zły wpływ rówieśników

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #115831

    daras

    Witam
    Nasza córeczka (6 lat) rozpoczęła edukację w zerówce. Niestety razem z nią przeszła z przedszkola jej ulubiona koleżanka. Niestety ? ponieważ owa koleżanka ma bardzo zły wpływ na naszą córkę. Nie zamierzam oceniać koleżanki, bo nie ma dzieci idealnych, jednak jest to stwierdzony fakt, że kiedy nasza córka ?bawi? się razem z ową koleżanką, to zawsze są jakieś problemy. Wychowawcy przedszkolni, jak również postronne osoby, jednogłośnie mówią, że nasza córka tylko wtedy nie właściwie się zachowuje kiedy jest z ową koleżanką, natomiast z innymi dziećmi bawi się bez konfliktów i negatywnego zachowania. Zauważono również, że nasza córka jest pod bezkrytycznym wpływem owej koleżanki, od której przynosi do domu negatywne nawyki i zachowania. Próbowaliśmy zabronić naszej córce bawić się z ową koleżanką ? skończyło się to niemal depresją spowodowaną rozłąką. Nasza córka miewa manię niższości wobec tej koleżanki, w związku z tym próbujemy wzmocnić ją stosownymi pochwałami. Póki co niewiele to pomaga.
    Może Wy mieliście podobne problemy. Ciekaw jestem jak je rozwiązujecie?
    Pozdrawiam

    #5365466

    antosia72

    Zabronić dziecku kontaktu z innym dzieckiem raczej się nie da. Jeśli dziecko ma manię niższości, obawiam, że się na niewiele się zda tłumaczenie, że jest piękne, mądre, kochane, bo to zawsze i wszędzie musimy powtarzać, a nie tylko z racji obecnego problemu.
    Poza tym, moja siostra miała podobny problem. Może nie wiązało się to ze złym zachowaniem, ale często przychodziła i opowiadała, że koleżanki w przedszkolu mówią, że mają jakąś tam zabawkę, której ona sama nie ma, że czuje się gorsza i głupsza. Że jak przynosi coś fajnego to zaraz ktoś to zabierze, bo chce się tym bawić a swojej zabawki nie przynosi. Trzeba było jej tłumaczyć, że często to co dzieci mówią jest nieprawdą, akurat ta jej koleżanka pochodziła z biedniejszej rodziny i to był ewidentny wymysł, że ma tyyyle zabawek, bo dziecko pierwszy raz w MC Donalds było w wieku 7 lat. To trzeba gadać i gadać. Albo ewentualnie zmienić dziecku przedszkole… Zawsze możecie skorzystać z porady psychologa.



    #5365467

    qr-chuck

    Zamieszczone przez antosia72
    akurat ta jej koleżanka pochodziła z biedniejszej rodziny i to był ewidentny wymysł, że ma tyyyle zabawek, bo dziecko pierwszy raz w MC Donalds było w wieku 7 lat.

    Moje dzieci mają 8 i 5 lat.
    W Mc Donalds jeszcze nie były.
    Jesteśmy bardzo biedni :Hmmm…:?

    #5365468

    lilavati

    Zamieszczone przez kurczak
    Moje dzieci mają 8 i 5 lat.
    W Mc Donalds jeszcze nie były.
    Jesteśmy bardzo biedni :Hmmm…:?

    Bardzo, bardzo:Hyhy:
    Jakie moje dziecko miało niespotykane szczęście w te wakacje 😉 , jako ponad 8 latek, wracając z obozu sportowego po raz pierwszy w życiu został zawieziony przez organizatorów do McDonalds – ma to jeszcze więcej plusów – młodsze dziecko też chce jechac w przyszłym roku na obóz bo pojedzie do McD

    #5365469

    qr-chuck

    Zamieszczone przez lilavati
    Bardzo, bardzo:Hyhy:
    Jakie moje dziecko miało niespotykane szczęście w te wakacje 😉 , jako ponad 8 latek, wracając z obozu sportowego po raz pierwszy w życiu został zawieziony przez organizatorów do McDonalds – ma to jeszcze więcej plusów – młodsze dziecko też chce jechac w przyszłym roku na obóz bo pojedzie do McD

    Moje twierdzą że nie chcą…

    Jakoś im natłukłam, że tam jest paskudne żarcie (szczerze tak myślę, mnie tam nie smakuje) i chyba (jeszcze ;)) wierzą, a do tego w zeszłym roku znajomy wiózł kiedyś Asię i kupił jej lody w MC Drive. Traf chciał, że w tym dniu podłapała jakiegoś rota… Ale Asia twierdzi, że to na pewno lody z McD i ona omija szerokim łukiem :Rogaty:! A że jest autorytetem dla młodego to on też :D.

    Zabawki z McD znosi mi regularnie znajoma z pracy 🙂

    #5365470

    ewike

    Lila, Kurczaku myślałam, że tylko my nie zabieramy! I dodam, że jak zapisałam w tym roku na wycieczkę wakacyjną z miasta to uznano, że właśnie tam będzie najskuteczniej nakarmić dzieci. Spodziewałam się entuzjazmu ze strony moich dzieci, ale gdzie tam raczej byli niechętni, skończyło się na lodach.



    #5365471

    nunak

    od maleńkości pokazywac dzieciakom film Suoer Size Me
    o McDonaldzie ……

    lub ewentulanie przechodząc, przejeżdżając obok walić delikwenta w głowę
    w końcu skojarzy walenie w głowe z McShitem i będzie git…..;)

    moje do pewnego momentu nie jadały i nie lubiły…..

    któregoś razu jak D już była świaodoma bardziej w podróży korzystaliśmy z usług Mc………………….

    polubiła :Niepewny:
    młodsze również

    powiem więcej – mam gorzej bo codziennie przejeżdżamy koło Mc….. mam koło domu…….

    ale to tak off- owo napisałam bo nie w temacie….

    #5365472

    daras

    zły wpływ rówieśników

    Bardzo proszę o powrót do tematu.
    Nie chodzi tu o różnicę w zamożności dzieci. Jak również mania niższości nie jest tu wiodącym problemem. Problem polega tu na fascynacji mojej córki względem koleżanki, która ma duże zdolności w manipulowaniu innymi dziećmi.

    #5365473

    kaktus

    Ograniczyć kontakt, nie zabraniając go. Możliwie zminimalizować czas spędzany w przedszkolu organizując jednocześnie alternatywne środowisko – gdzie dziecko pozna inne dzieci, inne aktywności i najlepiej by miało sukces w tym – mierzony satysfakcją i zadowoleniem z postępów, a nie obiektywnymi nagrodami.
    Jakiś zespół taneczny, chórek, szkółka pływania, sztuki walki cokolwiek….

    my może nie mamy takiego problemu, ale jestem na takie relacje bardzo wyczulona. Moja 6 latka nadal liczy się z moim zdaniem i oceną danego zachowania. To ona potrafi powiedzieć koleżance ( nie pouczając jak mniemam z jej relacji;)) , że takie zachowanie nie jest ok, bo np ktoś się czuje niefajnie w takiej sytuacji…albo czy chciałabyś by Tobie ktoś tak zrobił…

    #5365474

    dezii

    Skoro pani nauczycielka zauwazyła że złe zachowanie wynika z kontaktu obu dziewczynek niech je rozdzieli w zabawach. Poproś w zerówce wychowawce aby córka miala ograniczony kontakt z dziewczynka. a corce na kłaśc do głowy że nie może robic wszystkiego co jej kolezanki podpowiedza – z czasem podziała i zrozumie. A do tego czasu dużo rozmawiać, że zachowanie które przynosi do domu jest złe i nie tolerujesz takiego sposobu bycia.

    niestety nasze dzieci zaczynają życie w społeczeństwie i dużo od niego wynosza zarówno złego jak i dobrego – i nasza w tym głowa aby pokazać im co jest dobre a co złe a dziecko i tak zrobi jak bedzie chciało :Fiu fiu:



    #5365475

    qr-chuck

    Zamieszczone przez daras
    Problem polega tu na fascynacji mojej córki względem koleżanki, która ma duże zdolności w manipulowaniu innymi dziećmi.

    Przyznam szczerze, że nie do końca Cię rozumiem…

    Ja tu widzę inny problem, a mianowicie złe zachowanie córki.

    Ja to rozwiązuję w ten sposób, że mówię, że to i to mi się nie podoba.
    Jak widzę, że pewne zachowania są inspirowane działaniem innych dzieci reaguję w stylu: nie obchodzi mnie, że K robi tak i tak, to nie jest mój syn. Proszę, żebyś TY tak nie robił.
    To oczywiście w skrócie.
    Uważam, że nie jestem w stanie kontrolować co wynika z pomysłu moich dzieci a co z namowy innych…
    Jak coś dzieje się pod moim dachem to mówię, że nie życzę sobie takiego zachowania U MNIE (przykład z ostatniego tygodnia: do córki przyszła koleżanka. Młody wszedł do nich a wtedy koleżanka córki nakrzyczała na niego, że ma wyjść. Poszłam i powiedziałam, że akurat tak się składa, że syn tu mieszka i ma prawo wchodzić gdzie mu się podoba i nie życzę sobie, żeby ktoś na niego krzyczał. Mogą go co najwyżej poprosić, żeby im w danej chwili nie przeszkadzał.)
    Oczywiście nie jest idealnie i dzieci nie zawsze mnie słuchają, ale mam nadzieję, że coś do nich dotrze i będą w stanie same decydować jakie zachowanie jest dopuszczalne a jakie nie…

    #5365476

    qr-chuck

    Zamieszczone przez Nunak
    od maleńkości pokazywac dzieciakom film Suoer Size Me
    o McDonaldzie ……

    lub ewentulanie przechodząc, przejeżdżając obok walić delikwenta w głowę
    w końcu skojarzy walenie w głowe z McShitem i będzie git…..;)

    Jak Asia była mała to co przejeżdżaliśmy koła McD (mamy niedaleko i jeszcze zawsze tam stajemy na światłach) to mąż powtarzał, że tu dają śmieci do jedzenia (był pod wrażeniem Super Size Me)… Potem zgodnie z córką robili: BLEEEE :Wstyd:
    Potem im zabroniłam – syn już się tak nie nauczył robić… A może niesłusznie zabroniłam :Hmmm…:



    #5365477

    shonwhite

    ciężko poradzić, dziecko samo musi się przekonać co jest złe a co nie, ciężko to w jakikolwiek sposób nauczyć, gdyż dziecko samo musi się o tym przekonać,

    #5365478

    betrisa

    to drugie dziecko takie złe? 5, 6 latek ? Może warto skontaktować się z mamą dziewczynki i razem gdzieś się spotykać i wtedy wypracować pewne rzeczy wspólnie. Ja tu widzę nie winę tejże dziewczynki. To twoja córka ma problem. Takie dzieci w starszym wieku padają ofiarami ataków rówieśników. Może jakaś socjoterapia? Wiele placówek ma takie zajęcia. Dobre dla dzieci, które mają problemy w kontaktach z rówieśnikami.

    #5365479

    sylwiass81

    A może to tylko taki okres przejściowy? Często dziecko które nie miało wcześniej takiej sytuacji, nie wie jak się zachować, ale po to jest w takim środowisku aby jak najwięcej się nauczyć. Ja bym tylko starała się zbadać czy wszystko jest tam dobrze zorganizowane i poczekać.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close