zlote dziecko:-)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #87740

    adonay

    postanowilam sie pochwalic moja coreczka.mamy tendencje by przewaznie pisac o czyms zlym,smutnym…a ja chce napisac cos dobrego.moja lidia jest moim 3 dzieckiem jak zaszlam w ciaze bylam zalamana bo po ciezkich przejsciach z blizniakami powiedzialam-stop!nie chce wiecej dzieci!ale stalo sie inaczej- lidia skonczy za tydzien roczek a ja od dnia jej narodzin dziekuje bogu za nia,to dziecko wnosi tyle radosci do naszej rodziny,nie mam problemow z nia(procz zdrowotnych)ale sama zasypia,duzo je,usmiech na jej buzi nie schodzi,wstaje juz z usmiechem zasypia z usmiechem,jest tak zabawna,ze my patrzac na nia zalewamy sie lzami od smiechu,robi takie smieszne miny,ze wszystkiego sie smieje a my zarazamy sie od niej ta radoscia.nie przypuszczalam,ze ona tak pozytywnie wplynie na nasza rodzine,nawet obcy ludzie ogladaja sie za nia,bo ona do wszystkich sie smieje i swoim usmiechem rozbraja kazdego przechodnia.podzielilam sie tym tez by moze to bylo zacheta dla innych mam,ktore zlamaly sie bedac w ciazy,ze zycie potoczylo sie nie po naszej mysli,a jednak…moze i wy podzielicie sie czyms dobrym co jest w waszych dzieciach?co was w nich bawi?fajnie jest tez dzielic sie i dobrymi rzeczami-budujac siebie nawzajem,wspierajac.pozdrawiamy serdecznie.


    paulina szymon lidia

    #1392565

    ahimsa

    Re: zlote dziecko:-)

    Cudnie:) Dziecko to kupa radości:) Mnie cieszą wszelkie postępy Matysia i kiedy widzę, jak się stara sprawić nam przyjemność.

    i
    Mat 2,5l



    #1392566

    kotus

    Re: zlote dziecko:-)

    Rzeczywiście Lidzia jest przesłodka:-))
    Ja mogę pochwalić się naszą 4 najmłodszą Marysią.Również nie była w naszych planach,a daje nam wszystkim niezmiernie dużo radości.Siostry za nią przepadają.Zresztą nie tylko nas rozbawia.Kiedy przychodzą do nas nasi przyjaciele rozbraja ich swoim uśmiechem.Nie boi się ludzi,wszystkich zagaduje.Nie zły mamy z niej często ubaw:-)

    Mysia i Tusia

    #1392567

    kasiex

    Re: zlote dziecko:-)

    fajnie, że to napisałaś 🙂
    ja to samo mogę powiedzieć o moich obydwóch chłopakach 🙂
    są baaardzo radośni, pogodni, skłonni do kompromisów – na tyle, na ile może być dziecko 😉 i przede wszystkim suuuuuper się „dogadują”….
    nie wyobrażam sobie życia bez nich, powiem więcej… ja już nie pamiętam jak to było jak ich jeszcze z nami nie było

    Kasia,Kuba 01.03 i Borys 06.06

    #1392568

    kasia

    Re: zlote dziecko:-)

    Moja druga ciąża była planowana, chciałam, żeby między moimi dziećmi była mała różnica. Wyszło tak, ze różni je różnica 3 lat. W ciąży byłam niezwykle nerwowa. Ciężko mi było zapanować nad nerwami. Mąż twierdzi, że był to najgorszy okres w jego życiu.
    Ale jak urodziłam Malwinka okazała się bardzo spokojnym dzieckiem, niezwykle radosnym. Nawet obcy ludzie mówili o niej śmieszek.
    I muszę powiedzieć, że zajmowanie się nią, bardzo mnie uspokajało. Przy niej nerwy mi przechodziły i stawałam się spokojniejsza.
    Na dodatek moje dzieci się bardzo kochają, starszy syn od początku nie pokazywał zazdrości, bawi się z nią, opiekuje się nią. Patrzenie na nich to sama przyjemność i największy cud jaki mi się mógł przytrafić. Fajnie, że i Tobie tak się ułożyło, że macie taką małą pociechę, która wnosi tyle radości w Wasze życie.

    Pozdrawiamy

    #1392569

    beamama

    Re: zlote dziecko:-)

    Pozwolę sobie wkleić te słowa do tego wątku, pochodzą z bloga Gablysi i pięknie odzwierciedlają nasze uczucia :)))))

    „….Patrzę na moje dzieci, ich ciepłe ciałka, malutkie faldki, stópki ze ślicznymi paluszkami, czy rączki takie malutkie i delikatne, gdy ich dotykam, głaszczę, jakaś siłą wyciska mi łzy z oczu, a w miejscu gdzie mieszkają uczucia, czuję skurcz tak silny, ze aż boli. Myślę sobie, ze kiedyś będą miały swoje małe życia, swoje małe światy, swoje domy, pragnienia, marzenia, swoje dzieci. Tak trudno uwierzyć ,ze sa krwią z mej krwi, i cialem z mego ciała. Nie jestem przecież aż tak wyjątkowa, ze takie Cuda mogły być częścią mnie. Lecz sprawiły, ze stałam się już kimś zupełnie innym, kimś kim pragnełam być….. Matką……
    Najwspanialsza, najodpowiedzialniejsza, najjaśniejsza i najpiękniejsza rola jaką kiedykolwiek zagram, najdostojniejsza, i tak przesycona uczuciami, ze serce wyrywa się z piersi, by się unieść wysoko, szybować w górze…. bo jakże mogloby tu zostać, na ziemi, gdy to jest to czego szukało całe życie……pokochało sens i przesłanie każdej cięzkiej chwili, każdej minuty długiego oczekiwania….. przepełnione wdzięcznością, spełnieniem, uniesieniem, miłością, dla jakiej nie ma słów…..
    Moje serce…
    Serce matki…. ”



    #1392570

    kotus

    Re: zlote dziecko:-)

    Kiedy się patrzy na Patrysia to z oczu widać,że jest dobrym braciszkiem.Poszukuje takich dobrych mężów dla moich córek:-))

    Mysia i Tusia

    #1392571

    kotus

    Re: zlote dziecko:-)

    Becia pięknie to opisałaś :-)))

    Mysia i Tusia

    #1392572

    viking

    Re: zlote dziecko:-)

    Pięknie napisane

    Kinia

    #1392573

    Anonim

    Re: zlote dziecko:-)

    ja też pochwalę moje Maluchy za to, że patrząc na nie codziennie żałuję, że nie pamiętam swojego tak wczesnego dzieciństwa- bo to taki cudny czas odkrywania nowego, zadziwienia światem, przepełnienia miłością do bliskich, p;ewnością że białe to białe a czarne to czarne- aż im zazdroszczę:)

    Dobrze, że jesteście:)

    Jaś(11.03), Igusia(02.05), Pawełek(31.12.06)



    #1392574

    beamama

    Re: zlote dziecko:-)

    To nie ja Marzenko, ja tak pięknie nie umiem 😉
    To Gablysia…….

    #1392575

    kotus

    Re: zlote dziecko:-)

    To Ty z czegoś zerżnęłaś??:-))

    Mysia 8.07.05



    #1392576

    kasia

    Re: zlote dziecko:-)

    Dobra, jak dorosną to pogadamy

    #1392577

    adonay

    Re: zlote dziecko:-)

    BARDZO PIEKNY,MADRY,PELEN MILOSCI TEKST!!!super,ze go przytoczylas.


    paulina szymon lidia

    #1392578

    Anonim

    Re: zlote dziecko:-)

    czy Ty przypadkiem nie mieszkasz obok mnie? w pobliżu jest rodzina z dzieckiem około rocznym które śmieje się w głos ile razy je spotykamy – chyba zaczepia tak radośnie Milenkę nigdy nie widziałam takiej entuzjastycznej reakcji u dziecka na widok obcych…zwykle to zaciekawienie, lekki uśmiech, wyciągnięta rączka z paluszkiem a tu Entuzjazm przez duże „E”

    W.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close