopuszczalną w ciązy, no i piłam dużo soków, witamina C w pokarmach ile się tylko dało… katar zwalczam wdychając spalone na łyżce krople miętowe – 2 – 3 razy dziennie taka kuracja i od razu mi pomaga. Uważam, ze paracetamol bierze dużo kobiet w ciązy, także rutinoscorbin biorą, ale ja po porstu chciałąm się obyć bez leków, już i tak brałąm coś na ciśnienie a teraz na szyjkę. Więc to była tylko moja metoda i o dziwo pomogła, tyle, że ja nie muszę wychodzićz domu, nie muszę chodzić po domu, więc miałam dobre warunki do kurowania się.
    Wiele osób poleca rutinoscorbin, bo ważniejsze jest by brać zawartą w nim wit. C (dlatego ja zamiast niego jadłam wszystko, co ją ma) niż zbijanie gorączki, jakie oferuje Paracetamol. Gorączka ma pomagać organizmowi walczyć, jest tylk oprzejawem, a nie xródłem problemu.
    Mam nadziejeze jutro będzie już lepiej, pamiętaj, że wieczorem zawsze temp. jest wyższa, więc te 37,2 to nie tak wiele…

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #185787

    helenka

    Re: Zle sie poczulam….

    Tez juz raz chorowalam, ale mialam raczej sam katar, i to powazny, przez tydzien, bardzo sie meczylam i po nocach spac nie moglam. Ale sie wykurowalam. To chyba w listopadzie bylo. Tez nie wzielam do tej pory ani jednego leku. I tak chcialam trwac dalej. A teraz mysle ze po prostu tym wietrzeniem wywietrzylam swoja odpornosc :)) O rutinoscorbinie tez mam nie najlepsze zdanie jesli chodzi o uzywanie w ciazy… zaraz zjem lepiej grejpfruta :)) A z paracetamolu nici – itak go nie mam jak sie okazalo – mam fervex, efferalgan upsa, wszystko z paracetamolem, ale nie wskazane w ciazy…. wiec nici z lekow…. :(( No nic, czekam na jutro. I chyba nie pojde rano do szkoly rodzenia :((

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close