złośliwy guz

Ostatnio u córeczki mojej koleżanki wykryto w brzuszku złośliwego guza – neuroblastoma. Guz jest tak duży, że nie nadaje się do wycięcia.Mała jest miesiąc starsza od Mikołaja, pogodna i cały czas uśmiechnięta. Wiadomość ta bardzo nas zasmuciła. Chcielibyśmy pomóc, ale sami nie wiemy jak. Póki co mała jest na onkologii w Łodzi. Ma za sobą pierwszą chemię. Jesteśmy pełni nadziei, że wszystko będzie dobrze. Może ktoś z Was zna podobne przypadki, które zakończyły się pomyślnie, a może słyszała o dobrym specjaliście. Dobre wiadomości z pewnością podniosłyby ją na duchu.

Agnieszka i Mikołaj (25.XI.2003)

8 odpowiedzi na pytanie: złośliwy guz

agnieha2005-01-07 22:06:59

Re: złośliwy guz

właśnie dostałam sms-a. malej spadły wyniki, zaczynają wypadać włoski, schudła

jeśli chemia zadziała, guz się zmniejszy i będzie można go wyciąć to powinno wszystko się dobrze skończyć

Agnieszka i Mikołaj (25.XI.2003)

2005-01-07 22:59:07

Re: złośliwy guz

przepraszam, ale mówie to własnie Tobie, nie matce dziecka – jej bym nie powiedziala, bo nie chcialabym zrobić nic co ujełoby jej nadziei…
My w grudniu pochowalismy synka znajomych – guz był wielkosci meskiej piesci. chłopczyk miał 4 latka kiedy to wykryto – bardzo wszyscy walczyli i on sam… przeszedł wiele chemii, był leczony w calej Polsce… w Łodzi też – tu też zmarł.
A niby rok temu już był koniec, guz zmalał itd – po niecałym roku rak zaatakował z taką siłą, że nic nie pomogło…
to straszne i boli bardzo – mnie jako matke w ogóle, jako człowieka… do tej pory sobie z tym nie radze:(
nie chce Wam odbierac nadziei w tej cięzkiej walce… Kazdy przypadek jest inny i wierzę, że TEMU DZIECKU uda sie…
Bardzo w to wierze …
Przykro mi, że tą Dziecinę spotkało takie nieszczęscie i że Wy musicie to przezywac:(

Bruni i Filipek 20mcy!

kokunia2005-01-07 23:16:04

Re: złośliwy guz

Dlaczego takie maluchy muszą tak cierpieć!
Mam nadzieję, że uda się tej dziewczynce wygrać walkę z chorobą!!!!!!!!

Agata i Wiktorek (13.04.2003)

agentka032005-01-08 06:13:37

Re: złośliwy guz

boooz…..tak mi przykro…zdrówka dla małej zycze…


ola i gabunia 7 mscy

agnieha2005-01-08 09:50:00

Re: złośliwy guz

Mam nadzieję, że w tym przypadku będzie inaczej. Pocieszające jest to, że w momencie wykrycia guza nie było przerzytów. Poza tym (podobnież) im dziecko jest mniejsze tym lepsze rokowania (ale nie wiem czy to prawda)

Agnieszka i Mikołaj (25.XI.2003)

asiaczek2005-01-08 16:16:30

Re: złośliwy guz

Życzę duzo zdrówka Okruszkowi. Oby chemia zadziałała szybciutko, oby udało sie maluszka szybko i skutecznie wyleczyc bo takie małe dzieci nie powinny az tak cierpieć… to niesprawiedliwe!!!!!

Agnieszko a jakie były objawy choroby???
Zastanawiam skąd sie biorą tak okropne choroby u tak małych dzieci… Szok!

_______________
Asia i

agnieha2005-01-08 17:44:20

Re: złośliwy guz

mama sama wyczuła guz w brzuszku małej, a lekarz na szczepieniu to potwierdził

Agnieszka i Mikołaj (25.XI.2003)

asiaczek2005-01-08 19:23:18

Re: złośliwy guz

W odpowiedzi na:


mama sama wyczuła guz w brzuszku małej, a lekarz na szczepieniu to potwierdził


o rany…. smutne to bardzo hmmmmm a powinna byc chyba odwrotna kolejnosc…. Wazne, ze guz został wykryty, teraz tylko leczenie i szybki powrót do zdrowka. Trzymam kciuki.

A tak na marginesie to jak czytam takie historie o chorych dzieciach dręczą mnie takie wewnetrzne pytania i wątpliwości czy aby Filipek jest na 100% zdorwy itp Chodzi mi o to czy pediatra robi wszystko aby ewentualnie wykryc pierwsze oznaki choroby oraz czy ja zdołałabym je dostrzec. Oczywiscie jak kazda matka wierzę, ze Fil jest i będzie zawsze zdrowym dzieckeim ale teraz tyle słyszy się o nowotworach u dzieci, ze az mam gęsią skórę…. Niby zewnętrznie dziecko zdrowe, usmiechnięte, pełne energii a wewnątrz …. a wewnątrz czai sie wróg.

Duzo wiary i wytrwałosci w walce z chorobą zyczę rodzicom i maluszkowi.

_______________
Asia i

Znasz odpowiedź na pytanie: złośliwy guz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
"mokre" stopy
Witam. Już dawno nie pisałam nic na forum, ponieważ nie mam na co dzień dostępu do net-u. Co u nas słychać? Niedawno obchodziliśmy roczek Mikołaja, ospę mamy też za sobą
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Alez amm dorosle dziecko ;-)
No wlasnie ...od paru dni Ala nie potrzebuje po przebudzeniu mamy ani taty. Wstaje po calej nocy o 6.30 wyjmuje sobie szczebelki wychodzi z lozeczka i idzie do naszego pokoju
Czytaj dalej