Żłobkowe mamy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #22714

    Anonim

    Mam na myśli mamy, które oddają lub zamierzają w niedługim czasie oddać dzieciątka do żłobka. Oleńka idzie do żłobka od 1 września, w tym celu, zanim ją zapisałam poszłam tam razem z nią, obejrzałam żłobek, poznałam panie opiekunki i wogóle trochę czasu tam pobyłam. I byłam w szoku! Wcale nie było źle! Przez ten czas żadne dziecko nie płakało, fajnie jadły (akurat była pora obiadu), wkoło były duże, ciekawe zabawki, w innej sali pani dzieciom czytała… I właściwie o tym nie pisałam, bo przy tych wszystkich postach o opiekunkach myślałam, że jestem jedyną matką, która myśli o żłobku (dzisiejszy post – popłakałam się w żłobku nieco mnie podniósł na duchu). Miałam przez to niezłego doła, szczególnie, że od bratowej też usłyszałam jaką to jestem wyrodną matką, że wogóle myślę o żłobku, zamiast jak ona osobiście spędzać całe dnie z dziećmi (nie malutkimi już przecież, bo 8 i 5 letnimi) i bidować. A co jest złego w tym, że chcę wracać do pracy, żeby mojemu dziecku niczego nie zabrakło!? I że zostawiam je pod fachową opieką? Albo że chcę pracować, bo lubię swoją pracę?
    Piszę ten post do mam, które jak ja mają podobne rozterki, trzymajmy się razem i wspierajmy się, bo na pewno i wy nie raz usłyszałyście, że nie jesteście dobrymi matkami, bo myślicie o żłobku.

    Mama Oli (20.03.03)

    #310660

    anet

    Re: Żłobkowe mamy

    nigdy nie pomyslalam o mamie ktora oddaje dziecko do zlobka ze jest zla!!!
    ja mam opiekunke ale wcale nei znaczy to ze jestem lepsza/gorsza od innych Sama kiedys zastanawiam sie nad zlobkiem, wybralam jedank opiekunke bo sporo nasluchalam sie o tym jak czesto dzieci choruja a ja niestety nie moge pozwolic sobie na to zeby siedziec z chorym dzieckiem w domu i to byl glowny powod
    pozdrawiam Was cieplutko

    Aneta (17.01.04)+Agniesia (ur 7.07.02)



    #310661

    wasia

    Re: Żłobkowe mamy

    Ja nie uważam się za złą matkę, choć oczywiście wolałąbym być z Olą jak najdłużej. Ale życie czasem zmusza do takich a nie innych decyzji i czasem trzeba oddać dziecko do żłobka-nota bene teraz żłobki to nie to samo, co 20 lat temu… Nie stać mnie na opiekunkę, moja mama choćby bardzo chciała to nie może zajmować się Olą, bo mnieszka kawałek stąd i ma na g łowie swój dom i moje młodsze siostry, a ja jestem w połowie studiów i chcę je skończyć. W żłobku dzieci szybciej uczą się samodzielności, życia w większej grupie, siusiania na nocniczek etc. tak więc nie można widzieć tylko jego minusów w postaci np. częstego chorowania… Inna sprawa, ze oddanie Oli do żłobka pozwoli mi miec troszke czasu dla siebie, wyjść do ludzi, pogadać o czymś innym niż kaszki i kupki (choć na razie narzekam, że nie bardzo mam z kim tutaj o tym gadać :))) Żłobki mają więcej plusów niż by sie mogło na pierwszy rzut oka wydawać i tego zamierzam się trzymać!! Oddaję Olę do żłobka w styczniu, kiedy będzie miała 11 m-cy, na uniwerek wracam w lutym… Mam jeszcze czas, ale już mi ciężko na samą myśl…

    Asia i Ola (pół roczku!)

    #310662

    wasia

    Re: Żłobkowe mamy

    Jak miło przeczytać słowa otuchy.
    Wyobraź sobie,że mój mąż jest bardzo przeciwny żłobkowi .Musiałam stoczyć z nim walkę na argumenty. Ale jednak cały czas powtarza mi – niby w żartach – że jestem wyrodna matka. Na szczęście moja rodzina popiera moją decyzję. Nie stać mnie na opiekunkę a poza tym nie mam nikogo poleconego. A przecież nie dam obcej babie mojego dziecka a ona będzie oglądać TV, gadać przez tel. i będzie miała gdzieś małą Anię. Nasłuchałam się o szurniętych opiekunkach ( stały numer – usypianie dziecka kroplami i ziołami ) i mam dosyć . A w żłobku jednak jest kilka opiekunek, każda patrzy drugiej na ręce bo zalezy im na pracy.
    Dzwoniłam godzine temu do żłobka mojej Ani i nic złego się nie dzieje, nie płacze, akurat była karmiona. Kamień spadł mi z serca i walnął o podłogę.
    Pozdrawiam – jutro zdam relację z pierwszego dnia.
    Aga i Ania (27.03.03)

    [/obrazek]

    #310663

    ada77

    Re: Żłobkowe mamy

    Nie wierzę, że żłobkowe mamy będą ciągle wysluchiwać jakie to sa złe i wyrodne. Może zdarzają sie wrednoty, które będą się tak nad nimi znęcać, ale to wyjątki ( patrz: bratowa). Teraz czasy są jakie są, a złobek to może nie raj na ziemi, ale w kńcu dośc fajne miejsce. Jak sama piszesz-duzo zabawek, dobra, fachowa opieka, jedzonko na czas, inne dzieci…Gdzie tu ta katorga? A opiekunki tez wcale nie takie znowu cudowne…Ja wprawdzie chyba raczej wybiorę opiekunkę (pracuje w domu, więc mogłabym miec dzidziusia w domu), ale wcale nie myślę źle o żłobkowych mamach!!! Bo i z jakiej racji…Żżłobek jest zły tylko dlatego, że z daleka od mamy, ale to akurat nie wina złobka, tylko ustroju…Żłobkowe mamy-nie dajcie się !!!
    ada77 i miki

    #310664

    zulu

    Re: Żłobkowe mamy

    Ja jestem tego samego zdania.Przecież lepij mieć pieniądze aby dziecku rozwijac zainteresowania a nie zastanawiać sie czy do pierwszego wystarczy. Ja równiez posyłam małą od 1 wrzesnika będzie miała 10 miesięcy i wcale nie uważam ze jestem wyrodną matką .Kocham małą do szalenstwa i może nawet lepiej że pójdzie do żłobka bo bymj ajeszcze zagłaskała na śmierć.
    pozdrawiam

    zulu i wiktoria (29 październik 2002r.)



    #310665

    misioaczek

    Re: Żłobkowe mamy

    Ja nie mam takich dylematów ponieważ małą zajmuje się babcia (i chwała jej za to ), ale zanim wróciłam do pracy (Kasia miała 11 m) zastanawiałam się nad najlepszym rozwiązaniem i powiem wam, że gdybym nie miała naprawdę poleconej i sprawdzonej opiekunki to wybrałabym żłobek …… ze względu na bezpieczeństwo dziecka.

    Ania

    #310666

    agus-25

    Re: Żłobkowe mamy

    Moja mama mnie prowadzała do żłobka i jakoś żyję :)) A ja osobiście jeszcze pobędę z synkiem ze 4 miesiące a potem będę szukać pracy. Na opiekunkę by mnie nie było stać. A po za tym jestem na etapie braku zaufania innych osób, boję się, że ktoś niedopilnuje itp… mam nadzieję, że mi to minie. Dla przykładu podam, że gdyby mnie nie było przy synku kiedy zwymiotował, przez wsadzanie ręki do buzi to nie wiadomo czy by się nie zachłysnął. Grunt to żeby dziecko miało dobrą opiekę, nie chciałabym aby ktoś położył go łóżeczka i miał wszystko w nosie. Więc to nie ma znaczenia czy jest to opiekunka czy też żłobek, napewno najlepiej sprawuje się przy opiece ktoś bliski, a to że nie ma takiej możliwości to niestety jesteśmy zmuszone pozostawić pod opieką z kimś obcym. I napewno nie ma w tym nic złego.

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #310667

    kajeczka

    Re: Żłobkowe mamy

    Witaj
    Ja ma podobny dylemat…
    Zastanawiam sie nad złobkiem a opiekuinka, nie mam nikogo poleconego, bo przeprowadzamy sie do nowego miasta (Wrocław) i Moja Joasia musialby zajc sie ktos od wrzesnia bedzie mial wtedy prawie 9 miesiecy
    I nie iwem co mam zrobic tyle roznych opinmi za i przeciw
    Jestem załamana
    Pozdrawiam

    Kasia+Joasia 11.12.02

    #310668

    madzia

    Re: Żłobkowe mamy

    Moja obecnie 20 miesięczna córeczka chodzi do żłobka. Bardzo sobie chwalę to. Kiedy miała 11 miesięcy wróciłam do pracy a ona została z opiekunką, wspaniałą kobietą. Niestety ta Pani miała wypadek i nie mogła dalej się zajmować Karusią, a inne kandydatki nie wzbudziły we mnie zaufania i sympatii (w Karuni także), a ponieważ mała (wtedy 14 miesięcy) bardzo garnęła się do dzieci, to spróbowaliśmy ze żłobkiem. Kryzysowy był drugi tydzień, kiedy to ona już wiedziała, że tam zostaje i kurczowo się mnie trzymała. Płakała tylko chwileczkę, od razu ciocie zabawiały, a ja stałam pod drzwiami i czekałam aż płacz ustanie, żeby spokojnie móc pójść do pracy.
    A teraz? Karusia sama z wielkim uśmiechem wbiega do żłobka, na pożegnanie daje cioci ogromnego buziaka.

    Ja także usłyszałam, że co ze mnie za matka, biedne dziecko musi do żłobka chodzić. Ale nie przejmuję się tym, wiem, że decyzja była słuszna i to ja decyduję czy moje dziecko będzie miało opiekunkę czy będzie chodziło do żłobka.

    A tak na marginesie to ja jestem złą matką do kwadratu, bo nie dość, że nie karmiłam piesią tylko butelką, to jeszcze “biedne” dziecko musi do żłobka chodzić 😉

    Madzia, mama Karinki



    #310669

    Anonim

    Re: Żłobkowe mamy

    Chyba przez pomyłkę źle mnie zrozumiałaś ja nie mam pretensji do mam forumowych, tylko tak ogólnie źle się mówi o żłobkowych mamach, szczególnie więc zabolało mnie, kiedy usłyszałam takie stwierdzenie w rodzinie… i chyba dlatego jestem przewrażliwiona. Również ciepło pozdrawiam!

    Mama Oli (20.03.03)

    #310670

    Anonim

    Re: Żłobkowe mamy

    Wielkie dzięki za wiadomość, ja już przeżywam zbliżający się pierwszy dzień żłobka Oleńki. Tym bardziej cieszę się, że u Was wszystko w porządku! Też nie mam nikogo pewnego, komu mogłabym powierzyć moją małą kluseczkę, a zostawienie dziecka z niepewną osobą to dopiero byłaby katastrofa! I zgadzam się z Tobą, że niesprawdzona osoba może wcale nie dbać o dziecko, chociaż będzie z nim sama, skąd w końcu mogę być pewna, że nie będzie oglądać tv, kiedy Ola będzie płakać w samotności. Mama nadzieję, że niedługo będziemy wymieniać między sobą plusy złobkowania. Pozdrawiam!

    Mama Oli (20.03.03)



    #310671

    Anonim

    Re: Żłobkowe mamy

    Bardzo dobrze mówisz i świetnie podnosisz na duchu!

    Mama Oli (20.03.03)

    #310672

    Anonim

    Re: Żłobkowe mamy

    W imieniu wszystkich żłobkowych mam – dziękujemy!!!

    Mama Oli (20.03.03)

    #310673

    Anonim

    Re: Żłobkowe mamy

    To w odpowiedziach na mojego posta znajdziesz wiele podpowiedzi. Pozdrawaim

    Mama Oli (20.03.03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close