Żłobek…. ale pieprznięta baba …

Przepraszam za słonictwo ale inaczej sie tego wyrazic nie da.
A o co chodzi.
Dziaisja byłam zapisac Natę do żłobka. Chce by chodziła na 3 godziny dziennie w okresie zimowym.
Chciałabym by troche pobawiła sie z dziećmi, nauczyła sie jeśc sztućcami itd… takie “podstawy” do pójscia za rok do przedszkola.
Na poczatku ja razem z nia , potem tylko na 3 godziny do 12 w południe będe hją zostawiać.

Ale poszłam dzisiaj akurat w czasie jak pamie szykowały maluchy do spania.
Natalka strasznie chciała do dzieci więc Pani pozwoliła nam wejśc na chwilę by Nata zobaczyła salę zabaw, jadalnie i pokój dzie spią “starszaki”
Obejrzałyśmy wszystko i skierowałyśmy sie do pokoju, gdzie maluchy własnie były szykowane do spania.
Weszłysmy “niepostrzeżenie” stojąc w drzwiach i jedna z Pań nas nie widziała…własnie ta o której chce napisać.
Ja patrze a ona jedno dziecko kładzie spać a druga dziewczynka w wieku Naty stoi koło niej i strasznie płacze.
Po czym pani a raczej pizdolina, bo inaczej to za słabo ja nazwać…złapała dziecko za ręcę ( tą małą płaczącą dziewczynkę ) potrząsneła nią z całej siły krzycząc a raczej drąc się do niej …. PRZESTAŃ W KOŃCU RYCZEĆ …
Zamurowało mnie, ona akurat zobaczyła, ze w sali jest jeszcze ktos “obcy” i niby tłumacząc mówi do mnie…oj, Kingunia to dopiero niedawno do nas przyszła i strasznie płacze za mamą.

O ty k..rwo sobie myśle, to tak sie traktuje dziecko.
Ta mała przyszła do mnie wtuliła się i płakała mi w ramionach – co za baba – a dziewczyna młoda ok 30-tki.

Jak mała sie uspokoiła wyszłam z tamtąd by zapisac małą ale kierowniczka akurat miała jakąs kontrolę i całe przyjęcie zrobiła inna Pani.
W kazdym razie nie miałam okazji powiedziec kierowniczce co widziałam.
Teraz żałuje, ze nie zwróciłam uwagi tej babie ale mnie dosłownie zamórowało, a nasz złobek jest ponoć jednym z lepszych
Po 15:00 dzisiaj bede dzwonic do kierowniczki bo musze się coś jej jeszcze spytać ale powiem o wszystkim…

I co wy na to?
Szkal człowieka trafia jak widzi takie “szmaty” za przeproszeniam zajmujace się dziećmi.


Edysia & Natalka 2,1 lat

53 odpowiedzi na pytanie: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

erica Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

o cholera! Edysia do jakeigo żłobka (nr żłobka) zapisałaś Natalkę? Pytam, bo mój Dasiek chodzi do żłobka nr 29 na Widzewie.
Daj znać.
Ja bym rozszarpała taką k…!

Dawcio 15.10.04

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

To jest złobek nr.5 na bałutach.
Do dyrektorki się nie dodzwoniłam bo juz jej dzisiaj nie ma, szkoda, ze nie mam do niej komórki


Edysia & Natalka 2,1 lat

erica Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

możesz jej powiedzieć jak pójdziesz następnym razem. Co się odwlecze, to nie uciecze. Ja mam nadzieję, ze u nas w żłobku nei ma takich scen, bo inaczej bym je wszystkie rozszarpała. Na razie Dasiek jest chory i nei chodzi do żłobka.
Pozdrawiam!

Dawcio 15.10.04

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

własnie rozmawiałamz zastępca kierowniczki i powiedziałam o całym zajściu.
Zobaczymy co będzie dalej …


Edysia & Natalka 2,1 lat

gacka Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

Edysia – gdybym ja była świadkiem takiej sceny to zrobiłabym dwie rzeczy:

– waliłabym jak w dym do dyrektora, nagłaśniałabym sprawę (to akurat zrobiłaś i sama jestem ciekawa, co z tego będzie, a mniemam niestety, że nic wielkiego i sprawa ucichnie za chwilkę)
– w życiu nie zapisałabym dziecka do takiego żłobka, bo nie wyobrażam sobie dać Julkę pod opiekę takim “opiekunkom”.

Gacka i Julka 01.03.2004

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

To nie boisz się oddawać córki do takiego żłobka???


14.10.2004 Mati

magdzik1 Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

Nie dałabym dziecka do żłobka co do którego mam jakiekolwiek wątpliwości czy zastrzeżenia.
A z dyrekcją żłobka porozmawiałabym o sytuacji, którą widziałaś.

Pozdrawiam
Magda i Wiktoria

[Zobacz stronę]

agakuba Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

Ja bardzo bym się zastanowiła czy oddać dziecko do tego żłobka…


Emilka 14.08.2003

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

Zastanawiam sie na tym, ale…
1.Ten żłobek jest obok mojego bloku więc blisko
2. Sprawy nie popuszcze, więc na pewno bedzie się babszyl trzymał z daleko
3. Dziecko będzie chodziło tylko na 3 godziny na tzw. okres zabawowy
4. I co najwazniejsze, pierwszy okres będę chodziła razem z Natalką więc będę obserwowała, zawsze mogę zrezygnowac – w kazdej chwili.

Zobaczymy co z tego wyjdzie, dzisiaj zadzwonie do kierowniczki i w razie czego pójde na “konfrontacje” , chciała bym tez porozmawiac z rodzicami tej małej jak sie uda, bo nie znam dziecka niestety.


Edysia & Natalka 2,1 lat

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

Podobna sytuacja do tej w moim przedszkolu….nie odpuszczaj.

Monika i Basia (22.09.2003)

kata Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

a dlaczego dajesz małą tylko na 3 godziny? zamierzasz potem wydłużyć jej pobyt do całych dni? nie wydaje mi się abyś cokolwiek tam zaobserwowała, będą się pilnować te panie które są zdolne do takich rzeczy

jak długo zamierzasz bywać z Natalką w żłobku i w jakim celu? ja bym nie chciała żeby jacyś rodzice pałętali się po sali, bo to wytrąca dzieci z równowagi i krzywdę im robi w jakimś sensie

osobiście jestem przeciwna obecności rodziców w żłobku

sorry za tyle pytań, to nie atak z mojej strony tylko tak mnie ciekawi to bo DoDo chodzi też do żłobka

DoDo 2l 5m

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

Natalka jest bardzo zywym, ciekawym świata i ambitnym dzieckiem. Sama w domu z nia nie jestem w stanie nauczyć jej i pokazać tylu rzeczy, co bym chciała a raczej ona.
Chcę by chodziła do żłobka tylko na okres zabaw od 9-12 godziny,
by sie wyszalała z dziećmi,
nauczyła czegoś nowego,
nauczyła jeść sztućcami z dziećmi,
Moze w końcu odpieluchuje ja w ten sposób na dobre,
chce by nauczyła sie posłyczeństwa w telacji Pani-dziecko a nie mama i ja
by nauczyła sie współpracowac w grupie z dziećmi
itd..- jest wiele powodów, wazne dla mnie tez jest to, by idąc za rok do przedszkola nie było dla niej wszystko “nowością’, ze nagle bez mamy, trzeba słuchać jakiejs Pani itd…
Taki “kurs przygotowawczy”
Ja z Natusią mam zamiar być w złobku przez pierwsze 3 dni potem zaczne ją zostawać, nigdy nie zostawiła bym malucha od razu i wyszła najpierw niech sie przy mnie oswoi, potem zostawię ją na godzine, na dwie i w końcu na trzy.
Zresztą w moim mieście takie praktyki sa codziennością i nikogo nie dziwią.
Pobytu jej nie wydłużę, 3 godziny starcza a i tak bedzie chodzic tylko przez zimę, kiedy wiadomo dziecko na dworzu się nie wylata bo zimno a latem z Nata spedzałam codziennie 5-6 godzin na dworzu na zabawach z dziećmi, w zimie tego jej nie zapewnie.


Edysia & Natalka 2,1 lat

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

i jaki był efekt u Ciebie, napisz cos więcej.


Edysia & Natalka 2,1 lat

olesia1 Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

Zupełnie nie rozumiem dlaczego zapisałaś tam swoja córkę po tym co zobaczyłaś….
Myślisz, ze dyrektorka zwolni tę kobietę? Nie sądzę.

Ala, 2.06.05

edysia Dodane ponad rok temu,

Wynik sprawy:…

Pani która tak potraktowała dziecko dostałanagane od kierowniczki, ma wpisane to w kata i nie dostanie premii pienięznej.
Dobre i tyle…mam nadzieje, ze więcej sie to nie powtórzy i się najpierw 1000 razy zastanowi zanim tak potraktuje dziecko.


Edysia & Natalka 2,1 lat

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

Efekt jest taki,że dyrektorka mnie olała-tzn.wysłuchała, ale dała do zrozumienia,że się wtrącam i nie mam racji. Byłam na to przygotowana, bo o pani dyr juz slyszalam wczesniej,ze uwaza sie za najmadrzejsza na swiecie; na szczescie Pani Lucynka opiekująca się Basią jest ok.
Powiedziałam o tym za to właśnie p.Lucynce i chyba coś powiedziała tamtej babie, bo babsko na mój widok opływa miodem i uśmiechami. Basia jeszcze na nią nie trafiła ponownie.

Monika i Basia (22.09.2003)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

1. 2-latka nie umie jeść sztućcami??!! To jak ona je?
2. Pisałaś że je miksowane – ja bym ją zostawiła nie tylko na zabawe, ale tez na obiad – nauczyła by sie jeśc to co inne dzieci i sztućcami – bo w okresie zabawowym jedzenia nie serwują.

marcowe szpileczki

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

Inna sprawa, Edyta, że gdybym cos takiego zobaczyła, wiałabym z tego przedszkola i tyle.
Moja sytuacja była już po przyjeciu, wiec troche inaczej, bo Baska juz pokochała to przedszkole, ale Ty wciąż masz wolną rękę.

Monika i Basia (22.09.2003)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Wynik sprawy:…

ja mam nadzieje, ze nie odbije sobietego na Natalce.

marcowe szpileczki

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Wynik sprawy:…

Nie strasz….

Miejmy nadzieję,że jeśli nie z przyzwoitości to ze strachu przed kolejnym przyłapaniem babsko się poprawi.

Monika i Basia (22.09.2003)

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

Z tym jedzeniem sztućcami to nie zwrociłam wcześniej uwagi…

Edyta, czy Nata w ogóle nie je sztućcami? Je rękami czy Ty Ją karmisz?

Monika i Basia (22.09.2003)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Wynik sprawy:…

nie strasze – trzeźwo oceniam.
Ona zarabiają symbloiczne pieniadze i z reguły premia jest czyms na co czeka sie cały rok na zbawienie. Pozbawienie jej może wyzwolić agresje niekoniecznie fizyczna skierowana na “winne” dziecko.

Upomnienie, anqet nagana pewnie by wystarczyła – zreszta ona jest człowiekiem – na poczatku roku jak dzieci wyja to sie dziiwe, ze one ich nie knebluja. Samej zdarzyłomi sie potrząsnąc młoda i wygłosić formułke podobną w treści do cytowanej- a mam ja jedną a nie całe stado wzajemnie nakręcających sie.

I tu nie ma nic do tego, że to jest jej praca i powinna nad sobą panowac – bo ona panuje nad sobą. Ael kazdy z nas jest ułomny i kazdemu zdarzają sie wpadki.
Sama edysia mówi, ze bije dziecko – o czym zresztą dowie sie cąły żłobek, bo Natalka pewnie przneiesie zachowanie znane z domu do złobka tylko role mamy bedzie ona odgrywac, a role Natalki jakas lalka.

Mam własnie podobną sytuacje w naszym żłobie, bo młoda zaczęła przynosić różne ekstra sformułowania do domu i używac ich wobec mnie – po śledztwie wśród dzieci okazało sie, ze córka najgłośniej krzyczacej matki (ze jej córka jest źle traktowana w żlobku, przemoc itd) jest regularnie pomiatana w domu przez matke – wyszło własnie w zabawach z lalkami.
Psycholog 3 dni siedział w grupie i obserwował dzieci.

marcowe szpileczki

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Wynik sprawy:…

Dobra, zgoda – tak być może
Mnie swoją droga nie podoba się takie załatwienie sprawy jak wpisanie nagany do akt-jestem za rozmową i to taką przynoszącą efekty.

Monika i Basia (22.09.2003)

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Wynik sprawy:…

Pomyslałam jeszcze,że może żadnej nagany i zaboru premii nie będzie, tylko że tak powiedziano Edycie dla uspokojenia. I że skończy się na rozmowie-tak by było najlepiej.

Niestety, tak to jest,że musimy działac dyplomatycznie z tymi, którym powierzamy nasze dzieci-nie sztuka opierdolić, sztuka zwrócić uwagę tak,żeby osiągnąć cel i jednocześnie nie wytworzyć u upominanego uczucia upokorzenia i wściekłości. Pamiętam to ze współpracy z nianią-ilez to razy miałam ochotę ją opieprzyć z góry do dołu, ale ostatecznie rozgrywałam to inaczej, delikatniej, bo…bo z tą osobą wlaśnie zostawiałam Mój Największy Skarb.

Monika i Basia (22.09.2003)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Wynik sprawy:…

tez tak pomyślałam, ze powiedzielio tak Edycie, zęby jej zatkać usta.
Mam nadzieje, ze skończyło sie rozmowie z kierowniczką i uspokojeniu Edyty wizją kary –

marcowe szpileczki

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Wynik sprawy:…

Magda nie bije tylko da klapsa jak bardzo zasłuzy i nic innego nie działa. Natalka nigdy nie robi czegos takiego w stosunku do innych osób, dzieci czy lalek.
Zreszta nie znam osobiście czy nie matki która by od czasu do czasu nie dała klapsa w tyłek


Edysia & Natalka 2,1 lat

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

Mgda nie czytasz.
Pisałam, ze zostawac bedzie i na II sniadanie i na obiad własnie w tym celu.
A z drugiej strony nie znam dwulatka, które by sprawnie jadło łyżka czy widelcem.

PS: Od miesiaca nie miksujej jej jedzenia tylko kroje w kostkę mięso i warzywa 🙂


Edysia & Natalka 2,1 lat

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

Je łyżka czy widelcem ale z łyżki połowa ląduje poza buzią a widelcem czasem ma problemy z “nabiciem”
Do jedzenia dajej jej łyzeczke ew. widelec a ja mam druga łyżke i jemy 🙂
Tak robią wszystkie znane mi mamy.
Poza tym Nata to niejadek więc zazwyczaj jak je sama to po kilku łyżeczkach ma juz dośc a jak ja jej pomagam to zjada prawie wszystko.


Edysia & Natalka 2,1 lat

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

no i super, tak jak Nata je większość dwulatków.Niech je tak dalej, z czasem będzie spadało coraz mniej.

Monika i Basia (22.09.2003)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

W odpowiedzi na:


Mgda nie czytasz.
Pisałam, ze zostawac bedzie i na II sniadanie i na obiad własnie w tym celu.


a gdzie to napisałaś?

bo ja znalazłam takie:

W odpowiedzi na:


Dziaisja byłam zapisac Natę do żłobka. Chce by chodziła na 3 godziny dziennie w okresie zimowym.
Chciałabym by troche pobawiła sie z dziećmi, nauczyła sie jeśc sztućcami itd… takie “podstawy” do pójscia za rok do przedszkola.
Na poczatku ja razem z nia , potem tylko na 3 godziny do 12 w południe będe hją zostawiać.


w poście głównym i potem do Katy:

W odpowiedzi na:


Chcę by chodziła do żłobka tylko na okres zabaw od 9-12 godziny,
by sie wyszalała z dziećmi,
nauczyła czegoś nowego,
nauczyła jeść sztućcami z dziećmi,
Moze w końcu odpieluchuje ja w ten sposób na dobre,


i ani słowa o drugim śniadaniu i obiedzie.

Moje dziecko je sprawnie widelcem i łyżką. Jak posżla do żlobka w wieku 13 m-cy to juz jadła samodzielnie łyżka i widelcem własnie.
Ale widelec dostała do ręki w okolicy 9 m-ca zycia a do tego rozdrobnione jedzenie i krojone w kostke właśnie.

marcowe szpileczki

olesia1 Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

Moja Ala ma 16 miesięcy i od dawna już nie ma problemów z nabijaniem na widelec :-)))

Ala, 2.06.05

kata Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

pozwolę sobie wyrazić moje zdanie

co do pierwszego stwierdzenia to zgadzam się całkowicie

trzy godziny wydaje mi się trochę mało, tak ni w te ni wewte, ale rozumiem twoje założenia i w pełni je popieram

nie słyszałam o praktykach zostawania z dziećmi i to mnie dziwi i szokuje nieco, na szczescie w naszym żłobku nie ma czegoś takiego co mnie bardzo cieszy

DoDo od razu zostawało od 8 do 15, jęczało przez kilka pierwszych dni i jest po prostu szczęśłiwe w żłobku

powodzenia zyczę i idę przeczytać finał sprawy

DoDo 2l 5m

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

W odpowiedzi na:


nie znam dwulatka, które by sprawnie jadło łyżka czy widelcem.


Powaznie?

A jesli chodzi o zlobek, wspolczuje.
Chyba bym sie przestraszyla.
I uciekla gdzie pieprz rosnie.

gacka Dodane ponad rok temu,

Re: Wynik sprawy:…

To poznaj – Julka jeszcze ani razu nie dostała najmniejszego klapsa w tyłek więc widać są takie matki, które nie wyładowują swojej bezsilności na dziecku. Bo czym jest klaps Edysia?

Gacka i Julka 01.03.2004

gacka Dodane ponad rok temu,

Re: Wynik sprawy:…

Po pierwsze – nie wierzę i Ty też nie wierz w to, co usłyszałaś od kierowniczki, bo to było powiedziane Tobie tylko po to, by Ci usta zamknąć.
Po drugie – osobiście nie ryzykowałabym w takiej sytuacji, w jakiej się znalazłaś (oczywiście popieram w 100%, że zwróciłaś uwagę na zachowanie opiekunki, że nie pozostałaś bierna, ale dolałaś oliwy do ognia i śmię wątpić, że nie odbije się to w jakimś, choćby najmniejszym stopniu na twoim dziecku, bo pani opiekunka już ma Natkę na tzw oku) zostawiania dziecka w tym żłobku nawet na godzinę licząc na to, że pani opiekunka nagle się zmieni. Cudów nie ma Edysia w takich sytuacjach i ja wiałabym z tego żłoba najdalej jak się da, a jedzenia sztućcami, nocnikowania i czego tam jeszcze sobie życzysz od edukacji żłobkowej uczyłabym sama w domu.

Gacka i Julka 01.03.2004

magdzik1 Dodane ponad rok temu,

Re: Wynik sprawy:…

W odpowiedzi na:


Pani która tak potraktowała dziecko dostałanagane od kierowniczki, ma wpisane to w kata i nie dostanie premii pienięznej.
Dobre i tyle…mam nadzieje, ze więcej sie to nie powtórzy i się najpierw 1000 razy zastanowi zanim tak potraktuje dziecko.


Edysia to i tak nie dałoby mi spokoju.
Odpuścilabym sobie ten żłobek. Mieszkasz w mieście, pewnie wybór jest spory. Argumenty że ten jest blisko, że ponoć najlepszy w tej sytuacji tracą dla mnie na wartości.

[Zobacz stronę]

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Wynik sprawy:…

Kurczę, wrocławianki to są jakieś mądre wszystkie….

P.S. Zupełnie poważnie-zgadzam się z Tobą.

Monika i Basia (22.09.2003)

gabaa Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

moje je łyżką i widelcem.

ania, filip 7 l., jaś 2 l.

gabaa Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

Miałam podobną sytuację – tylko to ja byłam mamą dziecka, zresztą bardzo rozemocjonowaną w momencie oceny sytuacji. Czasem zbyt pochopnie wyciagamy wnioski, a dokładne spokojna analiza pozwala trzeźwo ocenić sytuację i nie przereagowywać. Grunt że konsekwencje mojego zachowania nie odbiły sie na Jasiu, a poprawiły komunikację między Paniami a rodzicami.

Każdemu zdarza się krzyknąć, każdemu zdarza się mieć gorszy dzień.

ania, filip 7 l., jaś 2 l.

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Żłobek…. ale pieprznięta baba …

W odpowiedzi na:


Każdemu zdarza się krzyknąć, każdemu zdarza się mieć gorszy dzień.


Jasne ze tak, tylko tez wybierając dany zawód liczymy sie z “obciążeniami” jakie są z tym związane. Czy sa to godziny pracy, czy noczne dyżury ( jak np. u lekarzy ) czy zagrożenia zycie i własnie na koniec płaczace malutkie istotki które sa delikatne i potrzebuja od nas cieła a nie krzyku zwłaszcza jak czegos takiego dopuszcza sie poniekąd obca dziecku osoba.


Edysia & Natalka 2,1 lat

Edited by Edysia on 2006/10/20 14:06.

Znasz odpowiedź na pytanie: Żłobek…. ale pieprznięta baba …?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Mamuśka
Napisałam wczesniej, że moja matka to jędza i teraz to się potwierdza - powiedziała mi dzisiaj, że będę gruba i brzydka, bo kobiety w ciązy zawsze są brzydkie i grube.
Czytaj dalej
Karmienie
DYLEMATY MAMY WRACAJąCEJ DO PRACY
Ja tez dołączam do osób wracających do pracy :( juz od lipca cos tam dorabiam, ale pracuje w domu wieczorami albo rano zanim dzieci wstaną. Teraz korzystam z kompa rodzicow a dziadek
Czytaj dalej