Zły tata?

Witam. Jako, że jest to mój pierwszy post pragnę się serdecznie przywitać z użytkownikami forum.

Zacznę od tego, że mam 25 lat ale moim zdaniem nie jestem kompletnie przygotowany na to co mnie czeka wkrótce(a przynajmniej nie byłem jeszcze miesiąc temu). Nie czuję się odpowiedzialny (mimo, że czasami się staram), nie czuje się emocjonalnie dojrzały (zachowuje się czasami jak nastolatek), do tej pory ceniłem sobie swobodę (w sensie wieczorne wypady z kumplami na piwko). Miesiąc temu dowiedzieliśmy się z dziewczyną, że będziemy mieli dziecko. Wiadomość ta spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Mimo wszystko postanowiłem się ogarnąć. Znalazłem dodatkową pracę na 1/2 etatu przez co od poniedziałku do piątku pracuję w jednej firmie od 7 do 15, a w drugiej od 16 do 20. W sobotę dorabiam sobie w firmie podstawowej pracując od 6 do 15. Po powrocie do domu gdzie mieszkam jeszcze z rodzicami mam niesamowitego doła. Nie mogę liczyć na wsparcie rodziców, którzy po prostu uważają, że jest to mój problem (wiem jest to chore ale tak po prostu jest). Rodzice dziewczyny uważają, że to ja ją skrzywdziłem i całą winę kierują ku mojej osobie przy czym również nie możemy liczyć na wsparcie z ich strony. Jedyne z kim normalnie mogę porozmawiać to właśnie Żanetą (moja dziewczyna) ale w tym wszystkim jesteśmy zdani tylko i wyłącznie na siebie. Zaczynam się po prostu tego wszystkiego bać. Nie radzę sobie z tym wszystkim i nie mam zielonego pojęcia co dalej mam robić. W ciągu kilku tygodni zmieniłem się w całkowicie innego chłopaka. Zacząłem się cieszyć z tego, że zostanę ojcem ale to wszystko mnie przytłacza już na samym początku. Nie chcę rozmawiać o tym z dziewczyną ponieważ nie chcę bez sensownie jej zamartwiać. Przy niej staram się nie okazywać tego, że zaczyna brakować mi sił. Chciałbym wiedzieć, czy ktoś miał podobnie jak ja i jeśli tak to jak sobie z tym poradził. Nie mam z kim na ten temat porozmawiać dlatego zdecydowałem się napisać temat na tym forum. Proszę o każdą sugestię, każdą poradę, a nawet na słowa otuchy bo takowych również mi brakuje. Może i temat wygląda tak jakbym się żalił (może w taki sposób staram się jakkolwiek odreagować) ale ja naprawdę chciałbym być dobry ojcem.

4 odpowiedzi na pytanie: Zły tata?

cypriann2014-01-22 19:35:36

Sam fakt, że szukasz wsparcia i rady świadczy o Twojej dojrzałości. Mój mąż, pomimo planowanej ciąży (mąż miał 31 lat jak urodziła się córa) nie umiał się określić, bardzo chciał dziecka ale czy będzie gotowy być ojcem… mówił, że okaże się w praktyce. I tak się stało, uczyliśmy się oboje, nie raz na błędach i okazało się, że to on lepiej wczuł się w rolę taty niż jaj mamy:)
Masz prawo czuć się zaskoczony, życie się zmieni, ale ten szkrab w nie wniesie coś o czym jeszcze nie wiesz…miłość której nie jesteś w stanie pojąć, bezgraniczna, bezinteresowna…tak kocha tylko rodzic.
Wasi rodzice muszą się oswoić z sytuacją i z czasem im to przyjdzie.
Ważne, że macie siebie:), piszesz, że nie chcesz zamartwiać dziewczyny, ale szczera rozmowa o obawach, ale też radościach tylko Was do siebie zbliży.
Pozdrawiam i życzę spokojnej ciąży i cudnego maluszka:)

nadu2014-01-23 11:12:19

Dasz radę 🙂 Chcieć to móc. Wiele par jest na początku bez wsparcia, a potem doskonale dają sobie radę. Trzymam kciuki 🙂

svcius2014-01-23 19:06:10

Dzisiaj pierwszy raz słyszałem bicie serca 😉 niezapomniana chwila 😀 Wszystkie problemy zeszły dzisiaj na drugi plan 😉 to było cudowne przeżycie 😉 😉 😉

anja06072014-01-23 23:13:33

Hej 🙂

Na początku GRATULUJĘ 🙂

No i nos do góry!! Skoro nieplanowaliście ciąży to nic złego,że na początku Cię to przygniotło.Wiadomo teraz wszystko się zmieni,życie będzie wyglądało inaczej ale to wciąż Twoje życie te stare i te nowo poczęte-za które jesteś odpowiedzialny 🙂 Strach przed nieznanym też jest normalny.Chyba każdy się boi…:Hmmm…: W końcu czeka nas nowa rola…Odpowiedzialność za tego małego bezbronnego człowieka.Ja też się bałam mimo,że czekałam na swoją córkę 5 lat,5 długich lat gdzie moje życie kręciło się głównie wokół tego kiedy zajdę w ciążę.A jak się udało to po fali radości przyszedł lęk i strach.Czy damy radę,czy będziemy dobrymi rodzicami,czy nie jest za wcześnie-my za młodzi czy brakiem doświadczenia nie zrobimy temu maleństwu krzywdy… Nie raz z mężem o tym rozmawialiśmy,zastanawialiśmy się jak będzie wyglądało nasze życie,że przecież wszystko się zmieni 😀 Myślę,że każdy ma takie obawy stojąc przed tą nową życiową rolą tylko nie każdy o tym mówi,nie każdy chce,nie każdy umie.
Potem wszystkie umiejętności przychodzą same nie wiadomo skąd jakbyśmy byli stworzeni by być rodzicem 🙂
Bo przecież po to jesteśmy 🙂 🙂

Doczytałam o radości jaką sprawiło Ci pierwsze spotkanie z fasoleczką 🙂 z każdym dniem i z każdym takim spotkaniem będziesz kochał ją coraz bardziej i będziesz pewniejszy w tym,że dobrze się stało aż wreszcie nie będziesz mógł się doczekać Waszego spotkania i odliczał dni do porodu ( przed którym z czasem też przyjdzie mega strach :Hyhy: )

Znasz odpowiedź na pytanie: Zły tata??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Szkolniaki
Zabawki edukacyjne
Mam zamiar swojemu 11letniemu dziecku kupić taką zabawkę edukacyjną[reklama]myślicie, że to dobry pomysł?
Czytaj dalej
STRATA DZIECKA
Badanie kobiet - proszę o pomoc
Witam, Jestem studentką V roku psychologii i poszukuję do udziału w badaniach kobiet, które doświadczyły samoistnego poronienia. Każdą z Pań, która podjęłaby się wzięcia udziału w badaniach odsyłam na stronę internetową,
Czytaj dalej